Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1115 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74 ... 80  
Autor Wiadomość
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 12:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Jeśli zagroda nie będzie zabudowana od góry to nie trzeba się trzymać tych wielkości oczek, bo i tak dzikie ptaki wlecą od góry, w wielkości chodzi o to aby nic nie wyszło ani nie weszło do zagrody (bardziej woliety, do zagrody zawsze coś wejdzie), jeśli planujesz małe kurczaki to na przyszłość lepiej kupić gęstą siatkę (najlepiej z dodatkowym zabezpieczeniem od spodu jeśli posiadasz jakieś drapieżniki w postaci lisów, dzikich psów, wtedy potrzebujesz wkopać siatkę w ziemię w kształcie L ...a się nie podkopią).
Najlepiej ocynkowana bo nie zardzewieje, i w miarę wysoka aby kury nie podfruwały (potrafią to robić nawet z pociętymi lotkami).

Moje jak na złość się rozniosły...ale będą biadolić i mnie przeklinać gdy zacznę je ubijać :roll:

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aquaforta
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 18:58 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 951
Skąd: lubelskie

 więcej niż 1
Skoro zaczęły się nieść, to po co ubijać? Likwidujesz hodowlę?

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 19:05 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Muszę wymienić stado bo mają mykoplazmę, no i 7 sztuk ma już 50% nieśności (a babka nie rozumie że one już nie zniosą 10 jajek dziennie, powinna się cieszyć że jest max 7 co kilka dni jeśli się zgadają).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aquaforta
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 19:07 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 951
Skąd: lubelskie

 więcej niż 1
No to faktycznie problem. Ostatnio dokupowałaś młode kurki- były zarażone?

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
minohiki
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 19:42 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 72
Skąd: Europa

 ---
Ginka napisał(a):
bo mają mykoplazmę

Szybko zlikwiduj te sztuki, które mają oznaki choroby. Mykoplazma szybko się przenosi, chociaż nie wszystkie kury będą miały objawy.
Przykra sprawa z tą mykoplazmą- likwidacja stada i porządna dezynfekcja kurnika.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 21:35 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
One już pod koniec września się pozarażały (młode się zaraziły od starych, bo posłuchałam mamy :| "bo szkoda" ehh), szczerze nie mam pojęcia od kogo się zaraziły, ale chyba najbardziej prawdopodobne że od ptactwa bo młode były szczepione i całkiem długo się trzymały zanim dostały kataru, zostaną wybite do wiosny (2 tygodnie kwarantanny przed przyjściem nowych, bo tyle żyje wirus bez żywiciela).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 27 gru 2016, o 22:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 291
Skąd: woj. lubelskie

 ---
Ginka ja tej jesieni zakupiłam 11 młodych (nie niosących się jeszcze) kurek i koguta-jak się teraz okazuje zakupiłam 8 kurek i 4 koguty ;:oj to po kilku dniach zaczęły kichać-wszystkie absolutnie wszystkie kichały bez przerwy niemal. Byłam załamana, bo pierwsze moje bardzo zdrowe cudnie niosące się kury i kogut zostały pożarte przez drapieżniki a po natychmiastowym zakupie nowych (nie mogłam patrzeć na pusty kurnik) pojawiła się znowu kolejna plaga- jakaś zaraza, która jak mi się zdawało powybija ich wszystkie.
Stwierdziliśmy ze spróbujemy ich uratować-już tu pisałam o tym niegdyś -wzięlismy antybiotyk od weterynarza Spiracol,niby na mykoplazmoze, podawalismy kilka dni-5 czy 7, jednocześnie dodawałam czosnek do wody, po zakończeniu antybiotyku również długo podawałam ten czosnek. Chciałam chociaż część ich uratować-wszystkie przetrwały, są zdrowe, zaczęły się nieść tej jesieni to na 5 niosących się zdarza się teraz coraz częściej 5 jajek. No więc warto. Ginka czy Twoje kichają tylko czy mają te ropiejące oczy i inne jakies objawy?

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 00:04 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Tylko że Spiracol też ma przeciwwskazania do podawania nioskom, wolę zdobyć nowe kury niż próbować je ratować z miernym skutkiem i antybiotykiem w jajku (nie po to je mam, mają być zdrowe i znosić zdrowe jajka, bez antybiotyków i gotowych pasz).
Leczyłam je też czosnkiem i cebulą jak wyczytałam tu i na wolierze, przeszło im trochę ale to nic nie oznacza...mają wirusa i go się nie pozbędą, a ja nie chce mieć problemów z psem gdy ją jajkiem nakarmią, bo leczenie psa z zapalenia płuc też kosztuje, to wolę kupić nowe kury niż narażać psa na niepotrzebną chorobę (już wczoraj wylałam jajko z panierowania, mam nadzieję że go nawet nie spróbowała).

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 18:25 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 291
Skąd: woj. lubelskie

 ---
Przez 3 tygodnie po podaniu ostatniej dawki nie używaliśmy jajek, a jakoś trudno mi uwierzyć ,że np.teraz po 2 miesiącach w ciele kury czy wytworze kury-jajku może być antybiotyk, no jak to możliwe...
W fermach być może na stałe niemal podają antybiotyk,niejako profilaktycznie, no to wtedy rozumiem,że mięso czy jaja będą nafaszerowane antybiotykiem, ale weźmy na zdrowy rozsądek-przez 5 dni w swoim życiu kura bierze antybiotyk-no uważam to za nielogiczne, żeby wierzyć, że jajka są z antybiotykiem...Też trzymam kury dla najzdrowszych na świecie jaj, nie podaję żadnych suplementów ani gotowych pasz -absolutnie- ale tak to uważam,że już bez przesady...

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 19:39 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Maja antybiotyk w jajkach do końca nieśności (na chłopski rozum), dlatego leki są nie wskazane dla niosek przez producentów leków, lek wchodzi w pęcherzyki żółtkowe które kura ma od pisklęcia, ma ich określoną ilość do końca swoich dni (tak jak każdy ssak, gad, płaz) one przetrzymują antybiotyki do momentu zniesienia.
Zawsze jakiś związek zostanie w żółtku, nawet jeśli to śladowe ilości, skoro witaminy i szkodliwe rzeczy przenikają do jajek z jedzenia, to czemu chemia nie miałaby być wchłaniana.

Jakby kury się nie męczyły przy chorobach i nie byłoby zagrożenia zarażenia reszty zwierząt w domostwie to bym wolała trzymać chore kury niż dawać im leki, na zdrowy rozsądek lepiej jest się "hartować" przyjmując odrobinę wirusa i budować antyciała, niż szprycować się śladowymi ilościami antybiotyków które tą odporność niszczą :) .

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 19:57 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 291
Skąd: woj. lubelskie

 ---
ja tam wolę jeść jajka od zdrowych kur wyleczonych antybiotykiem, niż od chorych i nadal nie wierzę, że po tych 5-7 dniach kuracji antybiotykowej w coraz dalszej już przeszłości istnieją nawet"śladowe " ilości antybiotyku w jajkach a nawet jeśli istnieją to że te śladowe ilości mają jakikolwiek wpływ na nasze zdrowie.Dla mnie to nonsens. Tak naprawdę to ludzie w ogóle nie powinni przyjmować antybiotyków, cóż na każdej wizycie są one nam przepisywane i my je bierzemy bardzo chętnie. Nie traktujmy kur lepiej od siebie i własnych dzieci.

Poza tym tylko ptasia grypa jest absolutnym wskazaniem do likwidacji stada a nie byle przeziębienie.

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 20:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
Mykoplazma to zapalenie płuc, nie przeziębienie :), co do karencji na jajka to weterynarze zgodnie mówią minimum miesiąc po podaniu (jeśli już muszą coś muszą dostać, podobnie po odrobaczaniu), jak kto tam chce...przy młodych kurkach które mają sporo jajek do zniesienia można się bawić, u mnie nie ma sensu bo są na etapie 50% nieśności i tak nie opłaca się ich mieć przy tylu chętnych na jajka.

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
apw81
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 20:04 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 291
Skąd: woj. lubelskie

 ---
nie no ok, moje nie miały objawów mykoplazmy, tylko samo kichanie

_________________
pozdrawiam Asia

"Willst du ein Tag glücklich sein, betrinke dich. Willst du ein Jahr glücklich sein, heirate. Willst du ein Leben lang glücklich sein, werde Gärtner." Życie- to życie- nie miód, a jednak cud a jednak cud


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ginka
 Tytuł: Re: Przydomowa hodowla kur
PostNapisane: 28 gru 2016, o 20:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3428
Skąd: Śląsk - Mysłowice

 ---
No a to to już spora różnica :), także preparaty witaminowe i jedzenie na odporność i będą zdrowe jak ryba :D.

_________________
"Rolnik sam w dolinie"...a na imię mu Kasia.
"Śpieszmy się kochać ludzi...tak szybko odchodzą"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1115 ]  Idź do strony nr...        1 ... 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74 ... 80  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *