Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  
Autor Wiadomość
asprokol
 Tytuł: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 5 cze 2015, o 13:58 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Najwięcej pracy przy rododendronach to oberwanie uschniętych kwiatów, niektóre krzaki mają ich około tysiąca.
Obrywanie kwiatów obcinanie zbędnych gałązek to kilkadziesiąt godzin pracy. Najbardziej pracochłonna część w uprawie. Mógłbym nie obrywać ( bo nie interesuje mnie że to 2% słabszy wzrost z uwagi na produkcję nasion) ale dla mnie ważna jest estetyka.
Właśnie teraz zaczynamy pracować na przyszłoroczne kwiaty. Oczywiście nie polecam tak ostrego cięcia ( taczka liści z krzaka ) jeżeli nie mamy pewności że krzew ma siłę i ochotę aby w miejsce jednej wypuścił kilka gałązek. Ja zaraz po przekwitnięciu tnę i formuję. Po oberwaniu kwiatów i obcięciu "pojedynczych wyrostków" pierwsza dawka nawozów letnich.

Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek


Efekty cięcia - liczniejsze odrosty. Gęste krzaki brak "syndromu złego podłoża" czyli gubienia dolnych liści.

Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
Flyarek
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 cze 2015, o 14:56 
Offline
50p
50p
Postów: 51

 ---
Zastanawia mnie, asprokolu, jak radzisz sobie z dostępem do uschniętych kwiatów u tak dużego krzewu :) Szczególnie tych przy domu, gdzie chyba dostęp tak naprawdę jest z jednej strony. Jaki nawóz teraz stosujesz?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 cze 2015, o 15:00 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4620
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Asprokol, świetny zamysł przedstawienia pielęgnacji Rh.

Mam propozycję, żebyś zrobił poglądowych kilka zdjęć, pokazujących gdzie i co dokładnie obcinasz.
Żeby każdy zrozumiał, co można ciąć, na co zwrócić uwagę przy cięciu. Czy na oczka śpiące, czy jeszcze coś innego.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Leśna Polana Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 cze 2015, o 17:33 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Dostęp do krzaka to nieraz wyższy poziom akrobacji, ale żona potrafi jak baletnica się w krzaku poruszać. Ten koło domu ma dostęp doskonały bo można drabinkę postawić z dwóch stron. Mam gorsze miejsca ale wolę nie oberwać niż krzak połamać. Jak z tym radzi sobie żona widać na 4 fotce (jakoś w środek się mieści) :tan Zdrowy krzak ma siłę wyprodukować kilka razy więcej nasion i wypuścić kilkadziesiąt nowych gałązek więc dla mnie to z 2 % które, krzak na nasiona siły traci, czyli bez znaczenia jak rośnie optymalnie na 80-90 % możliwości . Jak ledwie dyszy na 10 % to i te 2 % to dużo wysiłku.

Oczywiście nie mam tajemnic jaki nawóz
wiosenny - 16-16-18 plus magnez i mikro
- od przycięcia, dla mnie letni 5-20-30 i mikro
- od końca lipca, NIC aż do kwietnia, w połowie kwietnia ( nieraz marzec tu nie ma kalendarza )- granulowany obornik oraz siarczan magnezu a po tygodniu od objawów że się obudził - wiosenny

Nie można reklamować konkretnego producenta więc każdy kto chce kupić taki jaki ja używam info na priv - uwaga opakowania 25 kg

Jokaer - naprawdę krzak da radę wypuścić z dowolnego miejsca, więc tnie się aby uzyskać pewien kształt a reszta to natura.
Tylko po co ciąć jeżeli krzak już bez cięcia walczy o przetrwanie ?? Po co ciąć schorowane zaatakowane przez grzyby ??
Po pierwsze uprawiać zdrowe krzaki przez zapewnienie im właściwych warunków
Dlatego moim zdaniem najważniejsze nie jest cięcie tylko posadzenie, w 100% organiczne podłoże, oczywiście są inne metody uprawy uwzględniające chemię i całą resztę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 cze 2015, o 19:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4620
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Asprokol, no przecież przedmiotem dyskusji są Twoje krzewy, zdrowe, pięknie kwitnące okazy.
I o takie krzewy mnie chodziło, takie które nie sprawiają problemów.


Wnoszę z tego, że nie ma jednej sztywnej zasady, po za porą jeśli chcemy mieć kwiaty na rok przyszły.
Tniemy jak nam się podoba. Jaką formę chcemy mieć tak tniemy.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Leśna Polana Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 5 cze 2015, o 21:00 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Słusznie tniemy jak żywopłot - ja tnę około 2 cm nad wychodzącymi liśćmi. Nie ma znaczenia że pęd już ma kilka odrostów bo i tak odrosną ale niepotrzebnie się robią dziury w krzaku ( jedne pędy wysokie inne niskie) w najlepszych szkółkach każdy rododendron ma fiszkę na której jest odnotowane cięcie formujące. Widziałem krzak który był 27 razy przycinany a kształt miał idealnego stożka i udawał choinkę na święta - niestety cena była zaporowa.
Obrazek Obrazek

Fotki przed ciach i po - w ten sposób ucinam te które za szybko wylazły przed "peleton"


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 6 cze 2015, o 07:01 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4620
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Asprokol,
wszystko jasne. Powiedz mi jeszcze, czy uważasz ( czy wypraktykowałeś ?) kiedy lepiej robić to przycinanie?
W tym Twoim przypadku ( pomijam tą choinkę ze szkółki)
Właśnie jak przekwitną? Czy również na wiosnę jak puszczają pąki liściowe, wyłamujesz je?

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Leśna Polana Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 6 cze 2015, o 07:54 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Ja uważam że krzew musi mieć czas na wypuszczenie przyrostów dlatego najlepszy termin jest najwcześniejszy. Kiedy mam z tyłu ogrodu krzaczek zabrany z jakiś powodów z części reprezentacyjnej to przycinam wcześniej. Jednakże najlepszym moim zdaniem terminem jest przekwitnięcie kwiatów. Krzew musi mieć czas i uważam za błędne stosowanie po przycięciu siarczanu amonu w samodzielnej dawce, na początku mojej przygody cieszyły mnie przyrosty 20-30 cm ale teraz uważam że to smutny koniec. Krzaki z tego okresu albo ciachałem drastycznie nierzadko przy ziemi bo to typ bonzai (irokez na kiju). W myśl zasady że ładniejszy jest krzew popularnej odmiany wzorowo ukształtowany niż kij ale rzadkiej odmiany chociażby tych kijów było tylko kilka na świecie.
Bliżej mi do metody stosowanej przez Kanadyjczyków - azot przed rozkwitnięciem a później ma być go 3-4 razy mniej niż pozostałych składników jednak daleko mi do dawek z naszej pierwszej czytanki Czekalskiego. Stosuję więc bezwzględnie: nawozy do fertygacji (100% rozpuszczalny - pH 3,5) w całym okresie oraz uważam za błąd stosowanie "wynalazków" z marketów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
baobab100
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 6 cze 2015, o 12:54 
Offline
50p
50p
Postów: 57

 1 szt.
Asprokol a ten nawóz wiosenny 16-16-18 to dajesz dolistnie czy posypowo? a może rozpuszczasz w wodzie i podlewasz, i w jakich ilościach np. na krzak wysoki 50 cm? Czy jednorazowo czy kilka razy? A nawóz letni rozumiem że dajesz dolistnie w stęż. 0,25% , ale co tydzień , czy co 2 tygodnie? A mógłbys mi napisać na pw jakiej jest firmy. Bardzo chcę mieć takie piękne i dorodne krzaki jak Ty. Jesteś mistrzem w uprawie rododendronów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 6 cze 2015, o 16:31 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Nie posypuje nigdy nawozów bo mam ciężką rączkę czyli nie wiem ile ma moja garść. Nawozy podaje dolistnie opryskiwaczem albo specjalną pompą do nawozów. Dawkuje aby 3 krotnie dobrze go zmoczyć - czyli mały krzaczek dostanie mniej duży więcej. Ile daję tak co 2 tygodnie - dawka 25 gram nawozu na opryskiwacz 10 litrowy. Pompą inna bajka ale pewnie tylko duże szkółki rododendronów mają lecz można od razu po całym ogrodzie.
Nie podlewam nawozem ja pryskam po liściach (nawożenie dolistne) - rododendrony idealnie pobierają w ten sposób nawóz. Bardzo dobra metoda po potarganiu korzenia bo wtedy gospodarka wodna jest zakłócona. Bardzo dobra metoda aby podać nawóz błyskawicznie a nie liczyć na wolę boską.


Myślę że moje krzaki to mogą startować w wiejskich rozgrywkach bo do klasy średniej im jeszcze daleko.
Mistrzów z pięknymi uprawami znam kilku w całej europie i moim kierzkom tak samo daleko do ich krzaków jak zaporożcowi do mercedesa.
Link na priv aby nie było reklamy


Góra   
  Zobacz profil      
 
baobab100
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 7 cze 2015, o 07:29 
Offline
50p
50p
Postów: 57

 1 szt.
Asprokol dziękuję. Nie bądź taki skromny , masz piękne krzaki, liscie ciemne bez plam, przyrosty duże , dla mnie idealne . Już teraz wiem dlaczego w ubiegłym roku miałam problem z jednym różanecznikiem który cały czas produkował liście ,a nie chciał zawiązać pąków. Dawałam nawóz w czerwcu i lipcu 20-20-20, po prostu miał za dużo azotu. To od teraz moje krzaki będą dostawały mniej azotu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 7 cze 2015, o 08:58 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Ładne liście to zasługa w dużej mierze kwasku cytrynowego, w ogrodzie jest różnie np w tym roku przez miesiąc nie spadła kropla deszczu - więc muszę podlewać a woda u mnie to dużo wapnia i twarda jak skała.
Kwasek neutralizuje niektóre sole zamienia je w cytryniany a jak dostanie się do gleby to chelatuje (zamienia w najbardziej przyswajalną formę) pierwiastki. Nasze babcie szukały tego kwasku w liściach rabarbaru, w kiszonkach z roślin bo takich rzeczy nie było w sprzedaży. Mnie nieraz bawi ten powrót do przeszłości bo to taki pomysł jak do herbaty podać plasterek buraka.
Myślę że kwasek cytrynowy jest niezbędny w ogrodzie i ten kupiony jest lepszy od made in home.
Dla mnie podstawa to dobrej jakości torf (Litewski) mielona kora sosnowa, odpowiedni nawóz i kwasek cytrynowy. Reszta to bajka - posadzenie w torfie daje nam ten komfort że zmagazynujemy wody na kilka dni i rzut oka na krzew da odpowiedź czy jest odpowiednio wilgotno.
Obrazek
To fotka krzaka który rośnie 100% na słońcu, posadzony w czystym torfie .
Zdjęcie wykonano około godziny 16 - temperatura w cieniu 31 stopni.
Po krzaku widać że doskonale sobie radzi i że nie został zdeformowany siarczanem amonu polecanego jako zakwaszacz.


Góra   
  Zobacz profil      
 
e-apple
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 11 cze 2015, o 20:48 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 ---
Świetny temat, akurat dla mnie bo właśnie zastanawiam się jako świeżynka rododendronowa co dalej po kwitnieniu oraz jak zagęścić te moje dwa.
Dzięki za założenie tematu, lecę czytać.



Chciałabym zapytać o parę rzeczy:
- 16:16:18 czy 5-20-30 to jak rozumiem, nawóz mający w składzie azot-fosfor-potas w takich proporcjach?…
- nawóz letni też dostarczasz co 2 tygodnie? czyli jakbym teraz zaczęła, to powiedzmy tak ze 4 opryski?

Na zdjęciach pokazujesz cięcia usuwające młode przyrosty. Mam 2 rododendrony wysokości ok. 60 cm, posadzone w grudniu 2014, przesadzane wiosną ponownie, łącznie z silnym rozrywaniem sfilcowanej bryły korzeniowej (posadzone w prawidłowym podłożu). Rośliny są dosyć rzadkie, gubią dolne liście, zwłaszcza jeden. Pytanie, jak mocno powinnam je przyciąć? Mają młode przyrosty, stosowałam siarczan amonu przed kwitnieniem.

I czy mógłbyś podać mi nazwę nawozu letniego na pw? Łącznie z tymi składnikami mikro. Tylko, że potrzebuję minimalnej ilości, mam jedynie 2 rośliny...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 12 cze 2015, o 00:16 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 974
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Cytuj:
Chciałabym zapytać o parę rzeczy:
- 16:16:18 czy 5-20-30 to jak rozumiem, nawóz mający w składzie azot-fosfor-potas w takich proporcjach?…

to ilość gramów czystego składnika w 100gramach albo jak wolisz procenty
Cytuj:
- nawóz letni też dostarczasz co 2 tygodnie? czyli jakbym teraz zaczęła, to powiedzmy tak ze 4 opryski?

kwiaty skończą się około 15 czerwca i podam nawóz - powtórka początek lipca i koniec Tobie radzę nie naśladować - czyt. poniżej

Cytuj:
Na zdjęciach pokazujesz cięcia usuwające młode przyrosty. Mam 2 rododendrony wysokości ok. 60 cm, posadzone w grudniu 2014, przesadzane wiosną ponownie, łącznie z silnym rozrywaniem sfilcowanej bryły korzeniowej (posadzone w prawidłowym podłożu). Rośliny są dosyć rzadkie, gubią dolne liście, zwłaszcza jeden. Pytanie, jak mocno powinnam je przyciąć? Mają młode przyrosty, stosowałam siarczan amonu przed kwitnieniem.

Jak mocno ? nie ma reguły, nieraz przycina się prawie do ziemi wszystko zależy jak wygląda a jaki się chce mieć i w jakim czasie
Cytuj:
I czy mógłbyś podać mi nazwę nawozu letniego na pw? Łącznie z tymi składnikami mikro. Tylko, że potrzebuję minimalnej ilości, mam jedynie 2 rośliny..

google "5-20-30 plus mikro" pierwsza pozycja i masz informacje o produkcie.

Nawożenie to indywidualna sprawa u mnie nawet jak szaleję to nie wypada więcej niż 50 gram nawozu na krzak. Opryskiwacz 10 litrowy da radę dobrze zmoczyć 3 krzaki czyli 25 gram na 3 krzaki. Nawet 6 dawek nawozu po 8 gram jest mniejsze niż zalecane "garście".
Ile zaabsorbuje krzak przez liście to już teoria w wyliczeniach. Ważne jest to że takie stężenie ma ogromną granicę bezpieczeństwa i efekty są dużo większe niż sypanie pod korzeń. Dlatego uważam że w tym roku je wzmacniaj podając te 4 dawki nawozu po 15 gram dawka na dwa krzaki co dwa tygodnie ( czyli potrzebujesz 60 gram). Ciachanie zostaw na następny rok bo wtedy będzie widać lepiej co obciąć i będzie większa pewność że go zagęścisz. Pewnie korzenie krzaków się nie zregenerowały. Ucina się od góry czyli utniesz te liście które nie zgubił ? Poczekaj z tym formowaniem. Przejdź na dolistne nawożenie a zobaczysz różnicę.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 52 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *