Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 190 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14  
Autor Wiadomość
DecoY
 Tytuł: Re: Rododendrony - zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 27 gru 2016, o 20:02 
Offline
100p
100p
Postów: 141

 ---
Dziękuję. Widziałem że na Ciebie można liczyć :).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
herman00
 Tytuł: Re: Rododendrony - zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 2 sty 2017, o 13:29 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 ---
Asprokolku, tak żeby uściślić i nie przedawkować :wink:
- siarczan magnezu dolistnie 2,5 % - czy to oznacza 25g siarczanu magnezu rozpuszczonego w 1L wody ?
- podaje dolistnie nawóz dawka 0,25 % mój to 16/16/18 + 2 Mg – czy to oznacza tylko 2,5g nawozu rozpuszczonego w 1 L wody ? Co oznacza „2Mg” – magnez – siarczan magnezu ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendrony - zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 2 sty 2017, o 14:29 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 988
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Tak oznacza to 25 gram siarczanu magnezu na litr wody. W uprawach rolniczych stosowana dawka siarczanu magnezu jest jest 2 razy większa 5% czyli mamy dużą granicę bezpieczeństwa.
To +2 Mg to tlenek magnezu w nawozie oznaczenie producenta
Obrazek

W tym oznaczeniu tylko azot to skład procentowy a reszta to ściema bo fosfor i potas czy magnez to postać tlenkowa a nie czysty składnik.

W tym który ja używam producent podał 16/16/18+2 Mg ale prawda jest inna :
fosfor mnożymy przez 0,436
potas 0,83
magnez 0,6
Wynika z niej że nawóz składa się z 16/7/15 + 1,2 Mg

Widać że producent zaleca dawki 0,3-0,6 % ja stosuję dawkę 0,25 czyli poniżej zalecanej, wyznaję zasadę lepiej dwa razy po 0,25 % niż raz 0,5 %
Dobrze liczysz to jest 2,5 grama na litr albo 5 łyżeczek na 10 litrów.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
herman00
 Tytuł: Re: Rododendrony - zasilanie - nawożenie - zakwaszanie
PostNapisane: 3 sty 2017, o 13:39 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 ---
Witam, dzięki.
Nie mam nawozu w oryginalnym opakowaniu u siebie w domu i te 2Mg mnie trochę zmyliły.
Nie zwróciłem uwagi, że producent stosuje dodatkowe oznaczenie 2Mg. Za Twoją radą kupiłem po 25kg - wiosenny i letni, jego nawozu.
Nie mogę doczekać się przygotowywania siarczanu magnezu ...
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jolanda27
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 25 lut 2017, o 17:26 
Online
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 28

 ---
Witam, prawie wiosennie :D
Poczytałam sobie dość dokładnie wypowiedzi dotyczących postępowania z rododendronami. Mimo tej lektury nie do końca znalazłam odpowiedź na interesujący mnie temat (a może to nie tutaj należy szukać?)
Jest to pierwsza wiosna w moim ogrodzie. Interesuje mnie, tak krok po kroku, jak postępować z moimi rododendronami, by pięknie wyglądały (marzą mi się jak u asprokola :) Wyczytałam o kwasku, o nawożeniu, o azocie... Jednak moja dość uboga wiedza (jak na razie - bo wciąż się uczę) nie bardzo umie to złożyć w jakieś racjonalne postępowanie z moimi roślinkami. Wiem, że chyba jeszcze wcześnie na jakiekolwiek zabiegi, ale chciałabym już, przynajmniej z teorii, być mądrzejsza. Czy jest ktoś, kto ma trochę cierpliwości i chęci, by mnie tak pokrótce przeprowadzić jakie zabiegi mam wykonać jak już będzie po temu czas?
Śnieg stopniał i wychyliły się moje 4 rododendrony. Trzy wyglądają dość ładnie, u jednego, niestety, zauważyłam zwinięte, pożółkłe liście (nie wszystkie). Czy to jakaś choroba, czy to taka uroda po zimie?
Proszę o jakieś wskazówki, w miarę możliwości.

Pozdrawiam

_________________
Jola - "ogrodnik" od sierpnia 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 25 lut 2017, o 18:13 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4641
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
1- pielęgnacja w sezonie- tutaj masz odpowiedź viewtopic.php?p=5723844#p5723844

2- żółte liście- może przemrożone, może uschnięte, bo zrzucają;

Ważne jak wyglądają stożki wzrostu. Najlepiej wstawić zdjęcie.
Polecam ten temat również viewtopic.php?f=43&t=77766

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Leśna Polana Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 25 lut 2017, o 19:19 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 988
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Krzewy jeszcze śpią więc pozostaje się tylko im przyglądać. Jakiekolwiek działanie w tym czasie nic nie wniesie dobrego.
Pierwsze to czekać aż zaczną "pompować pąki" wtedy można ocenić szkody spowodowane przez wiatr mróz czy zwierzęta.
Niektóre odmiany reagują inaczej na minusowe temperatury więc wrzucanie ich do oceny dwa jako tako ale jeden odstaje raczej jest oceną przedwczesną.
Podobno jeden obraz zastępuje setki słów więc warto zamieszczać fotki.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
jolanda27
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 26 lut 2017, o 15:42 
Online
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 28

 ---
Witam,
oto moje lepsze osobniki:


https://images84.fotosik.pl/389/c014e3cb06b0aee3med.jpg
https://images81.fotosik.pl/389/1603de003c52efabmed.jpg

a to moja bidulka:

https://images84.fotosik.pl/389/af3c333891c314b3med.jpg

Można z tego zdjęcia zdiagnozować co mu jest i jak mu pomóc? :)

Pozdrawiam

-- 26 lut 2017, o 15:44 --

ups chyba nie wgrały mi się zdjęcia :(

_________________
Jola - "ogrodnik" od sierpnia 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 3 mar 2017, o 22:33 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 988
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Ostatnia fotka "przekarmienie".
Pierwsze dwie fotki spoko czyli w normie.

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
jolanda27
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 4 mar 2017, o 07:59 
Online
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 28

 ---
Asprokol, dziękuję za odzew i diagnozę. To teraz jeszcze ostatnie (chyba) moje pytanie - bo już przez zimę doszkoliłam się, głównie na Twoich informacjach i fotkach, jak postępować teraz z tym przenawożonym krzaczkiem? Dość długo szukałam informacji na ten konkretnie temat, ale nie znalazłam. Czy poobcinać te najbardziej szpetne liście i gałęzie, zostawić go jaki jest, a może go czymś ,,odkarmić''? :roll:

_________________
Jola - "ogrodnik" od sierpnia 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 4 mar 2017, o 11:56 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 988
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
He he he - czym dokarmić przekarmiony krzaczek - najlepiej deszczówką ;:306

Ten krzaczek ma problemy ale czego ma za dużo w podłożu to nie wiem - chlorków , aluminium , wapnia , czy innych składników.
Podobne widziałem po akcjach typu podsypałam ogórki został nawóz to niech i rododendron nie ma pretensji.
Tylko ja go nie sadziłem nawoziłem i nie widzę na żywo więc pozostaje tylko zgadywać.
Zastosuj na początku chelatowanie pierwiastków w podłożu - naukowo ;:306 a aby tego dokonać najlepiej podlewać z dodatkiem kwasku cytrynowego.
Efekt to żadne zakwaszanie ale likwidacja związków które odkwaszają oraz są szkodliwe.
Cytrynian glinu czy wapnia to obojętny dla krzaczka związek.
Masz czas i chęci wykop krzaczki zrób większą dziurę zasyp torfem i wsadź z powrotem, przykryj górę mieloną korą na nią grubszą i masz fajrant.

Naucz się podstawowej rzeczy że te krzaki wymagają nawozu w minimalnych ilościach jak nie wiesz czy podać czy nie podać to lepiej nie podawaj. Jak masz byle jaki nawóz to też nie dawaj.
Nie szukaj nie pytaj co dają inni bo posłuchasz w końcu kogoś kto ma tysiące postów i .............. dwie liche pelargonie na balkonie. (autentyczne z forum wzięte).

Rododendrony uwielbiają leniwych skąpych ogrodników (za wyjątkiem sadzenia).

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
jolanda27
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 4 mar 2017, o 23:50 
Online
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 28

 ---
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, zastosuję to względem tego krzaczka. Spróbuję doprowadzić go do ładu. Co do nawożenia to masz rację, nie umiałam, nie wiedziałam i porwałam się z motyką... Teraz już jestem oświecona lekturą doświadczonych ogrodników :D - już zamówiłam potrzebne nawozy (szkoda, że ktoś nie pomyślał o mniejszych opakowaniach) i mam w planie ściśle zastosować podane przez Ciebie, w którymś tu poście, dawkowanie nawozu, plus podlewanie kwaskiem - mam nadzieję, że za rok będę mogła pochwalić się swoimi pięknymi okazami.

Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam

_________________
Jola - "ogrodnik" od sierpnia 2016


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
asprokol
 Tytuł: Re: Rododendron po kwitnieniu.Co dalej
PostNapisane: 5 mar 2017, o 00:57 
Offline
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Avatar użytkownika
Postów: 988
Skąd: południowa wielkopolska

 więcej niż 1
Idealne dla rododendronów są nawozy do borówki amerykańskiej za parę złotych kupisz torebkę która starczy na rok dla tych krzaczków.
Nie warto ślepo kogoś naśladować lepiej teorię zdobywać od innych ale praktykę opracować samemu.
To jak z biegami przełajowymi ważny jest kierunek a optymalną drogę wybrać samemu.
Powodzenia i tak na marginesie 15 lat temu miałem najbrzydsze krzaki w promieniu 500 km ;:202

_________________
Mój jest ten kawałek podłogi,
Nie mówcie mi więc, co mam robić!
Moja wizytówka - zapraszam


Góra   
  Zobacz profil      
 
kowalwojt
 Tytuł: Re: Rododendron,co dalej po kwiatach.
PostNapisane: 14 mar 2017, o 20:58 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: opolskie

 1 szt.
asprokol napisał(a):
Kiedy oto jest pytanie - daty nie mogę podać bo to zależy kiedy krzaki się obudzą ze snu zimowego.
Każdego roku może być to inaczej - ale można przyjąć że kiedy zakwitają pierwsze kwiaty ( tulipany żonkile ) to ja nawożę magnezem.


Witaj.
Czy już nadszedł czas na zasilanie siarczanem magnezu? Krokusy już kwitną.
Jakie jeszcze rośliny potraktować siarczanem magnezu?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 190 ]  Idź do strony nr...        1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *