Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
Legia33
 Tytuł: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 27 mar 2011, o 20:10 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Witam
Jestem nowy na forum więc może popełniam błąd pisząc w tej zakładce. Ale powracając do tematu. Mam taki problem, posiadam labradora i mam ogromny problem z oddawanym przez niego moczem i roślinami rosnącymi na mojej działce. Próbowałem już odstraszacza na psy bros oraz jeszcze jakiego innego którego nazwy akurat teraz nie pamiętam. Wszystko to na nic mój kochany piesek dalej mi niszczy rośliny a konkretnie chodzi mi o Thuje Smaragd ,które jak zaobserwowałem bardzo nie lubią moczu. A więc może ma ktoś jakiś skuteczny sposób ? Dodam ,że dziś również zrobił mi niespodziankę (pies) i wyrwał zasadzaną przeze mnie wczoraj jabłonkę. Ma może ktoś coś skutecznego ? Jakiś pomysł na zapobieganie takim sytuacja ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
x_o-a
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 27 mar 2011, o 20:21 
Offline
Konto usunięte na prośbę.
Postów: 1272

 ---
Witam, na temat psów w ogrodzie jest na forum dużo. Przeczytaj np.tutaj. Ja osobiście nie mam żadnych sukcesów, wręcz przeciwnie :roll:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 28 mar 2011, o 22:14 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1
Jeśli nauczenie psa aby nie wchodził w grządki nie odniosło skutku, to nie znam lepszego sposobu niż tzw. "niewidzialne ogrodzenie"- http://www.easypet.pl/Artykul-6.aspx Będąc u znajomego mającego dwa owczarki staroniemieckie, zwróciłem uwagę na to, że psy nie wchodziły z nami do niektórych części ogrodu które ze znajomym oglądałem. Po prostu zatrzymywały się oba w tym samym miejscu i czekały, jedynie nas obserwując. Kiedy przeszliśmy do innej części ogrodu psy dobiegały do nas dalej nam towarzysząc i w pewnym momencie ponownie zatrzymywały się w oba tym samym miejscu. Zaciekawiło mnie to i zapytałem znajomego o co chodzi z tym ich zachowaniem. Wtedy właśnie dowiedziałem się co jest grane. Okazało się że znajomy ma w ogrodzie to urządzenie. Psy po prostu miały wyznaczony teren w ogrodzie gdzie mogły przebywać.

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
-Iwona-
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 28 mar 2011, o 23:10 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2445
Skąd: Łódź

 więcej niż 1
Niestety pieski niszczą wszelkie iglaki a suczki trawniki.
Ja odgrodziłam siatką, bo mój nie tylko sika ale i kopie doły (jak każdy norowiec).
Może zwykła siatka nie wygląda pięknie ale to dla dobra ogrodu i psa.
Nie zastosuję nigdy żadnych elektrycznych ogrodzeń i innych dziwnych wynalazków dla psa.
Pies to członek rodziny a dla roślin można wymyślić ładne ogrodzenie. Nie musi być wysokie, wystarczy w niewielkiej odległości, postawić coś aby mocz nie siegał ważnych dla nas roślin.

_________________
Canna - Paciorecznik cz.6
Nie tylko doniczkowe cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 29 mar 2011, o 09:09 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1
To nie jest elektryczne ogrodzenie, to jest położony lub zakopany w ziemi przewód tworzący pętlę indukcyjną która w momencie zbliżenia się psa do przewodu generuje dźwięk lub delikatny impuls elektryczny, którego siłę można samemu regulować, z urządzenia na obroży psa, ani jedno ani drugie nie robią psu krzywdy, są jedynie dla niego nie miłe. Za pomocą tych przewodów ograniczasz psu dostęp do niektórych części ogrodu i nie trzeba każdego drzewka grodzić płotkami różnej maści, nie za bardzo to estetycznie wygląda. Piszesz że traktujesz psa jak członka rodziny, czy nigdy nie skarciłaś nikogo z rodziny podnosząc głos na niego lub dając klapsa. To urządzenie działa na takiej samej zasadzie, w zależności od odległości w jakiej znajduje się pies od przewodu, karci dźwiękiem lub daje klapsa.

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
-Iwona-
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 29 mar 2011, o 11:43 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 2445
Skąd: Łódź

 więcej niż 1
A czy Ty dajesz klapsa co chwilę codziennie, bo to urządzenie tak będzie działać. Pies zawsze będzie chciał być blisko swego pana.
Więc wybacz, ale nie zgodzę się z Tobą. Ja doradzam ogrodzone rośliny lub duży ogrodzony wybieg dla psa i zdania nie zmienię.
To nie pierwszy mój pies, wcześniej nic nigdy nie musiałam grodzić, teraz zostałam zmuszona i wybrałam siatkę.
Jak będę miała więcej funduszy to wymienię na naprawdę estetyczne ogrodzenie, teraz jest w czym wybierać. Pozdrawiam.

_________________
Canna - Paciorecznik cz.6
Nie tylko doniczkowe cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 29 mar 2011, o 15:24 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4260
Skąd: Lubin

 1 szt.
Miałem owczarka Colie,nigdy nie kopał,bo wiedział że nie wolno.Nawet nie sikał w ogrodzie,
prosił aby go wypuścić za płot.Od dziecka był uczony czego nie wolno.Oczywiscie był członkiem
rodziny,nawet koty na nim spały.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 29 mar 2011, o 16:17 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1
Nie wyobrażam sobie grodzenie każdego drzewka i krzaczka w np. naturalistycznym ogrodzie. Poza tym nie zwróciłaś uwagi na to co napisałem, to urządzenie najpierw generuje dźwięk, a dopiero jak pies nie zareaguje dostaje "klapsa". Wierz mi, wystarczy dwa trzy razy i pies zaczyna reagować na dźwięk.
Poz tym, to ja decyduję gdzie i kiedy pies może być ze mną, a nie pies, on musi znać miejsce w "stadzie", w przeciwnym wypadku wejdzie mi na głowę i to on będzie rządził, czytaj robił co będzie chciał.

Ta metoda jak pisałem w pierwszym poście, dotyczy psów opornych na naukę zachowania się w ogrodzie.

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
_fox_
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 29 mar 2011, o 19:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2205
Skąd: któraś RP

 1 szt.
Ciekaw jestem czy Claudia orientuje się jaki system korzeniowy mają rośliny, ponieważ może być tak że i siatka nie pomoże :(

_________________
Jacek Pozdrawia


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 29 mar 2011, o 23:00 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7760
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1
Siatka ma jedną jedyną wadę - pies nic sobie z niej nie robi, jeśli nie chce! To znaczy, jeśli ma ochotę, to siatka w niczym mu nie przeszkodzi... Najwyżej trochę pokombinuje jak przechytrzyć siatkę / człowieka i jego pomysły :lol:
Labradory to inteligentne i samodzielne psy, jeśli się nie podkopie, to przeskoczy, albo ją zroluje... :lol:

Pytasz o skuteczne sposoby na psa? Oczywiscie są takie, a jakże:
- uczyć psa, że potrzeby załatwia się poza ogrodem => wychodzić z nim kilka razy dziennie na spacery poza ogrodzenie! Chyba w domu pies nie brudzi, tak? To i w ogrodzie da się go tego nauczyć.
- w ogrodzie nie wypuszczać psa samopas, żeby sam wybierał sobie dowolny wystający obiekt do oblania, bo na pewno go obleje.
- pilnować, nie spuszczać psa z oka, to znaczy zdążyć upomnieć go w odpowiednim momencie tak, żeby zapobiec szkodom, a nie karać jak już jest po wszystkim. Kiedy pies łapie się za jabłonkę, trzeba mu dać coś bardziej atrakcyjnego do zabawy i odwrócić tym jego uwagę od drzewka.
- labrador to aktywny psiak, skoro właśnie taką rasę wybraliście, to musicie pogodzić się z tym, że niełatwo go zmęczyć... ale należy i można próbować. Piłeczka! Freesbie. Patyk do aportowania i noszenia. Bieganie przy rowerze. Pływanie od wczesnej wiosny, do późnej jesieni. Drugi pies do wspólnego ganiania. Agility.
- w ogrodzie zająć psa tak, żeby się nie nudził i znajdował sobie zajęcia sam (czyli nie wykopywał nam roślin czy ogryzał meble). Zabawki to tylko namiastka, najważniejsze jest wybieganie i zmęczenie psa na spacerze!

I najważniejsze - czy pies był szkolony? Czy ktoś go układał? Uczył czegoś?

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Pawel Woynowski
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 30 mar 2011, o 21:15 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Avatar użytkownika
Postów: 1931
Skąd: Warszawa

 więcej niż 1
Żeby nie było, że ja taki niedobry dla piesków jestem, to ta moja porada dotyczyła, jak już pisałem, piesków które nie chcą poddać się układaniu, ale chyba raczej właścicieli którym się nie chce ich układać. Ponieważ na to trzeba mieć czas, a przede wszystkim chęci, no i trochę wiedzy na temat potrzeb naszych pupili. Lepiej grodzić każde drzewko i krzaczek, lawirować na trawniku miedzy jego kupami, bo to jeszcze ostatnie nie ogrodzone miejsce w ogrodzie lub grodzić mu wybieg, niż poświecić "członkowi rodziny" dwie trzy godziny dziennie na spacery z nim poza ogrodem.

_________________
Pozdrawiam, Paweł Woynowski
"MIKRO JEZIORO"- Projektowanie i budowa założeń wodnych w ogrodach, konserwacja i doradztwo.
"PORADNIK" - Oczko Wodne


Góra   
  Zobacz profil      
 
Nalewka
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 31 mar 2011, o 16:29 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 7760
Skąd: Działka na Warmii

 więcej niż 1
Pawle, no właśnie, mamy coś za coś. Albo mamy psa i cały wolny czas uczymy się razem z psem, albo mamy psa i niech się sam nauczy co wolno, a czego mu nie wolno.

Wszelkie metody odstraszające są skuteczne i dość szybkie, dla człowieka łatwe i bezbolesne, ale jak się tylko odwrócimy, albo jak tylko bateria siądzie, to pies natychmiast to wykorzysta, drań jeden :lol: A jeśli go nauczymy, że siusia (i qoopka) się na terenem poza siedliskiem, to pies sam się wstrzyma, aż do wyjścia na spacer i dopiero "tam" zrobi to co trzeba. Tyle, że to wymaga od nas czasu i odrobiny wysiłku.

Ale z drugiej strony jeśli sprawiamy sobie psa, to bierzemy go z całym "dobrodziejstwem inwentarza", czyli z karmieniem, szczepieniem, chodzeniem na spacery, szkoleniem itd. Niektóre z tych spraw załatwimy we własnym zakresie (żywienie, spacery, układanie), inne tylko za pośrednictwem fachowców (badania, szczepienia, szkolenia specjalistyczne), tak więc koszty tego mogą być różne, wyższe, albo niższe. Czasem koszt będzie wyższy, bo trzeba wliczyć szkody typu pogryzione drzewko, czy kapcie. Ale i takie szkody możemy ograniczać, zajmując psu czas, żeby się nie nudził... No cóż, kupiliśmy sobie kozę, musi być nas stać i na sznurek dla niej... (jak mawia stare przysłowie)...

_________________
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
loeb
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 1 kwi 2011, o 15:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2220
Skąd: Łódzkie

 ---
Niskie płotki wysokości ok 40 cm wystarczą, jeśli pies jest młody, a sądząc po tej jabłonce to on 2 lat nie ma nawet, czyli jak na labka szczeniak:) Oczywiście jeśli się mylę proszę mnie z błędu wyprowadzić;) Stawia się te płotki po to żeby nie podlewał krzaczków, w takiej odległości od krzaczków, żeby siki nie leciały na korzenie. Drzewka jak urosną zrobią się odporne, to tylko na pierwsze ze 2 lata może, pies jak dorasta to też statecznieje i psoty mu z głowy wyfruwają. Dobrze również wyjść z nim na spacer poza ogród, a jak już jest w ogrodzie to zapewnić mu coś do zabawy co może zniszczyć - u mnie się świetnie sprawdzają patyki z np brzozy [drzewa liściaste to powinny być]. I poświęcić trochę czasu na tłumaczenie pokojowe psu czego nie wypada i będzie dobrze:)

A to niby niewidzialne ogrodzenie to jest po prostu pastuch elektryczny przytwierdzony na stałe do szyi psa, który najpierw wysyła lekki impuls a później kopie go w szyję prądem, lekko ale zawsze. Jak się trafi pies odpowiednio wkurzony albo szybki to sobie przefrunie przez strefę impulsów, i jedyne co to da w takiej sytuacji to będzie podniesienie mu poziomu adrenaliny. Ja jednak wolę wiedzieć na co stać psa i poświęcić trochę czasu na tłumaczenie mu co wolno a co nie, i nawet jak mi coś czasem zniszczy to to jest wpisane w posiadanie psa jakby nie patrzeć, niż mieć któregoś dnia niespodziankę w postaci przejścia przez pastuch albo psa których chodzi smutny.

_________________
fanaberyzuję ;)
viewtopic.php?f=58&t=40974&start=14 - mała Jagódka potrzebuje pomocy w stawaniu na nóżki :) Zachęcam, dzięki pomocy widać sukcesy:)
viewtopic.php?f=3&t=58639 - podpisano deklarację o istnieniu świadomości u zwierząt


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agajotka
 Tytuł: Re: Odstraszacz na psa
PostNapisane: 26 maja 2011, o 11:01 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 34
Skąd: Lublin

 ---
Myślę, że to co proponuje Paweł wcale nie jest dla naszych psiaków takie złe. Już piszę dlaczego. Otóż to urządzenie to nic innego jak taka zabawka edukacyjna. Działa inwazyjnie czyli dotkliwie wyłącznie do czasu aż nasz piesek nauczy się gdzie mu wolno a gdzie nie. I wcale nie trwa to długo. Psy to w końcu mądre istoty i wbrew pozorom szybko się uczą. Baterie, które się rozładują też nie mają tu nic do rzeczy bo, gdy nasz pupil zaczai o co chodzi, nie będzie już potrzebował żadnych elektronicznych sygnałów. Będzie po prostu pamiętał, że tu nie wolno i koniec. Genezą powstania tego urządzenia nie była chęć ochrony naszych drogocennych roślinek ale konieczność powstrzymania psa przed opuszczaniem określonego terytorium jak chociażby pięknie wystrzyżonego, ale nie ogrodzonego trawnika na przedmieściach miasteczek w USA po to aby pies nie wbiegł pod przejeżdżający samochód lub nie zjadł ukochanego sąsiada.

Zresztą czasami nie ma innego wyjścia. Ja od 7 lat mam spaniela - bardzo kochane, mądre i posłuszne psisko ale....najchętniej spędzałby z nami 24 godziny na dobę. O ile jest wyrozumiały w kwestii konieczności wychodzenia do pracy, tak w weekendy (nie wiem skąd on wie, że jest weekend) bez niego nigdzie nie można się ruszyć. Jeśli idziemy gdzieś pieszo dogania nas w kilka minut, jeśli wybieramy się samochodem, też nas dogania, zanim dojedziemy do drogi głównej (bo dopiero tam samochód może jechać z przyzwoitą prędkością). Przesadza 2-metrowe ogrodzenie z wdziękiem antylopy i już. Łańcuch ani zadaszony kojec nie wchodzi w rachubę, bo wtedy zażynane prosię zachowuje się bardziej przyzwoicie niż on więc..... ;:224


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 22 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: robertP2 i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *