Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 107 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  
Autor Wiadomość
X-A-9
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 26 maja 2010, o 17:32 
Offline
---
Postów: 2039

 ---
W ostatnim wydaniu jednego z magazynów ogrodniczych pisze że substancja wprowadzana do pnia nie jest dobrą metodą. Jednak zauważono że sikory zaczęły interesować się szrotówkiem, kasztanowiec czerwony jest bardziej odporny na tego szkodnika.


Góra   
  Zobacz profil      
 
adam84
 Tytuł: Chory kasztanowiec -co robic, jak ratować ?
PostNapisane: 7 cze 2010, o 09:45 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam cos złego zaczyna dziac sie z moim kasztanem. Odkad pamietam co roku coś go atakuje i liscie sa nadzwyczaj szybko uschniete i brazowe.

Poczytałem troszke u dobrego wujka GOOGLE i podejrzewam -> SZROTÓWEK KASZTANOWCOWIACZEK i CZEKOLADOWA PLAMISTOŚĆ, niestety lichy ze mnie ogrodnik wiec nie potrafie tego rozróżnic a moze to coś innego?. Prosze o pomoc i jak z tym walczyc ??? POZDRAWIAM

Obrazek


Obrazek

Obrazek


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
raistand
 Tytuł: Re: Chory kasztanowiec -co robic, jak ratować ?
PostNapisane: 7 cze 2010, o 09:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2504
Skąd: Opole

 1 szt.
O szrotówku masz np tutaj

No i zajrzyj tu

Z plamistością możesz walczyć chemicznie z tym motylkiem jest gorzej...

_________________
pozdrowienia, Andrzej
Moje zielone roślinki wokół domu... oraz kontynuacja...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Georginia
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 15 cze 2010, o 18:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6058
Skąd: Sochaczew

 więcej niż 1
Ja swojego kasztanowca uratowałam stosując śr.na stonkę APACZ.Nie pamiętam ile jest w opakowaniu ale kosztuje 47 zł.Stosuję raz na 3 lata .Rozcieńczam tą ilość w 10l wody/ konewka/ wykopuje małe dołki wzdłuż korzeni w obrębie korony i wlewam ten lek do dołków.Dolewam w każdy dołek wody,zasypuje.Następnie porządnie podlewam wodą.W tym roku zastosowałam to już drugi raz.Oczywiście opadłe liście również grabię i palę na wszelki wypadek gdyby jakiś robal się trafił.Tym bardziej że obok sąsiedzi nic w tym kierunku nie robią. Wcześniej był tak zaatakowany że w VIII nie miał liści a we IX kwitł po raz drugi.Teraz pięknie kwitnie i daje dużo cienia jest ozdobą bo rośnie obok domu.Pozdrawiam.Alicja.

_________________
Pozdrawiam Alicja.
Zapraszam do oglądania moich róż i ogrodu. Plan rabaty różanej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
markpm
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 4 lip 2010, o 16:43 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 287
Skąd: Olkusz / Małopolska

 ---
A jak działą środek Apacz?

_________________
Ogród: Coś z niczego


Góra   
  Zobacz profil      
 
zbysiu13
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 4 lip 2010, o 18:55 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Apacz... niezła armata.
http://www.arysta.pl/etykiety_minrol/APACZ_50_WG.pdf
Mam nadzieję, że Apacz wchodzi w obieg drzewa po przekwitnięciu kwiatów. Inaczej szkoda by było pszczół zapylających kwiaty.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Georginia
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 4 lip 2010, o 19:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6058
Skąd: Sochaczew

 więcej niż 1
Zbysiu 13.Myślisz że w pyłku kwiatowym kasztanowca mógłby znaleźć się ten środek w takim stężeniu że mogłoby to zaszkodzić owadom.Jestem daleka od tego aby szkodzić jakimkolwiek zwierzętom a już pszczołom w szczególności.Nawet po 2-3 latach od podania?Może ktoś znający się na rzeczy coś podpowie.Pozdrawiam.Alicja.

_________________
Pozdrawiam Alicja.
Zapraszam do oglądania moich róż i ogrodu. Plan rabaty różanej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
S_H_A_D
 Tytuł: Re: Mlody kasztanowiec ginie w oczach - prosze o pomoc!
PostNapisane: 12 sie 2011, o 19:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 676
Skąd: okolice Kielc

 ---
Witam, ja mam dokładnie ten sam problem:
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
stanlej87
 Tytuł: Re: Mlody kasztanowiec ginie w oczach - prosze o pomoc!
PostNapisane: 12 sie 2011, o 21:43 
Offline
50p
50p
Postów: 57

 1 szt.
te 2 ostatnie to raczej wynik suszy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
S_H_A_D
 Tytuł: Re: Mlody kasztanowiec ginie w oczach - prosze o pomoc!
PostNapisane: 13 sie 2011, o 08:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 676
Skąd: okolice Kielc

 ---
stanlej87 napisał(a):
te 2 ostatnie to raczej wynik suszy

No zdecydowanie nie :D Jeśli już coś to nadmiernej wilgoci. Wydaje mi się że będzie to czekoladowa plamistość, choć objawy może nie są książkowe, przede wszystkim nie widać jasnozielonych czy też żółtawych obrzeżeń, dookoła brązowych martwiczych plam. Takie same objawy były również w zeszłym roku, ale o zdecydowanie mniejszym nasileniu, teraz po obwitych opadach trwających prawie cały miesiąc objawy te strasznie się nasiliły, dlatego jestem zdania że to jakaś choroba grzybowa a najpospolitsza jest czekoladowa plamistość. Co ciekawe cierpią przede wszystkim liście na młodych tegorocznych przyrostach, liście wyrastające z zeszłorocznych gałązek są o 80% mniej zainfekowane. Widać to zresztą dokładnie na zdjęciach, górna część kasztanowca jest w zdecydowanie gorszej kondycji.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Evika
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 4 lis 2012, o 19:21 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 26
A takiego kasztanowca białego, zeżartego przez tego pasożyta, to czym najlepiej go nawozic żeby się mu lepiej żyło? Jakie gleby lubi kasztanowiec? i jakie lubi rośliny rosnące obok?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Georginia
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 4 lis 2012, o 20:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6058
Skąd: Sochaczew

 więcej niż 1
EVIKO, mój biały kasztanowiec rośnie na piasku bo taką ziemię mam w swoim ogrodzie.Nawozów żadnych mu nie daję ale wypuszczam pod niego wodę z dachu/przedłużyłam rynnę/.Zauważyłam że gdy ma sucho to zrzuca zawiązki kasztanów.Myślę też że nie należy sadzić obok niego innych krzewów czy drzew,bo ma płytko korzenie a poza tym musisz spod niego wygrabiać najpierw kasztany a potem suche liście i oczywiście spalić.Z czasem jeśli urośnie to będzie wielkie drzewo i trzeba go traktować jako soliter,pod nim nawet trawa słabo rośnie.Najważniejsze żeby go chronić przed szkodnikami .

Kasztanowiec

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Alicja.
Zapraszam do oglądania moich róż i ogrodu. Plan rabaty różanej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 4 lis 2012, o 21:41 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4923

 ---
To prawda kasztanowiec nie lubi sąsiedztwa.Będzie biedak słabo rósł taki mizerniał.Wybierając dla niego miejsce trzeba wziaść pod uwagę rozmiar i oczywiście nic nie sadzić na doczepkę.Sam w sobie pan i władca :lol:

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewelyna
 Tytuł: Re: Kasztanowce - czy jest nadzieja?
PostNapisane: 10 sty 2013, o 10:31 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 więcej niż 1
A co sadzicie o zakladaniu budek legowych dla sikorek ktore sobie jedza szrotoweczka?:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 107 ]  Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *