Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
   ::  Koronawirus - Licznik ::     ::  Koronawirus (bez Chin) ::    

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 83 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
ccdd
 Tytuł: Re: Bluszcz - choroby liści
PostNapisane: 5 mar 2019, o 19:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Dzień dobry wszystkim :)
Odświeżę temat, mianowicie mam problem z bluszczem pospolitym hedera helix. Zakupiłem sadzonki, małe szczepki w marcu ubiegłego roku i od razu przesadziłem je do doniczek p9. Były w nich od początku do lipca/sierpnia ubiegłego roku. W tym czasie dobrze się zieleniły. Następnie wysadziłem je do gruntu przy siatce ogrodzeniowej. Ta znajduje się od południowej strony działki i graniczy z lasem. Po posadzeniu (fot.1) wszystko było ok. We wrześniu zaczęły brązowieć i od tamtej pory nie wiem co im jest. Po zimie (nie okrywałem) wyglądają jak na fot.2,3 w załączniku. Nadmieniam, że od posadzenia w gruncie nie widać znaczących przyrostów. Pytanie moje brzmi: czy może być tak długi okres ukorzeniania w nowym gruncie? Gleba tam jest żyzna, aczkolwiek trochę gliniasta. W otworze przed sadzeniem wsypywałem ziemię o odpowiednim pH jak w doniczce. Nigdy nie przelewałem roślin, podlewanie jak w doniczce. Może jest to panika z mojej strony, ale prosty bluszcz ma problem z korzenieniem. Jest tego ponad dwieście, a kiepsko widzę dalszy przyrost. Thuja, trzemielina i inne proste rośliny rosną w tym miejscu bez problemu. Przez ten okres nie stwierdziłem obecności widocznych pasożytów. Zbyt dużo cienia od lasu, słońca w lecie? Znajdzie się na to jakaś recepta?
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Zbyt duży format zdjęcia, zmniejszyłem. ekopom


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Bluszcz - choroby liści
PostNapisane: 5 mar 2019, o 21:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7892
Skąd: opolskie
Ja jestem przeciwnikiem włókniny, szkodzi, zwłaszcza młodym sadzonkom na zwięzłej, gliniastej glebie.Tu w dodatku nie jest niczym przysypana, nagrzewa się i korzenie cierpią.Proponuję to wywalić, zluźnić glebę i grubiej wysypać korę, zrębki, lub ściółkować np. trawą skoszoną, ale niezbyt dużo naraz.

Inna sprawa, że bluszcz długo się ukorzenia, chyba, że sadzi się ok.2 letni, dobrze ukorzeniony z doniczek, to rusza szybciej.Dobrze jest też na początku w czasie ukorzeniania pozwolić mu na wzrost w poziomie i nie zmuszać do wspinania.To można spokojnie zrobić później.Moim zdaniem te sadzonki nie wyglądają źle, w czasie zimy trochę zmienia kolor, kondycję jednak w pełni objawi w czasie wegetacyjnym.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ccdd
 Tytuł: Re: Bluszcz - choroby liści
PostNapisane: 5 mar 2019, o 22:50 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3
Skąd: Małopolska

 0 szt.
Dziękuję bardzo za szybką poradę. Spróbuje może faktycznie jeszcze odczekać, wiosna dopiero się zbliża. Sprzedawca poratował mnie taką informacją, że przez zbyt intensywne podlewanie mogły się sadzonki pozbyć azotu i fosforu, przez co zaleca zastosować już nawóz wiosenny lub uniwersalny zanim ruszy wegetacja.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Bluszcz - choroby liści
PostNapisane: 6 mar 2019, o 00:56 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7892
Skąd: opolskie
Nie radzę stosować żadnych nawozów dopóki rośliny mocniej się nie ukorzenią i wyraźnie zaczną rosnąć, bo możesz je 'spalić'.Mój bluszcz ma betonowym ogrodzeniu ok.10 letni na gliniastej glebie nigdy nie dostał ani grama nawozu a szaleje, że już nie wiem jak go okiełznać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jegomosc
 Tytuł: Bluszcz na balkonie mocno brązowy
PostNapisane: 12 wrz 2019, o 10:21 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 0 szt.
Witam,

Pacjent: bluszcz na balkonie w donicy. Niestety nir wiem, jaka odmiana. Do tego czasu pięknie się rozwijał i rósł. Teraz bluszcz mocno brązowieje. Liście praktycznie wszystkie są bardzo ciemne i zieleń jest juz w mniejszości pytanie, czy ti normalne, czy może wina podlewania albo czegoś innego?

Dzięki z góry za pomoc
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Bluszcz (hedera) choroby ,szkodniki
PostNapisane: 13 wrz 2019, o 10:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7892
Skąd: opolskie
Chyba został przelany, albo ma słaby odpływ/drenaż.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jegomosc
 Tytuł: Re: Bluszcz (hedera) choroby ,szkodniki
PostNapisane: 13 wrz 2019, o 12:14 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 0 szt.
Da rade go odratować? Tak też myślałem dlatego ograniczyłem podlewanie ostatnio. Co prawda jest drenaż itp, ale trzeba przyznać, że często lane było. Co ile go podlewać?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Bluszcz (hedera) choroby ,szkodniki
PostNapisane: 13 wrz 2019, o 22:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7892
Skąd: opolskie
Przesadź do bardziej suchej ziemi i mniejszej doniczki, dopasowanej do wielkości bryły korzeniowej.Podlewać jak ma sucho, trzeba palcem sprawdzać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
iwonkaa
 Tytuł: Bluszcz Kolchidzki - choroba liści
PostNapisane: 26 maja 2020, o 09:16 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 1 szt.
Czy ktoś się orientuje na co choruje mój bluszcz, a może to taka jego uroda? Dzisiaj oberwałam 5 szt. z takim wybarwieniem (zdj), poza tym kilka młodych, świeżych listków, które wybarwiły się wcześniej na żółto odpadło. Czy to taka naturalna kolej rzeczy, że te listki się tak wybarwiają i odpadają?
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kamilpz
 Tytuł: Bluszcz i mrówki
PostNapisane: 29 lip 2020, o 16:40 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 1 szt.
Witam serdecznie, od kilku tygodni widzę na swoim bluszczu coraz więcej mrówek. Najpierw były pojedyncze, teraz jest ich już sporo i coś tam sobie robią na liściach. Wyglądają, jakby się opiekowały jakimiś larwami. Te jasne plamki na zdjęciach to jakby jakieś płaskie podłużne jajka. Łatwo je zeskrobać. Na pierwszym zdjęciu są te jajka trochę zeskrobane przeze mnie, na drugim liściu nic nie robiłem. Trzecie zdjęcie przedstawia uszkodzony liść. Nie wiem, czy to uszkodzenie ma jakiś związek z mrówkami, prawdopodobnie nie, ale zamieszczam do kompletu. Co to może być i co powinienem zrobić? Dziękuję za pomoc!

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Immersed
 Tytuł: Choroba bluszczu
PostNapisane: 20 maja 2021, o 13:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 1 szt.
Witam :D , mam zapytanie odnośnie mojego bluszczu. Jest chory, jak go uratować? :cry: Co się z nim dzieje?
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SlaskaPiwonia
 Tytuł: Czy ten bluszcz jest do uratowania?
PostNapisane: 8 lip 2021, o 07:38 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 8

 0 szt.
Czy ten bluszcz jest do uratownia?
Bluszcz rósł w donicy betonowej ale przy remoncie balkonu konieczne było jej wyburzenie. Donice trzeba było dosłownie rozwalić, korzenie były jakoś tak powrastane że duża część z nich została po prostu wyrwana. To co zostało wsadziłam do obecnej donicy ale bluszcz po kilku dniach usechł. Jak widać została jedna zielona gałązka.
Czy on odrośnie? Mam czekać czy całkowicie usunąć roślinę? Jeśli czekać to czy powinnam oberwać te wszystkie suche liście? Bo przyznam że wygląda to szpetnie.
Pozdrawiam
P.s. Przepraszam nie wiem dlaczego fotki są obrócone.
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Czy ten bluszcz jest do uratowania?
PostNapisane: 8 lip 2021, o 10:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7892
Skąd: opolskie
Przytnij gałązki z suchymi liśćmi na ok 50cm, suche liście usuń, może coś z nich odbije jeśli nie są całkiem martwe.


Góra   
  Zobacz profil      
 
bisfsm
 Tytuł: Hedera helix bluszcz pospolity czerwone plamy
PostNapisane: 14 paź 2021, o 13:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Jestem laikiem. Myślałam, że bluszcz będzie miał się dobrze na balkonie dzięki jego wytrzymałości. Balkon jest dobrze oświetlony, doniczki łapią deszcz. Ziemię kupowałam lub brałam zwykłą gdzieś z lasu. Pojawiły mi się takie czerwone plamki. Kupiłam go w lipcu. Jest młody. Tylko jedna sadzonka nie ma takich plam
Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
selli7
 Tytuł: Re: Bluszcz (hedera) choroby ,szkodniki
PostNapisane: 15 paź 2021, o 21:13 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7892
Skąd: opolskie
Pstrolistne odmiany akurat nie są zbyt wytrzymałe, na balkon lepiej wybierać zielone.Raczej nic mu nie jest, tak się czasami na niektórych stanowiskach przebarwiają te jasne plamy w czasie zimy, szczególnie u słabo ukorzenionych sadzonek uprawianych w donicach.W gruncie mniej reaguje.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 83 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 2 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *