Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 196 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14  
Autor Wiadomość
Jolek
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 20 lis 2014, o 18:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1611
Skąd: śląskie

 1 szt.
dotii kup kaganiec fizjologiczny i na czas wyjścia z domu zakładaj. U mnie się sprawdza, inaczej nie miała bym ,,do czego wracać" a co gorsze bardziej się martwiłam czy sobie krzywdy nie zrobi w pysku jak nikogo nie ma w pobliżu.

Mój cocker spaniel uwielbia kopać głębokie doły. To jest silniejsze od niego. Widzę że staje, uszy prawie na ziemi, nasłuchuje i nagle szybkie kopanie. Nie wiem czy go dziąsła nie swędzą bo bardzo lubi ogryzać gałązki. Nieraz jakąś opadniętą z drzewa przyniesie i pilnuje jak skarbu a w wolnej chwili ogryza. Ma całe pudło zabawek ale ważne jest to co sobie przyniesie z ogrodu.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edysqa
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 20 lis 2014, o 21:07 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 336
Skąd: wieś w woj. łódzkim

 1 szt.
Mam 3 psy, małego mieszańca, mixa labradora i huskiego. Huski najmłodszy czasami kopie jak oszalały, jak był młodszy to wykopywał młode drzewka albo je obgryzał, teraz już na szczęście tego nie robi :)

Tu ma ok pół roku (zdjęcie z 30 marca)
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emilia
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 21 lis 2014, o 12:00 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1181
Skąd: Mazowsze

 1 szt.
No cóż, wcale mnie nie pociesza, że prawie wszystkie psy kopią ;:185 . Dziś nad ranem chyba mój diabeł wydostał się z ganku, przywitał mnie przeszczęśliwy. Zrezygnowana poszłam zobaczyć, co nabroił. Oczywiście znów pod ścianą wykopane bluszcze, na podniesionych grządkach - cebule narcyzów, śniedków, krokusów i in., grządka z wysianymi nagietkami przekopana, ziemia wszędzie wywalona na zewnątrz. ;:174 .
W weekend chyba już wrócę do W-Wy, ale muszę kogoś poprosić do eskortowania szczeniaka, bo pewnie samochód rozniósłby mi. Syn już denerwuje się, co to diable narobi w mieszkaniu. Wygrałam na licytacji wielką klatkę (za pół ceny) i będę zamykać diabelca, kiedy będę wychodziła i na noc. Zobaczymy, jak to będzie.
Dobrze, że porobiłam nowe sadzonki bluszczu.

_________________
I tu i tam. Ni tu, ni tam...
Przyroda nie śpieszy się, a jednak ze wszystkim nadąża. Lao Tsy
Pozdrawiam....... Emilia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
babuchna
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 22 lis 2014, o 15:31 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 8304
Skąd: Górny Śląsk

 więcej niż 1
Dziewczynki drogie, obawiam się, że zbyt mocno zeszłyście z tematu : Ogród a pies
i aktualnie dyskusja tu toczy się wyłącznie w temacie psów.

Dlatego wydzielam ostatnie, właśnie ich dotyczące posty i przenoszę je do istniejącego,
odpowiedniejszego dla nich miejsca, wątku :arrow: W.o. Psach

Bardzo proszę, kontynuujcie dalszą dyskusję o Waszych pupilach tam
a tu skupmy się na wszystkim dotyczącym tego jak owi pupile współ(i)grają z naszymi ogrodami. :uszy

_________________
Do Doroty- babuchny


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
image
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 22 lis 2014, o 22:00 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 274
Skąd: Myszków/ Śląskie

 więcej niż 1
Jak widać na zdjęciu , trawnik wygląda całkiem dobrze, nie ma na nim białych plam ( to co widać to refleksy promieni słonecznych ). Od wiosny do jesieni jest regularnie przycinany, co dwa tygodnie. Psie sikanie nie robi mu krzywdy. :wit
Obrazek

_________________
Pozdrawiam! Róża


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Neko
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 23 lis 2014, o 08:54 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 493
Skąd: Przedgórze Sudeckie

 więcej niż 1
U mnie na trawniku, tez nie ma jaśniejszych plam czy zeschniętych placów. Na zieloniutkim trawniku tu i ówdzie widoczne są plamy soczyście zielone :wink:.

_________________
Pozdrawiam,
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
image
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 23 lis 2014, o 09:36 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 274
Skąd: Myszków/ Śląskie

 więcej niż 1
Bo psi nawóz działa :wit ale tylko od panów psów, od suczek niestety niszczy trawę ;:173

_________________
Pozdrawiam! Róża


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Neko
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 23 lis 2014, o 11:18 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 493
Skąd: Przedgórze Sudeckie

 więcej niż 1
Nieprawda, mam właśnie dwie suki ;:oj.

_________________
Pozdrawiam,
Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 7 sty 2017, o 00:56 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: okolice Torunia

 ---
Czy ma Ktoś doświadczenia z psami molosowatymi w ogrodzie? Interesują mnie dwie rasy: Rottweiler i Cane Corso. Nie chodzi mi o informacje na temat wychowania psa, użytkowości tych ras, itp. Tylko, czy Ktoś miał z nimi doświadczenia stricte w ogrodzie?

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 7 sty 2017, o 13:28 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1092
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Z molosów - dog niemiecki poprzedni + aktualnie szczeniak.

Amon poza sezonem na ogródku miał wybieg, w sezonie chodził tylko po ścieżkach - nie było problemu z przyuczeniem.
Najgorsze przy psach tej wielkości jest sikanie na dość sporej wysokości - wszelkie drzewka i sadzonki krzewów trzeba zabezpieczyć, albo oduczyć psa załatwiania się w tym miejscu.

Przy suczkach jest łatwiej :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 7 sty 2017, o 18:16 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: okolice Torunia

 ---
Pytam, bo moja obecna sunia staffordshire bullteriera póki nie skończyła 2 lat, potrafiła w "radosnej zabawie" stratować wszystko co zielone, odgryźć przy samej ziemi młode drzewko czy z uporem maniaka wyrywać zębami kępki trawy z trawnika :twisted: . Teraz ma 4,5 roku i z roślin interesują ją tylko te "pyszne", czyli maliny, poziomki itp ;:306 . Jednak jest nadal zagorzałą miłośniczką kopania w ziemi ;:14 .

Po zakończeniu budowy domu planuję powiększyć stadko o kolejną sunię właśnie cane corso lub rottweilera. Wiem oczywiście, że rozbrykanego szczeniaka trzeba będzie pilnować, jednak czy jak urośnie może mieć nadal zapędy niszczycielskie? Chcę aby pod moją nieobecność w domu pies chodził swobodnie po całym terenie działki. Molosy są podobno dosyć spokojne z natury. Znam kilka domów, gdzie np mastiffy tybetańskie chodzą cały dzień po ogrodzie i ogród na tym nie cierpi. Jednak gdzieś wyczytałam, że rottweiler + ogród = katastrofa ;:202 .

Czy można takiemu psiakowi pozwolić swobodnie chodzić po ogrodzie cały czas, czy lepiej tylko pod nadzorem?

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 7 sty 2017, o 19:27 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1092
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Zależy jaki masz teren - tu głównie o bezpieczeństwo mi chodzi. Ja nigdy nie zostawiałam psa samego na terenie jeżeli nie było mnie w domu.
Przy rottkach solidne,wysokie ogrodzenie to podstawa - kiedyś pilnowałam dorosłej (6lat) rottki,na codzień bardzo spokojnej,która tak się zapędziła na drażniącego ją menela,że nie przeszkadzał jej przy tym 2,5m płot... Dodam,że suka ze sporą nadwagą i problemami ze stawami - to też jej nie przeszkadzało.
Nie wiem jak u nich z zapędami niszczycielskimi,ale myślę że to cecha bardzo osobnicza.
Mój zainteresowany kwiatkami nigdy nie był, nic nie podgryzał ani nie wykopywał... aktualny młodzik natomiast zapędy ma do wszystkiego, więc pierwszym ruchem na wiosnę będzie poprzesadzanie trujących roślin z dala od młodego pyska i zabezpieczenie cenniejszych drzewek i krzewów...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 7 sty 2017, o 20:58 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 172
Skąd: okolice Torunia

 ---
SandraABC Daje do myślenia te 2,5 m ogrodzenia.
Ja z kolei pamiętam z przed ok 15 - 20 lat jak rottki były strasznie popularne w okolicach Włocławka gdzie mieszkałam. Zdarzało się, że pilnowały jakichś dziwnych pustych posesji z kiepskimi ogrodzeniami. Pamiętam taką sytuację, że szłam obok posesji ogrodzonej siatką 1,2m, za którą była usypana górka z ziemi. Agresywny rottek (samiec) miotał się w te i we wte po tej górce, jednak nie przeskoczył ani nie próbował napierać na ogrodzenia (gdyby chociaż skoczył na tą siatkę pewnie nie byłoby ciekawie) Tak przez dłuższy czas zapamiętałam rottki, jako agresywne ale dosyć ociężałe psy. Potem poznałam tą rasę wiem, że zachowanie psa zależy od jego wychowania.

Będę mieszkać w spokojnej okolicy przy rzadko uczęszczanej drodze (droga dostępna tylko dla turystów niezmotoryzowanych) więc nie przewiduję częstych wizyt meneli, choć i tacy pewnie się czasem zdarzą :roll: . Pies ma być dobrze socjalizowany i wychowywany na psa rodzinnego. Zależy mi aby "wygląd psa" a nie jego zachowanie dało ewentualnemu złodziejowi do myślenia.

Czy w takim razie ogrodzenie 1,5 m z siatki zwykłej lub panela wystarczy jeśli pies biegał by swobodnie po działce?

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 8 sty 2017, o 13:40 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1092
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Myślę,że na to pytanie nikt ci nie odpowie jasno tak lub nie.

Zależy od charakteru psa, wychowania, socjalu i tego jak będzie reagował na bodźce - a to już sobie sama wypracujesz i będziesz wiedziała czy ogrodzenie starczy czy nie.
Jak masz trasę mało uczęszczaną to pół biedy - pytanie tylko czy nie masz dzikiej zwierzyny dookoła i jak na nią pies będzie reagował.

Ja jestem z natury jakiś czarnomyśliciel pod względem psów zostawianych samotnie na terenie, przy szczeniaku albo psie który lgnie do ludzi nie ma problemu z kradzieżą (niestety te są coraz częstsze),
przy psach starszych zaraz wynajduję sto powodów typu - suka w cieczce,sąsiad z trutką / jakiś małoletni przygłup z kijem, siatkę podkopie, przerwie, za zwierzyną się puści, krzywde sobie zrobi przeskakując gdzieś czy zawieszając się na płocie ( tak zginął nasz dobko-terier kilkanaście lat temu)... dlatego też nie zdecyduję się sama z siebie na psa stróżującego,który musi być na dworze cały czas...

Poza tym nie wiem jaki masz plan tzn czy pies zostawiany na czas twojej nieobecności będzie w każdych warunkach czy tylko przy ładnej pogodzie ... Ani rottka ani corsiaka sobie w zimie czy deszczową jesienią w budzie nie wyobrażam :)

Aktualnie dla porównania mam 2 roczne kaukazy - pies i suka ... z wyglądu misie, ociężałe - ogród potrafią zdemolować w pół minuty, ogrodzenie 1,5m nic nie dało bo podkopały się pod nim .... psy nawet dwa razem, na dużym terenie bez spacerów i regularnego zajmowania się nimi (a kaukazy to akurat rasa która nie potrzebuje człowieka zbytnio do funkcjonowania) potrafią same znaleźć sobie zajęcie,żeby się nie nudzić :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 196 ]  Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: miod malina i 37 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *