Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 47 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
myszek
 Tytuł: Mutacje, wirozy i inne choroby naszych powojników.
PostNapisane: 30 maja 2009, o 01:16 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 745
Skąd: Mazowsze 6b
Hania w 'Sezonie' kwitnień zapodała bardzo fajny temat, nad którym zastanawiam się od ubiegłego roku.
Co powoduje, że kwiaty jednej odmiany powojnika, a właściwie nawet jednego egzemplarza powojnika, różnią się od siebie mniej lub bardziej, ale w zasadzie chodzi o to 'bardziej' . A czasem nawet nie chodzi tylko o kwiaty.....
Tak chwilowo zbzikował 'Asao' w zeszłym sezonie.

Obrazek Obrazek
W tym roku - cisza i spokój póki co ... :) kwiaty i liście standard.

A takie coś wypatrzyłam u 'Guernsey Cream'

Obrazek Obrazek

'Patricia Ann Fretwell' natomiast zaprezentowała m. in. taki widok na jednym kwiatku:

Obrazek Obrazek

Haniu proszę, wrzuć też tu swoje 'Vino' :).

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
iwonaxp
 Tytuł:
PostNapisane: 8 cze 2009, o 13:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1487
Skąd: okolice Krakowa

 ---
No ... ciekawe u mnie nie mam nic takiego :) moze dlatego ze jeszcze młode ?

_________________
Pozdrawiam - Iwona
Mój mały ogródek


Góra   
  Zobacz profil      
 
lesioc
 Tytuł: Choroby naszych powojników
PostNapisane: 25 maja 2010, o 07:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1835
Skąd: Pilchowice

 ---
Profilaktycznie po największych deszczach wszystko podlewam i opryskałem Switchem.....
Niestety, wczoraj spory kawałek "Multiblue" poszedł pod sekator, dzisiaj chyba to samo będzie z "Vino" :(.
Chyba zacznę podlewać dodatkowo nadmanganianem potasu

_________________
Zapraszam: spis treści ogród
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić,
aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." Don McCullin


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 25 maja 2010, o 08:58 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1078
Skąd: lubelskie

 1 szt.
A u mnie mimo wszystko 2 powojniki które w ubiegłym roku miały uwiąd- nie chorują. Nie wiem dlaczego, co się zmieniło- nie nawoziłam ich w tym roku, tylko raz nadmanganian potasu i czosnek....
Będę dalej obserwować.

A Wam współczuję z całego serca, bo na prawdę piękne macie powojniki. Może więcej u Was opadów... :( :( :(

Anna

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
redchilly
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 25 maja 2010, o 10:30 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 101
Skąd: J&J by Sandcity:)

 ---
Lesioc - ja tak samo jakieś 10 dni temu podlałam switchem wszystko. Co nie uchroniło mnie od nowych drobnych strat - ale może uchroniło od większych. Swoją drogą - czy ktoś ma jakiś namiar na tanie źródło switcha? Jest dosyć drogi, na al. 25g - 35 zł. Trzeba stosować ok. 1g na litr, a potem 1 litr na roślinę. Przy ponad 20 powojnikach w ogrodzie zużywa się całe opkowanie na raz. Tochę drogo wychodzi ten oprysk. ;:151


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agnieszka Gie
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 1 cze 2010, o 19:02 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 118
Skąd: podlaskie

 więcej niż 1
Witam.
Mam pytanie. Co może być powodem obsychania końcówek liści u clematisów? Zaczyna się od samego czubka liścia i postępuje wzdłuż krawędzi. Niestety nie mam możliwości zrobić zdjęcia.
Przyznam się, że niezbyt regularnie je podlewam. Rosną w bardzo dużych donicach, średnica ok 50 cm, za każdym razem jak sprawdzam palcem ziemia wydaje mi się wilgotna. Liście są jędrne, nie oklapnięte. Szkodników nie zauważyłam.
Czy może to być objaw jakiegoś grzyba?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 2 cze 2010, o 08:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3370
Skąd: WLKP
Uwiąd!!!.TOPSIN konieczny.Spryskaj roslinke i podlej roztworem.Za 7 dni powtórz.

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
myszek
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 3 cze 2010, o 00:56 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 745
Skąd: Mazowsze 6b
Bo ja wiem, czy to od razu uwiąd... Moim zdaniem (bo u mnie za każdym razem tak się dzieje) uwiąd zaczyna się od nagłego oklapnięcia pędu. A tu - liście jędrne...
Zasychanie końcówek liści może być spowodowane np niedożywieniem...

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 4 cze 2010, o 08:54 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1078
Skąd: lubelskie

 1 szt.
U mnie tak samo było - pędy i listki były zielone, tylko wiotkie, oklapnięte...Agnieszko, a może to przenawożenie...dolistne nawożenie zbyt dużą dawką nawozu może dać taki efekt jakby popalonych listków, najmłodsze części rośliny są najwrażliwsze. Albo przesuszenie i gdy słonko przygrzeje, to listki zostają przypieczone.

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 4 cze 2010, o 13:37 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1078
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Małe pytanie do znawców:
W ubiegłym roku i 2 lata temu powojnik Barbara Dibley był dotknięty uwiądem, w tym roku podsypałam nadmanganianem potasu i wsadziłam blisko korzenia 3 ząbki czosnku(polskiego :wink: ).Jak na razie nie wykazuje oznak choroby, oprócz takich zmian na liściach po tej stronie dotkniętej uwiądem. Czy mam czymś pryskać czy zostawić ... wyżej listki już są bez zmian.Nie mam dzisiejszych zdjęć, ale oprócz przybycia kwiatów i pędów nic sie nie zmienia...

Obrazek

Obrazek

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JolantaMa
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 11 cze 2010, o 05:34 
Offline
100p
100p
Postów: 160
Skąd: woj.mazowieckie

 ---
Mój Toki wydaje się być ilustracją problemu Agnieszki: to nie uwiąd ( chory na uwiąd Błękitny Anioł dawno w niebie). Serce mnie boli jak patrzę na niego, był w ub. tygodniu pryskany na grzyba, padał ze dwa razy deszcz i może nie czekać 7 dni, bo widać, że się choroba nasila ?

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Agnieszka Gie
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 11 cze 2010, o 19:16 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 118
Skąd: podlaskie

 więcej niż 1
Tak właśnie wyglądają moje clematisy. Poradzono mi żebym oberwała wszystkie chore liście i opryskała Topsinem. Nic to nie dało, codziennie nowe liście tak obsychają. :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
myszek
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 cze 2010, o 01:18 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 745
Skąd: Mazowsze 6b
Uwiąd to raczej nie jest.
Z daleka wygląda jakby coś wysysało soki z liści Waszych clemków. Pooglądajcie dokładnie listki na okoliczność żerowania na nich jakichś stworzeń.

_________________
Mysza

'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.' Albert Einstein


Góra   
  Zobacz profil      
 
desertrose
 Tytuł: Re: Sezon 2010 - co i jak u nas choruje
PostNapisane: 12 cze 2010, o 06:37 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 21
Skąd: okolice Radomia

 1 szt.
Niestety też moje clemki nabawiły się grzyba, na nic czosnek i nadmanganian...
I mam takie pytanie... koniecznie Topsin?
Spryskuję co wieczór Bravo ale kolejne listki do obcięcia :(


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 47 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *