Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 54 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
marciata
 Tytuł: Usychające pąki - opadanie , szybkie przekwitanie /rob/
PostNapisane: 21 lis 2007, o 11:45 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14
Skąd: Szczecin
Witajcie,
nie mogłam znaleźć interesujących mnie wypowiedzi na temat, który zastanawia mnie już od dawna.
Dlaczego nowozakupionym kwiatom po przyniesieniu do domu opadają pąki???
Z Castoramy, gdzie kupuję co jakiś czas nowego storczyka mam blisko do domu, kwiat nie jest więc narażony na szok termiczny bo jedzie autem kilka minut. Po przyniesieniu do mieszkania daję mu od tygodnia do dwóch spokoju, nie podlewam itp. stoi sobie sam w miejscu bez przeciągów, bez ruchu, bez nas. Nowego kwiatka potraktowałam zgoła inaczej - od razu powędrował do innych a dzisiaj go podlewam (mam go 3 dni) ale pączki już zdążyły przyschnąć :(
Dlaczego tak jest? Czy ja robię coś źle czy po prostu w hodowlach są one pędzone sztucznie aby były jak najbardziej wybujałe podczas sprzedaży a potem jak już znajdą właściciela to sobie mogą zdychać???
Dodam, że starannie wybieram nowy okaz, który chcę kupić. Kwiaty są zdrowe, liście zdrowe, korzenie zieloniutkie i bez pleśni czy nalotu....robali nie ma...u mnie w domu to samo - cała "kolekcja" zdrowa a żeby mieć pewność - na niektórych są lepiące kawałeczki taśmy co jakiś czas sprawdzane czy coś się nie złapało - otóż - nie złapało się czyli albo towarzystwo bardzo uważa ;) albo po prostu go nie ma...
Kwiatki rosną, liście rosną, ba! Nawet mam dwa nowe pędy - czyli są szczęśliwe i dobrze odżywione. Ale nowym pąki zawsze opadają :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
zuzulec
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2007, o 12:52 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 989
Skąd: Zachodniopomorskie
Witaj,

mój ostatni zakup też niestety gubi pączki - ale zdaję sobie sprawę z tego, że przezył szok termiczny i zmianę otoczenia. Mimo, że do domku było kilkanaście metrów, to jednak róznica temperatur jest znaczna - ok. 20 stopni między tą na zewnątrz i wewnątrz, i wg mnie one tego nie wytrzymały. Do tej pory kupowałam storczyki tylko w ciepłe miesiące, ten był pierwszy zakupiony w chłodzie i chyba ostatnim, gdyż połowa pąków zżółkła.
Poza tym był już tutaj poruszany temat przestawiania Falenopsisów. Nie lubią jak im się zmienia miejsce, potrafią po takim zabiegu gubić zarówno pąki jak i kwiaty.
Czyli każda zmiana otoczenia ma na nie negatywny wpływ - taka jest moja opinia...

_________________
Pozdrawiam słonecznie ;:3
Lucyna
Moje storczyki ...


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł: Re: Opadanie pąków
PostNapisane: 22 lis 2007, o 00:52 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 829
Skąd: Mazowsze 6b
Polecam ten link.
http://www.storczyki.org.pl/uprawa/FAQ/article_2.php
U mnie np. było tak, że trzy phalaenopsisy kupione jednego dnia zachowały się różnie. Po przyniesieniu do domu wszystko było ok. Aklimatyzowały się bez żadnych problemów w łazience. Jednemu rozwinął się w międzyczasie ostatni pąk, dwie pozostałe rośliny miały pączki jeszcze nierozwinięte. Po paru dniach podlałam je i poprzenosiłam w docelowe miejsca.
Ten, który miał wszystkie kwiaty rozwinięte - brak zmian. Ale obok niego stanął taki, który miał dwa nierozwinięte pąki i oba je stracił tuż po przeniesieniu. Trzeci w innym pokoju - zaczął rozwijać ostatni pączek i w trakcie tego procesu przestawiłam go w jeszcze inne miejsce i wszystko było w porządku, choć kręciłam nim nie jeden raz w różne strony ( teraz już wiem, że nie powinnam).
Osobisty wniosek - indywidualna sprawa każdej roślinki czy jej się spodoba traktowanie czy nie :wink:

Pozdrawiam,

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
marciata
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lis 2007, o 09:26 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14
Skąd: Szczecin
myszek dzięki! Jakoś zapomniałam o tym dziale a tu proszę - odpowiedź na moje pytania i rozterki ;)
Przy okazji dowiedziałam się że nie dość uważam i kręcę przy podlewaniu moimi kwiatkami...
Ale ale! Czy Wy posiadacze większej ilości storczyków pamiętacie położenie wszystkich swoich podopiecznych??? Ja mam raptem 10 kwiatów i za Chiny nie pamiętam co gdzie stoi......


Góra   
  Zobacz profil      
 
zuzulec
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lis 2007, o 10:16 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 989
Skąd: Zachodniopomorskie
Ja nigdy nie odkładam ich na miejsce w takim samym układzie jak były wcześniej. Nigdy nie mialam problemu z opadającymi pąkami, do tego momentu, więc wszystko zwalam na róznicę temperatur, pomiędzy tą wewnątrz a tą na zewnątrz.

_________________
Pozdrawiam słonecznie ;:3
Lucyna
Moje storczyki ...


Góra   
  Zobacz profil      
 
Art
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lis 2007, o 13:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2838
Skąd: Gliwice
Witaj! A ja pamiętam przy podlewaniu, poprzednie ułożenie wszystkich moich
12 storczyków - po ułożeniu liści, kierunku łodyżek a nawet po ułożeniu korzeni
powietrznych... Ale przy 300 storczykach Jovanki też bym się pogubiła
;:24 ! (Jovanko, jak Ty to zapamiętujesz ? A moze po prostu nie ruszasz
ich z miejsca ?) Co do zrzucania poczków, też miałam ten problem, na szczęście
były to pojedyncze maleństwa. :roll: . O wiele bardziej rozpaczałam ;:145
gdy ostatnio niechcący utrąciłam 5 cm. młodziutką ( długo wyczekiwaną) łodyżkę
kwiatową... Oj jak bolało ;:167 !!!


Pozdrawiam, Joanna


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lis 2007, o 17:43 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3204
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
:P :P :P Witam!

Staram się nie pogubić w mojej dżungli- przy tej ilości , istnieje już podział wg wymagań.
Ich - nie moich :D
Maluchy i inne wiszące osobno, maja gabloty,mini orchidaria -w sumie 3szt.,
Kazde okno w okresie zimowym ma swoją obsadę - na jednym kwitnące i szykujące się ..
na drugim takie drzemiące ,na trzecim te co się chłodzą ,na czwartym patykowce :P na podeście w korytarzu ok/10m2 reszta łącznie z gigantami Oxypetalum,Kliwie itp... itp....
Czyli zapewniam to co mogę.

Powstało opowiadanie jak :P LOKOMOTYWA :P

nooo....można zapytać się ,a gdzie ja mieszkam :P .W tropikach,oczywiste ;:23 .
A czy je kręcę :P - zawsze jak trzeba i nie zwracam uwagi na to.
Inna sprawa,ze mam rośliny ,które są przyzwyczajone.

I tutaj jest potwierdzenie ,ze przyzwyczajenie jest drugą naturą.Storczyka ..też :D

Dla swieżo zakupionych kwiatów istnieje niestety, aż nazbyt wiele powodów,aby traciły
na urodzie.

Jednym tchem można wyliczyć ;:101

Wrogiem może być:
paterka i znajdujące się w pobliżu owoce, zwłaszcza jabłka ,inne dojrzewające
-za mało światła - za mała lub zbyt duża wilgotność podłoża
-za mała wilgotność pomieszczenia
-gwałtowne zmiany temperatury.przeciągi , nadmierne wietrznie z powiewem ostrego zimnego powietrza.
-uszkodzenie korzeni
-nadmiar nawozu ,na co wpływu nie mieliśmy
itp.itd..
O tym wszystkim mówimy ,piszemy i dalej rodzi się mnóstwo wątpliwości.
I słusznie , bo sa inne powody również:

Skłonna jestem też uwierzyć sobie :P pilnuję się bardzo :D :
stwierdzam,ze bardzo istotna sprawa po zakupie to stabilizacja temperatury - kwiaty po przyniesieniu nie powinny być gwałtownie lokowane w ciepłe pomieszczenie - najlepiej
rozpakowanie powinno nastąpić po jakimś czasie /1-2 godz?/
Nie powinna temp.być wyższa dla kwitnących ,niż 16-20 stop.Kwiaty w pąkach wymagaja wyzszej o 18-24 ale, przyzwyczajać trzeba stopniowo.
Po 12godzinach sprawdzić wilgotność podłoza: suche lekko podlać /od góry/ +tacka z keramzytem
Jezeli jest wilgoć zalegająca w doniczce osuszyć papierami od dołu.
Wystawianie na dz.promieni słonecznych dla kwiatów ze szklarni jest szokiem.Czynić
to z dużą rozwagą należy.
W pierwszym okresie można sobie darować /ok.1 - 2 m-cy/nawożenie,natomiast z woda nie można za skąpo.Rośliny z hodowli na kropelkowym zasilaniu, przerw zbyt długich nie ścierpią, a na pewno ....odchorują.
To jest moment * ZERO* od którego rozpoczynamy pielęgnacje własną i zaczynamy je oglądać :roll: .przeszukiwać :evil: itp.....itd.

W rozwazaniach o powody, trzeba uwzględnić fakt szokowania kwiatów po drodze od hodowcy do nabywcy.Im dłuższa droga i czas,tym trudniej o adaptację u nas w warunkach
mieszkaniowych.Metoda uprawy też jest diametralnie różna.


Myślę,że to o czym napisałam pomoże w rozważaniu i zdecydowac.... o wnioskach. Jakie ?przyczyny były i ocenić przebieg możliwych zdarzeń , przy opadaniu pąków, czy innych niepokojących rzeczy.


Pozdrawiam J ;:76 VANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
Art
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lis 2007, o 23:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2838
Skąd: Gliwice
Myślę, ze zarówno Marciata :) , jak i my wszyscy storczykowo ciekawscy, wiele skorzystamy
z cennych porad Jovanki ;:196 . Ja pewnie sobie wydrukuję te storczykowe "przykazania"
i przy każdym zakupie będę je uwzględniać. Zaintrygowalo mnie tez zdanie:
Cytuj:
Metoda uprawy też jest diametralnie różna.

Oczywiście chodzi o hodowcę i nabywcę. Gdybyś mogła Jovanko kiedyś kilka słów na ten temat
napisać - byloby ciekawie...

Joanna


Góra   
  Zobacz profil      
 
TOMECZQ
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2007, o 09:51 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 28
Skąd: Tarnów
Ja raz kupiłem sobie phalaenopsisa z prezceny w almie był przeceniony z 40zł na 15zł wygladał pieknie miał dużo pączków i wogule ale jak przecena to znaczy że cos jest nie tak kupiłem przyniosłem do domu i po 2 dniach zrzucił wszystkie paczki ale kwiaty zostały i jak pojechałem do almy za tydzien to taka pani co dba o te rosliny powiedziała mi że dlatego są przecenione bo ludzie dotykaja pączki i puzniej te pączki zasychają ale czy prawda to to nie wiem a teraz falek wypuszcza mi nowy ped i zobaczymy czy będzie miał zdrowe pączki i kwiaty

_________________
pozdrawiam tomek=)


Góra   
  Zobacz profil      
 
zuzulec
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lis 2007, o 09:59 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 989
Skąd: Zachodniopomorskie
Tomku,
jak tylko zakwitnie to przedstaw nam swoją piękność... a może jest ich więcej w Twojej kolekcji :?:

_________________
Pozdrawiam słonecznie ;:3
Lucyna
Moje storczyki ...


Góra   
  Zobacz profil      
 
maggie
 Tytuł: Usychające pąki phalenopsisa
PostNapisane: 28 gru 2007, o 20:37 
Offline
50p
50p
Postów: 60
Skąd: woj.mazowieckie
Mam dwa falki,zauwazyłam ze na pędach kwiatowych niektóre pączki do pewnego stopnia rozwijają sie,a nastepnie usychają .
Czym to moze byc spowodowane ?za mało wody?może mało substancji odzywczych?pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 28 gru 2007, o 22:21 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3204
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Noooooo....trzeba pomyszkować po forum,temat był przerabiany :P
podaję:
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=8968

pewnie.... tam jest podpowiedż- a co do wody mało? nawozu? trzeba niestety sobie samemu odpowiedzieć,nie znamy warunków w domu i trudno ocenić jak długo przesycha podłoże miedzy podlewaniem.
Nawozy generalnie dla wszystkich roślin ogranicza się w okresie zimy, nie są w stanie ich skonsumować.Tutaj post nie zaszkodzi.

pozdrawiam J ;:76 VANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
maggie
 Tytuł:
PostNapisane: 28 gru 2007, o 23:27 
Offline
50p
50p
Postów: 60
Skąd: woj.mazowieckie
Jovanko dziękuję za link,ten temat widziałam,dotyczył głównie opadania pąkow swiezo kupionych roślin.
Moje falki powtarzają kwitnienie, wiec chyba jest im dobrze?ale po przeczytaniu linka,
myślę , ze moze ostre powierze mogło im zaszkodzic przy uchylaniu okna zimą :roll: szkoda kazdego pąka,który mógłbybyc pięknym kwiatkiem.
przerwę w nawożeniu miały na przełomie jesien zima,przy tworzeniu nowych liści, moze to spowodowało mniej sił witalnych,(dodam ze wypuscily po 4-5 pędów kwiatowych)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Jovanka
 Tytuł:
PostNapisane: 29 gru 2007, o 00:33 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 3204
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Nooooooo całkiem możliwe ,logiczne,ze brakuje sił.
ale mogą być + owoce :P wszędzie mamy pełne święta na paterach :P
mogą być + przeciągi.

Niestety, można myśleć o nawożeniu , ale super ostrożnie.Jak pisałam teraz jest najbardziej niekorzystny czas -rośliny maja spowolnione przyswajanie składników,fotosynteza prawie szczątkowa.Nadmiar nawozu to pewne *zasolenie* podłoża i korzeni.
Normalnie stosujemy dawki 1/4 zalecanej --->w tym przypadku jeszcze trzeba podzielić na pół,tak do 15 stycznia.Póżniej już może być więcej i powrót do normy.


pozdrawiam J :P VANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 54 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *