Powrót na główną stronę Forum.

Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
Opryskiwacz
* Rejestracja    * Pomoc   * Wyszukiwarka    * Zaloguj 
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
kajka11
 Tytuł: Difenbachia - szkodniki
PostNapisane: 3 lip 2007, o 13:13 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Witam

Difenbachię przebarwioną mam od pół roku. Cztery roślinki w jednej doniczce i wygląda bardzo gesto. Ale od miesiąca zaczęły mnie niepokoić źle wyglądające, dopiero rozwijające się liście. Zauważyłam, że są lekko brązowe i ślimakowate. I tak wyglądały "młode" z dwóch łodyg difenbachii (a mam cztery- w pozostałych dwóch, ok). Więc je obcięłam nożem (nie wiem, czy dobrze zrobiłam) i wyrzuciłam.
Dwa dni temu w nocy przy świetle latarki, w doniczce zobaczyłam ogromnego ślimara!!! Dziś postanowiłam zajrzeć do korzeni mojej roślinki i przy okazji zrobić jej drenaż, bo nie miała. I okazało się, że dwie łodygi, tóż przy brzegu, ale jeszcze w ziemi są obżarte!!! Tak na 2 cm każda (wzdłóż łodygi). Czy to możliwe, ze wszamał ją ten ślimak? Przecież ona do smacznych nie należy. Czytałam, że w jej soku sa bardzo ostre kryształki szczawianu wapnia, wbijają się w skórę, działaja drażniąco na błony śluzowe.... to człowiek może ucierpieć a co dopiero ślimak? I skąd się wziął tam ślimak, mam ją w doniczce, w domu? No..mógł być w ziemi kwiatowej(?)
Reszta roślinki w porządku, korzenie zdrowe, tylko te boki łodygi zjedzone.... a przez nie marnieje mi kawałek roślinki :(
I teraz mam pytanie, co zrobić z tymi dwiema ranami? Zalać je czymś? Zakleić? Bo one są pod ziemią. Boję się, że może się wdać jakaś infekcjia: grzyb, bakteria- jak to przy ranie.

Jestem smutna, bo lubię tą roślinkę i bardzo o nią dbam. Jest śliczna, Liście jej nie są oklapnięte, jak to nieraz u difenbachii. Ganiam z nią jak szalona, gdy zaczyna padać fajny deszczyk, żeby trochę skosztowała...
Chcę ją uratować
Proszę o pamoc


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2007, o 13:38 
Offline
---
Postów: 7152

 więcej niż 1 szt.
Możesz pokazać zdjęcia? :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2007, o 13:54 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Dopiero ok. 18 godziny mój M odda mi aparat, to wyśle zdjęcia tych chorych miejsc. I ogólnie całej roślinki. Będę musiała ją troszkę odkopać, ale to jej na pewno teraz nie zaszkodzi.... Z ziemi się dziś nic nie wyczyta, bo jest świeża, dzisiejsza. Poprzednia była dość mokra. Źle zrobiłam...zanim ją przesadziłam mogłam przesuszyć korzenie ;:223 ...Ja je tylko wypłukałam...ale były ładne białe, ziemia łatwo odchodziła. Wąchałam...nie czuć było zgnilizną...
Tak jak mówiłam, zamieszczę fotki późnym popołudniem i poproszę Cię Przemo o ewentualne porady..


Góra   
  Zobacz profil      
 
slawekj
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2007, o 15:52 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12
Skąd: wlkp
Przemo,a co powiesz na to :?: wszystkie liście zielone a tu w dwa dni jeden zrobił sie żółty.Co dolega tej difenbachi :( Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
x-C-j
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2007, o 15:59 
Offline
---
Postów: 7152

 więcej niż 1 szt.
Nie ma czasem za mokro lub za sucho(ale prędzej za mokro)? tak mi to wygląda. :D


Góra   
  Zobacz profil      
 
kajka11
 Tytuł:
PostNapisane: 3 lip 2007, o 16:36 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Szczecin
Mam zdjęcia

Przykro patrzeć :(



Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek


Zawsze tak mokro nie ma. Teraz musiałam spryskać łodyżki, by odsłonić chore miejsca. Dziś trochę wymęczona przesadzaniem i trochę ją okroiłam z czubków z innymi liśćmi, stąd takie prześwity. Nie nadawały się chore na sadzonki. Mizernie wygląda..

Moja wina, czy ślimaka. A może coś innego?


Góra   
  Zobacz profil      
 
matus1989
 Tytuł: Co to za choroba?
PostNapisane: 2 gru 2019, o 11:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 0 szt.
Hej, jestem nowy na forum.

Czy ktoś może mi pomóc w identyfikacji choroby mojego kwiatka. Na spodzie liściach (spód i góra) oraz łodygach pojawiły się brazowe grudki ktora jak sie mocniej przejedzie to schodzą. Jestem troche zaniepokojony bo to drugi kwiat który mi na to choruje - niestety tamtego nie mogłem uratować. Pytanie czy ktoś może wie co to jest i jak to się leczy? W załącznikach przesyłam zdjęcia rośliny oraz lisci z widoczną zmianą.

Z gory dzieki za pomoc :)

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karo
 Tytuł: Re: Difenbachia - szkodniki
PostNapisane: 2 gru 2019, o 11:36 
Offline
-Administrator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 20037

 więcej niż 1 szt.
To są tarczniki. Można usuwać patyczkiem umoczonym w denaturacie lub zastosować oprysk środkiem chemicznym na tarczniki. Doglebowo można zastosować brykiety przeciw tarcznikom.

_________________
KaRo - Administrator Forum
☆☆☆ Pytania do Ekipy...

❤ KaRolinki

Góra   
  Zobacz profil      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Difenbachia - szkodniki
PostNapisane: 2 gru 2019, o 12:42 
Online
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 10560
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1 szt.
Poczytaj też ten wątek:
viewtopic.php?f=19&t=1518&hilit=Tarcznik

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Storczykowo u Norberta


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Przeglądają dział: urszula18 i 55 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
| Polityka cookies. |  Polityka prywatności. |  * Witryna używa cookies.    Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *