Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 221 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 12, 13, 14, 15, 16
Autor Wiadomość
meluzyna
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 25 mar 2017, o 22:54 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1209
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
Ze strony ojca mojej mamy(dziadka), to Wielkopolska :wink: Pamiętam, jak byłam dzieckiem przyjeżdżali do nas bliscy krewni z Trzemeszna. Starsi posługiwali się jeszcze gwarą poznańską, a ciocia, która z nami zamieszkała też tak mówiła:) I właśnie ten gzik z pyrkami tak mi się ciepło skojarzył, więcej powiem, nawet kluski kartoflane też bywały z gzikiem, do wyboru z kapustką. No i czernina, która musiała być z owymi kluskami, bądź z domowym makaronem, obowiązkowo na kaczce ew. gęsinie. Te wszystkie "kuchy" na maśle, rogale. Potrawy wigilijne też trochę inne niż w pozostałych regionach. Siedzę w genealogii po uszy i stąd moje rozmarzenie za dawnym światem, smakami i zapachami:) Pozdrawiam serdecznie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 18 kwi 2017, o 18:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3176
Skąd: Poznań

 1 szt.
Babeczki
Foremki nasmarować tłuszczem, przepis jest na 25 szt.
Ciasto
* 2 szkl. mąki
*3/4 masła lub margaryny
*1/2 szkl. cukru pudru
*3 żółtka
Mąkę posiekać z masłem, dodać cukier puder i ukręcone żółtka.
Zagnieść ciasto i odstawić na 30 min. do lodówki.
Potem rozwałkować i na wałku przenosić na foremki, aby je przykryć. (Łatwiej wałkować na folii i przez folię, bo łatwiej się przeniesie). Odcisnąć ręką brzegi foremki i zdjąć okrawki z ciasta.
Inny sposób: zrobić wałeczki z ciasta jak na kopytka , wkładac je do foremek i wylepiać. Piec ok. 20 min.
Krem do środka można dać wg uznania , może być budyniowy lub serowy z bitą śmietaną.
Ja tym razem zrobiłam masę budyniową
Na wierzch poukładałam owoce i delikatnie zalałam galaretką.

Obrazek

-- 18 kwi 2017, o 18:08 --

Pijana śliwka
Przepis podawałam już wcześniej. Tym razem jednak zamiast śliwki użyłam rodzynek. Namoczyłam je w wódce pigwowej. Moczenie trwało całą noc, alkoholu nie szczędziłam.
Przekroiłam upieczony ciemny placek, przełożyłam go ciemnym kremem. Do jego zrobienia użyłam nutellę i serek mascarpone. Wkropiłam do środka kremu olejek rumowy na alkoholu.
Natomiast górny krem jest biały, tu wykorzystałam krem z babeczek.
Wierzch ozdobiłam namoczonymi rodzynkami i pokrojonymi orzechami arachidowymi. Ponieważ moja córcia nie lubi rodzynek, jej część ciasta pozostała bez rodzynek.
Oba przekrojone placki namoczyłam alkoholem, resztą wódki pigwowej.

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 27 kwi 2017, o 16:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 722
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Ewuniu, masz wiele ciekawych przepisów, które na pewno wypróbuję, metoda przygotowywania pierogów ruskich,
masy i polewy do torta orzechowego. Biszkopty najlepiej mi wychodzą w kąpieli parowej a pamiętam, na wesele mojej siostry
wszystkie biszkopty ubijało sie trzepaczkami w kąpieli parowej , kto wtedy wiedział że są takie urządzenia jak miksery :;230

_________________
Pozdrawiam,
Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 10 maja 2017, o 21:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3176
Skąd: Poznań

 1 szt.
Moja mama do dziś sernik uciera w makutrze a do niedawna białka ubijała tylko trzepaczką. Ja korzystam z miksera, jak chyba większość z nas. Dawno temu, będą młodą żonką, też ubijałam biszkopty w kapieli wodnej ( jak moja mama i babcia). Potem stwierdziłam, że dobry mikser poradzi sobie równie dobrze!

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
grafi26
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 21 maja 2017, o 10:50 
Offline
200p
200p
Postów: 281
Skąd: wielkopolska

 1 szt.
Wg mnie biszkopty ubijane w kąpieli wodnej - na parze ,są bardziej puszyste od tych ubijanych na zimno. Po ubiciu jajek delikatnie połączyć z przesianą mąką i biszkopt rozpływa się w ustach. Ubijam mikserem- po co się męczyć skoro są udogodnienia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kasik 69
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 17 cze 2017, o 12:16 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3606
Skąd: wielkopolska

 ---
Ewka mam w planie babeczki-jak robisz krem budyniowy,a jak serowy. Moje przepisy zostały w starym domku,ate z neta to różnie się udają.

_________________
Zapraszam do mnie,
Moje wątki
W nie moim ogrodzie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 30 cze 2017, o 10:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3176
Skąd: Poznań

 1 szt.
Kasiu - przepisów na poszczególne kremy jest kilka a wariacji na ich temat jeszcze więcej. Wszystko zależy od tego, jak potrzebujesz. Jednym z moich ulubionych jest ten, który wykorzystuję do placka o nazwie Ambasador. Sam krem jest budynuiwy, należy do tych raczej trwaldszych, lepiej dających się potem kroić. Dodaję do niego wisnie lub bakalie, na pewno rodzynki.
można zrobić jedną część jasną, a drugą z kakao. I tak:
Krem budyniowy nr 1

• 3 szkl. mleka
• 4 -5 żółtek
• 1 szkl. cukru
• 1 cukrier waniliowy
• 1 łyżka kakao
• 1 roślinne
• 1 masło
• 3 łyzki kartoflanki
• bakalie
• wiśnie drążone
1/2 szkl. mleka rozprowadzić z kartoflanką, dodać przez sitko żółtka i wlać do gotującego się mleka z cukrem. Wystudzić.
Rozetrzeć masła i dodawać do nich po łyżce zimnego budyniu. Ucierać i podzielić na 2 części. Do jednej z części dodać kakao.

Drugi krem jest bardziej rzadki, wykorzystuję go do Alkoholika:
Krem budyniowy nr 2

• 1 masło roslinne
• 1 masło zwykłe
• 2 jajka
• 3 łyżki cukru
• 2 cukry waniliowe
• 1 l mleka ( ciut mniej)
• 3- 4 łyzki mąki tortowej
• 4 łyżki cukru
Mleko zagotować z cukrem i wanilią , do odrobiny zimnego mleka ( 1/2 szkl. )wsypać mąkę z 4 łyżkami cukru . Ugotować budyń.
Masło utrzeć i dodawać po łyżce wystudzony budyń.
Ubić jajka z 3 łyżkami cukru i dodać do masy ucierając do uzyskania jednolitej masy.

Krem z serem

• 0,5 kg sera waniliowego
• 2 śmietan fix
• 5 łyżek cukru pudru
• 1,5 łyżeczki żelatyny
• 0,5 l kremówki
Do sera dodać ubite kremówki, cukier i pozostałe składniki.
Wylać masę serową na spód.

Krem - masa
na biszkopt
• 3 szkl. soku z wiśni uzupełnić wodą do 1 l ( sok może być zagęszczany)
• 3 budynie czekoladowe
• 1 łyżka cukru ( nie trzeba, jeśli mamy naprawdę słodki sok!)

Na soku z wiśni ugotować budynie.
• Dodać wiśnie, można je wyłozyć na biszkopt, ale lepiej jak włoży się je do budyniu.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lanceta
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 28 lip 2017, o 11:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3066
Skąd: Dolny Śląsk-Legnica

 więcej niż 1
Ewuś,dopiero dzisiaj odkryłam ten wątek :oops: - i wsiąkłam na pół godziny.Super przepisy ;:138

_________________
Pozdrawiam.Lodzia
Lancety rodzinna ostoja, Legnica i okolice
Lancety rodzinna ostoja cz.2,aktualna.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 1 sie 2017, o 13:21 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3478
Skąd: woj.łódzkie

 ---
Ewa, od miesiąca czasu korzystam z Twojego przepisu na rogaliki ;:224 , są przepyszne, nie starzeją się, cały czas wilgotne, rewelacja. Na dodatek robi się je błyskawicznie, nawet tuz przed przyjściem gości ;:215 . Smakują wybornie, dla wnuczka robię z nutellą a dla nas z powidłami. Wielkie dzięki.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2016/2017


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 17 sie 2017, o 14:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3176
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jeszcze nie wypróbowałam tego przepisu, ale znajomi mówili, że jest świetny! A więc:

Tort lodowy

- kupne bezy ( mogą oczywiście być samodzielnie wykonane) pokruszyć jeśli to blat lub jeszcze lepiej małe beziki poukładać na czymś, co póżniej włożymy do zamrażalnika. Może to być forma do tortu lub blat ( chyba nawet lepiej)
- ubić kremówkę z śmietan-fixem w proporcji 1:1. Dodać do smaku cukier , np. 1 łyżkę. Do srodka można wsypać do wyboru: pokruszoną czekoladę, rodzynki, orzeszki.... Jeśli chcemy uzyskać kolor czekoladowy należy dosypać nieco kakao
- Ubitą śmietanę należy wyłożyć na bezy i wstawić do lodówki, by się troszkę zesztywniała
Następnie czynność powtórzyć. Czyli bezy - kremówka - bezy - kremówka- bezy - kremówka.
Aby uzyskać torcik owocowy do bitej śmietany możemy dodać dowolne owoce i troszkę je zmiksować. Trzeba jednak uważać z całymi owocami, bo te mrożone jednak nie są najsmaczniejsze. Jeśli lubimy lody waniliowe zamiast zwykłego cukru dodajemy cukier waniliowy.
Zamierzam uczynić wariację i połączyć miętę ogrodową z czekoladą.

Całość można polać czekoladą lub zostawić bez polewy, wtedy po wyjęciu z zamrażalnika ( kilka godzin powinien torcik być, a wyciągamy go ok. 20- 30 min. przed podaniem) warto poukładać drobne owoce.

Podobno ciasto jest b. smaczne, a że łatwe w wykonaniu, to bez wątpienia.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Kuchnia moja i mojej mamy
PostNapisane: 27 sie 2017, o 12:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3176
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jako że sezon grzybowy uważam za otwarty, proponuję zająć się tym tematem. Zazwyczaj nie piszę, że potrawa którą proponuję i której przepis podaję jest najlepsza. W tym wypadku zrobię wyjątek. To najlepsza zupa grzybowa , jaką kiedykolwiek jadłam. Oczywiście, że jakość dania zależy od rodzajów grzybów, ich świeżości, wielkości itp. Pierwszy raz jadłam tę zupę z samych czerwonych kozaków, potem z różnego rodzaju podgrzybkami. Ze świeżych borowików jej nie robię, bo te grzyby przeznaczam jeszcze do innego celu, a zawsze mam ich za mało! Nie nadają się do zupy maślaki. Można, ale nie warto brać rozciapcianych, mocno wilgotnych grzybów ( ale jak ktoś tylko takie ma, to proszę bardzo). Najsmaczniejsze są oczywiście grzybki twarde, świeże, prosto z lasu. Na wigilię też robię tę zupę, wtedy korzystam z suszonych borowików.
Zupa może mieć różne warianty. Najsmaczniejsza jest z dodatkiem sporej ilości masła i śmietanki ( używam 18% lub więcej). Ale jeżeli ktoś dba o linię, może zmiejszyć ilość masła czy procentowość śmietany.
Trudno podać ilość składników, gdy dam mało grzybów, a dużo wody , zupa będzie wodnita i mało smaczna. Trzeba więc do niej podejść zdroworozsądkowo.

Zupa grzybowa

- oczyszczone grzyby kroję w drobną kostkę, jak na sałatkę jarzynową z baru
- po umyciu pokrojone grzyby wsypuję na gorące roztopione masło ( ok. 1/2 kostki)
- solę i pieprzę, podsmażam i dodaję 1 cebulkę pokrojoną w małą kostkę,
- dalej smażę ok. 20-30 min.
- do garnka z wodą dodaję 2 kostki rosołowe ( można zrobić wywar z jarzyny) i gotuję wodę
- wywarem można podlewać grzyby, wtedy nie trzeba będzie używać do podlewania czystej wody, a grzyby już nabiorą smaku
- po usmażeniu grzybów przekładam je do wywaru, który mam przygotowany i dalej gotuję wywar z grzybami ok. 20 min.
- do smaku można dodać jeszcze trochę masła,
- pod koniec zabielam śmietaną ( absolutnie nie robię ani zaklepki ani zasmażki z mąką!)
- na wierzch sypię dość dużo zielonej, drobniutko pokrojonej piertuszki.
- można oprócz pokrojonych drobniutko grzybów włożyć też parę większych plasterków, bo świetnie wyglądają na talerzu.

Polecam i na dziś i na wigilię

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 221 ]  Idź do strony nr...        1 ... 12, 13, 14, 15, 16

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bea2012, ekopom i 29 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *