Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 58 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
jackosz
 Tytuł: Sosna wejmutka (Pinus strobus)choroby,szkodniki,problemy
PostNapisane: 22 maja 2007, o 10:55 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Skąd: Gdańsk
Witam serdecznie,
Mam pytanie, - wejmutka na mojej działce już drugi raz zrzuca wiosną wszystkie igły z poprzedniego sezonu :roll: . Wszystkie usychają i opadają, ale nowe odrosty są OK. Myślę, że to nie przędziorki, bo nie widać by igły były podgryzane. A może taka jej uroda ? ;:201
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Pozdrawiam,


Góra   
  Zobacz profil      
 
adamza07
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2007, o 09:29 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1652
Skąd: Dolina Jezierzycy k.Wołowa

 więcej niż 1 szt.
Opisywane przez Ciebie zjawisko nie jest naturalne dla wejmutki.Seneta (Drzewa i krzewy iglaste) określa trwałość igieł na 2-3 lata.
Zeszłoroczne igły nie powinne opadać przed wykształceniem się nowych.Wejmutkę trudno utrzymać w ogrodach przez dłuższy czas bez oprysków fungicydami.
Usunąć rosnące w pobliżu porzeczki,zwłaszcza czarną i opryskać Amistar 250 EC przemiennie z Bravo 500 SC.
Pozdrawiam Adam :D

_________________
"Człowiek żyje po to,aby kochać. Jeśli nie kocha - to nie żyje." Vinet
ogrody,kompozycje roślin


Góra   
  Zobacz profil      
 
jackosz
 Tytuł:
PostNapisane: 28 maja 2007, o 18:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Skąd: Gdańsk
Dziękuję, Adam :D
Co oznacza " opryskać przemiennie " :oops:
Pozdrawiam,
Jackosz.


Góra   
  Zobacz profil      
 
adamza07
 Tytuł:
PostNapisane: 30 maja 2007, o 20:23 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1652
Skąd: Dolina Jezierzycy k.Wołowa

 więcej niż 1 szt.
Pierwszy oprysk Amistar,drugi Bravo i tak na przemian...
Pozdrawiam Adam :D

_________________
"Człowiek żyje po to,aby kochać. Jeśli nie kocha - to nie żyje." Vinet
ogrody,kompozycje roślin


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia36
 Tytuł: Chore sosny (sosna wejmutka)
PostNapisane: 29 maja 2008, o 16:09 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10
Skąd: Warszawa
Moje sosny padają. Jedną, która całkiem padła musiałam już wyciąć. Mają po ok 10 lat od nasadzenia, jakieś 8 m wysokości. To wejmutki. Są śliczne, dotąd świetnie się trzymały. W ubiegłym roku zauważyłam na pniu tej, która umarła coś jak pleśń koloru białego lub jasnoszarego. Od ziemi na wys ok 70 cm drzewo wyglądało jakby ktoś pomalował farbą. To chyba była zaschnięta żywica, która się masowo wylewała z pęknięć kory. Takie objawy (lecz znacznie mniej im wyżej) były na niektórych nasadach gałęzi odchodzących od pnia. Lecz tylko na nasadach, dalej nic. Na igłach i gałązkach nic. W ziemi grzebałam - nic. Żadnych robali, ani larw. Korzenie wyglądały normalnie, zdrowo. Żadnej huby pod ściółką, czy na korzeniach. Pod ziemią - na korzeniach nie było tej jakby pleśni, ona się zaczynała dokładnie od miejsca granicy ziemi i pnia drzewa. Na igłach, gałązkach żadnych robali, ani larw. Żadnej rdzy (to na pewno nie żadna rdza, bo nie ma nic rudego na pniu, ani nigdzie).
4 wejmutki popryskałam w zeszłe lato czymś na mszyce, po 2 tyg znowu. Środka nie żałowałam. Następnie podlałam b. obficie czymś p. grzybicznym do oglaków, oraz popryskałam tym ten "zapleśniały" przy ziemi pień. To tez zrobiłam 2 razy w odstępie czasowym.
Niestety na jesieni sosenka była już całkowicie brązowa. Poszło błyskawicznie.
Teraz obserwuję to samo na pozostałych sosnach, które rosną razem w grupie z tamtą. Dostały pleśń na pniu i już zaczynają im zółknąć poszczególne igły. Nowe przyrosty mają, nowe szyszki mają, w ogóle nie ma kompletnie żadnych innych objawów jak tylko ta biała "pleśń" na pniu - znowu do ok 70 cm od ziemi. Pojawiły się poszczególne żółte, lub już zbrązowiałe igły wśród zielonych. Inne zaczynają już żółcieć poczynając od szpica.

Zastosowałam kilka dni temu szczepionki mikoryzowe z bakteriami fytobak. Obawiam się , że to za mało, aby je uratować, bo to tylko wzmocnienie, a nie leczenie.

W internecie, ani to na forum nie mogę znależć nic podobnego w objawach. Czy to jakaś choroba, czy sąsiad, który mnie nie znosi (a na granicy z nim rosną) podlał jakąś solą czy inną zarazą ?
Zastanawia mnie, e tuż obok rosną rododendrony i nic im nie dolega. Tuż przy pniu rosną konwalie i nadal rosną. Kilka metrów dalej rosną sosny zwykłe i są zdrowe, nic im nie jest.
Czy ktoś słyszał o takich zgadkowych objawach.? Pomóżcie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
mora1
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2008, o 16:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 581
Skąd: lubelskie

 więcej niż 1 szt.
Tu masz podobny temat: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... t=wejmutka i tu http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... t=wejmutka , mozesz jeszcze wrzucić w wyszukiwarkę hasło: rdza wejmutkowo - porzeczkowa. Wstaw może zdjęcia, będą ułatwieniem w rozpoznaniu choroby.

_________________
Pozdrawiam Monika
moja skarpa


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia36
 Tytuł:
PostNapisane: 29 maja 2008, o 17:05 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10
Skąd: Warszawa
Dzięki, ale to nie te objawy. Tam nie ma nic żółtawego nigdzie. "Ta pleśń" na pniu jest koloru białego w jasnoszary. Nigdzie nie ma żadnych zgrubień, baloników z których miałoby się cokolwiek wysypywać. Sosny również nie tracą igieł z poprzedniego sezonu. Igieł jest b. dużo, tylko zaszynają kolejno zażółcać się , a następnie brązowieć od szpica. Problem idzie ewidentnie od pnia (może korzeni) do góry w kierunku igieł, a nie odwrotnie. Prędzej by mi to na jakąś zgniliznę pnia wyglądało. Lub chorobę korzeni. Lecz korzenie wyglądają ok. Ziemia wokół też wygląda dobrze.


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia36
 Tytuł:
PostNapisane: 20 cze 2008, o 16:44 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10
Skąd: Warszawa
Byli u mnie inspektorzy od roślinek z jakieś wojewódzkiej instytucji od ochrony roślin. Sztuk 2. Sosny oglądali w najlepszej wierze, zabrali nawet jakieś gałązki. Na miejscu nic nie wystudiowali, bo ponoć pierwszy raz spotkali się z czymś takim. Gałązki zabrali do konsultacji z innymi znawcami oraz laborantami od roślinmek. Następnie zadzownili do mnie (owszem, bardzo grzeczni) i stwierdzili, ża pośród pozostałych inspektorów tudzież laborantów tudzież innych takich od ochrony roślin nikt nic nie umie powiedzieć, co sosnom dolega. Zatrucie ziemi przez życzliwego sąsiada odrzucili, bo ponoć inne objawy, oraz pozostała roślinność w pobliży pada również, a mnie sąsiednie roślinki zdrowiutkie. Szkodniki glebowe odrzucono, szkodniki naziemne odrzucono, grzyb też raczej inaczej wygląda i się objawia.
Tak więc jestem w kropce.
Czy ktoś bodaj słyszał o podobnych opisywanych wyżej objawach?


Góra   
  Zobacz profil      
 
hanka55
 Tytuł:
PostNapisane: 20 cze 2008, o 17:14 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 10608
Skąd: z zimnych gór Małopolski

 więcej niż 1 szt.
MOże tu coś znajdziesz Basiu?

http://www.wiki.lasypolskie.pl/

http://www.gdansk.lasy.gov.pl/rdlpgdans ... h-lesnych/

http://www.wiki.lasypolskie.pl/z/zamieranie-pedow-sosny

http://www.syngenta.pl/inc_syngenta/sta ... arzywa.pdf

_________________
Rozkosze stare / Off u hanka55
Hoja - spis linków, opisy problemów
Nadwyżki ogrodowe


Góra   
  Zobacz profil      
 
basia36
 Tytuł:
PostNapisane: 20 cze 2008, o 17:57 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10
Skąd: Warszawa
dzięki za info. haniu. Nic szczególnie nowego nie wyczytałam. Inspoktorzy mówili, że biały nalot na pniach to zaschnięta żywica, a nie pleśń. Oglądali dokłądnie. Drzewa wyrażnie chorują, pęka im kora i wylewa żywicę w obronie własnej. Lecz na co drzewo choruje - nie wiadomo. W dodatku jest mnóstwo nowych tegorocznych i zdrowiutkich przyrostów. A pień i cały dotychczasowy dorobek (oprócz tegorocznych przyrostów) na moich oczach umiera. Jeśli to jednak jakiś grzyb, to wyczytałam w poleconych przez ciebie materiałach, że należy wprowadzić grzyb antagonistyczny. To właśnie już zrobiłam kilka tygodni temu zaszczepiając bogato sosny szczepionką mikoryzową z dodatkiem takiech antagonistycznych grzybów, które same będąc nieszkodliwe dominują te szkodliwe grzyby i zajmują ich miejsce. To więc już zrobiłam i wygląda na to, ze chyba nic więcej nie mogę zrobić. Zastanawiam się czy ew te szkodliwe grzyby nie są w takim namnożeniu, ze te nowe - antagonistyczne nie zdołają się na czas rozwinąć na tyle, aby drzewu pomóc zanim ono umnrze. O to się martwie. Bardzo liczę na te szczepionki, lecz zobaczymy co bedzie.
Podłamałam się tym, że nawet inspektorzy od ochrony roślin nie wiedzą co to jest i jak radzić.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ros
 Tytuł:
PostNapisane: 27 cze 2008, o 14:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 438
Skąd: opolskie/ Warszawa
A może to opieńka?
Albo jakiś inny grzyb np. z rodziny hubowatych, w każdym razie ja stawiam, że to jakiś grzyb.

Ale skoro choruje większa część drzew, to znaczy, że warunki miały/mają kiepskie. Drzewa rosnące w odpowiednich dla siebie warunkach bardzo rzadko chorują. Wejmutki to drzewa wymagające dosyć dużej wilgotności gleby, więc np. susza może być pierwotną przyczyną zamierania drzew.

_________________
Roman


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia36
 Tytuł:
PostNapisane: 16 lip 2008, o 19:58 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10
Skąd: Warszawa
A co z tą opieńką ? Jak to wygląda ? Umnie w ogóle sporo takich grzybowych zjawisk. Mieszkam w samej Warszawie, wokół wszystko zabudowane, a dalej są wręcz bloki wszędzie wokół. Jak to w mieście. Więc u mnie nie wieje generalnie, tj przewiew jest b. skromniutki. To chyba sprzyja wszelkim grzybom. Na trawniku pojawiają mi się różnoorakie. Nawet pomiędzy podkładami kolejowymi wyrastaja jeszcze jakies inne.
Ja bym też stawiała na jakiegoś grzyba, tak mi intuicja mówi. Jak wygląda ta opieńka ?


Góra   
  Zobacz profil      
 
arkandor
 Tytuł:
PostNapisane: 18 lip 2008, o 19:07 
Offline
500p
500p
Postów: 743
Skąd: śląskie
To faktycznie może być opieńka miodowa. Smaczny grzyb jadalny, niestety zabójca drzew. Wytwarza sznury czarnej grzybni tzw. ryzomorfy nawet na odległość 300 metrów. Jeśli korzenie twoich sosen nie weszły w symbiozę z pożytecznymi grzybami np. maślakami to niestety były podatne na atak pasożyta. Spróbuj zajrzeć pod odłażącą korę w poszukiwaniu czarnych sznurów grzybni. U mnie opieńki zabiły prawie wszystkie, wiekowe już co prawda jabłonie. Do dzisiaj przy martwych już pniakach wyrastają jesienią kolonie grzyba. A wtedy ciach i na patelnię.
Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
klu1949
 Tytuł: Sosna - żółkniecie i opadanie igieł
PostNapisane: 1 maja 2011, o 17:53 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Witam.
Moja 5-letnia sosna wejmutka po raz pierwszy ma od góry wszystkie igły brązowe, które cały czas gubi (tylko na dole gałązki przykryte wcześniej śniegiem są zielone). Rośnie na gruncie piaszczystym, jesienią była zasilana nawozem dla iglaków.
Załączam zdjęcia i proszę o diagnozę.

http://img59.imageshack.us/g/dsc01361wq.jpg/


Rosnąca nieopodal 3-letnia kosodrzewina na pniu ma całkowicie uschniętą dolną cześć gałązek z igłami. Również była zasilana nawozem dla iglaków. Wokół sosny rozciągnięta jest przepuszczalna folia ogrodnicza.

http://img42.imageshack.us/g/dsc01362w.jpg/


Z góry dziękuje za wszelką pomoc i sugestie.

Pozdrawiam.


Góra   
  Zobacz profil      
 
rabin555
 Tytuł: Re: Sosna wejmutka i kosodrzewina na pniu - choroba?
PostNapisane: 1 maja 2011, o 18:15 
Offline
50p
50p
Postów: 80

 0 szt.
Przyczyny brązowienia mogą być różne.Jak często podlewasz?Jak nasłonecznione jest stanowisko na którym się znajduje?Czy pryskałaś profilaktycznie przeciw przędziorkowi?Jaki nawóz stosujesz? Czy zauważyłaś jakieś szkodniki na roślinach?Może być to osutka sosny.Czy jesteś pewna że nie jest to naturalny etap zrzucania igieł u sosen?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MirekL
 Tytuł: Re: Sosna wejmutka i kosodrzewina na pniu - choroba?
PostNapisane: 1 maja 2011, o 19:18 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3611

 0 szt.
rabin555- już nawet mi się nie chce, hmmmm ... ustosunkowywać :lol:

Na wejmutce wygląda, niestety, sądząc po wyciekającej żywicy na rdzę... wtedy roślina niestety do usunięcia. Lekarstwa brak.
viewtopic.php?f=33&t=35806
Na kosówce jeszcze wspomnienia ubiegłego, "grzybowego" roku. I nie jest to osutka. Weź sekator, najlepiej z wąskimi ostrzami, taki jak do bonsai, wytnij czym prędzej to co martwe, resztę opryskaj Topsinem.

I uświadom mnie- na jaką cholerę to było zasilane jesienią nawozem? W zimę miało rosnąć?


Góra   
  Zobacz profil      
 
rabin555
 Tytuł: Re: Sosna wejmutka i kosodrzewina na pniu - choroba?
PostNapisane: 1 maja 2011, o 22:49 
Offline
50p
50p
Postów: 80

 0 szt.
Mirku,radzę jak umiem opierając się na swych osobistych doświadczeniach.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 58 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: --julian--, Darko52 i 83 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *