Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 22 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
gibon93
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 10:25 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 48

 ---
hehe :) ja też swoje pomidorki podlewam wyłącznie gnojówką i robię opryski z wywarów czosnku i pokrzywy od kilku lat i jestem z tego zadowolony :D.
po to sadze i hoduje pomidorki żeby mieć je dla siebie i dzieci z jak najmniejszą ilością chemii :) gdyby było inaczej kupował bym w Biedronce :D

Do własnych celów uważam stosowanie chemii za głupotę do celów handlowych jak najbardziej bez chemii się nie obejdzie .
Gdyby postawić koło siebie dwa stoiska na którym byłyby piękne pomidorki z opisem ze stosowany był oprysk chemiczny a obok stoisko z mniej dorodnymi pomidorkami hodowanymi tylko na babcinych sposobach ludzie i tak brali by te z chemii :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anulab
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 10:34 
Offline
100p
100p
Postów: 136

 1 szt.
Jak czytam niektóre wypowiedzi,to mam wrażenie,że na forum jest obecne lobby firm produkujących określone środki.Ekologiczne środki ochrony roślin,które można kupić w sklepach są droższe od konwencjonalnych.Dlatego zapala mi się czerwona lampka.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kuhara
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 10:46 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 18

 więcej niż 1
Tlenochlorek miedzi czy inna chemia jest tania w wytwarzaniu, porównując z wytworzeniem środka ekologicznego, zawierającego żywe organizmy. Do tego dochodzi okres trwałości środków konwencjonalnych i ekologicznych, na plus dla konwencjonalnych. I jeszcze efekt skali, konwencjonalnych więcej się sprzedaje. Z tego wynika wysoka cena.
Powyższe nie oznacza, że ma ci się nie zapalać czerwona lampka. Bo można się naciąć na mądrali sprzedających różne magiczne środki, które nie posiadają laboratoryjnego potwierdzenia skuteczności.

Dopiszę jeszcze, że czerwona lampka powinna też się zapalać przy zakupie środków konwencjonalnych. A dlaczego, to już na tym forum nie raz było wyjaśniane.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
BozenkaA
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 10:57 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1418
Skąd: łódzkie

 1 szt.
Anulab, ekologia jest takim słowem - kluczem, pod który wielu chętnie się podpina. Ważniejsze chyba jest zrozumienie istoty problemu. Na razie nie doszłam jeszcze do etapu porównywania cen, wiem jedynie że muszę mieć około 110 zł złotych na EM-ki do rozmnożenia.

Z ekonomicznego punktu widzenia, pewnie da się wyjaśnić różnice w cenach środków. Te stare "chemiczne" czy jak nazywasz konwencjonalne są produkowane na ogromną skalę. I chyba mają dość długi okres przechowywania. Jeśli się mylę, to mnie popraw. Był kiedyś w Galileo program o rolnictwie w Niemczech i Francji. Gdy niemiecki rolnik otworzył szafę z posiadanymi przez siebie środkami ochrony roślin, to wprost zdębiałam. Ten człowiek mógłby wytruć pewnie duże miasto, tyle trucizny składował. Jako przeciwwagę pokazano szklarnie ogrodnika francuskiego, który postawił na naturalne środki ochrony. Na mszyce zamiast oprysku, stosował larwy biedronek.

Te tzw. ekologiczne środki dopiero zdobywają rynek, mają chyba krótszy okres przydatności i wymagają dość intensywnej reklamy. Poza tym, jeśli coś jest czynne biologicznie pewnie musi być poddane baczniejszej kontroli a utrzymanie laboratoriów sporo kosztuje.

Dlatego tak bardzo spodobał mi się pomysł dodawania EM-ów do gnojówek roślinnych. I jeszcze jeden: ponoć węgiel drzewny ma ogromne właściwości absorpcyjne i może stanowić swoisty "domek" dla pożytecznych mikroorganizmów. Więc sobie wymyśliłam, dodać małe jego kawałki do jednej z tak robionych gnojówek a potem zakopać je na głębokości od 15 do 30 cm. Jeśli w moim amatorskim rozumowaniu tkwi błąd, poprawcie proszę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krismiszcz
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 12:06 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 655
Skąd: Wrocław/Lublin

 1 szt.
BozenkaA napisał(a):
Rozumiem, że potwierdziłeś to badaniami naukowymi. Zrobiłeś dokładne badania stanu przed i po zastosowaniu. Bo inaczej to tylko Twoje słowo, przeciwko słowu zwolenników.


Niestety ale z tej dziedziny naukowcem nie jestem i nie przeprowadziłem badań w profesjonalnych warunkach, lecz wyjaśnię Ci jedno pisząc że nie działa mam na myśli że nie zauważyłem tych właściwości co się opisuje na forum - czyli podsumowując efektów jest brak.

Kończąc swoje wypowiedzi dodam tak, jeśli ktoś ma swój rozum i zdolność do racjonalnego analizowania faktów proszę aby w celu eksperymentu odstawił gnojówkę i zastosował obornik, kompost lub nawet ściółkować trawą lub słomą i wtedy zobaczył że to naprawdę przynosi efekty.

Wątków na temat podlewania i pryskania na forum jest sporo i sporo osób którym nie pomagało stosowanie tego syfu z pokrzyw do czego byli zmuszeni do zastosowania konwencjonalnych metod.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
BozenkaA
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 12:44 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1418
Skąd: łódzkie

 1 szt.
krismiszcz napisał(a):
...pisząc że nie działa mam na myśli że nie zauważyłem tych właściwości co się opisuje na forum - czyli podsumowując efektów jest brak.

Rozumiem, nie zauważyłeś efektów. Myślę, że taka informacja jest cenna, by czytający nie wpadali w przesadną euforię, że znaleźli cudowne rozwiązanie wszystkich problemów. Ale ktoś inny zauważył, spróbuj uszanować i jego opinię.

krismiszcz napisał(a):
Kończąc swoje wypowiedzi dodam tak, jeśli ktoś ma swój rozum i zdolność do racjonalnego analizowania faktów proszę aby w celu eksperymentu odstawił gnojówkę i zastosował obornik, kompost lub nawet ściółkować trawą lub słomą i wtedy zobaczył że to naprawdę przynosi efekty.

Krismiszcz, czy zauważyłeś, jak bardzo obrażasz Innych? Chociażby prześmiewczym podpisem "Sprzedam gnojówkę z pokrzyw, posiada FULL NPK, wystrasza mszyce i działa na hemoroidy!"

Potrafię zrozumieć niechęć do gnojówki, na której się zawiodłeś. Ale zauważ różnice w dostępie do proponowanych przez Ciebie środków.
Obornik - jeśli się ma swój, OK. Ale jeśli trzeba kupić?
Kompost - można zrobić samemu, ale wcześniej ktoś podał, że z ilości pokrzyw jaka była potrzebna do podlewania 100 pomidorów, miałby może kompostu na 1 krzak. Chyba spora różnica?
Trawa - na dużych działkach z trawnikami, jest jej mnóstwo. Ale na małej działeczce, która ma wyżywić rodzinę, często liczy się każdy kawałek i nie ma dużych trawników.
Słoma - trzeba ją kupić.

Sam zobacz o ile droższe proponujesz rozwiązanie. Oczywiście dobrze, że to robisz, bo jest wiele osób, które mogą z niego skorzystać. Gdyby nie trochę obraźliwa forma, wcale bym się nie przyczepiała. Ale spróbuj zaakceptować, że Inni mają prawo do własnej prawdy. Dla części z nich są to właśnie wszelkiego rodzaju gnojówki, które Ty nazywasz syfem. :roll: A jak nazwać opryski te konwencjonalne? Zapach gnojówki nie jest najprzyjemniejszy, ale jest naturalny. Rodzina się krzywi i zmyka gdy pryskam lub podlewam, mnie nie przeszkadza. Natomiast od razu muszę uciekać do domu, gdy z opryskiwaczem wjeżdża sąsiad, mający sad położony jakieś kilkadziesiąt metrów od podwórka moich teściów.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anulab
 Tytuł: Re: Czym nawozić pomidory>
PostNapisane: 26 lut 2013, o 15:12 
Offline
100p
100p
Postów: 136

 1 szt.
Dodam tylko,że śor nie stosuję też między innymi ze względu na moją sunię,która chodzi za mną i wszystko wącha i uwielbia zapach wszelkich mikstur roślinnych i kiedy nie widzę popija z wiaderka.Nie wyobrażam sobie,że mogła bym opryskać perz,który ona tak chętnie podskubuje.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bioy
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 31 maja 2013, o 23:03 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 980
Skąd: podkarpacie 49°59'16"N 22°13'28"E 355 m.n.p.m.

 więcej niż 1
W tym roku postanowiłem sprawdzić jak to właściwie z tą gnojówką z pokrzyw jest i podlewałem nią część kalafiorów, kapust, czosnku.
Teraz widzę wyraźnie że rośliny podlewane nią są znacznie większe od nie podlewanych ;:oj

_________________
Pozdrawiam, Jacek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
nemezja
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 1 cze 2013, o 13:43 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2032
Skąd: Okolice Krakowa

 1 szt.
Dokładnie. Polecam takie eksperymenty jeszcze nie przekonanym:).
A to dowód, że pokrzywy nigdy dość. Suszę, póki jeszcze nie zakwitła.
Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Karolina:)
Moje miejsce na ziemi cz. 1
cz. 2 --> aktualna


Góra   
  Zobacz profil      
 
sqter1971
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 8 lip 2013, o 10:44 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 27
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
a czy drugą część warzyw podlewałeś w tym samym czasie tą samą ilością płynu? Bo może chodzi o samą wilgoć a nie pokrzywę. Ja u siebie nie widziałęm żadnych różnic


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bioy
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 8 lip 2013, o 19:08 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 980
Skąd: podkarpacie 49°59'16"N 22°13'28"E 355 m.n.p.m.

 więcej niż 1
Tak, podlewałem tak samo z tym że bez gnojowicy.
Dziś właśnie zebrałem kilka kalafiorów o średnicy 30 cm - były one podlewane gnojowicą, oraz kilka 20 cm nie podlewanych gnojowicą.
Być może różnica jest tak duża z powodu, że uprawiam warzywa na wieloletnim nieużytku, gdzie ziemia jest naprawdę uboga i nawet te niewielki ilości azotu robią sporą różnicę. :wit

_________________
Pozdrawiam, Jacek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Callicarpa
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 26 sie 2013, o 23:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Avatar użytkownika
Postów: 12
Skąd: Poznań okolice

 ---
Zostało mi jeno wiaderko gnojówki z pokrzyw. Teraz już nie czas na nawożenie nawozami z dużą ilością azotu, więc mam pytanie, czy mogę tę gnojówkę przechować do następnego sezonu? Czy nie straci swoich właściwości?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Drako
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 27 sie 2013, o 12:51 
Offline
500p
500p
Postów: 725

 ---
Szkoda przechowywać, wylej na przykład na przygotowane do przekopania miejsce lub kompost, możesz też nawieść żarłoczne rośliny balkonowe. I tak pewnie azot mają teraz w nosie. :D


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorota20
 Tytuł: Re: Gnojówka z pokrzyw
PostNapisane: 27 sie 2013, o 13:22 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 14

 1 szt.
w tym roku podlewalam gnojówką z pokrzyw pół trawnika a pół normalna woda
i widac różnicę
a gnojówką szybciej rosła trzeba było częściej kosić
i jest ładniejsz mniej jest siana w niej


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 22 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Alyaa, Google [Bot] i 53 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *