Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 46 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
ketjow
 Tytuł: Huba
PostNapisane: 15 mar 2009, o 20:23 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 146
Skąd: "KOPERNIKOWO" lub jak kto woli "KRZYŻAKOWO" lub "THORN"

 0 szt.
Na mojej starej jabłoni (złota renata) już z dwa lata temu pojawiły się w różnych miejscach jakieś ciemne zacieki. Dodatkowo na dwóch komarach gdzie wcześniej też były wycieki wyrosła duża huba. Czy można jakoś ratować to drzewo?


Góra   
  Zobacz profil      
 
maryann
 Tytuł:
PostNapisane: 16 mar 2009, o 09:25 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4090
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Huba hubie nierówna; zazwyczaj atakuje już martwe tkanki, ale niektóre drobnych rozmiarów owocniki należą do bardziej zjadliwych gatunków atakujących rośliny w sile wieku. Tak czy inaczej o ratunku nie słyszałem i zalecam czym szybszą eksmisję wraz z porażoną częścią rośliny. Zasmarowanie powierzchni cięcia emulsją z topsinem, w stosownym okresie oprysk. Jeśli to cenna odmiana- pobranie w następnym roku(najbnliższej zimy) zrazów i zaszczepienie ich na nowej roślinie.
Może pomolog lub pogotowie ogrodnicze coś dorzucą.

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
pomolog
 Tytuł:
PostNapisane: 16 mar 2009, o 10:02 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1890
Skąd: Wrocław

 1 szt.
W zasadzie trudno tu cokolwiek więcej powiedzieć, zważywszy na to, że nie widzimy drzewa i nie wiemy jaka jest jego rzeczywista kondycja. To prawda - owocniki grzybów pojawiają się w momencie, kiedy z drzewem jest już bardzo źle (przerastają obumierającą i rozpadającą się tkankę). I tak jak pisze maryann - huba hubie nierówna. Na drzewach owocowych spotykamy różne gatunki, z których najczęściej występujące to: huba pospolita (Fomes fomentarius), huba ogniowa (Phellinus igniarius) czy różnobarwna (Trametes versicolor) z charakterystycznymi smużkami przebarwień. Co robić w takiej sytuacji? Mój przedmówca wskazał właściwą drogę - ja jednak zastanawiam sie nad czym innym... Czy nie lepiej będzie - zamiast czekać do zimy - pobrać zrazy z oczkami już latem i przez okulizację odnowić nasadzenie. W razie niepowodzenia zawsze możesz w kolejnym roku odmianę zaszczepić. Jedno na pewno zrobić musisz - podjąć decyzję co dalej z drzewem. Nie wiem jak dokładnie przedstawia się sytuacja - ale jeżeli stan jest naprawdę zły, to w tym roku zrezygnowałbym z owoców i tak prowadził drzewo, żeby uzyskać możliwie dużo pędów do rozmnożeń (mówiąc inaczej - postawiłbym na wzrost wegetatywny).
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ketjow
 Tytuł:
PostNapisane: 16 mar 2009, o 12:53 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 146
Skąd: "KOPERNIKOWO" lub jak kto woli "KRZYŻAKOWO" lub "THORN"

 0 szt.
Jest to piękna jabłoń. Bardzo rozłożysta pod, którą latem z wielką przyjemnością można wypoczywać. Owocuje obficie co dwa lata. W tamtym roku bardzo wypadł rok obfitości więc w tym będzie raczej marnie. Ważniejsze jednak od owocowania jest jej urok dlatego bardzo by mi zależało na odratowaniu jej. Zgadzam sie z kolegami że "infekcja" nastąpiła po częściowej obumarciu. Przyczyną tego mogło być źle dobrana dawka oprysków (miedzianem) przed dwoma laty.
Co może się stać jeśli ten proces dalej się będzie poszerzał?
Czy głębokie wyskrobanie zakażonych miejsc + ewentualna chemia może pomóc?
A może w ostateczności pozbyć się zaatakowanychy konarów?


Góra   
  Zobacz profil      
 
Suszek
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 16 lis 2013, o 19:39 
Offline
100p
100p
Postów: 117
Skąd: Żyrardów

 1 szt.
Mam problem z jabłonią Papierówką. Jabłoń jest stara sadził ją jeszcze mój dziadek. Myślę, że może mieć ponad 30 lat. W zeszłym roku na jednym z konarów zauważyłem grzyby huby. Konar ścięliśmy ale chyba za mało i w tym roku huba wróciła. Obecnie wygląda to jak na zdjęciu. Pytanie brzmi, jak ratować drzewo:
-ciąć dalej - ale ile?
- pryskać czymś albo smarować (przy okazji jesiennych oprysków przeciągnąłem jabłoń miedzianem, acz domyślam się że to może nic nie dać)?
-wycinać hubę i zasmarowywać czymś?

bo domyślam się, że drzewo z hubą na dłuższą metę prowadzi do śmierci drzewa :(

http://imageshack.us/a/img708/6756/gs6z.jpg

-- 16 lis 2013, o 19:42 --

ps. przepraszam że ta fotka tak duża, ale pierwszy raz dodaję i po pół godzinie cieszę się, że w ogóle się udało (przez chwilę myślałem, że zwątpię:))

Fotkę podmieniam na link do niej.
Naprawdę była za duża. :lol:
bab...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryann
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 20 lis 2013, o 13:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4090
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Najprawdopodobniej cały pień już widzi się w krainie wiecznych ogni... Jedyny ratunek, to nowa papierówka. viewtopic.php?f=34&t=57215

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
robertP2
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 20 lis 2013, o 15:35 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4849

 0 szt.
Pozamiatane już. Grzyb opanował praktycznie całe drzewo. Jedynie pozostaje jak wyżej napisał Maryann szczepienie . Ja mam to samo z wiśnią

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Suszek
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 21 lis 2013, o 00:47 
Offline
100p
100p
Postów: 117
Skąd: Żyrardów

 1 szt.
Ojoj... Nie da się/nie ma sensu wycinać poniżej tego grzyba? Dwa konary (bo jak widać chyba, to drzewo dość pokracznie rośnie) te na drugim planie wychodzą poniżej tego miejsca. plus może i by się udało ten główny pień jakoś "po skosie" uciąć.
Papierówki jako samego jabłka może i nie byłoby szkoda bo umiarkowanie dobra, ale a) drzewo po dziadku (jedno z dwóch które się ostały na ten moment) b) drzewa szkoda ;:145 .
Jeśli już ma umrzeć to czy jest sens wycinać, czy nie lepiej niech jeszcze pobędzie i sama dokona żywota (konkretnie czy czymś to grozi)?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryann
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 21 lis 2013, o 15:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4090
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Możesz wycinać po kawałku, ale natychmiast po ukazaniu się owocników(kapeluszy). Pozostawienie pnia w takiej fazie grzyba niesie ryzyko graniczące z pewnością zarażania kolejnych drzew; a jak widzisz jest to może nie częsta, ale śmiertelna przypadłość.

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Suszek
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 21 lis 2013, o 21:43 
Offline
100p
100p
Postów: 117
Skąd: Żyrardów

 1 szt.
Ok, rozumiem, choć ciężko mi to przychodzi...

Dwa pytania:

1.) Można z wycinką zaczekać do wiosny czy powinienem działać natychmiast?

2) Czy z takiego drzewka (tzn. dotkniętego hubą) można pobrać coś do przeszczepienia (chodzi o to żeby dziadkowa papierówka miała szanse na reinkarnacje :))?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Suszek
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 21 lis 2013, o 23:24 
Offline
100p
100p
Postów: 117
Skąd: Żyrardów

 1 szt.
A jak rozumem (lepiej późno niż wcale, prawda) trzecia opcja to:

3) wycinać huby z założeniem, że to opóźni nieuniknione czyli koniec żywota papierówki

Bo jak ją zostawię tak jak jest do wiosny to ryzykuje życiem i zdrowiem innych drzewek. Ale generalnie mogę wyciąć drzewo albo wycinać huby i później wyciąć drzewo (co jest nieuniknione)

Czy to wycinanie rozumiesz jako wycinanie z fragmentem kory czy po całości tzn ucinanie pnia poniżej owocników. Pewnie to głupie o co teraz zapytam, ale czy robiąc to teraz (przed zimą) nie zaszkodzę jej jeszcze bardziej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryann
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 22 lis 2013, o 08:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4090
Skąd: Czechy k. Krakowa

 0 szt.
Nie wiem, trzeba by poczytać o cyklu rozwojowym i fizjologii huby; natomiast materiał do szczepienia pobrać można spokojnie w zimie.

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Drako
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 22 lis 2013, o 17:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1296
Skąd: Płd. Wielkopolska

 0 szt.
W tamtym roku próbowałem desperacko ratować śliwę z hubą w taki drastyczny sposób:
- wyciąłem ostrym nożem owocniki i przerośniętą grzybnią korę,
- wyciąłem ciut więcej w razie wu,
- zasmarowałem ranę gęstym mlekiem wapiennym parę razy, pokryłem przy okazji praktycznie cały pień i konary jak sięgałem.

Jak na razie, grzybków nie widać (w sumie, nie mają jak się wybić :lol: ). Musiałbym w najbliższym czasie wyczyścić korę to przemaluję jeszcze raz. Używanie systemicznych fungicydów nie ma sensu, bo chcę przedłużyć żywot drzewa do czasu gdy zaszczepię skutecznie młode drzewko.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Suszek
 Tytuł: Re: Huba na jabłoni.
PostNapisane: 23 lis 2013, o 17:55 
Offline
100p
100p
Postów: 117
Skąd: Żyrardów

 1 szt.
Dziękuje Wam za dobre rady. Niestety sytuacja nie jest dobra :( Oto co poczyniłem:

Wycięliśmy wszystkie owocniki Huby na całym obszarze jak na tym zdjęciu wcześniej. Widać było że pod korą jest grzybnia. Całość zasmarowaliśmy maścią. W przyszłym roku utniemy jabłoń na pniu poniżej najniższego owocnika (z zapasem rzecz jasna). Pewno to wycinanie o tej porze to dla drzewa średni pomysł, ale chyba już i tak nie zaszkodzi.

Ale co gorsza okazało się że huba - malutka taka jak paznokieć pojawiła się na świeżo, bo w tym roku posadzonym drzewku brzoskwini. Drzewko jest sąsiadem papierówki (o 4m odległości). Z drugiej strony (ok 3 m) rośnie jeszcze wisienka. Siewka, do której się od dłuższego czasu przymierzam, zwłaszcza że nie urosła nigdy (czyli przez ok 20 lat więcej niż 1 metr). W tym roku kora zaczęła od niej odchodzić, pod nią widać ślady które wskazywałyby na obecność grzybni. Ale tu NIGDY nie było żadnych owocników, więc zakładam, że ona nie jest źródłem zarażenia się brzoskwinki.

Huba pojawiła się na zgrubieniu w miejscu szczepienia. Tu Huba pojawiła się niedawno, nie wiem czy nie w ciągu ostatniego tygodnia - nie zauważyłem jej wcześniej. Od razu wycięliśmy sporego zęba i zasmarowaliśmy (zdjęcie poniżej).

Obrazek
Obrazek

Nie ukrywam, że strata tego drzewka byłaby jeszcze boleśniejsza. Czy taka interwencja pozwoli ocalić drzewko? Czy mogę coś jeszcze zrobić i co ważniejsze, czy mogę liczyć, że nie stracę drzewa. Po odcięciu drewno w środku było po prostu brązowe, w samym środku ciemniejsze (fotki niestety nie mam).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 46 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 53 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *