Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 409 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 30  
Autor Wiadomość
jokaer
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 09:22 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 3770
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
no już nie chciałam tak wprost,
ale pono mój pradziadek był karczmarzem :wink: tylko jak przyszedł kryzys międzywojenny to zbankrutował :( :(

dobrze, że teraz są fora :lol:


Góra   
  Zobacz profil      
 
gienia1230
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 09:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 3672
Skąd: Branchburg, N.Jersey, USA

 więcej niż 1
Pozwólcie, że przytoczę Lwa Tołstoja :
"Wiedza daje pokorę wielkiemu,
dziwi przeciętnego, nadyma małego".
Może jeszcze fraszka Załuckiego (sparafrazowana):
"OGRODNIK to nie literat,
przyznaję ...... nie wszczynam sporu,
człowiek dopiero czuje się wielki
gdy traci poczucie humoru".
Pozdrawiam!


Góra   
  Zobacz profil      
 
chwaścik
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 10:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 683
Skąd: podkarpackie
No to teraz to już faktycznie odlecieliście od tematu. :?
Spokój! Peace & Love! ;:4 :)
tadeusz48 napisał(a):
Mam spore wątpliwości ( chociaż nie wykluczam) , czy rzeczywiście krety zjadają turkucie, czy wolą poszukiwania za dżdżownicami i innymi larwami. Turkucie pojawiają się tam gdzie jest duża wilgotność ziemi, obniżenia terenów, sąsiedztwa bagien, brzegi rzek i strumyków oraz brzegi stawów i niewiele to ma wspólnego z pobytem w tym miejscu kretów. U mnie jest ogromna ilość turkuci w pasie przy rzece, oraz w pasie przy stawie. W tym samym terenie jest widoczna działalność (po kopcach) dużej liczby kretów,
Jako że nie mam doświadczenia z turkuciami to mogę się tylko sugerować tym, co mówią inni i co można wyczytać w literaturze, a tam jest jasno napisane, kret to jeden z największych wrogów turkucia. Choć oczywiście dżdżownice to jego główny składnik diety. Jak nie ma kreta to pewnie nie ma i innych wrogów turkucia jak ryjówki.

Zgadza się, turkucie lubią wilgoć a działka o której mówię jest właśnie terenem bardzo podmokłym, woda jest tam już na głębokości 50 cm! No ale, jak sądzę, dlatego właśnie nie ma tam kretów bo kret swoje gniazdo buduje ponoć na głębokości około 1-1,5m pod ziemią, tam ma też spiżarnię. W tak podmokłym terenie kret nie ma więc szans na dłuższy pobyt niż chwilowa wycieczka tuż pod powierzchnią. I jak sądzę, dlatego też turkucie mogą się tam dowolnie panoszyć. Gdyby były krety to może populacja turkuci trochę by spadła, bo jest ich tam od groma! :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekL
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 11:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4123
Skąd: Koluszki

 więcej niż 1
No cóż, cały ten wątek tak naprawdę służy odreagowaniu frustracji spowodowanej działalnością krecików.
Każdy z piszących tu doskonale wie zapewne, że:
1. Złapać. Metoda nieskuteczna o tyle, że przyroda nie znosi próżni, przyjdzie następny.
2. Odstraszyć. Trzeba to robić z uporem maniaka, nic wiecznie nie śmierdzi :D ...
3. Pogodzić się i rozgrabić kretowinę lub przydepnąć kopiec na rabacie (najprostsze)
4. Polubić. Wersja najtrudniejsza.
I tyle..


Góra   
  Zobacz profil      
 
Zbyszek444
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 11:41 
Offline
100p
100p
Postów: 177
MirekL napisał(a):
No cóż, cały ten wątek tak naprawdę służy odreagowaniu frustracji spowodowanej działalnością krecików.
Każdy z piszących tu doskonale wie zapewne, że:
1. Złapać. Metoda nieskuteczna o tyle, że przyroda nie znosi próżni, przyjdzie następny.
2. Odstraszyć. Trzeba to robić z uporem maniaka, nic wiecznie nie śmierdzi :D ...
3. Pogodzić się i rozgrabić kretowinę lub przydepnąć kopiec na rabacie (najprostsze)
4. Polubić. Wersja najtrudniejsza.
I tyle..


I tak i nie.
Frustracja? Odreagowanie? Możliwe. Moim skromnym zdaniem chyba jednak nie. Temat jak każdy inny i jak w każdym innym pojawiają się wątki poboczne, a to świadczy o tym, że zdecydowana większość jest tu jednak dla rozrywki.
Ja również rozpocząłem dyskusję w temacie wiodącym i co z tego wyszło? Jak w każdym zresztą temacie.
Jeszcze odniosę się do Twoich punktów:
ad.1 Przyjdzie następny albo i nie przyjdzie - w dużej mierze zależy to od populacji krecików na danym terenie.
ad.2 Zapewniam Cię, że nie jestem maniakiem, ale właśnie stosuję metodę odstraszania zapachową i jak do tej pory skuteczną.
ad.3 Można, ale chyba najmniej skuteczna.
ad.4 O- tu proponował bym zastosować nazwę -maniak- :lol: :lol: :lol:


Góra   
  Zobacz profil      
 
MirekL
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 21:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 4123
Skąd: Koluszki

 więcej niż 1
Dzieło zebrane. Zebrał Frankai z forum Muratora. Cytuję bez osobnego pozwolenia autora, ale myślę, że wybaczy :D :

Po kolei sposoby z podziałem na zasadę stosowania:
1. Odstraszacze akustyczno-wibracyjne
a. Pręty wbite w ziemię, na nich butelki lub puszki
b. Generatory dźwięków/wibracji zakopywane w ziemi (zasilanie bateryjne lub ogniwami słonecznymi)
c. Trzeszcząco-piszczące radio położone na kopczyku na całą noc
d. Subwoofer odtwarzający techno
e. Biegające psy po działce
2. Odstraszacze zapachowe sztuczne:
a. Naftalina
b. Granulat Bros
c. Bayleton
d. "Pogoń kreta"
3. Odstraszacze zapachowe naturalne
a. Surowe śledzie (z głowami)
b. Ocet (flaszka na kopczyk)
c. Szachownica cesarska
d. Wilczomlecz
e. Naparstnica
f. Czosnek
g. Gotowana jajka (po ześmiergnięciu)
h. Ludzkie włosy
i. Popiół papierosowy
4. Exterminacja chemiczna:
a. Karbid
b. Świece i preparaty trujące krety:
ANTYKRECIK CG
DELICIA-GASTOXIN 56 GE - bardzo toksyczny ( i niebezpieczny)
KRECIK BR
KRETOL 5 GR
KRET VON 02 VP
KRETOX 03 GB
POLYTANOL GR - bardzo toksyczny ( i niebezpieczny)
ŚWIECA DYMNA GAMRATOX
ŚWIECA NORTOX - P
SARNA - STOP 45 EC
Vigonez
Świece AnorinFK
c. Preparaty trujące innego przeznaczenia:
trutka na szczury i myszy TOXAN – granulat
d. Propan butan z butli
5. Exterminacja mechaniczna
a. Pułapki - są m.in. takie z sygnalizacją, dzięki czemu można krecika wyciągnąć żywego i wywieźć gdzieś daleko.
b. Fotel, łopata i kilka piw
6. Exterminacja naturalna
a. Koty
b. Psy - zwłacza Syberian Husky
7. Metoda a'la nieprzyjemny sąsiad:
a. zalewanie wodą wyrobisk kreta
b. rozkopywanie kretowisk - przeciągi
8. Metoda rozluźniająca:
a. Udostępnić komputer z dostępem do forum i wyświetlić ten wątek
b. Czytać kretom "O czym szumia wierzby" Grahama Greena
c. Retransmisja z obrad sejmu i komisji


Góra   
  Zobacz profil      
 
Fallenangelv
 Tytuł:
PostNapisane: 22 lut 2009, o 21:16 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2000
Skąd: Mazowieckie

 ---
Witam
Mi najbardziej podoba się metoda b. Fotel, łopata i kilka piw :D :D
A tak na poważnie u mnie w ogrodzie pracuje moja czarna suczka(Sonia)-wyciąga krety jednego za drugim :D .
trochę później roboty po jej robocie ale mam spokój na jakiś czas-aż do pojawienia się kolejnych zmasowanych krecich ataków.


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorcik
 Tytuł:
PostNapisane: 8 mar 2009, o 11:59 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 14
Skąd: podkarpackie
mój pies w przeciwieństwie do mnie pogodził się z kreto-nornicami (a mówią, że jaki pan taki pies),
ostatnio potknał się na kopcu i poszedł zamyślony dalej ;))

owczarek niemiecki, więc powinien jakiś instynkt myśliwsko-zabójczy w sobie mieć :)

czekam na koniec śnieżycy i mam nadzieję, że od poniedziałku rozpoczęta wojna z kretami zostanie wygrana :D
przeze mnie oczywiscie ;)


Góra   
  Zobacz profil      
 
stasia109
 Tytuł: Kret zbój !!!
PostNapisane: 17 maja 2009, o 23:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4904
Skąd: woj. opolskie

 ---
Jak się wprowadziliśmy na wieś, to w ogrodku było pare kopców kreta, ale jeszcze nic się nie robiło, to niech tam sobie gadzina będzie. Tym bardziej że kopce były bardziej koło płotu, więc nie przeszkadzały. Jak zaczęłam robić rabatki i grządki to kret upodobał sobie te miejsca. Nie pomogły żadne obrzeża, nie pomogły sadzone surmie (niby kret nie lubi zapachu korzeni tej rośliny) Nie pomogła trojeść, (niby też kret jej nie lubi). A krecisko już zdążyło zrobić dużo, dużo kopców. Ponieważ się zawzięłam na kreta kupiłam lampę solarną-odstraszającą i postawiłam w ogrodzie. Zasięg ma wg instrukji ok. 500 m2. Na poczatku to kret lub krety zwariowały. Robiły kopce jeden obok drugiego. Trwało tak kilkanaście dni. Aż nagle.... spokój. Nie ma świeżych kopców. Radochę miałam co niemiara. Udało się! HURA!!! Jednego ranka wstaje, wychodzę na ogród, patrzę i co widzę...powstał kopiec okolo 1 m od lampy. Rozumiecie, 1 m od lampy, która ma odstraszać te podziemne stworzenia. Znerwowałam się okropnie i włożyłam lampę w środek kopca, i co? I nic. Nastepnego ranka były już dwa kopce znowu bardzo blisko lampy. Jak ona odstrasza? Po jakiemu, to dziadostwo działa? Ja już nic nie rozumiem. Chodzę więc sobie po ogrodku i nogą wciskam kopce w ziemię. I tak od wielu, wielu dni. A do tego wszystkiego, jeszcze wieczorami widzę Kreta w telewizji jak zapowiada pogodę. Chyba zwariowałam ? Już sama nie wiem czy to ten z mojego ogródka, czy inny. Proszę, może ktoś mi pomoże rozwikłać ten problem. Trzymajcie się. Dobrej nocy i miłych snów, WSZYSTKIM a szczególnie Ogrodnikom życzy Stasia. Pa!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Suppa
 Tytuł:
PostNapisane: 18 maja 2009, o 22:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2072
Skąd: Centrum

 więcej niż 1
Niektóre krety to cwane bestie :P

Parę lat temu kret pięknie mi przerył połowę trawnika i w jednym miejscu zaczął budować wielki kopiec. Wtedy byłem przekonany o skuteczności puszek od piwa/coli wieszanych na wbitym w ziemię drucie. Zainstalowałem taką tuż obok tego kopca i tak sobie potem obserwuję - w pewnym momencie widzę że kopiec zaczyna "rosnąć" mimo iż wiatr hałasuje puszką! :lol: Zdziwiłem się mocno i jednocześnie zirytowany tym widokiem wziąłem ze schowka swoją najdłuższą wędkę i powoli zbliżyłem się to tego miejsca, zacząłem potrącać coraz mocniej puszkę z daleka. A krecik - robił dalej swoje nie bacząc na moje zabiegi... :lol:

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
stasia109
 Tytuł:
PostNapisane: 19 maja 2009, o 09:43 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4904
Skąd: woj. opolskie

 ---
Witaj Maćku! Nie napisałeś, czy dorwałeś bandytę, czy nie. Mój kret (!) to zrobił sie taki bezszczelny, że wszędzie robi swoje kopce, a najlepiej mu wychodzą na grządce, lub rabatce. Właśnie wczoraj mialam dwa dodatkowe. Przeniosłam lampę odstraszajacą i zobaczymy, co sobie teraz poczynia. Pozdrawiam. Stasia:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Suppa
 Tytuł:
PostNapisane: 19 maja 2009, o 10:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2072
Skąd: Centrum

 więcej niż 1
A wtedy chyba nie dorwałem, sam po jakimś czasie się wyniósł :wink:
Teraz jeśli ryją mi na trawniku, nic z nimi nie robię, tylko zadeptuję ich dzieła/ew. zbieram na taczkę [nie mam jakiegoś super trawnika tylko taki z dzikiej trawy :wink: ]
Ale jeśli zaczynają działania na rabatach albo w warzywach wtedy już wyłapuję intruza taką szczypcową pułapką. Najgorsze jest to że gdy już jeden zrobi tunele, to potem co parę tygodni - miesięcy przychodzi następny i ryje w tych samych miejscach...

_________________
Pozdrawiam, Maciek.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Bartosz
 Tytuł:
PostNapisane: 19 maja 2009, o 21:45 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1060
Skąd: Sosnowiec
Mój wyjątkowo drapieżny kot upolował już 2 w tym roku.


Góra   
  Zobacz profil      
 
zuzia55
 Tytuł:
PostNapisane: 20 maja 2009, o 10:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3111
Skąd: Parczew

 1 szt.
Wypożycz mi swojego kota :lol: ,bo moje lenie nie umieją nic złapac a krety mi już zniszczyły kilka dzrzewek,bo pod nimi walą kopce i prawie cały warzywnik.Nie pomagają solarne brzęczyki i świece dymne jeszcze bardziej ryją po tych zabiegach.

_________________
Mój jednoroczny ogród - cz.1
Parapetowce Zuzi
Gęstniejący ogród -cz.2


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 409 ]  Idź do strony nr...        1 ... 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20 ... 30  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: agusiak888 i 25 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *