Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 907 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 65  
Autor Wiadomość
dorotas24
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 20 mar 2017, o 18:12 
Offline
200p
200p
Postów: 327
Skąd: Łódzkie

 ---
W marcu pąki? I co planujesz dalej z tym krzaczkiem?

_________________
Pozdrawiam
Dorota


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calka
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 20 mar 2017, o 18:56 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 682
Skąd: Lubelszczyzna

 1 szt.
Za kilka dni przesadzę do większej doniczki, po świętach dostanie docelową i będzie wędrował na balkon, o ile pogoda pozwoli. Mam jeszcze jedną siewkę ze stycznia, dwie sztuki to nie problem. Pomidory do gruntu wysieję dopiero pod koniec tygodnia, z balkonowymi mogę się pobawić :wink:

_________________
ewa


Góra   
  Zobacz profil      
 
Damian89
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 20 mar 2017, o 19:06 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Avatar użytkownika
Postów: 25

 1 szt.
Jestem pod ogromnym wrażeniem ;:oj widząc taki piękny okaz ;:138 .
Za rok mam zamar też sobie takie wyhodować na balkonik.
A czy był doświetlany?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
calka
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 20 mar 2017, o 22:32 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 682
Skąd: Lubelszczyzna

 1 szt.
Damian89 :wit
Niczym nie doświetlałam, przenosiłam sadzonki z parapetu na parapet w poszukiwaniu lepszego światła.
Maskotka to typowo doniczkowa odmiana, nie grzeszy wzrostem.

Dlaczego chcesz czekać cały rok, próbuj jeszcze w tym.

_________________
ewa


Góra   
  Zobacz profil      
 
dorotas24
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 11:20 
Offline
200p
200p
Postów: 327
Skąd: Łódzkie

 ---
Faktycznie jeszcze jest dobry czas na wysiew pomidorków. A co do Twojego Ewa okazu, to oczy na pewno cieszy, nawet jak owoce będą kwaśne, to widok rosnącej roślinki, a do tego jeszcze owocującej, jest jak nawóz dla ogrodnika, daje "moc" ;:215

_________________
Pozdrawiam
Dorota


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Saute
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 11:28 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 332
Skąd: Wolbrom - małopolskie

 ---
Mam duży balkon , długość jakieś 8 metrów i chciałbym mieć na nim pomidory i papryczkę. Jest tylko jeden problem, bo to południowy balkon i np. w lipcu jadę wypocząć i nie ma mnie ok. 10 dni. Próbowałem już zioła, warzywa i takie tam , ale zawsze po powrocie wszystko uschnięte na "pieprz" z braku wody. Może jakieś większe pojemniki, bo największe było ok. 5 l ?

_________________
Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotas24
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 11:32 
Offline
200p
200p
Postów: 327
Skąd: Łódzkie

 ---
Faktycznie to problem. Ja mam z resztą podobnie z kwiatami. Nie masz jakiegoś zaufanego sąsiada, któremu mógł być powierzyć swoje plony? Chodzi mi o to żeby do niego przenieść donice. Bo większe donice się prawdopodobnie nie sprawdzą, woda odparuje przez te 10 dni. Albo są teraz w marketach takie doniczki z systemem nawadniania, ja tego nie przetestowałam, ale brzmi kusząco. Generalnie wlewasz więcej wody na dno i ona sobie paruje do góry nawadniając korzenie.

_________________
Pozdrawiam
Dorota


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Saute
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 11:38 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 332
Skąd: Wolbrom - małopolskie

 ---
Mam fajną sąsiadkę , ale mąż pracuje w Norwegii , więc jakoś nieporęcznie , bo to "słomiana wdowa" , a ja rozwodnik - wiesz jak to jest ;:333 Przywiąże się do roślin i będzie mnie często odwiedzała :heja

_________________
Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
s0nata
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 11:39 
Offline
50p
50p
Postów: 82
Skąd: Pruszcz Gdański

 ---
Na południowym bez opieki raczej bez szans. Miałam 2 lata temu pomidorów na balkonie i po 2 upalny dniach nie miałam co zbierać. Tyle, że mieszkam na 3 piętrze, a nade mną tylko wąski daszek.

_________________
Uczę się :-D


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 11:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2219
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Ewuś, piękna sadzoneczka, kilka razy miałam Maskotkę w donicy, przy właściwej fertygacji to bardzo dobry pomidorek, oczywiście, jak zaczynają się inne smaczne odmiany, najczęściej idzie w zapomnienie, do gara.
Ja do balkonowych donic przeznaczam w tym sezonie wielkoowocowe, w różnych kolorach serca, puszczę je na dwa pędy, a na zaspokojenie pierwszego, pomidorowego smaka, Betaluxy rosną. :D


Obrazek

Pozdrawiam Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Saute
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 12:06 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 332
Skąd: Wolbrom - małopolskie

 ---
s0nata napisał(a):
Na południowym bez opieki raczej bez szans. Miałam 2 lata temu pomidorów na balkonie i po 2 upalny dniach nie miałam co zbierać. Tyle, że mieszkam na 3 piętrze, a nade mną tylko wąski daszek.


Właśnie ,upał i słońce wypija wilgoć dosłownie w ciągu kilku godzin . Może pomyślę nad jakimś nawadnianiem z czujnikiem wilgoci , ale nie wiem czy warta skórka wyprawki :)

_________________
Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotas24
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 12:08 
Offline
200p
200p
Postów: 327
Skąd: Łódzkie

 ---
sąsiadka była pewniejsza :twisted:

_________________
Pozdrawiam
Dorota


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dorcinda
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 12:09 
Offline
500p
500p
Postów: 820
Skąd: Stargard

 ---
Saute, jeżeli zostawisz pomidory na balkonie, to konieczne jest doglądanie ich w w tym czasie, wszystko zależy oczywiście od pogody. Jeżeli nie masz zadaszenia to przy deszczu dadzą radę, ale jak dobrze przygrzeje to podlewać trzeba czasem i 2 razy dziennie. Jak nie znajdziesz nikogo to jedyną szansą jest wyniesienie ich do słabiej nasłonecznionego miejsca, dobre podlanie ustawienie blisko siebie i zabezpieczenie ziemi przed parowaniem, pewnie to odchorują, ale jest szansa, że nie uschną. Można jeszcze wariant pośredni np. klatka schodowa - tam może jakaś dobra dusza to podleje to ze 2 razy.

_________________
Dorota


Góra   
  Zobacz profil      
 
Saute
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 21 mar 2017, o 12:49 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 332
Skąd: Wolbrom - małopolskie

 ---
Właśnie mam zadaszony balkon. Spróbuję w tym roku wnieść je do mieszkania i wstawić do jakiejś dużej kuwety z wodą , może będzie lepiej :)

_________________
Andrzej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 907 ]  Idź do strony nr...        1 ... 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43 ... 65  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Goshia, maricn, vivien333 i 33 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *