Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1081 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 78  
Autor Wiadomość
dorotka350
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 8 sty 2017, o 20:22 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4157
Skąd: mazowieckie

 ---
Moja Nostalgie to karzełek w porównaniu do tego co pisze Ewunia o swoich :lol: Za to zauważyłam to samo co Sabinka. W tym sezonie całkowicie zastopowała. Nie urosła, słabo kwitła i tak ogólnie jakaś marna się zrobiła :( Muszę ją poobserwować w tym roku...

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apus
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 9 sty 2017, o 15:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4232
Skąd: Małopolska

 1 szt.
Ewuniu a masz zdjęcia QE w zbliżeniu? Tak żeby było widać wyraźnie kwiaty? Ja ją też mam, trafiła do mnie przez pomyłkę...
W sumie ucieszyłam się, bo słyszałam pozytywne o niej opinie, ale kwiaty... hmm... takie rozciapirzone były. Bączki ładne, ale potem już bez efektu, a może dlatego że moja młodziutka jeszcze?
U Ciebie pięknie się prezentuje!

_________________
Pozdrawiam, Basia.
Mój ogród mocno różany... cz.3


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 9 sty 2017, o 16:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - a któż to taki ten Księciunio z Monako? Masz rację, że gdy miejsca zaczyna brakować staramy zapraszać do nas kwiaty o kolorze, którego jeszcze nie mamy lub mamy go najmniej. Patrzyłam na Twojego cudnego Doktorka. Takiej róży nie mam i dlatego zastanawiam się, czy nie byłoby mu u mnie dobrze. Ale, jeśli się nie mylę, to róża, która należy do wielkokwiatowych, więc nie wiem jak jest z jej kwitnieniem. Czy wypuszcza tylko pojedyncze kwiaty czy też kwitnie całą masą kwiatów. Tych pierwszych już nie chcę, te drugie pożądam. Napisz proszę jak to z nim jest.
Sabinko i Dorotko - czekajcie cierpliwie i nie poddawajcie się, Nostalgie są tego warte. Na szczęście u mnie nie zaobserwowałam, by w tym roku ta róża zastopowała, wręcz przeciwnie. Zobaczymy, co będzie się działo po zimie. W Poznaniu przymroziło, ale śniegu ciągle jest jak na lekarstwo, a jeszcze niedawno, różyczki wyraźnie rwały się do życia. Obawiam się, czy zdążyły przygotować się do -15.
Basiu - spojrzę do Ciebie i postaram się poszukać zdjęcia Twojej QE, chyba że wcześniej podpowiesz mi stronę :wink: Odszukałam kilka zdęć tej różyczki. Ona nie należy do pełnych , raczej półpełna. Pierwsze zdjęcie będzie rózy nowoposadzonej
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 9 sty 2017, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Abraham 2012 - 2106
Wśród zwolenników i przeciwników Abrahama ja staję w pierwszym szeregu krzycząc: Tak! Tak! Tak! I to nic, że złapał w II połowie sezonu plamistość, i to nic, że nie lubi deszczów, bo wtedy robią się z kwiatów mumie, nic nie szkodzi, że na cienkich pędach pokłada się na wszystkie stronyi trzeba go podpierać czy wiązać, nie przeszkadza mi nawet to, że uwielbia go bruzdownica. Wszystko wynagradza kształt kwiatów i tych co dopiero zaczynają kwitnąć i tych pełnych, cudownie pachnących, które już są w pełnym rozkwicie. Swoje Abrahamy kupiłam w Rosarium, były z gołym korzeniem. Już w pierwszym roku zakwitł i zachwycił. W drugim pokazał swą urodę, a w trzecim zachwycił. Obserwuję wszystkie cztery krzaczki, każdy jest inny. Jeden z nich choć wzrostem dorównuje pozostałym, znacznie gorzej się rozkrzewił, tak naprawdę ma tylko jeden gruby pęd, z którego wyrastają dwa inne. Rozumiem tych, którzy trafiwszy na taki okaz, nie zachwycają się tą różą. Na szczęście szczególnie jedna z nich pokazuje moc , ma pokaźne grube pędy, mnóstwo cieńszych i moc kwiatów. Abraham posadzony jest w kwadracie przy samym wejści do ogrodu, więc na powitanie upaja swym zapachem. To na pewno jedna z największych zalet tej róży- zapach. Osiągnęła pokaźne rozmiary, gdyby ją wyprostować, na pewno doszłaby do 2 m.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 9 sty 2017, o 22:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Irena 2012 -2016
Jadąc do Rosarium zupełnie nie myślałam, że kupię Irenę. Chciałam czerwoną różę, bo jak nie wsadzić do ogrodu czerwonej? Miała być Ingrid Bergman, ale powiedziano mi ( do dziś nie wiem czy to prawda), że Irena jest jej odpowiedniczką. No i przytaśtałam 4 golutkie korzenie. Wsadziłam, czekałam aż urosną. Nagle po dwóch czy trzech latach zaczęły marnieć. Miały iś nad Wartę, ale zlitowałam się nad nimi i osadziłam pod płotem, ale jeszcze na terenie ogrodu. I całe szczęście, bo zaczęły mi się odwdzięczać. Teraz mają się dobrze, choć należą do niższych róż w moim ogrodzie, nawet nie wiem czy przekroczyły 1 m wzwyż. Szerokość też nie powala, ale latem zrobiły się już w ubiegłym roku całkiem ładne i foremne krzaczki. Największy atut to piękny, szlachetny kwiat , który utrzymuje się dłużej niż jakikolwiek inny na jakiejjkolwiek innej róży. On nie opada, a raczej zasycha, ale robi to w sposób, który pozwala mu długo gościć na krzewie. Nie ma zapachu, a szkoda, bo zerwana do wazonu świetnie się prezentuje i chciałoby się, żeby pachniała. Nie jjest odporna na plamistość, każdego roku pod koniec sezonu stoi golusieńka z czerwonymi kwiatami. Cały czas mam nadzieję, że wystrzeli w górę.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Iwonka1
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 9 sty 2017, o 22:55 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2803
Skąd: Kraina Tysiąca Jezior

 ---
Moja Irena na razie maleńka, ale kwiat ma cudny. I nie przeszkadza mi, że nie pachnie.
Fajnie masz, że możesz sobie pozwolić na kupowanie kilku krzaczków tej samej róży. mam mało miejsca, za to wielkie potrzeby, dlatego kupuję tylko pojedynczo. Oczywiście tak podchodzę do większych roślin, bo małych np. aksamitek, mam więcej ;:306

_________________
Iwona
Pierwsze koty za płoty cz l, cz ll, cz lll


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 9 sty 2017, o 23:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Iwonko - kilka krzaczków to kupowałam dawno temu, gdy myślałam, że będę miała raptem kilka róż, od 2012 r. kolekcja rozrosła się do ... ojej, nie pamiętam :roll: , ale już w 2013 kupowałam kolekcjonersko po 1 gatunku, chyba, że zakupy marketowe okazały się niespodzianką.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 00:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Amazing Palace 2013- 2016
To niewielka pomarańczowa różyczka, którą kupiłam w Kierzku. Ponieważ do tej szkółki mam niedaleko, nie kupuję od nich internetowo ( ceny w sklepie stacjonarnym są dużo niższe od tych w internecie! ). Była w donicy, obsypana liśćmi, nawet nie pamiętam, czy miała jakiś kwiatek czy nie. Ponieważ miała zająć miejsce w I rzędzie, więc nie musiała być dużych rozmiarów. I tak rzeczywiście jest . Osiągnęła może 0,5 m wysokości i ok. 0,4 m szerokości. Długo utrzymuje kwiaty, zasuszają się jeszcze bardziej niż te u Ireny. Przekwitłe można wręcz palcami rozkruszyć. Podoba mi się u niej to, że przekwitając zmienia kolory, z wyraźnie pomarańczowej do żółtej. Kwiatki te nie są duże, ale jest ich na tyle wiele, że naprawdę ładnie wyglądają na tym niewielkim krzaczku. Niestety ma wadę. Jako jedna z pierwszych każdego roku choruje na plamistość ( jeszcze bardziej niż Irena), pozbywa się wszystkich liści, co zaprezentowałam na zdjęciu. Tak właśnie dziej się każdego roku. Jest ładna, owszem, ale drugi raz nie zaprosiłabym jej do siebie, właśnie z tego powodu.
Powrócę do szkółki Kierzek w Chybach pod Poznaniem. Mają fane kwiaty, które nie są czasem dostępne w innych szkółkach ( w internecie tylko kilka gatunków jest przedstawionych, w rzeczywistości jest ich więcej, ale szału nie ma). Natomiast zdziwiłam się, kiedy własciciele czy też sprzedawcy na moje pytanie o róże z ADR-em, lekceważąco wzdrygnęli ramionami twierdząc, że to bluff i ADR tak naprawdę nic nie znaczy. Niestety, to właśnie z tej szkółki mam najwięcej róż, które chorują.
Z 2013 r. wkleiłam 2 zdjęcia ( pierwsze - zaraz po zakupie, a 2 - po miesiącu czy dwóch)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 09:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3483
Skąd: woj.łódzkie

 ---
Ewuniu, co to za różyczka w delikatnym różu,za Amazing Palace /przedostatnie zdjęcie/? Bardzo ładna i cała w kwiatach ;:224

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2016/2017


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JAKUCH
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 10:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 29412
Skąd: Bytom

 więcej niż 1
Ewuniu Księciunio to Jubile du Prince de Monaco w kolorach Nostalgie tylko bardziej wyrywny niż ona.Cóż moze fotka z HMF-u przekona Cię do zakupu Doktorka .Mój ma formę pnącą lecz równie dobrze możesz go prowadzić w innej formie jako wyższą rabatówkę http://www.helpmefind.com/rose/l.php?l=21.250997 .Jednak swoje pnące tnę kaskadowo dlatego mam kwiaty praktycznie od samego dołu.Jestem ciekawa bo jesienią przesadziłam swojego Abrahama w bardziej słoneczne miejsce .Ciekawe czy teraz pokaże sie z tej lepszej strony albo wyleci za ogródek.Nie mam miejsca dla maruderów

_________________
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 11:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - toż to prawdziwa piękność! No, no, gdzieby go tu wsadzić? ;:224

Daysy - różowieją się z tyłu dwa krzewy Boniki. Pierwotnie rosły cztery, ale ona zrobiła się tak wielgachna, że musiłam do drugą wysadzić.

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
daysy
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 12:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3483
Skąd: woj.łódzkie

 ---
Ewcia Doktorka mam i ja, co prawda słabo powtarza kwitnienie, ale kwiaty ma tak cudne, że warto go mieć u siebie, no i oczywiście pachną. Moje mają dopiero 2-rok, ale hulają mocno do góry. Muszę pomyśleć o podporach.
U Jadzi to cud natury, mam nadzieję, że u mnie też za parę lat będą tak wyglądały ;:333 .

Dzięki, zaskoczyłaś mnie tą Bonicą, jakoś inaczej ją sobie wyobrażałam, u Ciebie śliczniutka.

_________________
Pozdrawiam Daysy
Zapraszam
Róże i bajkowy świat ogrodów 2016/2017


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nena08
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 13:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2306
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1
Ewa, mój Doktorek jesienią zmienił miejsce. Południowa miejscówka zdecydowanie mu nie pasowała, straszliwie się przypalał.
Kwitnienie powtarza słabo, ale kwiaty są cudnej urody.

Queen Elizabeth odbijała od miejsca szczepienia w ubiegłym sezonie. Rosła i kwitła słabo ;:222

_________________
Pozdrawiam Anka
Na końcu wydmy. cz.2
Róże na wydmie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. II
PostNapisane: 10 sty 2017, o 14:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3181
Skąd: Poznań

 1 szt.
Nad Doktorkiem ciąglę myślę, nie mam miejsca w tym roku na wiele dużych róż, więc muszę z całej masy chciejstw wybrać maksymalnie pięć. Może uda się poszaleć z niskimi. Widziałam zdjęcie, na którym niskie okrywówki posadzone zostały wokół drzew owocowych. Na samym środku ogrodu rośnie duża śliwa, myślała, że ładnie będą wyklądały różyczki posadzone wokół niej, ale potem zdałam sobie sprawę, że na śliwie mam każdego roku mnóstwo mszyc, więc taka miejscówka na roże się nie nadaje. Może wybiorę inne drzewko, a może zanim się zastanowię, to ze szkółek znikną te, które biorę pod uwagę.

Aniu - aż się wierzyć nie chce, że QE tak się dąsa. Może masz jakiś ferelny egzemplarz, nie dolega jej coś?

Bonika 2013- 2016
Zupełnie nie mogę sobie przypomnieć, gdzie kupowałam Bonikę. Miała być niską różą, posadziłam ją pod Candelight i Ireną, na dole wzniesienia. Była posadzona w rzędzie i miała stanowić obwódkę kończącą różankę. Jakież było moje zaskoczenie, gdy krzaczki nie tylko wszerz, ale i wzwyż się rozrosły. Osiągnęły prawie 1,8 m! ( może nie wszystkie pędy były tak długie, ale już kilka wystarczyło). Oczywiście masa kwiatów sprawia, że pędy te sie pochylają. Ponieważ rozpychała się na wszystkie strony, dwie Boniki zmieniły miejscówkę. W przeciwieństwie do innych przesadzanych róż, te specjalnie nie odchorowały i jakby nic sobie z przesadzenia nie robiąc, kwitły kapitalnie. Bonika początkowo jest różowiutka, w miarę przekwitania kwiaty jasnieją do bardzo bladego różu. Systematycznie ją przycinam i chyba to lubi. Jej kwiaty nie pachną, w wazonie wyglądają, może nie dostojnie, ale niesamowicie swojsko. W miarę odporna jest na plamistość, choć dodam, że i ona nie oparła się zarazie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1081 ]  Idź do strony nr...        1 ... 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65 ... 78  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *