Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 109 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 7 maja 2017, o 21:59 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
U mnie też nieciekawie. Najpiękniej rośnie Augusta Luiza i Tom Tom, a reszta jakby jeszcze w półśnie. Niby są listki, ale jakieś jeszcze takie rachityczne, a do Twoich pączków to im baaaardzo daleko. Nawet jaśminowiec, który pnie się po drabince, o tej porze był cały pokryty liśćmi, teraz dopiero zaczyna je wypuszczać i to jakieś takie mikre. Nie lubię być złą wróżką, ale chyba zapowiada się nieciekawy, a przede wszystkim krótki sezon. Obym się myliła. W każdym bądź razie moim balkonowym roślinom się nie spieszy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
ewka36jj
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 8 maja 2017, o 22:21 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2608
Skąd: Poznań

 1 szt.
Martusiu - chyba napisałam do Ciebie w moim wątku wielką bzdurę, w natłoku spraw pomieszało mi się w głowie. Przepraszam serdecznie i szczerze ;:167 .

_________________
Pozdrawiam Ewa
Różyczki u Ewki, Różyczki u Ewki cz. II, Różyczki u Ewki cz. III
Kuchnia moja i mojej mamy


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 maja 2017, o 13:54 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 111
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
:wit
Meluzyno ;:168
Moje sprawiają wrażenie zabiedzonych, półżywych, listeczki malutkie, cieniutkie, wszystko to blade i kruche. Dodatkowo umęczone mączniakiem. Po opryskach dostały jakichś plamek, część tych listków oberwałam, część zostawiłam. Pączkują trochę, starają się. Może ja powinnam bardziej się postarać i lepiej o nie dbać. Tylko jak... ;:224

Ewuniu kochana ;:cm , nic się nie stało. Człowiek taki zamotany na codzień, tyle spraw i ta pogoda... Nic się nie przejmuj, szkoda życia na takie sprawy :)

*****************************
Wczoraj śnieg, dzisiaj w końcu słonko-aż inny świat ;:138 (mimo że lodowato).
Róże ponakrywałam przed nocą, aura okazała się łaskawa, przymrozek był niewielki. Teraz hula zimny wiatr, miałam popryskać pnące, ale za zimno i za bardzo wieje. Myślę, że jeden dzień zwłoki im nie zaszkodzi ;:224

Zdjęcia jeszcze ciepłe:


Gloria Dei (przepraszam za palec, musiałam podtrzymać tablet):

Obrazek

Kazanlik:


Obrazek


Obrazek

Rumba:


Obrazek

I jedna z miniatur ,,domowych", chyba koralowa (w momencie zakupu 8-) :wink: ). Stoi na deseczce, zawieszonej na hakach:


Obrazek

:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 10 maja 2017, o 15:55 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
Co masz robić? Chyba wystarczająco dbasz, że już mają pączki. Pozwolę sobie wkleić dwa zdjęcia, żeby Tobie unaocznić jaka jest różnica między moimi ,a Twoimi :wink:


Obrazek

Malutka Gloria Dei, o pączkach to można tylko pomarzyć:)

Obrazek

i ubiegłoroczna Augusta Luiza, to samo. Daleko jej do takiego kwitnienia, bardzo daleko:)

Obrazek

Ciesz się tym, co masz, pozdrawiam:)


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 11 maja 2017, o 16:55 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 111
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
:D Meluzyno :D ja daję zdjęcia tylko tych ,,pięknych i nadobnych" :D Mieszkam płd-wsch Polski, jestem bliżej równika- dlatego u mnie są większe :wink: ;:306
Wstyd się przyznawać, ale taka prawda: Lila Wunder stanęła jakiś miesiąc temu i od tej pory ani drgnie. Ma parę listków na krzyż. Na drugiej odnodze, tzn na drugim pędzie wystawiła noski, coś tam rusza, ale oporniej jej idzie. NN rabatówka-tę troszkę wyciągnęło ale jak była cieniutka tak dalej jest. Indigoletta- wzięła przykład z Lili, od miesiąca nic nowego, nic ciekawego. Miniatura-terminatorka chyba padnie, zielona ale ani jednego listka.
Twoje róże mają cudne liście, w porównaniu z moimi (tzn róż ;:306 ) są miss world.
A Augusta to normalnie ósmy cud świata.
Aksamitki- te między różami to nawet nawet, ale te wsadzone do osobnych mis - z przeznaczeniem na nagrobki- to bunt ogłosiły i nie rosną. Astry to samo. Trzeba czekać na ciepło i tyle.
Cieszę się, że te moje królewny sobie radzą, chcą żyć, doglądam jak potrafię. Tylko sezon jeszcze się dobrze nie rozpoczął, a one już poszkodowane przez skoczki, mączniaka ;:223 i mróz... Oby już było cieplej.
;:cm

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 11 maja 2017, o 17:47 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
Kiedyś napisałam Tobie, że najlepsze do donic są okrywowe. I coś w tym jest. Zdjęcie poniżej to The Fairy "jakaś tam" i jej koleżanka :wink: Rosną sobie już n-ty rok, nie ma z nimi żadnego kłopotu! Teraz są w początkowym stadium, ale jak nabiorą masy zielonej i zaczną pojawiać się kwiaty, to trudno je ujarzmić, po prostu wylewają się z pojemnika obsypane kwiatami. Żeby tak było ze wszystkimi krzaczkami:) A Lila Wunder też u mnie cienko przędzie, niestety. Idzie ciepło, może coś z niej będzie, przynajmniej mam taką nadzieję:) Tak bardzo chciałam mieć jakiś fiolecik :D

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 17 maja 2017, o 17:21 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
Martusiu wybacz, że dubluję post, ale muszę to napisać. Rozpoczął się sezon przędziorkowy, niestety :( Przynajmniej u mnie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 19 maja 2017, o 17:25 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 111
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
:wit

Meluzyno, teoria teorią, chcenie chceniem :D Ja wiem, że wielkokwiatowe pasują do donic jak wół do karety, ale mam do nich ogromną słabość. Jak moja uprawa pójdzie śladem Chopina czy ,,Ahned" to pewnie przerzucę się na okrywowe :D Mądry Polak po szkodzie- łudzę się, że uda mi się utrzymać moje wielkokwiatowe przy życiu i w jako takim zdrowiu ;:224
Przędziorki ;:124 Na co komu te stwory... Współczuję, i trzymam kciuki za Twoje królewny, niech się nie dadzą potworkom. Czym popsikasz?
;:196

***********************************
I w nawiązaniu do przędziorków Meluzyny: mam plagę ziemiórek. Kupiłam ziemię w Lidlu, larwy dostałam gratis. Posypałam czosnkiem- nie pomogło. Popsikałam Decisem- nie pomogło. Poleciałam do zielarskiego po piołun- nie mieli. Poszłam w pola- bez problemu narwałam i piołun i bylicę zwykłą :D Zmieszałam toto z resztką suszonego wrotyczu i wyciągiem podlałam wszystkie róże. Zobaczymy czy to podziała, bo na moje oko dawka zabiłaby konia.
Niestety, na tę wyprawę założyłam bluzeczkę z większym tylnym dekoltem i skóra nieprzyzwyczajona do słońca (unikam jak mogę) teraz jest poparzona, boli, piecze, przypomina pomarszczonego buraka ;:174 Dobrze, że na buzię filtry nałożyłam.
I nowości różane- dostałam Arthura Bella, sadzonka mizerna, nie wiem co z niej będzie. Ale może się przyjmie. No i dziś kupiłam Leonardo da Vinci na pniu :lol: Radość wielka, po primo żadna inna już nie weszłaby na balkon, secundo- chorowałam na pienną. Jutro przesadzę, bo oczywiście ziemi nie mam, a tę z Lidla wywaliłam.
Żeby nie było słodko- razem z Leonkiem dostałam mszyce. Ale sprzedawca lojalnie uprzedził, że trzeba będzie psiknąć na nie ;:108
To psiknę i na mszyce i zapobiegawczo na mączniaka- ale to po zachodzie słonka ;:108

Arthur Bell:


Obrazek

Leonardo da Vinci ;:167


Obrazek

:wit

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 19 maja 2017, o 18:21 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
Popsikałam kilka razy piołunem, wrotycza nie mieli i jakoś kiepsko to widzę. Niestety wrócę chyba do chemii, która prędzej mnie zabije niż te pajęczaki. Brrr, jak ja nie cierpię pająków.
Tak się zastanawiam z tymi opryskami ziołowymi. Rozumiem, że żywe mogą zwiać, ale co z jajami? Czy te zioła też je unicestwią? Jakoś mi się nie wydaje, obym się myliła... .


Góra   
  Zobacz profil      
 
Marta+
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 19 maja 2017, o 18:56 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 111
Skąd: Ziemia Przemyska

 ---
Meluzyno, kilka razy lałam wrotycz, bo też mi się nie widziało żeby jaja tak szybko dały się zniszczyć. I co tydzień podlewałam, sukcesywnie niszcząc nowe wyklute. Tfu tfu, do dziś przędziorków nie ma ani na balkonie ani w doniczkach w mieszkaniu. W sumie nic nie traciłam na tym eksperymencie. A chemii nie będę lała bez opamiętania. Rok, dwa i co potem... Mój ś.p. ojciec Decisem i Randapem polewał działkę 30 lat i skończył w klinice dla rakowców. Nie twierdzę że to na 100% po chemicznych opryskach, ale gwarancji że to nie po nich też nie mam ;:185

_________________
Moje róże na balkonie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
meluzyna
 Tytuł: Re: Róże na balkonie
PostNapisane: 19 maja 2017, o 23:01 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1182
Skąd: Kuj. - Pom.

 ---
Może jutro dostanę w innym zielarskim wrotycz, spróbuję. Jestem uczulona na chemię, więc skutki dla mnie nie są ciekawe. Jakbym lała raz w tygodniu, to już byłoby po ptakach, tyle tego dziadostwa jest.

Co tam mała działka :wink: , moi teściowie mieszkali w samym środku 9 ha sadu i oczywiście robili opryski, bo bez tego się nie da. I co? Dożyli do 80-tki. Tylko ja jestem taki uczuleniowiec :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 109 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *