Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 637 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 46  
Autor Wiadomość
ullak
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 20:30 
Online
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 847
Skąd: Kozienice

 ---
Dzięki u mnie się otwierają.
Strasznie dużo tych różnych kombinacji. Ciekawe, jak to było ustalone. Przecież to całe mnóstwo eksperymentów kontrolowanych trzeba by przeprowadzić.

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vanilia
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 20:40 
Offline
200p
200p
Postów: 439

 ---
;:180

_________________
Jak może być jeszcze lepiej??? :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LaViol
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 20:43 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: mazowieckie

 ---
ullak, ano bada się i to głównie rośliny uprawne, bo z tego jest potencjalny zysk. Kiedyś znalazłam na forum linkę do takich badań http://www.itp.edu.pl/wydawnictwo/pir/z ... anie_p.pdf - na końcu jest lista innych. Pracownikom uczelni dużo łatwiej mieć dostęp do nich niż nam.
Właśnie pora usiąść i poukładać te puzzle :D Ja najpierw wypisuję sobie na kartce listę chciejstw, a potem z tabelą łączę w pary, a dalej pary w pary, tak żeby uzyskać dobre sąsiedztwo z obu stron.

_________________
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej...", "Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym."
Niedoskonały, ale mój :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 20:58 
Online
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 847
Skąd: Kozienice

 ---
Niektóre zestawienia dziwią mnie bardziej niż inne. Np. że lucerna wpływa niekorzystanie na orzech włoski (jeśli dobrze czytam tę tabelkę).

Z tego badania fasolki wynika dla mnie po prostu, że lepiej ją sadzić w sąsiedztwie niż w monokulturze.

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LaViol
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 21:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: mazowieckie

 ---
Jako że orzech większy to rozumiałabym to jako złe oddziaływanie orzecha na lucernę. Przy czym orzech źle działa na większość roślin ze względu na wydzielane juglandy, z którymi nie radzą sobie te, które nie ewoluowały z orzechem :D

Pomijając fakt, że w ogóle lepiej wcale nie sadzić monokultur to z wniosków wynika, że dla fasoli najlepszym towarzystwem jest szałwia lekarska, koper ogrodowy oraz aksamitka wzniesiona, bo najlepiej odstraszają zmieniki :) W tabeli z książki aksamitka i koper są uwzględnione, szałwia do dopisania.

_________________
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej...", "Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym."
Niedoskonały, ale mój :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 21:18 
Online
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 847
Skąd: Kozienice

 ---
Orzech jest wymieniony oddzielnie. Źle działa tylko na drzewa owocowe, lucernę i pomidory. Jak ta biedna mała lucerna, na którą orzech źle działał, zdołała mu jeszcze zaszkodzić? :)

"Pomijając fakt, że w ogóle lepiej wcale nie sadzić monokultur to z wniosków wynika, że dla fasoli najlepszym towarzystwem jest szałwia lekarska, koper ogrodowy oraz aksamitka wzniesiona, bo najlepiej odstraszają zmieniki "

Czyli rośliny, które wydają mocny zapach. To może i inne takie też. Często się pojawia taka teoria, że uprawa wielu różnych roślin na jednym terenie dezorientuje trochę szkodniki.

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LaViol
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 21:37 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: mazowieckie

 ---
ullak napisał(a):
Orzech jest wymieniony oddzielnie. Źle działa tylko na drzewa owocowe, lucernę i pomidory. Jak ta biedna mała lucerna, na którą orzech źle działał, zdołała mu jeszcze zaszkodzić? :)

Faktycznie. O tym, że na wiele innych roślin, nie tylko uprawnych, orzech źle działa wiem z zajęć. Te, które wymieniono pewne przebadano jakoś.
Cytuj:
Czyli rośliny, które wydają mocny zapach. To może i inne takie też. Często się pojawia taka teoria, że uprawa wielu różnych roślin na jednym terenie dezorientuje trochę szkodniki.

Też zauważyłam, że wymieniono rośliny mocno aromatyczne. Zapewne maskują one zapach fasoli. Częściowo jest pewnie jak piszesz :) Wiele różnych roślin w jednym miejscu to mieszanka zapachów i owadom ciężej je znaleźć.
Rośliny, a właściwie ich funkcjonowanie, jest najmniej znane i naukowcy dopiero je badają. Wyniki są zadziwiające, a rośliny bardziej inteligentne niż nam się zdawało :D
"Inteligentne rośliny, czyli co myśli marchewka" http://www.[nazwa zakazana ]/nauka/inteligent ... 191,1.html
Świetny film - "Inteligencja roślin" https://www.youtube.com/watch?v=IqvqbWx1Q54

_________________
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej...", "Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym."
Niedoskonały, ale mój :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edysqa
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 21:46 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 340
Skąd: wieś w woj. łódzkim

 1 szt.
Ja w zeszłym roku zaczęłam robić coś czego trochę żałuję ale nie będę już zmieniała. A mianowicie zrobiłam "rabaty" długie na 3-4 m szerokie na ok 1,5 metra. Ale wytyczylam jej brzegi betonowymi bloczkami. Do środka włożyłam kompost nie do końca przerobiony (różnie to było) i na to ziemia zdjęta z grzadki na nią słoma a jesienią liście. Czyli zrobiłam takie kompostowe grządki. Pomiędzy nimi zostawiłam tylko nieduże przejścia. Chodziło mi o to że mój ogródek jest bardzo mało zadbany ;) I czasami więcej rosło "chwastów" na grzadkach i pomiędzy niż tego co chciałam uprawiać. Niestety nie miałam czasu na niego.
Dlaczego uważam że źle zrobiłam? Doczytałam później że rośliny lepiej rosną jak są na grzadce tylko w dwóch rzędach (z brzegów) a u mnie ze względu na szerokosc sa 3 więc ta w środku ma najgorzej. Oczywiście nie wchodzilam na nie wiec pielęgnacja była utrudniona.
To będzie mój 5 sezon z permakulturowym ogródkiem i ciągle nie doszłam do tego jakbym chciała go prowadzić.
Mam też wysokie pryzmy kompaktowe, które wyglądają jak groby :D zarosly mi pokrzywą i nic innego tam nie rośnie. Szkoda mi tego bo sporo miejsca zajmują a są niewykorzystane. Zaraz pewnie zapytacie dlaczego tam dyni czy innych dyniowatych nie wsadzilam. Ależ oczywiście że tak, ale je chwasty zarosly :(
Jedynie co mi super rośnie to pomidory pod folią i chwasty oczywiscie. Muszę przemyśleć całą ideę swojego ogródka (łącznie ma ok 600 m ale na części posadzilam drzewka owocowe). Jeszcze trochę a posadze wszędzie borówkę ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LaViol
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 22:04 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: mazowieckie

 ---
edysqa, może środkowy pas wyłóż kartonami, posadź tam krzewy owocowe w formie drzewek i wszystko wyściółkuj słomą, a brzegami warzywa? Kartony zapobiegną zarastaniem chwastami, a cień od takich krzewów jest nieduży i ruchomy, więc nie będzie przeszkadzał innym uprawom. Ze względu na szerokość rabaty korona drzewek nie powinna wyjść na ścieżki i przeszkadzać.
Na "groby" też karton i/lub agrowłókninę, żeby pozbyć się pokrzyw.
Takie pomysły na szybko :)

_________________
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej...", "Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym."
Niedoskonały, ale mój :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 22:11 
Online
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 847
Skąd: Kozienice

 ---
Można też sadzić w poprzek grządki, po dwa rzędy różnych gatunków. Będzie dużo możliwości na korzystne sąsiedztwo ;:oj

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vanilia
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 22:29 
Offline
200p
200p
Postów: 439

 ---
ullak napisał(a):
Można też sadzić w poprzek grządki, po dwa rzędy różnych gatunków. Będzie dużo możliwości na korzystne sąsiedztwo ;:oj


Własnie coś takiego mniej więcej chcę uzyskać siejąc dookoła.

_________________
Jak może być jeszcze lepiej??? :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edysqa
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 9 mar 2017, o 23:36 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 340
Skąd: wieś w woj. łódzkim

 1 szt.
ullak napisał(a):
Można też sadzić w poprzek grządki, po dwa rzędy różnych gatunków. Będzie dużo możliwości na korzystne sąsiedztwo ;:oj


U mnie niestety lepiej wzdłuż dlatego że inaczej niektóre miałby mało światła.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LaViol
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 11 mar 2017, o 11:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: mazowieckie

 ---
Przeklejam tu posty, które wrzuciłam kiedyś na inny wątek. Dotyczą one podstawowych elementów, które tworzą nasze środowisko. Mam nadzieję, że się przydadzą – wszak permakultura opiera się o te elementy i ich wzajemne powiązania i dąży do tego, aby były one trwałe. Nawet na dwóch sąsiadujących działkach istnieją inne uwarunkowania i nie da się zrobić typowego projektu. Za każdym razem trzeba wykonać odpowiednie analizy i znaleźć rozwiązania.

WODA
Woda krąży w naturalnym obiegu. W postaci deszczu opada na ziemię, część z niej spływa powierzchniowo, część podpowierzchniowo zasilając rzeki, część infiltruje - przenika do głębokich warstw wodonośnych. Część wody w glebie zostaje wyparowana z jej powierzchni, a część pobierają rośliny i wyparowują - tzw. ewapotranspiracja.
Wydaje się, że Polska ma dużo wody. Niestety tak nie jest. Bilans wodny Polski jest zbliżony do bilansu Egiptu. Wypadamy słabo nawet na tle Europy. Według danych Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej, na jednego mieszkańca Polski przypada średnio ok. 1580 m3 wody na rok, a średnie zasoby na jednego mieszkańca Europy to 4560 m3/rok.
To mniej niż Hiszpania, która jest uważana w Europie za kraj praktycznie pozbawiony wody.
Gleba o dobrej strukturze zawiera w 25% wody. Jej brak i nadmiar to problem, a najczęściej z takimi przypadkami mamy do czynienia. Uogólniając, w Polsce po jesiennych opadach i wiosennych roztopach wody jest nadmiar, ale od maja wody w glebie zaczyna brakować. Dlatego bardzo ważna retencja wody.

Gdy mamy do czynienia z glebą dobrze przepuszczalną, położoną na warstwach również dobrze przepuszczalnych, woda szybko przenika w głąb i pojawia się jej niedobór.
Rozwiązaniem, zwłaszcza gdy mamy gleby słabe, piaszczyste, a tych w Polsce jest wiele, jest zwiększenie ilości próchnicy, która działa jak gąbka i dłużej zachowuje wilgoć (rozwiniecie zostanie opisane przy temacie GLEBA).
Drzewa również spełniają istotną rolę. Zacieniając grunt spowalniają parowanie. Z tego samego powodu należy częściowo cieniować zbiorniki i cieki wodne oraz rowy melioracyjne.

W przypadku gleb położonych na warstwach słabo przepuszczalnych należy nadmiar wody odprowadzić. Obecne rozwiązania to robią, jednak w sposób niewłaściwy. System rowów zwykle jest podłączony do strumieni czy rzek (często aż do morza), które tę wodę odprowadzają nieodwracalnie. Jeżeli dany teren nie jest w zasięgu opadów z chmur tworzących się nad morzem to woda ta nigdy nie wróci. Dodatkowo, nadmiernie zasilane rzeki, zwłaszcza uregulowane, przy nadmiarze wody powodują powodzie.
Nadmiar wody powinien zostać na danym terenie w postaci zbiorników wodnych. Dzięki temu mamy własny rezerwuar wody, który możemy wykorzystać w przypadku suszy.

Gdy mamy do czynienia z glebami na terenach mniej lub bardziej górzystych należy stworzyć tarasy - tak jak to zrobił Holzer. Tarasy powodują, że szybki spływ powierzchniowy i podpowierzchniowy zgodny z nachyleniem stoku, zostaje zamieniony na wolniejszy spływ pionowy. Holzer, u podnóża skarpy tarasu, stosuje dodatkowe rowki retencjonujące wodę i humus.

Co jeszcze można zrobić, aby gromadzić wodę?
Na drogach, podjazdach i chodnikach stosować nawierzchnie przepuszczalne.
Zamontować zbiorniki z filtrem na deszczówkę z dachu - można tę wodę użyć do podlewania (lub spłukiwania toalety) albo studnię chłonna na deszczówkę - woda będzie się pomału rozsączać.
Zbudować "ozdobny ogród deszczowy" - "Ogrody deszczowe w gruncie - Uslugi ekosystemów" pdf.
Na etapie projektu uwzględnić "zielony dach" - ma to też dodatkowe korzyści.
Zastosować roślinne oczyszczalnie ścieków - dokładny opis można znaleźć w "Roślinne oczyszczalnie ścieków - przewodnik dla gmin" pdf.

GLEBA
Dobra gleba składa się w 25% z wody, 25% z powietrza, 45% z części mineralnych i 5% części organicznych.
Na część mineralną składają się ziarna skały o różnej średnicy: ił, pył, piasek oraz żwir, kamienie i głazy. Ze zrozumiałych względów te 3 ostatnie nas nie interesują.
Ważna jest proporcja cząsteczek mineralnych. Gdy dominują ilaste lub pylaste mamy do czynienia z iłem lub gliną, gdy jest ich zbyt mało gleba jest piaszczysta.
Ze względu na rozmiar cząsteczek w ile/glinie brak jest miejsca dla powietrza i wody – woda zalega długo na powierzchni zanim się przesączy. W piasku powietrza jest dużo, natomiast woda szybko ucieka w głąb wypłukując jednocześnie składniki pokarmowe z próchnicy.
W przypadku gleby ilastej/gliniastej należy dodać piasku dla rozluźnienia, do piasku należy dodać iłu/gliny. W obu dodawać próchnicy czyli nawozów naturalnych.

Aby ocenić z jaką glebą mamy do czynienia można wykonać prosty test.
Test wałeczka.
Należy wziąć garść wilgotnej ziemi i następnie zrobić z niej kulkę. Z piasku oczywiście nawet kulki nie da się zrobić.
Z kulki wałkujemy wałeczek grubości 1 cm. Im dłuższy i cieńszy wałeczek uda nam się zrobić tym więcej gliny zawiera nasza gleba. Jeśli wałeczek uda się uformować w obwarzanek i nie rozpadnie się on, znaczy to że nasza gleba jest bardzo gliniasta.
U Holzera znalazłam informację, że wałeczek z iłu ma połyskujące warstwy, natomiast z gliny jest matowy.
Można też oszacować ilość próchnicy: im bardziej „czarne” będą ręce, tym jest jej więcej.
Kompleks sorpcyjny
Części mineralne (minerały ilaste), jak i części organiczne (próchnica glebowa) tworzą kompleks sorpcyjny, a także cząstki występujące jako połączenia organiczno-mineralne. Są zdolne do zatrzymywania (sorbowania) jonów znajdujących się w roztworze glebowym (woda + rozpuszczone w niej składniki pokarmowe). Większość składników kompleksu sorpcyjnego cechuje się ładunkiem ujemnym, a więc wykazuje zdolność wymiennego wiązania jonów dodatnich (kationów), takich jak na przykład: Ca2+, Mg2+, K+, NH4+.
Kompleksy sorpcyjne tworzą agregaty glebowe, a te glebę o strukturze gruzełkowatej.

Obrazek
Autor: Joanna Kośmider

Życie w glebie
W 1g jest więcej żywego niż martwego, od wirusów, baterii i grzyby po krety. Tworzą one wiele skomplikowanych łańcuchów pokarmowych. Niektóre z żyjątek tylko spulchniają glebę, ale te żywiące się szczątkami organicznymi powodują ich rozkład do formy przyswajalnej dla roślin i są pobierane z kompleksu sorpcyjnego. To co rośliny pobiorą jest uzupełniane przez roztwór glebowy. Perpetum mobile :D Szczegóły w filmie „Lokalne rozwiązania na globalny bałagan”

Ph gleby
Niezwykle istotny czynnik, ponieważ większość roślin woli gleby lekko kwaśne lub obojętne (ph 5,5-7)
„Przyczyny
Zakwaszenie gleby może wynikać z warunków naturalnych jak i z działalności człowieka. Ponad 90% gleb w Polsce wytworzonych jest na kwaśnych skałach naniesionych przez lodowce. Na terenach tych następuje intensywne wymywanie składników zasadowych. Szczególnie narażone są na to zjawisko obszary o większej rocznej sumie opadów. Ponadto w niskich temperaturach, na skutek oddychania organicznego gleb następuje koncentracja dwutlenku węgla, co wpływa na wzrost zakwaszenia.
Zakwaszeniu sprzyjają również niektóre naturalne procesy przemian związków organicznych i związków azotu.
Z kolei do przyczyn antropogenicznych zaliczyć można:
- odprowadzanie składników zasadowych wraz z plonami roślin
- stosowanie nawozów azotowych
- kwaśne deszcze powstające w wyniku emisji dwutlenku siarki i tlenków azotu do atmosfery na skutek spalania paliw
Skutki
Zakwaszenie powoduje zmniejszenie przyswajalności składników pokarmowych roślin, zwłaszcza fosforu, magnezu i molibdenu. Ponadto następuje ich wymywanie do głębszych warstw gleb. Dotyczy to przede wszystkim związków zasadowych.

Nawożenie
Nawożenie naturalne dostarcza wszystkiego co jest potrzebne, aby podtrzymać całe życie w glebie i zaspakaja wszystkie potrzeby roślin: pokarm, woda i powietrze. Ponieważ rozkład próchnicy jest procesem, w naszym klimacie, powolnym i rozłożonym w czasie, pokarmu roślinom nie zabraknie.
Trzy rodzaje próchnicy:
1) Mor - próchnica surowinowa (butwina) tworzy się w warunkach kwaśnego odczynu gleby (pH 3-4,5) pod roślinnością borową, przy udziale grzybów.
2) Mull - słodka próchnica, powstaje przy udziale dżdżownic w najbardziej sprzyjających warunkach siedliskowych, na glebach świeżych lub wilgotnych, o odczynie zasadowym lub lekko kwaśnym (pH 5,5-7), w żyznych lasach liściastych (np. grądach).
3) Moder - próchnica przejściowa, występuje w lasach i borach mieszanych (iglasto-liściastych) o odczynie gleby pH 4,5-5,5, powstaje przy udziale drobnych stawonogów.

Nawożenie mineralne
Najpopularniejsze to NPK. Wieloskładnikowe czy specjalistyczne dostarczają też fosfor, magnez, bor czy żelazo.
Z tym nawożeniem związanych jest kilka problemów. Tak naprawdę rośliny potrzebują więcej elementów niż się w nich znajduje. Dodatkowo są w różnym tempie przemieszczają się w glebie – azot jest bardzo ruchliwy, z kolei wapń porusza się bardzo wolno. Ruchliwy azot (oraz fosfor) bardzo szybko zostaje wypłukany co prowadzi do zanieczyszczenia nim wód podziemnych i powierzchniowych, a to z kolei do ich eutofizacji – w konsekwencji nadmierny rozrost glonów i niedobór tlenu w zbiorniku wodnym, a to do śmierci ryb i innych żyjątek.
Rośliny są też wrażliwe na proporcje niektórych pierwiastków – nadmiar jednego blokuje wchłanianie drugiego. Nie zawsze widoczny jest ten niedobór, jednak prowadzi on do tego, że rośliny stają się bardziej podatne na choroby i konieczności oprysków czyli kolejnego skażenia.
Prowadzi to też do zubożenia wartości odżywczych plonów.
„Poważny ubytek wartości odżywczej warzyw i owoców wykazały badania przeprowadzone w 2002 roku przez Szwarcwald Oberthal. W stosunku do upraw z roku 1985 zanotowano: w brokułach ubytek wapnia o 73 proc., kwasu foliowego o 62 proc., magnezu o 55 proc.; w fasoli ubytek witaminy B6 o 77 proc., wapnia o 51 proc., magnezu o 31 proc.; w ziemniakach ubytek wapnia o 78 proc., magnezu o 48 proc.; w szpinaku ubytek magnezu o 76 proc., witaminy C o 65 proc. Nie lepiej ma się rzecz z owocami. Jabłka po 27 latach zawierały mniej o 60 proc. witaminy C; banany — mniej o 79 proc. kwasu foliowego, mniej o 95 proc. witaminy B6, mniej o 23 proc. magnezu; truskawki — mniej o 87 proc. witaminy C i mniej o 43 proc. wapnia. Trzeba też wiedzieć, że owoce dostępne w marketach są jeszcze uboższe w fitozwiązki, bo zrywane są w stanie niedojrzałym.”
I na koniec, choć nie mniej ważne. Wyłączne nawożenie sztuczne, z czasem, prowadzi do zamierania życia w glebie i tym samym jej pustynnienie. No i koszty zakupu.

Dlatego w permakulturze tak istotna jest obecność drzew. Jeśli dołożymy do tego krzewy, byliny i rośliny jednoroczne daje to ogromną ilość darmowej próchnicy. I to takiej, którą możemy regulować ph gleby.

-- 11 mar 2017, o 11:14 --

KLIMAT
Jaki jest każdy wie – umiarkowany zmienny. Moja geograficzka dodawała jeszcze: ze wskazaniem na słowo „zmienny” ;) Jednak w obrębie Polski widoczne są różnice. Jak wygląda to na naszym terenie najłatwiej można sobie sprawdzić w Studium uwarunkowań i kierunków rozwoju gminy. Zwykle jest dostępny na stronie naszej gminy. Gdyby jednak nie udało się dotrzeć można zajrzeć do Atlasu klimatu Polski i postudiować mapy, np. takie http://www.imgw.pl/index.php?option=com ... Itemid=185
A jest ich trochę, a nawet więcej – kiedyś wypisałam sobie ze studium takie dane dla swojej działki:
średnia roczna temperatura, średnia roczna temperatura: w styczniu, w kwietniu, w lipcu, w październiku, amplituda temperatur, wilgotność powietrza, średnie roczne sumy opadów, dominujące wiatry: latem, zimą, średnia roczna prędkość wiatru, średnia roczna liczba dni z silnymi wiatrami, średnia grubość pokrywy śnieżnej, średnia roczna liczba dni z pokrywą śnieżną, okres wegetacyjny, średnio pierwsze przymrozki jesienne, średnio ostatnie przymrozki wiosenne, średnio dni bardzo ciepłe i pochmurne, średnio dni z pogodą bardzo ciepłą i jednocześnie pochmurną bez opadu, dni z pogodą bardzo gorącą ze średnią dobową temperaturą powietrza ponad 25°C i jednocześnie słonecznej bez opadu, średnio dni z pogodą przymrozkową bardzo chłodną, średnio dni z pogodą umiarkowanie zimną i jednocześnie pochmurną.

To przydatne informacje. Znając kierunek dominujących wiatrów możemy odpowiednio zaplanować nasadzenia z drzew i krzewów, które będą stanowiły barierę wiatrochronną lub przeciwnie – gdzie jej nie budować – np. jeśli mamy gdzieś zalegającą wodę i chcemy, aby tam szybciej wyschło. Bariera taka nie powinna być mocno zwarta, najlepsza jest o średnim zwarciu. Inaczej zablokujemy wymianę powietrza na działce – wilgotne, ciepłe i stojące powietrze to raj dla chorób grzybowych.

Zalety takich barier, w postaci zadrzewień i pasów śródpolnych zrozumiał w XIX w. gen. Dezydery Chłapowicki po wizycie w Anglii. Wiedzę spisał w książce „O rolnictwie”. Polecam lekturę – nie tylko dlatego, że można znaleźć wiele ciekawych informacji, ale i ze względu na język :D
http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=32933
Wiedzę tę zastosował w swojej posiadłości w okolicach Turwi. Dziś znajduje się tam Park Krajobrazowy im. Gen. D. Chłapowskiego http://www.zpkww.pl/parki.php?p=10
Byłam, widziałam, nawet w ramach zajęć terenowych robiłam inwentaryzację krajobrazową fragmentu. Tam faktycznie krajobraz jest inny :)

MIKROKLIMAT
Dzięki przemyślanym rozwiązaniom możemy stworzyć miejsca o różnym mikroklimacie. Inny jest w cieniu dużego drzewa, inny w miejscu słonecznym nad brzegiem wody, inny na słonecznym skalniaku, inny w borze (lesie iglastym), a inny w lesie liściastym. To dzięki mikroklimatowi Holzer uprawia cytrusy tam gdzie, wg. ekspertów, rosnąć nie powinny.
Dziś widziałam ładny przykład mikroklimatu. W mieście, na pasie zieleni między jezdniami widać było nieliczne otwarte żółte mniszki. Po drugiej stronie jezdni, na wysokim wale, którego skarpa jest dobrze nasłoneczniona było wręcz żółto. U mnie na wsi jeszcze kwiatów mniszka nie widać.
Ma to też związek i z odprowadzaniem wody z miasta i dużym nagrzewaniem się powierzchni betonowych czy asfaltowych. A to z kolei łączy się z albedo. Albedo to taka mądra nazwa na to, że jasne odbija promienie – wysokie albedo, w ciemne pochłania – niskie albedo ;) https://www.nc-climate.ncsu.edu/secc_ed ... albedo.bmp
Rośliny, nie dość, że są ciemniejsze i pochłaniają światło, to wyparowują wodę, która schładza powietrze.
To jaki materiał wybierzemy na ścieżki czy inne elementy ma znaczenie. Ważny jest nie tylko kolor, ale i materiał – jego przewodność cieplna. Drewno zimą jest cieplejsze niż metal, a latem chłodniejsze od metalu. Ma to wpływ na mikroklimat. Holzer celowo umieszcza duże kamienie w swoich stawach, żeby wiosną woda szybciej się ogrzała.

I na koniec zalety zalesionego terenu.
„W opracowaniu temperatury powietrza na obszarze wschodniej części Polskich Karpat znalazła się uwaga, że szczególne zagrożenie dla roślin uprawnych i sadów stanowią majowe i czerwcowe przymrozki, o występowaniu których decyduje spływ chłodnego powietrza do obniżeń terenu w czasie bezchmurnych nocy (Michna, Paczos 1990). Wydaje się, że przymrozki te częściej występują na powierzchniach wylesionych. Wyrąb lasu będzie więc prowadził do zwiększenia amplitudy (przede wszystkim dobowej) temperatury powietrza, a w konsekwencji do zwiększenia częstości pojawiania się przymrozków.” http://www.bdpn.pl/dokumenty/roczniki/rb19/art19.pdf

KLIMAT AKUSTYCZNY
Na niejednej działce hałas bywa dokuczliwy. Oczywiście pomóc mogą bariery roślinne :)
http://www.wymarzonyogrod.pl/zakladanie ... 3_705.html

BIORÓŻNORODNOŚĆ
Uch, temat rzeka i wiedzę o tym można znaleźć w wielu naukach. Jedną z nich jest ekologia, której nie należy mylić z ochroną środowiska. Ekologia zajmuje się badaniem i zrozumieniem powiązań między organizmami żywymi a środowiskiem nieożywionym. Od elementów nieożywionych jak gleba, woda i klimat zależy jaki ekosystem w danym miejscu się wytworzy. Bagno w Polsce jest inne niż w Everglades. Na ekosystem składają się: biocenoza czyli zespół populacji organizmów roślinnych, zwierzęcych i mikroorganizmów oraz biotop.
Im lepsze warunki tym większa różnorodność życia na danym terenie. Tundra wypada dość ubogo w porównaniu z lasem deszczowym, w Polsce murawy galwanowe czy wydma biała (pierwsza od morza) ubogo w stosunku do lasu liściastego. Mimo nawet trudnych warunków można znaleźć tam więcej niż jeden gatunek. Natura nie zna pojęcia monokultura.
Wszystkie gatunki ekosystemu są ze sobą wzajemnie powiązane, mają określoną w nim rolę i podtrzymują w niej życie. Działają jak efekt domina, a że łańcuchów takich jest bardzo wiele i tworzą sieć, nigdy do końca nie wiadomo jakie będą efekty jednej zmiany, nie mówiąc o wielu. Tym bardziej, że czasem widoczne są dopiero po latach. Zrozumienie, że nawożenie sztuczne prowadzi do pustynnienia gleby zajęło kilkadziesiąt lat. Nawet gdy chcemy dobrze nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć skutków. Biedronka azjatka miała być ekologicznym sposobem na zwalczanie mszyc w szklarniach. Jednak nie przewidziano, że wyleci na wolność i nie tylko będzie stanowić zagrożenie dla rodzimych biedronek, ale też np. dla owoców winogron. Dodatkowo okazało się, że niektóre osoby (ok. 10% populacji) są uczulone na jej ugryzienie. Podobnie stało się z barszczem Sosnowskiego, który miał być rośliną paszową dla bydła. Oba gatunki okazały się inwazyjne. Trochę więcej: http://www.ekologia.pl/srodowisko/przyr ... 11122.html
Zanim coś posadzimy u siebie warto sprawdzić czy nie znajduje się na liście gatunków inwazyjnych. Obecnie polska listy liczy sobie ich ponad 1000.
Można by powiedzieć, a co to za różnica czy rośnie klon pospolity czy jesionolistny. Ale może się okazać, że klon pospolity jest żywicielem jakiegoś owada, a nie będzie nim jesionolistny i efekt domina ruszy, ale w tę złą stronę. To oczywiście naprędce wymyślony mały i niekoniecznie prawdziwy przykład, ale tak działa ten mechanizm. Jak kończy się majstrowanie przy naturze chyba najlepiej pokazują przykłady z Chin i dawnego Związku Radzieckiego: http://lilarose.bloog.pl/id,338329229,t ... aid=614b73
http://swiat.[nazwa zakazana ]/powraca-woda-d ... 6,1,1.html

Ale właściwie po co nam ta bioróżnorodność? Dzięki niej życie na Ziemi trwa miliony lat i świetnie daje sobie radę. Nie możemy zapominać o tym, że my jesteśmy częścią tego życia, częścią natury i wszystko czego potrzebujemy bierzemy od niej. Zatruwając i niszcząc wodę, powietrze i glebę niszczymy też siebie. Dosłownie podcinamy gałąź, na której siedzimy.
Zubożała gleba rodzi plony niepełnowartościowe w składniki odżywcze, a to prowadzi do braków w naszym organizmie i chorób. Oddychanie zanieczyszczonym powietrzem – kolejne choroby. Sama znam 2 osoby, które mieszkając w mieście miały alergie na pyłki, a po wyprowadzce na wieś, gdzie niby tych pyłków więcej, alergii się pozbyły.
Szacuje się, że oceany produkują 50-60% tlenu. Zatruwając żyjący w nim fitoplankton pozbędziemy się tej ilości tlenu. W dodatku pozbędziemy się ryb i innych zwierząt żywiących się fitoplanktonem, a tym samym z naszej diety znikną ryby morskie.
Pozostałe 40-50% tlenu produkują rośliny lądowe. Im większa roślina tym więcej CO2 pobiera i więcej O2 wydala, a produkuje go trochę więcej niż sama potrzebuje.

Znaczenie lasu w środowisku (http://www.zlp-poznan.pl/aktualnosci.php)

„ - Lasy kuli ziemskiej produkują około 26,6 mld ton tlenu, ponad połowę rocznego zapasu na ziemi.
- 1ha lasu produkuje 3-10 razy więcej tlenu niż taka sama powierzchnia użytków rolnych ( także trawników ).
- Jedna 60 letnia sosna produkuje w ciągu doby tyle tlenu ile wynosi średniodobowe zapotrzebowanie trzech osób (1350-1800 litrów). Duży buk produkuje w tym czasie tlen dla 14 osób.
- Jeden ha boru sosnowego dysponuje 70-150 tys. powierzchni asymilacyjnej i pochłania od 150-200 ton CO2 produkując około 13 ton masy organicznej rocznie. Jeden samochód przejeżdżający 40 000 km produkuje 21 kg CO2.
- Las liściasty o powierzchni 10000 ha zatrzymuje i następnie oddaje do środowiska 500000 m3 wody - chroni przed erozją i powodzią. Jest naturalnym zbiornikiem retencyjnym, filtrem i magazynem czystej i zdrowej wody.
- W 1m3 powietrza leśnego jest 46-70 razy mniej organizmów chorobotwórczych niż w powietrzu na terenie miejskim.
- Drzewa wydzielają do atmosfery substancje bakteriobójcze-fitoncydy .
- Lasy oczyszczają powietrze. W ciągu sezonu wegetacyjnego 1 ha boru świerkowego zatrzymuje około 30 ton pyłu, a 1ha lasu bukowego zatrzymuje 65 ton pyłu.
- Las obniża poziom hałasu-150 m ściana lasu obniża hałas o 18-25 decybeli.
- Las o pow. 1 ha asymiluje rocznie 3600 kg węgla, czyli w ciągu godziny wchłania tyle CO2, ile wydziela go w tym czasie 200 osób.
- Jedno drzewo w ciągu roku produkuje tyle tlenu, ile zużywa dorosły człowiek w ciągu dwóch lat.”

Jak widać po przykładach ma znaczenie co rośnie - czy jest to trawnik, kukurydza, bór czy las liściasty. Las ma największą biomasę ponieważ składa się z kilku pięter: drzew wysokich, niskich, krzewów i runa. Natura drogą sukcesji ekologicznej, o ile jest to możliwe, dąży do stworzenia lasu lub boru, gdzie bioróżnorodność i produkcyjność jest najwyższa. Dlatego permakultura wzoruje się na lesie.

Na koniec zostawię film. Dopowie więcej niż jestem w stanie napisać skoro 1 obraz jest wart 1000 słów ;) Pozornie jest o pszczołach. Ale tak naprawdę opowiada m.in. o skutkach zaniku bioróżnorodności. A problemy pszczół, które zapylają 40% roślin, dotyczą też tzw. dzikich zapylaczy, które zapylają pozostałe 60%. Problemy zapylaczy to nasze problemy.
Królowa Słońca https://vimeo.com/56870151

_________________
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej...", "Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym."
Niedoskonały, ale mój :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
LaViol
 Tytuł: Re: Permakultura
PostNapisane: 11 mar 2017, o 11:15 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 876
Skąd: mazowieckie

 ---
ROŚLINY
Doszłam ostatnio ostatnio do wniosku, że rośliny są najmniej uzależnionymi, i w dodatku tak skomplikowanymi, formami życia na Ziemi. Potrzebują jedynie słońca, wody i skały – najlepiej rozdrobnionej. Całą resztę w zasadzie załatwiają sobie same. Produkują tlen potrzebny im do oddychania, CO2 do fotosyntezy, a żywią się własnymi obumarłymi częściami. I tyle. Wcale nas nie potrzebują, ale my ich tak i to bardzo.
A są niesamowite. Nie tylko potrafią współpracować z innymi żywymi organizmami, ale wpływać na swoje środowisko. Mają swoje sympatie i antypatie. Potrafią produkować substancje chemiczne, które mają szkodliwy lub korzystny wpływ na inne rośliny, baterie, grzyby i inne żyjątka – allelopatia. Na przykład korzenie orzecha włoskiego produkują juglandy, które hamują kiełkowanie innych roślin. Wiedzę tę można wykorzystać przy uprawie warzyw i owoców.

Potrafią się też komunikować z innymi roślinami, np. ostrzegać przed niebezpieczeństwem. Dla chętnych - co jeszcze potrafią: http://www.naturaity.pl/drukuj-artykul/ ... inami.html albo wykład prof. Stanisława Karpińskiego: https://www.youtube.com/watch?feature=p ... JxRqyPuFQI

Wybaczcie ten przydługi wstęp, ale im więcej wiem o roślinach, tym bardziej mnie fascynują :D

W naturze „dzikie” czyli rodzime rośliny tworzą naturalne zbiorowiska, w zależności od warunków glebowo – wodnych. Opisaniem i klasyfikacją tych zbiorowisk zajmuje się fitosocjologia. Do czego może nam się przydać ta wiedza? Jak pisałam wcześniej, przyroda, drogą sukcesji naturalnej, dąży do stworzenia najwyżej formy – zwykle lasu. Ponieważ wiele terenów zostało zmienionych czasem ciężko to określić. Dlatego stworzono mapę roślinności potencjalnej – czyli co by było gdyby człowieka nie było.
Mapę można znaleźć na stronie https://www.igipz.pan.pl/Roslinnosc-pot ... -zgik.html
Dla mojego terenu to Tilio-Carpinetum czyli grąd subkontynentalny – z przewagą lipy (Tilia) i grabu pospolitego (Carpinus). http://www.encyklopedialesna.pl/hasla/index/2686
Gdybym chciała stworzyć własny food forest najlepiej by było gdybym wykorzystała drzewa czy inne rośliny z tego zbiorowiska lub lubiące takie warunki glebowo – wodne. Będą mi „same” rosły, a ja będę miała najmniej kłopotów. Ładnie się też wpiszą w mazowiecki krajobraz w przeciwieństwie do jodeł czy świerków ;)
Ponieważ rośliny są ściśle związane z siedliskiem to można tę wiedzę wykorzystać odwrotnie, aczkolwiek wymaga to więcej wiedzy. Rośliny powiedzą nam jaka jest wilgotność, kwasowość, żyzność gleby itd. Wykorzystuje się do tego wskaźniki ekologiczne według Zarzyckiego. Metoda ma jednak pewne wady. Potrzebna jest książka Zarzyckiego i umiejętność rozpoznawania roślin. Zaletą jest to, że można wiedzieć się dość szybko i za darmo, przy odrobinie wprawy ;)

Jeśli dobrze dobierzemy rośliny do miejsca to będą rosły zdrowo i będą bardziej odporne. Najlepsze są też gatunki rodzime lub stare odmiany. Te nowe często są wydelikacone, a przez to potrzebują lepszych warunków, częściej łapią choroby itd.
Jeśli nie chcemy kłopotów, a co za tym idzie kosztów, dobrze jest też znać mrozoodporność roślin i dobierać je zgodnie ze strefą, w której znajduje się nasz teren. http://cdn15.ogrod.smcloud.net/s/photos ... ardowy.jpg

O tym, że rośliny nas żywią, produkują tlen, pobierają CO2 wiadomo, że oczyszczają wodę, mogą stłumić hałas, być barierą przeciwwietrzną już było, że nawilżają powietrze też. Dodam, że wilgotność powietrza jest istotna. Suche powietrze niszczy nasze śluzówki, a te stają się słabszą barierą dla zanieczyszczeń – to dlatego w miastach jest więcej alergików.
O substancjach bakteriobójczych – fitoncydych też. Badania wykazały, że gałązka jodły syberyjskiej może zmniejszyć liczbę zarazków w sali szpitalnej o połowę. http://www.farmacjapraktyczna.pl/tag/fitoncydy/

Rośliny również oczyszczają powietrze w sposób mechaniczny. Zanieczyszczenia przyczepiają się do liści. Szczególnie przydatne są te o liściach owłosionych lub pokrytych woskiem.

Zdolność do fitoremediacji dotyczy nie tylko powietrza i wody, ale także gleby. http://www.ekologia-info.com.pl/content/view/234/173/

Chyba każdy czasem lubi odpocząć na łonie natury. Cisza, spokój, czyste, wilgotne powietrze. Ale nie bez znaczenia, jest także to, że dominuje w niej kolor zielony.
Zieleń w chromoterapii: https://portal.abczdrowie.pl/chromoterapia
„Zielony – uspokaja, odświeża, przywraca równowagę wewnętrzną, odpręża, utrzymuje energię fizyczną i psychiczną. Likwiduje napięcia i bóle, daje głęboki spokój, wzmacnia serce i układy: immunologiczny, krążeniowy, hormonalny. Stanowi uzupełnienie koloru czerwonego. Symbolizuje równowagę i harmonię, z tego względu ma fundamentalne znaczenie dla całego systemu nerwowego. W naturalny sposób niweluje stany irytacji, pobudzenia oraz fizyczne zapalenia i zaognienia. Powoduje spadek ciśnienia krwi. Leczenie kolorem zielonym zdaje egzamin przy hemoroidach, bólach pleców, bezsenności oraz nadciśnieniu. Efektem kosmetycznym jest uśmierzanie ogólnych problemów skórnych, wiązanie wilgoci w komórkach, uspokojenie skóry, zmniejszenie zmarszczek spowodowanych przesuszeniem i uczucie odprężenia.”

I jak tu nie kochać roślin? :D

W poprzednich postach starałam się pokazać na czym opiera się permakultura i jak wszystko jest ze sobą powiązane. Jednak skupiłam się na skali miejscowej, lokalnej - czasem tylko wskazując odniesienia do skali większej.
Poziom najwyższy powiązań to skala globalna i w niej istnieją ważne powiązania. I o tym opowiadają 2 filmy, na które trafiłam. Pokazują także najnowsze prowadzone badania oraz wyniki tych badań. Polecam :)
Rentgen Ziemi
http://www.cda.pl/video/15055703/Rentgen-Ziemi-
Ziemia z kosmosu
http://www.cda.pl/video/9618621/Ziemia- ... Lektor-PL_

_________________
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej...", "Być człowiekiem znaczy: każdego dnia starać się być lepszym."
Niedoskonały, ale mój :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 637 ]  Idź do strony nr...        1 ... 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44 ... 46  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Marconi_exe i 45 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *