Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 21 wrz 2015, o 00:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Siarczan magnezu roztwór 2 % czyli 200 gram na konewkę 10 litrową (23%).
Ja rododendronów nie zabezpieczam bo zaliczyły już -29 i dały radę.
Jeżeli chcesz koniecznie to zrób parawan wokoło niego.


Góra   
  Zobacz profil      
 
javier
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 21 wrz 2015, o 21:53 
Offline
100p
100p
Postów: 145
Skąd: Bielsko-Biała

 ---
Od kiedy podlewac RH siarczanem magnezu od końca marca do kiedy? i po jakim czasie można podlewać nawozem multi?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 21 wrz 2015, o 22:15 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Kiedy oto jest pytanie - daty nie mogę podać bo to zależy kiedy krzaki się obudzą ze snu zimowego.
Każdego roku może być to inaczej - ale można przyjąć że kiedy zakwitają pierwsze kwiaty ( tulipany żonkile ) to ja nawożę magnezem. W związku że mam sporo iglaków to łączę to nawożenie i magnezem traktuje prawie cały ogród.


Góra   
  Zobacz profil      
 
emptio_spei
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 paź 2015, o 21:20 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 85
Skąd: okolice Łodzi

 1 szt.
Asprokol, piękne te Twoje rododendrony. Ja na razie mam tylko trzy (Azurro, Erato i Haga), więc zakup polecanych przez Ciebie nawozów nie wchodzi w grę (worki 25 kg są dla mnie zbyt duże), ale zanotowałem Twoje rady i na wiosnę postaram się poszukać ich możliwie najlepszych odpowiedników zapakowanych w mniejsze pojemniki. Widzę, że muszę również nabyć opryskiwacz do nawozu (nie chcę do nawożenia używać tego samego, co do oprysków środków grzybo i insektobójczych). Latem, po przekwitnięciu, zafunduję im postrzyżyny, w tym roku ostrożnie odrywałem przekwitłe kwiatostany bacząc, by nie uszkodzić pąków.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DanciaGGG
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 7 paź 2015, o 15:01 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 12
Skąd: okolice Płońska

 ---
Witam,
Asprokol, do jakich roślin można jeszcze wykorzystać ten nawóz czyli 16-16-18 plus mikro i 5-20-30 plus mikro (w związku z jego wagą)?
Czy są jakieś do których nie powinno się go stosować?

Chapeau bas za ogrom pracy i wiedzy.

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Pozdrawiam Dancia


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 7 paź 2015, o 16:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
W przypadku rododendronów raczej jestem daleko od rodzimych rad z pierwszej czytanki i skłaniam się do doświadczeń amerykańskich czy kanadyjskich. Dlatego na wiosnę podaje nawóz z dużą zawartością azotu a później z większą potasu. Czyli żadne nawozy o składzie 4/1/1. Zawsze wolę sięgać po mocne a podać ich mniej. Moim zdaniem nawóz którego N/P/K policzone razem jest mniejsze niż 50 to jest nieporozumienie. Mój wiosenny ma 50 a jesienny 55. Jeżeli widzę nawóz 10/5/5 to pytam co jest w tej pozostałej części 80%.

Przyjmuję że mają rację ci naukowcy którzy podają że przyswajalność spada wraz z kwasowością podłoża to mi wychodzi 1/3 nawozu jest pobierana z gleby (rododendrony) - dolistnie zdecydowanie lepiej więc aby mniej dało lepsze rezultaty wybrałem dolistne. Mam w ogrodzie wszystko co można posadzić i nie znam takich roślin którym ten nawóz szkodzi. Napiszę tak - moja żona ma swój świat, kwiaty domowe i tarasowe i zawsze miała kilka opakowań bo jedne były dla tych, inne dla innych. Teraz przekonała się że dobry nawóz (uczciwego producenta) jest lepszy niż badziewiaste kolorowe pudełka. Przekonała się że nawóz który używam w ogrodzie daje lepsze efekty niż nawozy "dedykowane". Stosuje łyżkę na konewkę i polewa wszystko co ma pod opieką. Przecież nawozy to 3 podstawowe składniki i mikro a to czy roślina pobierze więcej potasu niż fosforu zależy od rośliny a nie od rodzaju pudełka na którym producent napisał np. dla piwonii. Pisząc o nawozach jakie używam piszę to dlatego że nie sięgam po cuda na kiju. Nawóz w cenie 8 zł za kilogram i nie daje się omamić sloganami reklamowymi.
W momencie kiedy na produkcje nawozów zniesiono koncesje producentem może zostać każdy kto ma betoniarkę i jest w stanie kupić podstawowe sole. Większość ogrodników z którymi mam kontakt mają własne upodobania i nawyki - używają jakiegoś podstawowego który korygują azotem albo potasem. Koleżanka stosuje inne niż ja i nie mogę jej zarzucić że krzaki ma mierne. Kiedy w ziemi jest wystarczająca ilość składników pokarmowych to i tak wyboru proporcji dokonuje roślina nie producent.
Najważniejsze więc w tej bajce jest aby wysypane sole były w jak największym stopniu przyswajalne przez rośliny a nie aby 80% zasoliło glebę a 20% było dostępne.
Czyli nawóz idzie i na róże trawniki bambusy wrzosy liliowce i inne tylko w przypadku roślin zasadolubnych dodaje wapno wiedeńskie (juki, lawenda ).
Na plantacjach gdzie rocznie produkuje się setki tysięcy jakiś roślin i tam może i ma znaczenie aby azotu nie było 16 ale mniej o 1 % bo przemawiają względy ekonomiczne jednak w moim ogrodzie 1 grosz wydany niepotrzebnie na krzaczek jest do przyjęcia. Zresztą badania odnoszą się do specyficznych warunków i przyjęcie że roślina wymaga 12/8/6 nie musi być prawdą bo inny producent też robił doświadczenia i wyszło mu 14/6/8. Mniej wiary w reklamę bo przy odrobinie własnego myślenia wychodzi że nawóz mający nazwę to tylko ładniej zapakowany siarczan amonu za 3-5 krotnie wyższą cenę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
piomod1
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 20 mar 2016, o 21:09 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 1 szt.
Witam Asprokol, czy możesz napisać jakim stężeniem kwasku cytrynowego podlewasz krzaczki? Pozdrawiam piomod.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron - co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 3 kwi 2016, o 08:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Kiedy zaczynałem się bawić w kwasek cytrynowy, oparłem się na holenderskiej tabeli, ile kwasku na 1000 litrów wody.
Oni podeszli bardzo poważnie do tematu i z opracowania wynikało że optymalna dawka to 0,5 kg do 3,5 kg na 1000 litrów wody.
Tylko że na "początek" podawali kilka razy w sezonie, a później już tylko dawka spadała do 0,5 kg ze względu na ekonomię.
Czyli najpierw usuwa się z gleby niepotrzebne związki glinu czy wapnia, a później tylko z kranówki.
Dawka łyżka kwasku na konewkę wody jest odpowiednia w każdej sytuacji.


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 1 cze 2016, o 19:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Na zachodzie bez zmian. Burze i ulewy przyspieszyły zabiegi obrywania kwiatów i formowania.


Obrazek Obrazek Obrazek

Oberwanie kwiatów oraz ucięcie przyrostów które się za mocno odchyliły zaraz po przekwitnięciu spowoduje zagęszczenie krzaków, warto to zrobić jak najszybciej aby zdążyły zawiązać pąki na przyrostach tych których jeszcze nie ma.


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 cze 2016, o 11:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Fotka 5 czerwiec 2015
Obrazek Obrazek

Dokładnie fotka po 1 roku

Obrazek

Jak widać na fotce jedną z metod pielęgnacji jest cięcie krzaka.


Góra   
  Zobacz profil      
 
zygmor
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 6 cze 2016, o 10:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 439
Skąd: z kniei

 1 szt.
Na nasłonecznionej działce proces wybijania nowych śpiących pąków przebiega zdecydowanie szybciej i w większej ilości niż na działce zacienionej, warto o tym pamiętać...

_________________
Pozdrawiam, zygmor


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 3 lip 2016, o 12:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Lipiec

Kwitnienie mamy za sobą, i raczej znów przed sobą 2017 - ja teraz już nie podaję nawozów zawierających dużo azotu bo nie potrzebne są gałązki które przemarzną zimą.
W ogrodzie używam nawozu 5-20-30+4 plus mikro. Już widać pąki kwiatów więc czas nie na rośnięcie ale okrzepnięcie.

Obrazek

Nawóz podaję w formie dolistnej 2 razy w miesiącu lipiec, kiedy ?? jak jest pochmurno i temperatura około 20 stopni - ewentualnie wieczorem.


Góra   
  Zobacz profil      
 
O-Connor
 Tytuł:
PostNapisane: 12 lip 2016, o 09:53 
Offline
50p
50p
Postów: 70
Mój "Rasputin" ładnie się w tym roku zagęścił po wiosennym przycięciu gałązek. W zeszłym roku był trochę zniszczony przez koty , po późnym przycięciu nie zawiązał pąków kwiatowych. Z tego powodu wiosną ruszył z kopyta,oberwałem pąki liściowe które pierwsze wybiły skutkiem czego wypuścił na na każdej gałązce 4-5 nowych przyrostów. Na pewno przyczyniło się do tego nawiezienie końskim nawozem, podałem też w maju trochę Magicznej Siły.
Przyrosty te zakończyły wzrost w czerwcu , przystopowały na chwilę po czym na czubkach zaczęły nabrzmiewać i pękać pąki liściowe i zaczął się nowy wzrost pędów.

co robić? zostawić? uszczyknąć ?
boje się że jak oberwę to ze śpiących paków wybija nowe pędy i nie zdąża zdrewnieć. Czy jak zostawię to zawiąże na tych rosnących pąki kwiatowe?
Inne tak samo nawożone nie wybijają, tylko Rasputin ten lover of the russian queen. :)


Obrazek

Obrazek

_________________
" To nie Ziemia należy do nas, tylko my do niej"


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 14 lip 2016, o 12:28 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1128
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
To są pąki zawirusowane. Ja je obrywam.
viewtopic.php?f=43&p=5355433

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 52 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *