Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 292 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21  
Autor Wiadomość
maciekchn
 Tytuł: Winogrono liście robią się brązowe a owoce białe usycha ,co roku to samo
PostNapisane: 29 cze 2016, o 19:04 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 17

 ---
Witam mam problem z winogrono, nawet nie wiem to jakie bo co roku (od 4lat jak mieszkam w domu) jak pojawiają się owoce na liściach pojawiają się brązowe wykwity , owoce pokrywają się białe nalotem i usychaja.w tamtym roku scioem całość przy pieńku i odbiło ładnie ale znowu tak samo .
Pryskałem już
topsin M500sc
topas 100 ec
w dawkach około 1ml na 1litr wody

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryann
 Tytuł: Re: Winogrono liście robią się brązowe a owoce białe usycha ,co roku to samo
PostNapisane: 30 cze 2016, o 09:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Czechy k. Krakowa

 ---
Wygląda jakbyś miał wszystkie nieszczęścia na raz!
-Na pewno mączniak i
-choroba fizjologiczna- (biały liść; jak sadzone, co z podłożem?)
-nie wykluczyłbym też przędziorków...

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
maciekchn
 Tytuł: Re: Winogrono liście robią się brązowe a owoce białe usycha ,co roku to samo
PostNapisane: 30 cze 2016, o 13:30 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 17

 ---
maryann napisał(a):
Wygląda jakbyś miał wszystkie nieszczęścia na raz!
-Na pewno mączniak i
-choroba fizjologiczna- (biały liść; jak sadzone, co z podłożem?)
-nie wykluczyłbym też przędziorków...


czym to zwalczać? sadzone było przez poprzedniego właściciela pod domem, widać stare bo od ziemi wyrasta jakieś 30cm grubego jak noga pnia,i od niego się rozrasta.Ten liść to żółty na foto wyszedł biały.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
maryann
 Tytuł: Re: Winogrono liście robią się brązowe a owoce białe usycha ,co roku to samo
PostNapisane: 30 cze 2016, o 13:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Czechy k. Krakowa

 ---
Przędziorki wczesną wiosną(wczesną, jak na winorośl), kiedy pędy mają 5-15cm - Magus; mączniak trochę później, ale zapobiegać zanim wystąpi, są różne środki, mało zarejestrowanych dla win.
maciekchn napisał(a):
Ten liść to żółty na foto wyszedł biały.
Tez mam tak ale tylko na jednej odmianie(nawet jak dojrzeje owocki zielone!), mocniej tnę, z czasem liście lepiej są odżywione i mniej takich bladych.

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rafal111
 Tytuł: Usychające winogrona
PostNapisane: 10 wrz 2016, o 11:23 
Offline
200p
200p
Postów: 371
Skąd: Częstochowa

 ---
W tym roku jabłka i grusze dopadła zaraza - wszystko zgniło na drzewie.
Myślałem że chociaż winogrona będą. Dużo mam owoców jednak zauważyłem że połowa pędów usycha ( na liściach biały nalot jak np na katalpie) i owoce też. Czy to jakaś zaraza? Da się to jeszcze ratować? To jakiś grzyb?

_________________
Kalendarz ogrodnika przypomni ci o najważniejszych zaplanowanych pracach w ogrodzie http://kalendarzogrodniczy.pl


Góra   
  Zobacz profil      
 
maryann
 Tytuł: Re: Winorośl - choroby
PostNapisane: 16 wrz 2016, o 18:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4005
Skąd: Czechy k. Krakowa

 ---
To już cios poniżej pasa - teraz, kiedy owoce dojrzały mam atak mączniaka prawdziwego! Czymś to zatrzymać i nie zatruć da się?

_________________
Każda opinia najlepiej opisuje jej autora!


Góra   
  Zobacz profil      
 
dziadek22
 Tytuł: Re: Usychające winogrona
PostNapisane: 10 paź 2016, o 11:36 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1403
Skąd: Wrocław

 ---
Rafal111
Zapewne jest to jakiś mączniak. Za mało szczegółów.
Wiadomo że chorobom roślin lepiej zapobiegać, niż je leczyć. W przypadku winorośli profilaktyka polega na regularnym cięciu, racjonalnym nawożeniu azotem, niedopuszczanie do zbytniego zagęszczenia. Podejrzane, opadłe liście należy grabić i zakopywać, a chwasty usuwać.
Mam cztery rodzaje winogron. Nie nawożę ich w ogóle azotem. Wczesne fioletowe, średnie Nero, późne granatowe i bardzo późne białe - czasami nie zdążą dojrzeć przed mrozami. Sadzonki dostałem od sąsiadów uprzednio upewniwszy się, że nie wymagają żadnych oprysków. Nie są rewelacyjne, ale plonują regularnie i obficie.

_________________
Pozdrawiam serdecznie
dziadek22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GodfatherPL
 Tytuł: problem z winogronem
PostNapisane: 19 paź 2016, o 14:30 
Offline
200p
200p
Postów: 282
Skąd: Włocławek

 1 szt.
Witam
Mam u siebie w sadzie winogrona czarne niestety nie wiem jaka to odmiana, poszperałem trochę w necie i wydaje mi się, że to odmiana "Alwood". U mnie owocują one bardzo dobrze, owoce mają wielkością przypominające duży groch, ciemno bordowe w dość twardej i kwaśnej łupince, ale sam miąższ słodki bardzo łatwo odchodzący od łupiny. Owocuje co roku nawet jeśli zmarznie to dość szybko odbija.
Tu pojawia się pewien problem, kilkoro z moich znajomych którzy też mają ta odmianę bardzo na nią narzekają. Będąc u nich wczesną jesienią spróbowałem ich owoców i są koszmarne. Kwaśne niczym ocet, stosunkowo dobrze ukształtowane. Grona nie za duże ale też bez oznak wyraźnego szkodnika czy grzyba.
Poszukałem przyczyn i wydaje mi się, że może to być mączniak rzekomy winorośli. Z tego co wyczytałem objawy są już wczesną wiosną ale znajomi nie pamiętają czy faktycznie były.
Natomiast z moich obserwacji wynika, iż niektóre grona (nie było ich dużo) wyglądały jak rodzynki, w smaku bardzo kwaśne, pomimo tego że winorośl rośnie wyżej i na miejscu bardzo nasłonecznionym to co roku cyklicznie przymarza. Innych oznak nie zaobserwowałem a i znajomi jedynie co mi powiedzieli to to, że taki stan rzeczy jest od 2-3 lat.
Co to może być waszym zdaniem?

Natomiast na innej odmianie winogron u tych samych znajomych. Niestety nie mam pojęcia jaka to odmiana, ja sam jej nie mam, znajomi też nie wiedzą. Na owocach był szary nalot. Wydaje mi się, że to może być mączniak prawdziwy winorośli. Czy może to być coś innego?

Czy możliwe jest, że obie winorośle chorują na to samo pomimo różnych objawów? Czy po prostu każda z tych winorośli ma inną chorobę?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Winorośl - choroby
PostNapisane: 29 lis 2016, o 09:05 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5242
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Wprawdzie z miesięcznym opóźnieniem, ale...

Mączniak rzekomy powoduje całkowicie zaschnięcie jagód winogron,
jeśli winorośl zostanie nim zaatakowana w fazie dopiero ich wykształcenia, a więc gdy są jeszcze malutkie.

W momencie kiedy jagody osiągną wielkość mniej więc zielonego groszku stają się odporne na mączniaka rzekomego.
Mączniak rzekomy atakuje głównie liście ( w necie jest mnóstwo zdjęć) jednak cechą charakterystyczną ułatwiającą rozpoznanie
jest tworzenie się " grzybni" = białego nalotu na spodniej stronie liści.
Kiedy to się dzieje znaczy, że została przegapiona pierwsza faza ataku mączniakiem rzekomym,
a mianowicie "tłuste" żółtawe plamy na wierzchniej stronie liści.

Nie będę się tu rozpisywać na jego temat, bo jest dużo naukowych opracowań, wystarczy kliknąć....

Ten rok był rokiem wyjątkowej złośliwości mączniaka rzekomego,
który w znacznym stopniu opierał się używanym środkom chemicznym.
Szczególnie w winnicach Europy zachodniej, ale również i w Polsce. ( pogoda wyjątkowo sprzyjała jego rozwojowi)

Nie każde siedlisko sprzyja jego występowaniu. Może być tak, że na niektórych stanowiskach go nie będzie.
Będzie natomiast mączniak prawdziwy, który właśnie powoduje w późniejszej fazie atakowanie gron.
W pierwszej fazie zdecydowanie pojawia się na liściach, na wierzchniej ich stronie tworząc biały, mączysty nalot.
Potem atakuje grona już dojrzałe i właśnie tworzy na nich grzybnię.

Grona z pleśnią to również sprawa Szarej pleśni.

Nie mając zdjęć więc trudno zawyrokować co było na winogronach.

Jeśli zaś chodzi o smak owoców, to pomijając choroby, ich smak zależy przede wszystkim od cięcia
i ilości gron zostawionych na owocującej łozie. Jeśli winorośl będzie przeciążona owocami
to nie można się spodziewać ich dobrego smaku.

Cytuj:
Natomiast z moich obserwacji wynika, iż niektóre grona (nie było ich dużo) wyglądały jak rodzynki, w smaku bardzo kwaśne, pomimo tego że winorośl rośnie wyżej i na miejscu bardzo nasłonecznionym to co roku cyklicznie przymarza. Innych oznak nie zaobserwowałem a i znajomi jedynie co mi powiedzieli to to, że taki stan rzeczy jest od 2-3 lat.
Co to może być waszym zdaniem?


Przemarzają pąki na wiosnę, czy całe łozy zdrewniałe?
Bo jeśli pąki wiosną, to zapewne winorośl wypuszcza gałązki= latorośle z pąków tzw zapasowych.
Wtedy może być opóźnione dojrzewanie jagód, bo jednak jest to ok. 2-3 tygodnie w plecy :)
dla rozwoju winorośli.

Jeśli przemarza cała łoza no to jest właściwie pozamiatane, bo nie ma z czego wyrosnąć latoroślom,
bo wszystko przemarznięte i trzeba czekać, aż z drewna czyli tego pieńka wybije pęd,
który będzie owocował dopiero w roku następnym.
Aczkolwiek są winorośle, które potrafią owocować na pędach wybijających właśnie z drewna,
ale owoce są raczej szczątkowe.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Joze1802
 Tytuł: Re: Winorośl - choroby
PostNapisane: 6 mar 2017, o 12:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 659
Skąd: Prudnik

 1 szt.
Witam. Zbliża się wiosna a wraz z nią czas na profilaktyczne opryski. Tu mam pytanie, do chemii typu Topsin, Ridomil G.P i inne dodaję 2,5 % Florovitu uniwersalnego + adiuwant - to wiem. Nie wiem tylko czy owe dodatki dajemy również do siarkolu, czy pryskamy bez nich czyli samym tylko siarkolem?

_________________
Pozdrawiam Józef


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Winorośl - choroby
PostNapisane: 23 mar 2017, o 09:23 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5242
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Z tego co czytałam, niektórzy do siarkolu dodają tylko adiuwantu.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Joze1802
 Tytuł: Re: Winorośl - choroby
PostNapisane: 25 mar 2017, o 13:03 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 659
Skąd: Prudnik

 1 szt.
Dzięki za podpowiedź, ja w zeszłym roku miałem b. duży wysyp obu grzybków, więc w tym roku chcę bardziej sumiennie przyłożyć się do walki z nimi. W dużej części opryski profilaktyczne chcę oprzeć na siarkolu, dlatego pytam o dodatki do niego.

_________________
Pozdrawiam Józef


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grapes
 Tytuł: Szpeciele na winoroślach?
PostNapisane: 20 kwi 2017, o 15:41 
Offline
200p
200p
Postów: 231
Skąd: 6a

 więcej niż 1
Na rozwiniętych listkach jednej odmiany w kilku punktach pokazały się bruzdy. Wyczytałem że winowajcą mogą być szpeciele.

Na rozwijających się pąkach młodych przyrostach czy pod listkami zauważyłem też drobne ok 1mm przezroczyste zielonkawe jajeczka. Czy to są te szpeciele czy może jest to Typhlodromus pyri - Dobroczynek gruszowy który zwalcza szpeciele. na zdjęciach z tym drugim sa takie właśnie jajeczka jak u mnie. Jajeczka usuwałem tylko nie wiem czy potrzebnie.

Na poniższym zdjęciu (po lewej) jest takie jajeczko
https://www.mindenpictures.com/cache/pc ... 106685.jpg

Dodam że mam tez problem z mszycami (zielonymi bez skrzydełek oraz ze skrzydełkami) które tez usuwam. Czy to mogą być jajeczka mszyc? Mszyce są raczej nieprzezroczyste ale może to jest ich pierwsza forma?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Winorośl - choroby
PostNapisane: 3 maja 2017, o 08:06 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5242
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Czy to dobroczynek gruszowy czy nie to trudno dociec, trzeba by być po prostu znawcą roztoczy.
Jeśli podejrzewasz, że możesz mieć u siebie tego dobroczynka to w zasadzie niczym opryskiwać nie wolno.

Jeśli to zaobserwowałeś na niewielkiej ilości, to nie ma co dramatu robić.
Ja w ubiegłych latach znajdując na listach szpeciela wełnowca po prostu oberwałam listki.
I to podziałało, na drugi rok może dwa, trzy listki znalazłam z jego obecnością.

Z mszycami, jak niedużo to skasować, albo zrobić oprysk np z pokrzywy.
Na forum dużo jest o takich opryskach.
Wszelkie takie wczesne wiosenne mszyce są pożywieniem dla biedronek,
omomiłków, larw bzygowatych więc też nie można je tak tępić.
No chyba, że wystąpiły w wielkiej ilości.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 292 ]  Idź do strony nr...        1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *