Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 15 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
ikolak
 Tytuł: Stefanotis Bukietowy
PostNapisane: 27 lip 2007, o 10:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12
Witam na forum :-)
Dostalem osobnika o nazwie z tematu i nie moge znaleźć jakis szerokich informacji na jego temat, a mam kilka watpliwosci w jego uprawie.
Roslinka ewidentnie jest w fazie szczytowej kwitnienia, ale zostala pewnie przywleczona ze sklepu wiec mimo ze dostala juz u mnie swoje stale miejsce (zaznaczone markerem, zeby jej nie przesunac) zwija kwiatki w ruloniki i bedzie je pewnie zrzucac. Wiem, ze to normalne dla stefanotisa i hoi po takiej roszadzie, ale jak sprawic , zeby sie tylko na kwiatach skonczylo?
Wydaje mi sie, ze przydaloby sie ja dosilic (jest wsadzona w torf) tylko pytanie czym. Aktualnie mam na stanie tylko nawoz z dzdownic kalifornijskich i do kwiatow kwitnacych.
Mam jeszcze jedno podejrzenie co do ziemi. Wydaje mi sie, ze ta egzotyczna roslinka lepiej by sie poczula w korze, a nie gestym torfie. Ma ktos jakies doswiadczenia w tej kwestii? (Oczywiscie przesadzanie wchodzi w gre raczej po zimie.)
Ogolnie nie wiem tak naprawde z czym to sie je ... znaczy uprawia i licze na wasze wskazowki od podlewania po stan spoczyku w zimie. Z gory wielkie dzieki.


Góra   
  Zobacz profil      
 
flowers
 Tytuł:
PostNapisane: 27 lip 2007, o 13:33 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4526
Skąd: śląskie

 ---
Zajrzyj na forum tu

http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... stefanotis

Pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
ikolak
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2007, o 12:40 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 12
Przeczytałem ten post, jednak szukam szerszych informacji. Moj stefanotis jest już u mnie tydzień. Stoi na półce w wschodnim (delikatnie południowym) pokoju, metr od okna. Co do objawow aklimatyzacji. Zżółkły dwa młode listki przy koncach pedów, masowo żółkną i usychaja kiście kwiatów (ale tylko te ktore byly owiedniete na samym poczatku, pozostala jedna dalej trzyma pączki i nie żółknie). Stoi na podstawku ze żwirkiem, jest codziennie zraszany. Podaje mu w małych ilościach nawóz z dżdownic kalifornijskich. Martwia mnie zacieki na lisciach. Sa biale i nie wiem czy to wina wody, ale mial juz je tydzien temu. Czy przemyc mu to i zraszac pozniej deszczowka, przegotowana kranowka, czy odstana z akwarium? Ponizej zdjecia.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Waleria
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2007, o 12:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4332
Skąd: Opole

 1 szt.
Zraszać wszystkie rośliny przegotowaną wodą, a nigdy nie będzie żadnych plam.

_________________
Waleria
Sprzedam,kupię,odstąpię,wymienię


Góra   
  Zobacz profil      
 
flowers
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2007, o 13:40 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 4526
Skąd: śląskie

 ---
David Longman w książce "Pielęgnowanie roślin pokojowych" opisuje przyczynę żółknięcia liści stefanotisa tak:

" Młode liście żółkną. Chloroza spowodowana nadmiarem wapna w podzie. Podlej roślinę jednorazowo roztworem nawozu dostarczajacego żelazo. Potem podlewaj wodą bezwapienną."

Może to jest ta przyczyna.

Pozdrawiam :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kari
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2007, o 18:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3445
Skąd: Poznań
Ikolak, może to Cię pocieszy - znalazłam dzisiaj na śmietniku... Ma "aż" JEDEN listek... Właściwie nie wiem nawet od czego zacząć! Ale jak na niego patrzę, to zaraz przychodzi mi do głowy taka myśl, że Twój Stefanotis jest w boskiej fromie ;)

Obrazek

Flowers, czy mogłabyś się podzielić wszystkim tym, co D. Longman napisał w swojej książce na temat Stefanotisa? Bardzo, bardzo, bardzo ładnie proszę.... ;:180

_________________
Roślinki Karinki
Moje dawne doniczkowe
Kwiatki z mojej rabatki


Góra   
  Zobacz profil      
 
kari
 Tytuł:
PostNapisane: 5 gru 2007, o 20:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3445
Skąd: Poznań
Ja wiem, że nieładnie jest "odgrzewać" stare wątki, ale .... no komu się pochwalę jak nie Wam? :D Dzięki mądrym radom forumowiczów mój stefciu się wreszcie ruszył :) Porównajcie zdjęcie sprzed 5 postów i te poniżej:

Obrazek Obrazek Obrazek

Rewelacja prosto z kwiaciarni to z pewnością nie jest, ale widać, że roślince ma się na życie. A zrobiłam tylko dwie rzeczy - zamieniłam doniczkę na glinianą i zmieniłam ziemię (bo ktoś pisał, że stefanotisy marnieją w mieszance ziemi, w której zostały zakupione i nie bardzo tolerują plastikowe doniczki).

I znowu się potwierdza stara prawda, że... nie ma jak forum :D Pozdrawiam wszystkich ogromnie pomocnych forumowiczów ;:100

_________________
Roślinki Karinki
Moje dawne doniczkowe
Kwiatki z mojej rabatki


Góra   
  Zobacz profil      
 
szymka
 Tytuł:
PostNapisane: 27 sty 2008, o 16:29 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 724
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Teraz ja odgrzewam wątek stefanotisa, ponieważ dotyczy już i mnie :D Moja maleńka szczepka właśnie się ukorzeniła w wodzie i chcę ją wkrótce posadzić. Uważnie czytam wątki o stefanotisie na forum i piszecie, aby tę roślinkę sadzić w ceramicznej doniczce. Ja kupiłam już plastikową, ale to nieistotne, wsadzę tam coś innego. Moje pytanie: czy tę ceramiczną doniczkę trzeba przed posadzeniem w niej kwiatka jakoś szczególnie przygotować, tzn. wymoczyć w wodzie? Kiedyś gdzieś przeczytałam, że tak się postępuje z tego typu doniczkami przed posadzeniem w nich roślinek... a jak to się ma do stefanotisa? Będę wdzięczna za rady.

Pozdrawiam

Kasia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Piuma
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lut 2008, o 16:50 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 134
Skąd: kwiatowa dolinka Małopolska
A ja dostałam tego kwiatuszka w prezencie i mimo moich zabiegów niestety umarł mi kwiatuszek. Hmmm może gdybym poszukała w tym temacie to wiedziałabym co z nim zrobić, ech


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia123
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2008, o 13:32 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15
Skąd: opole
Też mam stafanotisa, rósł jakiś czas bardzo ładnie, aż w pewnym momencie zaczął więdnąć, liście mu oklapły, zmatowiały. Zaczęłam gorączkowo szukać informacji jak go uratować i trafiłam na to forum, poczytałam, przesadziłam kwiatuszka, odżywiłam i znowu mi pięknie rośnie. Fajne to forum, aż się zarejestrowałam, żeby móc w przyszłości korzystać z Waszych rad. Dzięki :)


Góra   
  Zobacz profil      
 
pszubart
 Tytuł:
PostNapisane: 8 mar 2008, o 20:25 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 122
Skąd: Warszawa
Stefanotis, to bliski krewniak Hoji, ale nieco bardziej od niej delikatniejszy i wymagający.
:)

_________________
Pozdrawiam wszystkich.


Góra   
  Zobacz profil      
 
77malinka
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2008, o 12:11 
Offline
---
Avatar użytkownika
Postów: 534
Skąd: dolnośląskie

 ---
Kupiłam kwitnącego stefanka miesiąc temu. Pózniej przeczytałam, ze powinno się go przesadzić do ziemi w doniczce ceramicznej. Kiedy obejrzałam go dokładnie, stwierdziłam obecność czegoś, co wygląda na pąk kwiatowy - jeszcze bardzo malutki. Albo może nowy pęd - nie wiem. Mój aparat nie robi makro z tak bliska, żeby można było zobaczyć co to jest, więc fotka odpada. Pozostaje mi tylko zapytać, czy przesadzać roślinę teraz, kiedy coś się z nią dzieje (pozytywnie :D ) czy poczekać aż się wyjaśni?
Roślinka jest w bardzo dobrej kondycji, nic jej nie dolega (odpukać ;:124 w niemalowane!)

_________________
Pozdrawiam, Małgosia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kasia123
 Tytuł:
PostNapisane: 17 mar 2008, o 08:27 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15
Skąd: opole
Mój stetanotis rósł pięknie w ziemi ze sklepu (w tej, w której został kupiony) przez ładnych kilka miesięcy, później zaczął marnieć i wtedy go przesadziłam - i odżył. Jeśli zaczął coś wypuszczać szybko powinno się wyjaśnić co to jest - pąki są białe, pędy i liście zielone. Myślę, że jeśli to pęd lub listek możesz przesadzić, jeśli to kwiat, to nie wiem, ale póki ładnie rośnie i nic się z nim nie dzieje, to ja bym chyba nie ryzykowała.


Góra   
  Zobacz profil      
 
basga
 Tytuł:
PostNapisane: 12 cze 2008, o 22:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 9522
Skąd: Kraków

 ---
Dopiero zobaczyłam ten temat...przeczytałam cały i powiem tak-kupiłam stefka po kwitnieniu,wyglądał dość marnie...przesadziłam do plastikowej doniczki,postawiłam na parapecie pd.zach.okna...codziennie rano spryskuję i co kilka dni podlewam...teraz stefek ma się całkiem nieżle bo wypuścił dwa młode pędy,które "rosną w oczach".
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 15 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Monika89krk, norbert76 i 23 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *