Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 793 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 57  
Autor Wiadomość
nicktosia
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 27 lis 2016, o 00:09 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94
Skąd: prawie Poznań

 ---
Pomyślałam, że napiszę jak mi wyszedł eksperyment przechowania pomidorów przez zimę, która przecież jeszcze na dobre się nie zaczęła. Mieliście rację, że to gra nie warta świeczki. Pędy się bardzo wyciągały i bladły. Ścinałam wierzchołki, ukorzeniałam i tak kilka razy, ale jak pomyślę, że do połowy maja jeszcze tyle miesięcy... Zrezygnowałam i wyrzuciłam ukorzenione pędy. Pozostanę jednak przy sianiu nowych okazów w okolicach marca :)
Wszystkich pozdrawiam

_________________
pozdrawiam, Nika
Marzę o ogrodzie.
Póki co intensywnie balkonuję


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nanaska
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 27 lis 2016, o 00:16 
Offline
50p
50p
Postów: 99
Skąd: Łódź

 ---
Moje nasionka w słoiczkach opisane leżą i czekają :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JanuszKR
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 1 gru 2016, o 23:20 
Offline
100p
100p
Postów: 109
Skąd: Kraków

 1 szt.
Obrazek
U mnie sezon doniczkowych jeszcze trwa, a za oknem śnieg. Smak dużo lepszy niż tych sklepowych.

_________________
Pozdrawiam

Janusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mirek19
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 2 gru 2016, o 13:47 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 520
Skąd: Dolny Śląsk

 1 szt.
;:7

Jaka to odmiana i kiedy nasiona były wysiewane ?

pzdr.

_________________
Pozdrawiam, :wit
Mirek
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JanuszKR
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 2 gru 2016, o 21:59 
Offline
100p
100p
Postów: 109
Skąd: Kraków

 1 szt.
To są moje ulubione z rodziny koktajlowych truskawkowych. Były trzy wsadzone z rozsady wysianej w kwietniu (tak trochę dla żartu, bo miałem bardzo dużo już wcześniej wysianych), ale od razu pomyślałem, żeby zostawić je w pomieszczeniu przez cały okres wegetacji. Chodziło o eksperyment z zapylaniem bez pszczół i pozostawienie bez żadnych oprysków. Na wystawie zachodniej wyrosły pomidorki na wysokość ponad 2,5 m, a poziomów owocowania nawet nie liczyłem. Eksperymentowałem też z podłożem, aby nie lać pokrzywówki w pomieszczeniu.

_________________
Pozdrawiam

Janusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Trixi11
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 2 gru 2016, o 22:09 
Offline
100p
100p
Postów: 120
Skąd: Bawaria-Niemcy

 1 szt.
JanuszKR napisał(a):
Chodziło o eksperyment z zapylaniem bez pszczół


Pomidory są samopylne :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
JanuszKR
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 2 gru 2016, o 23:03 
Offline
100p
100p
Postów: 109
Skąd: Kraków

 1 szt.
Trixi11 napisał(a):

Pomidory są samopylne :)

Też prawda, ale co dalej z tym faktem? Poczytaj sobie chociażby ten wątek: viewtopic.php?f=36&t=36101
U mnie prawie połowa kwiatów była nie zapylana jak nie pomagałem potrząsaniem, albo pędzelkiem. Pszczółki lub trzmiele, albo wiatr przydają się w tym celu.

_________________
Pozdrawiam

Janusz


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Trixi11
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 3 gru 2016, o 09:08 
Offline
100p
100p
Postów: 120
Skąd: Bawaria-Niemcy

 1 szt.
Z potrząsaniem i wiatrem się zgodzę - pomaga. Natomiast przy pędzelku, pszczołach i trzmielach możesz zbyt mocno namieszać w odmianach .Nooo...chyba ze nie zależy Ci na pomidorach czystoodmianowych .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wodny111
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 3 gru 2016, o 12:46 
Offline
100p
100p
Postów: 130
Skąd: Mazury

 ---
nicktosia napisał(a):
Pomyślałam, że napiszę jak mi wyszedł eksperyment przechowania pomidorów przez zimę...


Nicktosiu
Nie jesteśmy pionierami takich działań, choć sprawa jest słabo udokumentowana. Przyjdzie mi więc powtarzać cudze błędy i niepowodzenia. Ja idę w trochę innym kierunku niż Ty. Nie dążę do uzyskania wczesnej rozsady - tu sprawa jest prosta: lepiej wysiać nasiona nieco wcześniej, niż mordować się z przesadzaniem wilków przez zimę. Próbuję prowadzić parapetową uprawę poza sezonem, aby uzyskać wczesne pomidory.
Jak już tu pisałem, wysiałem w końcu stycznia parę sadzonek i dzięki temu pierwsze pomidorki z doniczki jedliśmy 12-go maja. Była to odmiana "Koralik", trzy inne nie sprawdziły się, choć przesadzone później do gruntu, dały dojrzałe owoce w trzeciej dekadzie czerwca.
Widać więc wyraźnie, że bardzo istotny jest tu dobór odmiany. Może typowe "doniczkowe" odmiany będą spisywać się tu lepiej. Druga sprawa, która wydaje mi się niemal pewna, to możliwość wysiania nasion już gdzieś w połowie stycznia. Zaznaczam, że piszę tu o najzwyklejszej uprawie, bez doświetlania, czy innego cudowania.
Ja do marca parę parapetów mam wolnych, to bawię się w "uprawę" już od 1-go października. :D
Mam kilkanaście sadzonek wysadzonych w różnych terminach. Rezultaty może nie są powalające :;230, ale najwyższa roślinka ma już 35 cm. Jak zakwitną wkrótce, to dobrze, jak nie, to też się nie powieszę. :D
W okolicach Nowego Roku spróbuję wysiać "Maskotkę", "Vilmę", "Bajaję". Przynajmniej nie nudzę się.

Jeśli chodzi o ukorzenianie wilków na koniec sezonu, to niestety ZZ pokrzyżowała mi szyki i będę z tym musiał poczekać do przyszłego roku. Tyle, że te moje "wilki", to będą solidne kwitnące pędy, a nie jakieś tam "uszczypki".

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nicktosia
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 4 gru 2016, o 00:09 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 94
Skąd: prawie Poznań

 ---
wodny111 moje wilki to też raczej były wilczyska, a nie wilczki :) i też z kwiatami, a nawet z tycimi już pomidorkami. Mimo to jednak zaczęły słabnąć, blednąć i niemiłosiernie się wyciągać. Dlatego też z ciężkim sercem je wyrzuciłam.
Jestem szczerze zdumiona, że z powodzeniem wysiewasz pomidory w październiku. Na moim parapecie chyba jednak jest zdecydowanie za mało słońca zimą na takie eksperymenty i muszę czekać jeszcze tyle miesięcy do wiosny.. Ehh.. A może by się przeprowadzić do ciepłych krajów i siać pomidory w dowolnym momencie roku? ;:3

_________________
pozdrawiam, Nika
Marzę o ogrodzie.
Póki co intensywnie balkonuję


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anulab
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 4 gru 2016, o 07:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1457
Skąd: województwo mazowieckie

 więcej niż 1
:wit Wodny111 a nie lepiej w uprawie parapetowej sprawdzą się odmiany karłowe jednak z większymi
owocami np .Maja ? Miałam ją w tym sezonie .Rozsada krępa bez skłonności do wyciągania ,owoce
wielkości piłeczki pingpongowej ,jeden wystarczy na kanapkę .Widziałam jej nasiona na AWN .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wodny111
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 4 gru 2016, o 11:42 
Offline
100p
100p
Postów: 130
Skąd: Mazury

 ---
:wit anulab
Przypuszczam, że masz rację. Ja obecnie w swojej "menażerii" mam głównie odmiany karłowe: "Betalux", "Frodo", "Moskowskaja Gruszowka", "Bloody Butcher" i inne. Traktuję to jako czystą zabawę. Z początkiem stycznia zrobię w tym jakiś remanent, wywalę to, co nie będzie rokować nadziei i dosieję parę sztuk. Zamówiłem na AWN "Sub-Arctic Plenty", właśnie po to, żeby sprawdzić jak się spisze na parapecie.
"Maji" nie znam, ale nie będę już nikogo męczył. Zamówiłem na AWN ze 30 odmian. Łącznie z tym, co posiadam, będzie ponad 200. Myślę, że coś tam sobie wybiorę. :;230
W uprawie parapetowej mam znikome doświadczenia. Trzeba poeksperymentować. Za 2-3 lata będę trochę mądrzejszy. Nie mam zaufania do opinii o wartości poszczególnych odmian. Szczególnie wtedy, gdy są sprzeczne. :D
Spróbuję posiać również parę drobnoowocowych. Jak się nie sprawdzą, to nie będę więcej powtarzał.
W tym roku przekonałem się, częściowo przez przypadek, że pomidor, poza chorobami zakaźnymi, zniesie prawie wszystko. No to i moje parapetowe szaleństwa też! :;230

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
marcin31
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 24 sty 2017, o 20:20 
Offline
100p
100p
Postów: 106

 więcej niż 1
Witam :wit Mam pytanie , bo tak dostałem nasiona Black Sea Man, oraz informacje że pomidor niski ok 60cm, o raz że jest samokończący. Czy miał ktoś z Was drodzy forumowicze doświadczenia w uprawie tego tomata w donicy??

Pozdrawiam ;:3


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pouder
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 24 sty 2017, o 23:02 
Offline
200p
200p
Postów: 347
Skąd: pomorze

 ---
Black Sea M. u mnie dorósł do 120cm, sam się nie zakończył, ogłowiłam, w donicy da radę.

_________________
pozdrawiam Karina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 793 ]  Idź do strony nr...        1 ... 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41 ... 57  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Drapichrust, Ika2008, justa_be, optymaf, rolnik90 i 65 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *