Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 243 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 14, 15, 16, 17, 18  
Autor Wiadomość
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 11 sty 2017, o 12:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1131
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
No właśnie tego szczyla najbardziej interesują gałązki fruwające na wietrze i zwisające zbyt nisko ... w ramach zabawki a nie próbowania :P


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jjdj
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 11 sty 2017, o 13:22 
Offline
200p
200p
Postów: 427
Skąd: Niemcy NRW/Lubelszczyzna

 1 szt.
Normalne to. Pomiętoli sobie pies i wypluje, bo raczej nie smakują im gałązki. Rośliny trujące przeważnie smakują obrzydliwie. Nie wszystko co trujące dla nas jest trujące dla psa i odwrotnie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
newrom
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 11 sty 2017, o 13:28 
Offline
500p
500p
Postów: 733

 1 szt.
Byłem na stronie tej fundacji, strona tak dawno nie uaktualniana że sądziłem iż martwa.
No i najpierw muszę zrobić ogrodzenie, bo pies ma mieć możliwość łażenia dookoła domu. Nie wyobrażam sobie zamykania podhalańczyka w domu/kojcu.
IMHO niema co przesadzać roślin ze wzgl na psa, myślę że nie będzie źle chyba że uprawiasz "arbol de la muerte" ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 11 sty 2017, o 20:41 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1131
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Niestety cały świat internetowy przenosi się na fb - tam strona na bieżąco.

Newrom nie mam pojęcia co mi tam po hiszpańsku napisałeś :p jedyne co to jakieś pseudo jabłka na grafice mi się wyświeliły a tego nie mam :;230


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
newrom
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 11 sty 2017, o 21:35 
Offline
500p
500p
Postów: 733

 1 szt.
No cóż, więc pozostanę poza światem i fejsbukiem ;)
To po hiszpańsku to 'drzewo śmierci', nawet siedzenie pod nim jest niebezpieczne :]
Na szczęście u nas raczej by nie przetrwało zimy, chociaż skoro udaje się z bananowcami... ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Szczurbobik
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 13 sty 2017, o 21:59 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 326
Skąd: okolice Torunia

 ---
Fundacje to niezły pomysł, też myślałam o wzięciu pieska z fundacji lub ze schroniska.

Znam wiele świetnych psiaków "poschroniskowych". Sama miałam niedawno taki pomysł żeby przygarnąć psa uratowanego z łańcucha, który obecnie przebywa w schronisku. Zabierałam go na spacery, jednak to okazał się niewypał, bo jak oceniła behawiorystka ze schroniska, mógł mieć problem z dogadaniem się z moją sunią z uwagi na różnice temperamentów. (sunia uległa i nieśmiała a pies dominujący i dużo od niej większy)
Szkoda, bo miałam swój udział w ratowaniu tego pieska, jest bardzo fajny i chciałabym żeby znalazł idealny dom.

W moim przypadku wchodzi w grę albo znalezienie "tego jedynego" chroniskowca lub z fundacji, który spełniłby moje oczekiwania i dogadał się z sunią rezydentką albo szczeniak, a jeśli tak to wolę rasowca bo teoretycznie wiem czego się po nim spodziewać jak dorośnie.

_________________
Pozdrawiam Lucyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marina34
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 23 sty 2017, o 23:39 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
My mieliśmy huskiego szczeniaka. Pies w przeciągu kilku dni zrobił masakrę z ogrodu. Z racji tego, że nie dało się nic innego zrobić zamknęliśmy go w kojcu. Okazało się, że to był najgorszy pomysł. Pies wył całymi dniami. Postanowiliśmy więc ogrodzić ogród z trawnikiem przed domem. Jednak dla niego to było nadal za mało. Pewnego dnia uciekł, przeskoczył najprawdopodobniej płot i już go więcej nie widzieliśmy. A z kolei moja siostra wzięła ze schroniska starego huskiego, który jest przeciwieństwem naszego uciekiniera. Nic nie niszczy. Czasem tylko kładł się na klomb, ale szybko go oduczyli. Więc nie ma reguły, każdy pies jest inny.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marcinbb
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 24 sty 2017, o 09:11 
Offline
200p
200p
Postów: 295
Skąd: Wieruszów

 ---
Też przerabiałem temat ze szczeniakiem kundelka, ogród wyglądał masakrycznie.
Zabawki dziecka poroznoszone po całej działce, spodobały mu się borówki... wszystkie pogryzione przy samej ziemi.
Pewnego dnia sąsiedzi pokazali mu że można do nich przechodzić pod siatką - i to przestał być pies a zaczęła się włóczęga. Można było uszczelniać wszelkie możliwe przejścia a i tak znalazł jak wyjść - ale wiadomo poczuł pieskie życie to do domu wracał tylko na żarcie.

Bardzo lubię psy i chciałbym mieć jakiegoś, jednak na chwilę obecną ten jeden dał mi tak do wiwatu że przeszły mi wszelkie pieski, dodatkowe obowiązki jak np. sprzątanie po psie, ale i brak możliwości wyjechania gdzieś na dłużej, bo psu trzeba dać jeść i pić.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 24 sty 2017, o 12:15 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1131
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Niestety wszelkie psy wymagające ruchu jak husky czy ogólnie psy północy, teriery , owczarki - jak nie mają go zapewnionego to same sobie szukają zajęcia...
U mnie tak było z jamnikiem, dopóki nie odkryłam że dopiero po 2h spaceru i biegach przy rowerze pies zmienia się w aniołka :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jjdj
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 24 sty 2017, o 12:38 
Offline
200p
200p
Postów: 427
Skąd: Niemcy NRW/Lubelszczyzna

 1 szt.
U mnie w wiosce codziennie rano ok 8 godziny mój pies spotyka się z psami sąsiadów w tym samym miejscu na wąchanie tyłków. Później przez godzinę idzie po swoich włościach oznaczać teren itp. Każdy pies musi się wybiegać, z nudów będzie przekopywał ogród. Ja mam to szczęście że mieszkam na wsi i pola dookoła to świetny plac zabaw dla psa.
A co do rasy husky, ktokolwiek ze znajomych ma lub miał tą rasę, pies zawsze był nieokrzesany, albo dziwnie się zachowywał, a nawet nie szczekał.


Góra   
  Zobacz profil      
 
marcinbb
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 24 sty 2017, o 12:49 
Offline
200p
200p
Postów: 295
Skąd: Wieruszów

 ---
Niestety u mnie na wiosce pies który biega samowolnie po wsi = od razu wizyty sąsiadów, przyprowadzanie psa, informacje o donosach, że pies wyżera innym psom z misek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jjdj
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 24 sty 2017, o 12:59 
Offline
200p
200p
Postów: 427
Skąd: Niemcy NRW/Lubelszczyzna

 1 szt.
Mentalność ludzka. Moi sąsiedzi, którzy nie mają psa przeważnie pytają kiedy pies wpadnie z wizytą, bo zawsze jakieś resztki z kuchni zostają i pobawić też się chcą. To kochana psina, bardzo źle potraktowana przez ludzi. Miał złamane żebra- na boku ma uwypuklenie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
SandraABC
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 24 sty 2017, o 17:23 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1131
Skąd: Zielona Góra

 1 szt.
Ja mimo tego,że jestem psiara zawsze się wkurzam kiedy widzę psy biegające luzem po wiosce...
Niestety dla mnie takie wolne puszczanie psa to jest szczyt nieodpowiedzialności i braku zrozumienia dla innych osób posiadających lub nie zwierzaki - psy,koty...zwierzęta gospodarskie.

I tak samo jak wkurzałam się kiedy pies sąsiadów puszczany luzem niszczył mi ogrodzenie i właził na teren, tak samo inni mają prawo wściekać się na resztę właścicieli którzy psy puszczają samopas.

Poza tym pomijam wybieganie psów pod koła, czy latanie luzem po lesie bez nadzoru - i weź tu człowieku idź bez stresu na grzyby albo chociażby spacer z własnym psem.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Arnika
 Tytuł: Re: Ogród a pies
PostNapisane: 6 lut 2017, o 17:32 
Offline
100p
100p
Postów: 164
Skąd: Centrum

 1 szt.
U mnie psy kopią grajdołki najlepiej pod krzewami. Zasypywanie nic nie daje. trzeba było dostosować ogród dla psów. Mają swoje miejsca ulubione gdzie kopią i ja im tego nie ruszam. Przesadziłam rośliny a resztę zabezpieczyłam palikami zeby nie zgniotły jak się kładą. Niektóre miejsca odgrodziłam drobną siateczką plastikową, nie widać jej a psy się nauczyły nie przebiegać przez rabatę. I prawdą jest że długie spacery łagodzą psy :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 243 ]  Idź do strony nr...        1 ... 14, 15, 16, 17, 18  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *