Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 768 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 55  
Autor Wiadomość
jmne
 Tytuł: Re: potrzebuje pomocy ze storczykiem
PostNapisane: 23 sty 2011, o 21:04 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Też mi się tak wydawało, ale pomyślałam, że chociaż spróbuję. Na angielskich forach widziałam wiele wątków mówiących o tym, że można wyciąć wszystko co zgniło, polać korzenie jakimś hormonem wzrostu i przesadzić do nowego podłoża. Nie wiem tylko, czy nie szkoda roboty i pieniędzy?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dawidbanan
 Tytuł: Re: potrzebuje pomocy ze storczykiem
PostNapisane: 23 sty 2011, o 21:07 
Offline
---
Postów: 8108

 ---
Lepiej kupić nowego, zdrowego storczyka w sklepie, teraz są wszędzie...


Góra   
  Zobacz profil      
 
jmne
 Tytuł: Re: potrzebuje pomocy ze storczykiem
PostNapisane: 23 sty 2011, o 21:11 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
dawidbanan napisał(a):
Lepiej kupić nowego, zdrowego storczyka w sklepie, teraz są wszędzie...


Gdyby nie to, że i tak za pół roku się stąd wyprowadzam to pewnie bym kupiła. A tak następny pewnie też byłby stracony, bo nie wiem czy przeżyłby wysyłkę. Będę chyba narazie musiała zadowolić się jakimś innym kwiatkiem, którego nie będzie mi aż tak żal zostawić :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
-ewelina-
 Tytuł: Re: potrzebuje pomocy ze storczykiem
PostNapisane: 23 sty 2011, o 21:38 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1074
Skąd: Wrocław

 ---
Intuicja mówiła, że tak właśnie będzie. I nie myliła się :(
Ciekawe, ile jeszcze takich przypadków przyjdzie nam poznać ...

- viewtopic.php?f=29&t=14910
- viewtopic.php?f=29&t=36806
- viewtopic.php?f=29&t=39403


Pozdrawiam,
Ewelina

_________________
Całkiem niezłe wyniki ... 1,2


Góra   
  Zobacz profil      
 
x -C - m
 Tytuł: Re: potrzebuje pomocy ze storczykiem
PostNapisane: 23 sty 2011, o 21:51 
jmne napisał(a):
dawidbanan napisał(a):
Lepiej kupić nowego, zdrowego storczyka w sklepie, teraz są wszędzie...


Gdyby nie to, że i tak za pół roku się stąd wyprowadzam to pewnie bym kupiła. A tak następny pewnie też byłby stracony, bo nie wiem czy przeżyłby wysyłkę. Będę chyba narazie musiała zadowolić się jakimś innym kwiatkiem, którego nie będzie mi aż tak żal zostawić :)



Kup sobie dendrobium typu nobile lub dendrobium phalaenopsis - będzie najlepiej -to są wg mnie rośliny nie do zdarcia nawet przez początkującego.


Góra   
       
 
Jovanka
 Tytuł: Re: potrzebuje pomocy ze storczykiem
PostNapisane: 23 sty 2011, o 23:13 
Offline
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Postów: 2868
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Kamilu ,
racja ,ze Dendrobium -dendrobium jedno i drugie/kazde ... jest wdzięczne.
Ale myślę, że może być polecane tylko tym osobom, które już trochę posmakowały własnej uprawy.
Pół biedy jak kwitnie dendrobium. Ale jak przekwitnie zaczynają się schody... :x .
...bo liście żółkną i odpadają a takie mają prawo ,
-bo zostaje badylek suchy,
-bo trzeba niektóre chłodzić ,
-bo trzeba im pomóc ,aby kwitły,
-bo sa łakome dla "ssaczy"...itp..
Przez 6 lat miałam dendrobia, bardzo lubię całą linię. I wiem,że mogą być trudne na start dla nowicjusza.
albo inaczej... kłopotliwe.
Z konsultacji wiem, że najmniej zrozumiały dla storczyków jest... okres spoczynku.

Inaczej jest w przypadku Phalaenopsis - falenopsis
-jeżeli zakupi się dobrą krzyżówkę , obficie kwitnącą i w dobrym stanie , można ją spokojnie prowadzić od początku.
Równolegle z okresem zachwytu kwiatami można i należy przygotowywać się wiedzą do ich dalszej uprawy.
Jest czas na to.
A...praktycznie jest to storczyk, którego wegetacja jest nie przerwana.
Małe manewry, o których musimy pamiętać, szybko wchodzą w krew.

Natomiast.... nie polecam "na pierwsze"... zakupu taniego kwiatka z historią "po przejściach"
W złym stanie, szansa poradzenia sobie z problemami storczyka, spada drastycznie.
Jest satysfakcja z ratowania gdy się uda. Jak nie....można zrazić się do dalszej uprawy.

Takie mam spostrzeżenia....
to...z cyklu łatwość/trudność pierwszych kroków dla amatora tych pięknych kwiatów.
I takiego , który z botaniką niewiele miał do czynienia; przeważnie tak bywa.

Pozdrawiam JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
_Ewcik_
 Tytuł: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 15:31 
Offline
200p
200p
Postów: 252

 ---
Witam serdecznie :)

Podczytuję Was od jakiegoś czasu i jestem pod wielkim wrażeniem Waszej miłości do wszelkiego rodzaju roślin, jak również ogromnej wiedzy na temat ich pielęgnacji. Ja również chciałabym zacząć "zazieleniać" moje mieszkanko, ale to pomalutku :wink:

Do tej pory od jakichś 2 lat miałam storczyka, którego darzę dużym sentymentem i proszę Was o cenne rady, czy i jak mogę go uratować. Nie kwitnie mi już od ponad roku,nie puszcza nawet pędów, tylko od czasu do czasu korzenie.. nic z nim nie robiłam, oprócz podlewania i od czasu do czasu nawożenia nawozem do storczyków potęgującym kwitnienie :( na chwilę obecną ten biedak wygląda tak:


Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us


mam nadzieję, że dzięki Waszym radom uda mi się go jeszcze odratować :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
myrtille1986
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 15:52 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1025
Skąd: Wrocław/Radom

 ---
Przecież mu nic nie jest.A zasychanie korzeni powietrznych jest normalne.

_________________
Pozdrawiam Jagoda :-)
--> Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dudus327
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 15:53 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 838
Skąd: Rzędowice/Małopolskie

 1 szt.
Ewo Witam :wit
Jak na moje oko to nie jest u Ciebie źle a nawet bym powiedział bardo dobrze - storczyk po prostu regeneruje siły przed następnym kwitnieniem i dlatego idzie w korzonki i listki ;:108
Proponuję jeszcze dodatkową lekturę - wystarczy że w Google wpiszesz hasło PHALENOPSIS UPRAWA i tam zajdziesz wszystkie dostępne na ten temat informacje ;:108
Życzę powiększenia kolekcji ;:108

_________________
Pozdrawiam - Piotr
Moje storczyki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
_Ewcik_
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 15:54 
Offline
200p
200p
Postów: 252

 ---
myrtille a czy te suche korzenie się obcina? i co może być powodem tego, że nie wypuszcza żadnych pędów :?: zastanawiam się też, czy nie trzeba go przesadzić, od kiedy go mam, ani razu tego nie robiłam, a ta kora wydaje się taka.. hmmm.. stara :roll:

duduś :wit witaj. Wlałeś we mnie w takim razie dużą dawkę nadziei, że jeszcze "będą z niego ludzie" :D obecnie wystawiłam go na balkon, do tej pory stał w łazience na oknie.

Acha, i kolejne pytanko: co zrobić, by listeczki ładnie błyszczały :?: czym można je przetrzeć :?:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
szymka
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 15:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 621
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Ja suchych korzeni powietrznych nie wycinam i w zasadzie nie wiem, czy powinno się to robić.
Zapewne inni się wypowiedzą.
Podobnie jak duduś uważam, że ten storczyk jest w bardzo dobrym stanie.
Korzenie lubią mieć ciasno, wiec nie przesadzałabym ich jeszcze.
Phalenopsisy potrzebują troszkę przerwy w kwitnieniu, jak każde kwiaty zresztą,
zapewne niedługo znów pojawi się u Ciebie pęd kwiatowy ;:224

_________________
When nothing goes right, go left.
Pozdrawiam, Kasia
Wymienię / sprzedam / kupię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
myrtille1986
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 16:00 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1025
Skąd: Wrocław/Radom

 ---
Suche napowietrzne możesz przyciąć ale nie jest to koniecznością.Te wystające z pod doniczki lepiej zostaw aby Ci nie zgniły inne.
Co do przesadzanie jest różnie możesz go przenieść do doniczki o 1cm szerszej ale nie większej.Czasem po przesadzeniu mogą dziać sie rożne dziwne rzeczy z korzonkami wiec trzeba to robić bardzo ostrożnie by nie uszkodzić korzeni i po tym zabiegu nie można przez jakiś czas go podlewać aby uszkodzone korzenie sie zagoiły.
Na kwitnienie trzeba po prostu czekać.

_________________
Pozdrawiam Jagoda :-)
--> Spis moich wątków


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dudus327
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 16:01 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 838
Skąd: Rzędowice/Małopolskie

 1 szt.
Kasiu,Jagodo wyprzedziłyście mnie :;230

to tak - przesadzanie to juz wyższa szkoła jazdy - wg, mnie ni ma potrzeby na razie tego robić :)
Listki możesz przecierać - są nawet takie specjalne ściereczki do liści ale i zwykłą czystą szmatka możesz to uczynić ;:108

Martwią mnie tylko te wykwity soli na górnej warstwie kory - jaka wodą podlewasz :roll:

_________________
Pozdrawiam - Piotr
Moje storczyki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
basia1986
 Tytuł: Re: Czy da się uratować tego storczyka? Liczę na pomoc...
PostNapisane: 8 sie 2011, o 16:04 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 31
Skąd: okolice Wrocławia

 ---
Ja też się martwiłam moimi. Mam ich 8 sztuk. Jeden od ponad roku nie przestaje kwitnąć. Zanim jedne kwiaty opadną sa już następne. Dostałam go jak miał jeden pęd. A teraz jest ich 5 :) A z resztą to tak różnie... Jeden od trzech lat cichuteńko ;:19

Pozdrawiam

_________________
Moje domowe maluszki
Zieleniak kuchenny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 768 ]  Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 55  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *