Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 492 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 32, 33, 34, 35, 36  
Autor Wiadomość
dsk121
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 23 mar 2017, o 10:21 
Offline
200p
200p
Postów: 408
Skąd: wwa

 0 szt.
ewelkacha88 napisał(a):
dsk121 podobno koty nie znoszą zapachu octu . Możesz też kupić gotowy zapachowy odstraszacz a najlepiej kup psa :wink: .

Pies odpada niestety:)
Ocet rozlewać na trawę trochę słabo.
Odstraszacze ponoć nie działają :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Koty a uprawy parapetowe
PostNapisane: 19 sty 2018, o 11:23 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 508
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Witam wszystkich :). U mnie w tym roku znowu zatrzęsienie odmian- jak dla mnie. To aż 29... Ale mam kłopot. Tradycyjnie co roku jak u każdego sieję pomidorki i trzymam na parapecie. Ale w tym roku mam dwa koty- niesforne ;:219 . To znajdki przybyłe do mnie jako chore maluchy i są po zabiegach itp. dopiero wiosną wyjdą pierwszy raz na dwór- i tu moje pytanie...czy jest jakiś sposób by przymocować kuwety pomidorów do parapetu? Głowie się i ni czorta nie mogę sobie tego wyobrazić ;:218 . A rok bez uprawy swoich pomidorków, to dla mnie rok stracony ;:185

I jeszcze jedno pytanie- czy tyczki bambusowe o sr.12-15mm będą dobre do palikowania pomidorków w gruncie?

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
BobejGS
 Tytuł: Re: Wszystko o pomidorach cz. 14
PostNapisane: 19 sty 2018, o 11:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10672
Skąd: Grzybno Wlkp

 1 szt.
A jakie masz parapety? Jakie te kuwety masz? Jakieś foto pogladowe by pomogło w przemyśleniu. Też mam od pół roku kota i to strasznego psikusa, także mam ten sam problem. ;:173


Zna ktoś odmiane Nicholaus? Jakoś nie mogę znaleźć. :)

_________________
Pozdrawiam BŁAŻEJ
Jak uprawiać dyniowe giganty
BobejGS- Walka z przeciwnościami, czyli warzywnik Błażeja cz.1, cz.2, cz.3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
beti_h
 Tytuł: Re: Wszystko o pomidorach cz. 14
PostNapisane: 19 sty 2018, o 14:02 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 215
Skąd: Zachodniopomorskie Szczecin

 więcej niż 1 szt.
Ja zastawiam cały parapet, tak żeby kot nie miał miejsca żeby wskoczyć. :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sawka
 Tytuł: Re: Wszystko o pomidorach cz. 14
PostNapisane: 19 sty 2018, o 15:59 
Offline
500p
500p
Postów: 822
Skąd: pomorskie

 więcej niż 1 szt.
Kota można pryskać wodą (ostrym strumieniem ze spryskiwacza) kiedy będzie podchodził do parapetu. Jeśli jest inteligentny to się odczepi ...

_________________
Pozdrawiam. Sławka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Teresa Pszczola
 Tytuł: Re: Wszystko o pomidorach cz. 14
PostNapisane: 19 sty 2018, o 16:26 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 529

 0 szt.
Moja kota ma wydzielony kawałek parapetu i tylko tam siada. Bo to jest jej punkt obserwacyjny.
Na parapecie zewnętrznym sypię słonecznik i przylatują sikorki. Ubaw po pachy, a rozsada bezpieczna! ;:306


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
magritte80
 Tytuł: Re: Koty w uprawach parapetowych
PostNapisane: 19 sty 2018, o 20:08 
Offline
100p
100p
Postów: 104
Skąd: Nisko, Tychy

 0 szt.
Ja też będę siała pomidorki, nie wyobrażam sobie lata bez nich a mam dwa koty. Jeden starszy więc już leniwy i nie biega po parapetach, raczej przebywa w ogrodzie a w domu więcej śpi, ale młody pręgowany oczywiście mega ciekawy. Wysadził mi ostatnio malutką begonię z doniczki, sadzonkę którą odcięłam jesienią na szczepkę. Po prostu podważył łapką i siup, szczepka na zewnątrz... :)

Moja rada jest taka. Trzeba wybrać taki parapet, żeby nie było żadnych stołków pod nim lub szafek żeby to utrudniło skoki na parapet i ja zakryję szczelnie krótką firanką boki parapetów. Zawinę ją do środka parapetu. Jeśli ktoś ma możliwość można wybrać pokój w którym są drzwi, żeby je można zamknąć. Można postawić szklankę z odrobiną octu na rogach parapetu, koty nie lubią tego zapachu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MENA515
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 19 sty 2018, o 20:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 508
Skąd: Skierniewice

 więcej niż 1 szt.
Parapet zwykły, głębokość ok 35 cm. Większość na wys 1metra a inne ok 130 cm. Kuwety czyli po prostu wielodoniczki. Kotka jest tak sprytna, że wysoki parapet pokonuje jednym susem. Grzebie w doniczkach mimo że ją straszę gazetą i martwię się co to będzie...

_________________
Życie, to jedna wielka przygoda.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
klarag
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 20 sty 2018, o 11:04 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 750

 0 szt.
Na każdego kota inna metoda. Mój na pryskanie wodą radził sobie tak, że zamykał oczy, za to liście geranium omijał szerokim łukiem. Czytałam kiedyś o skórkach cytryny- też to nic nie dało bo kocica uznała je za najlepszą zabawkę na świecie i wydlubywala je z doniczek z wielkim zapałem.

_________________
Ogród pełen pięknych kwiatów i roślin- to marzenie, które zamierzam spełnić
A w planach był tylko trawnik...
Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
3 KOTY
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 20 sty 2018, o 13:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1041
Skąd: Tarnów

 1 szt.
Zabranianie i utrudniony dostęp może spowodować jeszcze większą ciekawość. Jeżeli jest jakiś parapet, którym nie były zainteresowane to jest szansa. Staraj się zrobić to tak, żeby nie zauważyły, że coś się zmieniło.
Powodzenia!
U mnie jedna kotka interesowała się rozsadą kiedy ta miała już 5-10 cm. Nie wykopywała jej ,na to była zbyt kulturalna i dobrze wychowana ;:170 - jedynie urządzała tam sobie drzemkę, co przy 6 kg .........

_________________
Marta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 20 sty 2018, o 13:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1787
Skąd: Krk/BB

 0 szt.
Na doniczki są specjalne kratki,można też pokusić się o zakrycie ziemi podstawką.
U mnie problem tylko był jak moja kotka była maluteńka,ale odpowiedni 'plac zabaw' w domu załatwił sprawę. Polecam też siatkowanie okien i balkonòw - na siatce można podwiesić kwiaty,a kot ma dodatkową frajdę z wyglądania.

Co do kotòw na działce to myślę,że niektórzy trochę zbyt dramatyzują. Jakie znowu zarazy? Ludzie,no co wy,tak samo wam wchodzą na działce dzikie jeże,ptaki,kuny.
U mnie są stada dzikich kotòw i mają swoją strefę,drzewka osłoniłam od dołu rurkami pcv żeby nie drapały i hulaj dusza. Swojego czasu miałam tych kotòw 20 i nigdy nie mam tak jak piszecie - żeby działka była doszczętnie zasr..... i poryta. To chyba nie kot a jakieś inne gorsze zwierzę.
Tak btw jeśli się boicie tych sławnych 'zaraz' od kotòw to można je zgłosić do najbliźszego oddziału toz i zwròcić się o opiekę weterynaryjną, my wszystkie koty mamy wykastrowane,odrobaczone i zaszczepione właśnie dzięki takim akcjom.

_________________
Majki amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)
Parapecik


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krysp50
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 20 sty 2018, o 22:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 572
Skąd: Wielkopolska

 1 szt.
Na parapecie przed doniczkami jest położona bokiem drabinka do roślin i to chyba chroni skutecznie bo koty mimo chęci nie wskakują. Kiedyś - przy rozsadach - to akurat kupione na działkę "płotki" pełniły skuteczną funkcję ochronną.
Nie mam problemu - odpukać - bo kotki zostały zaadaptowane z działki, gdy parapety były już pełne doniczek. Musi im wystarczyć balkon oraz mini parapet w łazience i na razie w tym temacie dogadujemy się /3 lata/. W kilku miejscach w domu w pojemniczkach pełniących funkcję mini doniczek, są kępki zielistki do podgryzania /w wodzie/. Przez to nie interesują ich inne rośliny.
Działkę mam bardzo długo i żyjące dzikie koty też. Nigdy nie zauważyłam aby niszczyły cokolwiek. Mam więcej korzyści z ich obecności: brak kretów, nornic i myszek.

_________________
Pozdrawiam Krystyna


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agrokasia
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 14 lut 2018, o 19:21 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 501
Skąd: Warszawa

 0 szt.
Widziałam jak kot złapał kreta, który był w kopcu! Na coś się kot przydaje...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bigs
 Tytuł: Re: Koty kontra rośliny
PostNapisane: 23 lut 2018, o 21:02 
Offline
100p
100p
Postów: 139
Skąd: lubelskie

 więcej niż 1 szt.
Moja kotka już większych szkód nie robi w kwiatach, ale lubi podjadać bambusy.
Otwarcie drzwi, szuflad i drzwi przesuwnych w szafie to dla niej nie problem. Ma też ciągotki do banknotów. Gdyby ją zanieść do banku ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 492 ]  Idź do strony nr...        1 ... 32, 33, 34, 35, 36  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: andrzejm1954, Google [Bot] i 27 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *