Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 304 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 22  
Autor Wiadomość
Ania Kropelka
 Tytuł: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 4 sie 2009, o 20:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1608
Skąd: Wrocław

 ---
Jak w temacie, mam pytanie czy takie dżdżownice można wppuścić do kompostera, gdzie wsypywany był preparat [przyspieszający kompostowanie?

_________________
cz.2
Kropelkowe Różyczki
Kropelkowa wizytówka


Góra   
  Zobacz profil      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 22 paź 2009, o 01:30 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Wrocław
Minęło już sporo czasu od Twojego pytania więc pewnie już po ptokach ale i tak Ci odpowiem :D
Odpowiedź brzmi- można ale szkoda. Preparat przyspieszający kompostowanie zawiera jakieś sole mineralne pozwalające na rozmnożenie kultur mikroorganizmów rozkładających materię organiczną i po zrobieniu co do niego należy, jego resztki i tak zostały wyprane przez deszcze więc i tak niczemu już nie zaszkodzi, gdyby nawet potrafił. Żeby dżdżownice kalifornijskie przeżyły w kompostowniku odczyn kompostu powinien być zbliżony do neutralnego a jego temperatura też nie może już być wyższa niż około 22 st.C. Ponadto kompost powinien być stale wilgotny. Gdyby nawet te warunki zostały spełnione to i tak te pożyteczne stworki nie miałyby lekkiego życia ponieważ są przysmakiem kretów, myszy, ptaków... Na koniec ostatni gwóźdź do trumny to zima którą ciężko byłoby im przeżyć bez ekstra ocieplenia pryzmy kompostowej. Tak więc kupowanie dżdżownic kalifornijskich w tym celu nie ma zbytniego sensu. Jest natomiast sens założenie nawet niewielkiej hodowli pod dachem w garażu czy piwnicy. Jest to niezbyt trudne a produkty ich pracy są naprawdę cudownym pożywieniem dla roślin. Najlepiej taką hodowlę urządzić w skrzynce z tworzywa sztucznego a jako środowisko w którym będą się dobrze czuły wykorzystać kompost który już powstał w kompostowniku i ostygł po burzliwych procesach fermentacji i rozkładu. Skrzynka musi mieć w dnie otworki drenażowe bo taką hodowlę należy systematycznie zraszać a wyciekający ze skrzynki brunatny płyn to istny "olej z pierwszego tłoczenia", prawdziwe ogrodnicze złoto czyli nawóz którym po częściowym rozcieńczeniu wodą rośliny będą zachwycone. Objawy zadowolenia zielonych przyjaciół samą Cię zaskoczą. Wiem co mówię z autopsji.
A kompostownikowi nie musisz dawać tego egzotycznego "dopalacza" w postaci dżdżownic kalifornijskich. Wystarczą mu dżdżownice rodzime które i tak kiedy warunki w kompostowniku już na to pozwalają wyłażą z gleby i zaczynają swoją działalność ostatecznej rozbiórki kompostu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Magda_
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 27 sie 2010, o 11:00 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Ja mam taki mały kompostownik z dżdżownicami kalifornijskimi w piwnicy i są rzeczywiście super. Mój kompostownik jest zrobiony samodzielnie z trzech plastikowych (około 10 litrowych) pojemników, umieszczonych jeden na drugim. W najwyższy wsypuję odpadki organiczne oraz namoczony papier i tam są dżdżownice. Najwyższy pojemnik ma dość spore dziury w dnie, aby kompost mógł wpadać do środkowego pojemnika. Z pojemnika środkowego do najniższego jest siatka, przez którą ścieka płyn na sam dół. Dżdżownice mają świetny apetyt i pięknie się rozmnażają, jednak jest taki kłopot, że niektóre spadają do niższych pojemników. Nie wiem na przykład jak poradzić sobie z dżdżownicami w kompoście, jak zrobić, żeby nie wpadały do środkowego pojemnika lub jak je oddzielić. Może macie jakąś radę?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 27 sie 2010, o 22:44 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Wrocław
skoro jesteś taką "pomysłową Dobromirką" ;:63 to może zmajstruj sobie taki cud techniki http://www.youtube.com/watch?v=KRI69IO5y3c albo użyj sita o oczkach powiedzmy 2x2mm To powinno zatrzymać nie tylko dżdżownice ale także ewentualne ich jajeczka . Inny sposób to zwilżenie tego co wpadło do środkowego pojemnika i zamknięcie go w wiaderku ze szczelną pokrywką, na przykład po farbie. Dodatkowo umieścić to wiaderko w ciemności bo dżdżownice chowają się przed światłem. Żyjątka źle się czują w zbyt wysokiej wilgotności i szybciutko zaczną uciekać do góry. Po godzinie ostrożnie otwórz wiadro i zbieraj robale pełzające po powierzchni humusu i ściankach wiadra. Przy odrobinie sprytu efekt murowany.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
markonix
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 4 wrz 2010, o 21:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2369
Skąd: niedaleko Niepołomic

 1 szt.
Ecomax napisał(a):
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby do kompostownika wpuścić dżdżownice kalifornijskie. Jednak czy przeżyją?? Na to pytanie bardzo trudno odpowiedzieć,ponieważ jest to wpływ wielu czynników,czasem niezależnych od nas.

ja wpuściłem jesienią ubiegłego roku do kompostownika , mam w nim głównie skoszoną trawę , sprawdzałem wiosną i wiem że przeżyły zimę , a ostatnia była ostra. żyją sobie tam bez mojej ingerencji , tylko kiedy przerobią taką masę.... :;230

_________________
Markowe zmagania - aktualny
Mój ogród , pomalutku w przód
kupię-sprzedam-oddam-wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 4 wrz 2010, o 22:14 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Wrocław
Musisz robaczki zaprowadzić do protetyka. Przyglądałem się swoim i ząbków nie widać :roll: Skoro nie mają czym gryźć, trzeba im jakoś pomóc. Trzymam stadko w skrzynce w garażu i czasem daję im coś do przekąszenia. Dzisiaj kosiłem trawę i coś mnie tknęło, żeby im przy okazji podrzucić trochę witaminek. Wiem że z zieloną jeszcze i sztywną trawą nijak sobie nie poradzą więc wymyśliłem że im ją ugotuję jak szpinak :lol: Trawa trochę zmiękła i zmieniła kolor. Po wystudzeniu rozgarnąłem ściółkę w skrzyni i nałożyłem sporą porcję. Przy okazji stwierdziłem że mi się pogłowie zwierzyny zwiększyło od ostatniej inspekcji. Za parę dni będzie widać czy im takie danie posmakowało. Jedno już stwierdziłem- że bardzo dobrze im służy siekana pokrzywa. Po tygodniu z dość grubej warstewki zostały tylko sztywne badyle gałązek. Resztę jakimś cudownym sposobem zmłóciły. Aż dziwne bo pokrzywa parzy a dżdżownice hasają na golasa. Wczoraj znalazłem ciekawą informację o celu siania poplonów na ogródkach działkowych. Otóż przekopane na początku wzrostu ziemią rośliny takie jak facelia, wyka,łubin itp są smakołykami dżdżownic, dzięki czemu zaczyna wzrastać ich liczba a dalej rzutuje to na rzyzność gleby. Zajrzałem do warzywniaka. facelii nie mieli :( Szkoda bo lubię te swoje robaczki.
A jeżeli chodzi o dżdżownice w kompostowniku to faktycznie mają szansę przeżyć bo proces rozkładu trawy, szczególnie w grubszej warstwie zachodzi z wydzielaniem ciepła. Dżdżownica tak do końca głupiutka nie jest i sama wędruje tam gdzie jest jej bardziej komfortowo i gdzie ma smaczne żarełko.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 14:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4344
Skąd: Opole

 1 szt.
Wiadomo, dżdżownice ten makaron.
Moje już dwie zimy przetrwały w kompostowniku, osłaniałam różnymi starymi szmatami, ale chyba nie będę więcej osłaniać, nasypię na wierzch jak najwięcej liści.

_________________
Waleria
Sprzedam,kupię,odstąpię,wymienię


Góra   
  Zobacz profil      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 19:57 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4237
Skąd: Lubin

 1 szt.
Nie tak bardzo wiadomo,bo napewno nie kalifornijskie.Ani nasze krajowe.Kalifornijska jest krótsza
i cieńsza od krajowej,czerwonawa.Rozmnaża się cały czas,a nie sezonowo,jak krajowe.
Radzi sobie wystarczająco dobrze wpuszczona do kompostownika,jak ma być mróz,schodzi głębiej
I zimuje tam,gdzie jej mróz nie zaszkodzi.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 20:41 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Wrocław
Ten makaron to ciekawostka na którą trafiłem szukając wszelkich informacji o dżdżownicach. Otóż w niektórych krajach łowi się dżdżownice w dość szczególny sposób, wprowadzając do ziemi dźwięk podobny do chrząkania- stąd pewnie nazwa "grunting worm" Trzeba wpisać te słowa w google i można oddać się interesującej lekturze, jak i oglądać obrazki oraz szczególnie filmy o tej technice. Warto je obejrzeć, jeżeli ktoś na przykład wędkuje a nie chce mu się dzień wcześniej poszukać czegoś na ząb dla ryb. A jakie będzie zaskoczenie w oczach kolegów wędkarzy :shock:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
markonix
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 20:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2369
Skąd: niedaleko Niepołomic

 1 szt.
diodas napisał(a):
o oczkach powiedzmy 2x2mm To powinno zatrzymać nie tylko dżdżownice ale także ewentualne ich jajeczka

malutkie dżdżownice wyklute z jajeczek są mniejsze i bez problemu przejdą ....

a odnośnie zdjęcia to u nas odpowiednikiem jest popularna rosówka .....

_________________
Markowe zmagania - aktualny
Mój ogród , pomalutku w przód
kupię-sprzedam-oddam-wymienię


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 21:19 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Wrocław
Nasze rosówki czy tamten makaron to mały pryszczyk przy dżdżownicach żyjących w niektórych rejonach świata
A z tym przesiewaniem biohumusu czy wykorzystaniem innych sztuczek na separację różowego od czarnego to prawdziwa walka z wiatrakami. Szkoda, bo kiedy zaczyna się zabawę z hodowlą dżdżownic i ich rozmnożeniem do ilości która byłaby w stanie schrupać koszoną trawę i inne zielska z ogrodu na bieżąco to każdej sztuki żal.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mirzan
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 5 wrz 2010, o 21:44 
Offline
1000p
1000p
Postów: 4237
Skąd: Lubin

 1 szt.
Do przerobioneho humusu wsadzić pojemnik z gnojem,to same przyjdą.Albo odgrodzić przedział,
naładować gnoju,to wkrótce zrobią przeprowadzkę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
diodas1
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 6 wrz 2010, o 20:18 
Offline
50p
50p
Postów: 74
Skąd: Wrocław
Kiedyś chciałem "wyssać" dżdżownice z podłoża które wyglądało już na mocno wyeksploatowane, właśnie przy pomocy obornika. Wymyśliłem sposób który wydawał się logiczny. Położyłem na przerobionym już przez dżdżownice humusie siatkę o oczkach około 5 mm, Na tym wymościłem kupkę nowego żarełka i czekałem kilka dni. Chciałem przenieść ten obornik razem ze zwabionymi dżdżownicami do nowego przygotowanego już pojemnika, unosząc cały ładunek na siatce. Okazało się jednak, kiedy uniosłem siatkę że dżdżownice owszem zajadały ze smakiem ale na wszelki wypadek do połowy tkwiły nadal w przerobionym już podłożu. Uniosłem siatkę a one choduuu w dół na znany już sobie teren. Może faktycznie gdybym zakopał jakiś dziurawy pojemnik i dłużej poczekał... Najczęściej jednak w internecie spotyka się sposób z dzielonym na pół łożem. W jednej części żerują, w drugiej składamy nowe podłoże. Kiedy już wymiotą do czysta, wyciąga się przegrodę i czeka.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Waleria
 Tytuł: Re: Dżdżownice kalifornijskie
PostNapisane: 6 wrz 2010, o 20:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4344
Skąd: Opole

 1 szt.
Ja daję do plastikowej skrzynki trochę trawy,żeby przytkała dziury, na to sypię suchy obornik, bo innego nie mam,
na to znowu trawa i chwasty, ustawiam to na starym łożu, podlewam i po tygodniu przenoszę.

_________________
Waleria
Sprzedam,kupię,odstąpię,wymienię


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 304 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 22  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *