Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 891 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64  
Autor Wiadomość
kropelka
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 10:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 5198
Skąd: śląskie

 ---
O jej, ale grzybobranie...
Ta ekspansywna żółta roślina to słoneczniczek szorstki. Lubię ja za intensywność koloru, zwłaszcza wieczorem takie świecące żaróweczki!
Z tymi chorobami to niestety... Niewiele da się zdziałać...

_________________
w domu i w ogrodzie, cz.2, cz.3, cz.4
pozdrawiam serdecznie, Mariola


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 11:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3015
Skąd: Poznań

 1 szt.
Jadziu - kiedy byłam z M. ostatnio w Rosarium kupiliśmy kilka kolejnych rózyczek ( to on oszalał, nie ja :;230 ) i po przywiezieniu okazało się, że absolutnie nie mam ich gdzie wsadzić. No i poszły do donic! Tak więc w razie wielkiej biedy, mozna tam wsadzać, to taka głupia moja podpowiedź. A tak poważnie, to od dwóch tygodni proszę się o wyrugowanie trawnika, żeby wsadzić te kilka nędznych sztuk ( nędznych nie znaczy, ze nie są piękne!).
W sobotę znów wybieramy się do pana Choduna, będa m.in. warsztaty z fotografowania róż ( trzeba zapisać się na nie, zostało jeszcze kilka miejsc). Jestem ciekawa, czy wrócimy z pustymi rękoma czy też znów coś przytargam, a potem będę miała kłopot z wsadzeniem do gruntu ;:173

Berolina - miała w ubiegłym roku wypaść, a tu proszę - odżyła!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tolinko - Crimson rzeczywiście ma kwiaty podobne do Piano, jakby ich miniarurki. I tak samo długo kwitną, nawet kolor zbliżony. Jest naprawdę godna polecenia. Zazwyczaj mówię, że o nowej rózyczce niewiele mogę powiedzieć, a tu już po pierwszym kwitnieniu śmiało twierdzę, że jest to róża fantastyczna. Do tego doskonale się rozkrzewiła. Mam ją w donicy, może dlatego tak fajnie ma się ten młodzik . Jak trzymaja się Twoje różyczki w tym sezonie? Moje choć kwitną cudnie, zaczęły chorować. Nie mogę sobie poradzić np. z MMe Knorr. Nawet oberwanie liści nie spowodowało zatrzymania plamistości, nowe liście też chorują. Żałuję, bo zapach kwiatów MMe K. jest cudny, a przez chorobe, róża nie jest taka jak powinna, pedy ma cienkie i nie rozkrzewia się.
Może trzeba więcej lilii wprowadzić, z nimi nie ma kłopotu? No, może poza zapachem

Emilien ( też choruje) w objęciu lilii
Obrazek

Tineke ( chorowita) wycofana przy bieli kolejnej lilii
Obrazek

Cromson F.C. ( bez oznak choroby) i Camille ( tylko z kilkoma plamkami) i Miss lilii

Obrazek


No i znów muszę przerwać, bo dziecię woła: Mamo! No chodź! ;:172

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Elwi
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 11:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2012
Skąd: Podbeskidzie

 więcej niż 1
Ewcia, pokazałaś zdjęcie róż łysych "po interwencji związanej z plamistością" - czy oprócz oberwania listków jeszcze coś zastosowałaś? Mam 3 sztuki Old Port, które są zaplamione na maksa (jak co roku), szukam sposobu na radzenie sobie z tym faktem... Czy róże wypuszczą nowe listki po ich oberwaniu? Będę wdzięczna za poradę :D
Cytuj:
kiedy byłam z M. ostatnio w Rosarium kupiliśmy kilka kolejnych różyczek

Ciekawa jestem co kupiłaś ;:65

_________________
Pozdrawiam serdecznie,
Ogród różą malowany - część II
moje wątki


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 13:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3015
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ewko - Sterlizjo - mój Othello jest dość duży. Ma od 1,3 - 1,6 m w zależności od pory ( gdy kiwtnie dochodzi do 1,6 m bez problemu), szerokoś dochodzi do 1,2 m. Pewnie byłby szerszy, ale nie ma możliwości rozciągnięcia swoich ramion, bo Parole i Leonardo trzymaja go w ryzach. Pędy ma silne, w których u podstawy bardzo mocno osadzona jest ogromna ilość kolców , większych, mniejszych, jakie byś nie chciała. Prawie jak u Fishermanna, najbardziej kolczastej mojej rózy. Potem, na młodszych pedach, szczególnie wyżej, tych kolcy jest mniej. Część z nich to potężne kolczyska, ale więcej jest małych, kłujących. Zupełnie świeże pędy są początkowo ze znikomą ich liczbą, lub nawet ich są pozbawione. Z deszczem i słońcem poradził sobie dobrze, to raczej silna róża, ale w okresie silnych deszczy Othello nie miał już kwiatów. Przypatrywałam się Twojej róży i tak na 100 % nie jestem pewna, czy to Othello. Proszę Cię, jak wkleisz kolejne jej zdjęcia, daj mi znać, spróbuję jeszcze raz porównać. No i pokaż w końcu co masz! Zaglądam do Ciebie, ale drzwi i okiennice zamknięte, że żadnych nowinek nie widać ;:185

Kilka pustaczków
Weg der Sinne
Obrazek

Fortuna
Obrazek

Rout 66
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Amanita
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 14:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2084
Skąd: mazowieckie

 więcej niż 1
Ewo, ale apetyczny koszyczek grzybów ;:138 Super widoki :D Szczególnie te brązowe kapelusze.
Weekend różany w Rosarium? Szkoda, że mam tak daleko, na pewno bym coś kupiła :D

_________________
Pozdrawiam, Dominika
Green Fingers cz.1
cz.2 - aktualny
Kolorowe sałaty i kwiaty - wątek sprzedażowy

Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
sterlizja36
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 21:25 
Offline
500p
500p
Postów: 807
Skąd: pomorskie

 1 szt.
Dziękuję za opis Othello, Moja jest raczej młoda w zeszłym roku kupiona w donicy i wsadzona jesienią do gruntu.W donicy nie miała tak dużych kwiatów jak teraz w gruncie.Właśnie te kolce tylko mi nie pasują bo moja ma tylko u podstawy kilka,poczekam może coś dorośnie.W moim wątku jest cisza jakoś nie mogę się zabrać i problemem jest wklejanie zdjęć ,jak był fotosik to miałam słabego neta i strasznie długo wklejał,później chciałam przez drugą Imageshack-jednak coś naknociłam i dałam sobie spokój.Czasami coś na fejsa wrzucę, bądź grupy ogrody.
Ja również obrywam skażone liście róż ,jednak nie mam jeszcze tak mocno zaawansowanej choroby Tylko Gertruda Jekkyl (Nie wiem czy poprawnie} trochę plami pozostałe dają radę.Jednak u mnie to nie taka gęstwina jak u ciebie.
Wspaniałe grzybobranie -mąż był również i przyniósł trochę kurek i tylko 1 prawdziwka.Przed nim były już tłumy tak wykarczowane grzybnie.

_________________
Pozdrawiam-Ewa.
Ogród Sterlizja36


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotka350
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 17 lip 2017, o 23:24 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4018
Skąd: mazowieckie

 ---
Ewcia, Crimson Flower Circus kwitnie zjawiskowo ;:215 Kwiaty faktycznie kształtem podobne do Piano. Chyba są jednak mniejsze? Zaczynam się zastanawiać, czy jej nie zamówić jesienią ;:306 Seria Circusów w większości jest udana, więc czemu nie?
PS. Pozdrowienia dla eMa. Załapał się na zdjęciu ;:108 Zresztą nie tylko M, bo i piesio również wdzięcznie pozuje :D

_________________
Pozdrawiam Dorota
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2017
Róże u Doroty - mój mały różany raj, sezon 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Zuzia111
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 18 lip 2017, o 08:06 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1208

 1 szt.
Ewuniu..dziękuję za wyjaśnienie co do Eden i Mini Eden... ;:168 . Do jesieni mam czas, będę główkowała ..teraz już wszystko przebrane. Zazdroszczę wyjazdu do Rosarium.. ;:138 , ja mam tylko w pobliżu jedną marną szkółkę, wczoraj właśnie do niej zajrzałam. Jedyną różą jaka była z nazwą była Aloha za 28 zl. Grzybki... ;:215 , bardzo lubię zbierać, jeść już mniej. ;:306

_________________
Pozdrawiam Zuzia

Od wiosny do jesieni w moim raju


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karolacha
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 19 lip 2017, o 19:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7045
Skąd: okolice Wrocławia

 ---
Piękne róze, lilie, a zwłaszcza te puste, b. je lubię , są takie delikatne a Ty masz śliczne, taka fioletowa super ;:138

_________________
Moje Arboretum
Moje Arboretum cz.5
Część 7 - zapraszam Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mimoza55
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 20 lip 2017, o 11:05 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 721
Skąd: KRAKOWSKIE

 1 szt.
Ewuniu,nie będę się rozpisywała na temat Twego ogrodu bo róże masz śliczne ;:333 Ale gdzie nazbierałaś tyle grzybków ;:oj
w naszych lasach jeszcze nie ma grzybów ;:145

_________________
Pozdrawiam,
Wanda :)
Ach te róże! ach te różyczki!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 20 lip 2017, o 11:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3015
Skąd: Poznań

 1 szt.
Mariolko- Kropelko - dziękuję za podanie nazwy. Ja zawsze mówię: te żółte kwiaty. Postaram się nazwę zapamiętać, bo aż głupio ich nie znać. Zaczynam się z nimi rozprawiać jak z chwastami, bo wchodzą na róże, ale mają korzenie, do których bez wideł w ręce nie ma co podchodzić. Zostawię słoneczniczka tylko w miejscach, w których nikomu ani niczemu nie wadzi.
O ile udało się mi zastopować rdzę, o tyle czarna plamistość jest nie do zahamowania. Kolejne liście oberwałam i kolejny oprysk zrobiłam, ale co to daje?, tego nie wiem.
Niektóre róże zaczynaja kolejne kwitnienie. Nareszcie zaczyna się znów robić kolorowo, choć na pełnię jeszcze czekam.

W roli głównej: Chopin - piękny jak zwykle, ale rosnący nieco inaczej niż zawsze. Najlepiej czue się w półcieniu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Elwi- rzeczywiście obrywam skażone liście plamistością, potem liście odrastają. Zazwyczaj taki zabieg wykonuję jednak na początku choroby i wtedy część liści zostaje, tych, które nie są porażone. Tym razem do śmietnika poszły liście z całej róży, ba nawet z kilku. Zobaczę co się stanie, bo z taką sytuacją mam do czynienia pierwszy raz. Uznałam jednak, że nie ma rady, albo choroba przeniesie się na wszystkie róże, albo oszpecę kilka, a być może uda się uratować resztę. Na początku sezonu , po zobaczeniu pierwszych oznak choroby, stosowałam Sybstral 2 w 1. Trochę pomogło, ale nie zatrzymało zarazy. Następnie był Topsin i znów Substral. Efekt widziałaś na zdjęciach :twisted: W końcu kupiłam Score , wyraźnie zatrzymała rdzę!, a teraz użyłam Dithane. Mimo zabiegów - plamistość jest! Zwróciłam uwagę, że zarażają się te z bezpośredniego sąsiedztwa. Moja ziemia była jednak skażona, bo w ubiegłym roku nie byłam w stanie wybierać zarażonych liści z leżącej u stóp róż kory.
Na szczęście są ciągle w ogrodzie i zupełnie zdrowe róże. Guajard dopiero rozpoczęła kwitnienie, po jesiennym przesadzeniu zbierała się długo i choć ciągle czekam na rozwój krzaczka, to nawet te nieliczne trzy kwiaty ogromnie mnie cieszą.

Guajard
Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 20 lip 2017, o 12:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3015
Skąd: Poznań

 1 szt.
Dominiko - grzybków troszkę nazbieraliśmy, ale przecież to ciągle niewiele, a w Puszczy Nadnoteckiej na razie wysypu jeszcze nie ma, a tam lubię zbierać najbardziej. Teraz ma być ciepło, jeśli jeszcze popada, to może znów się coś pokaże? Zdam relację po powrocie i z warsztatów fotograficznych i z ewentualnych zakupów, których oczywiscie nie zamierzam dokonać ;:138 , no chyba, żeby... Ale tak na poważnie, to zamierzam mocno się kontrolować i ewentualnie kupić 1 - 2 i to pod waruniem, że będzie coś ładnego z mojej listy chciejstw. Może coś z angielek? No bo zaobacz sama czy taka C MP nie jest śliczna?

Crown Margaritta Princes
Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 20 lip 2017, o 12:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3015
Skąd: Poznań

 1 szt.
Ewuś - Sterlizja - na Fotosika też się wkurzyłam, kiedy nagle zaczęły znikać zdjęcia. Okazało się, że gdy tylko nie wpłaciłam na czas, to usuwano nie tylko bieżące, ale i wcześniejsze zdjęcia. Dlatego teraz, za radą dziewczyn, wklejam po jednym zdjęciu i nie ma problemu. Jest to oczywiście utrudnienie, ale jakoś daję radę. Nie pamiętam jak wyglądały kolce u młodego Othella, więc rzeczywiście trzeba czekać. Sama jestem ciekawa czy to on czy nie. Mój także zarażony jest narazie tylko trochę, ale boję się pomysleć, co będzie w sierpniu, jeśli choroby nie zatrzymam.

Jardinis - połowa rózy liście ma zdrowe, a te, które były po stronie nagietków - są z plamistością.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dorotko - a wiesz, że nie zauważyłam na zdjęciu M.? Staram się na forum rodzinki nie zamieszczać, więc to przypadek, no ale co się stało, to się nie odstanie. Widać, że bez okularów niczego nie widzę, a zawsze naiwnie myślałam, że oczy nie popsują mi się nigdy. Pisałam u Ciebie, że potrzebuję Twojej pomocy w kwestii identyfikacji róży kupionej w Rosarium. Jeśli to Roter Korsar, jak podejrzewam, to widziałam ją u Ciebie. Ma 15 płatków, rano pachnie a później tylko ledwo ledwo. Zobacz, oto ona

Roter Korsar ( ? )

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Różyczki u Ewki cz. III
PostNapisane: 20 lip 2017, o 12:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3015
Skąd: Poznań

 1 szt.
Zuziu - zbierać grzyby wręcz uwielbiam mimo mojego panicznego strachu przed pająkami, a tych w lesie jest mnóstwo. Dlatego omijam chaszcze a po lesie często chodzę z kijem wywijając z nim. Niemniej gdy dopadnie mnie grzybowy amok idę bez kija jak burza. Jeść grzybki lubię, ale zawsze suszę i zostawiam do bigosów, zup czy sosów grzybowych. Kupiłaś tę Alohę? Ciągle zapominam przyjrzeć się, ile tych pnących rózyczek i jakie mam. Dzisiaj M. włączył film z kamery, na którym z 2015 r mamy uwiecznione rózyczki. Aż niemożliwe, że tak urosły! Żałuję, że nie zrobiłam takiego samego filmu w czerwcu tego roku, widok był obłędny! Tak jak teraz z liliami
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 891 ]  Idź do strony nr...        1 ... 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *