Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 115 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 9  
Autor Wiadomość
moromik
 Tytuł:
PostNapisane: 28 cze 2007, o 18:16 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 65
Skąd: Szymbark (Małopolska)
robert45 napisał(a):
Tak jest specjalna technika...


Prawidłowo prowadzony pomidor powinien mieć o d 17 do 20 liści na krzaku.
U mnie zaczyna kwitnąć trzecie "piętro". Pomidory na dole są śrenio wielkości śliwki renklody. Liście mają bardzo duże, ale jest ich w tej chwilinie średnio 10 do 14. Leżą częściowo na ziemi. Czy nie mam ich obrywać? Po oberwaniu zostałoby ok 10. Są to pomidory gruntowe.

_________________
Pozdrawiam. Monika.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 28 cze 2007, o 18:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
Uważam, że trzeba stopniowo usuwać liście mające kontakt z ziemią. To zagrożenie chorobami grzybowymi.


Góra   
  Zobacz profil      
 
robert45
 Tytuł:
PostNapisane: 28 cze 2007, o 19:10 
Offline
200p
200p
Postów: 249
Skąd: małopolskie
Erazm napisał(a):
Uważam, że trzeba stopniowo usuwać liście mające kontakt z ziemią. To zagrożenie chorobami grzybowymi.


Erazm jak zwykle ma rację.Należy usuwać liście leżące na ziemi.
Oczywiście 17-20 liści dotyczy "dorosłego "pomidora.Dwa liście pod pierwszym gronem wystarczą do prawidłowego narastania owoców.


Góra   
  Zobacz profil      
 
moromik
 Tytuł:
PostNapisane: 28 cze 2007, o 21:47 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 65
Skąd: Szymbark (Małopolska)
A czy mogę uciąć liść do połowy, tak, aby nie dotykał ziemi? Niektóre liście mają ok. 0,5m długości i choć są ponad najniższym gronem dotykają ziemi.

_________________
Pozdrawiam. Monika.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wciornastek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 07:59 
Offline
50p
50p
Postów: 87
Skąd: Poznań
Jeśli mogę coś wtrącić.
Nie należy zapominać że inaczej prowadzimy pomidory gruntowe a inaczej pod osłonami. Różnice są niewielkie ale są. Zacznijmy od obrywania bocznych pędów - na gruncie prowadzimy na jeden pęd lub nawet kompletnie nic nie robimy np. u takich odmian jak koktajlowy Koralik, można też odpuścić sobie przy Konsulu i Becie.
Na gruncie trzeba pamiętać że w naszym klimacie na krzaczku nie może być więcej niż 5 gron bo nie dojrzeją przed okresem największego zagrożenia zarazą (a przecież trzeba pamiętać o minimalizacji stosowania środków ochrony roślin) Z samokończącymi odmianami nie ma problemu bo kończą wzrost na 4 lyb 5 gronie. W przypadku np średniowczesnych odmian typu malinowego np. Ożarowski. Trzeba koniecznie pomidora ogłowić.
Obrywanie liści dolnych w szklarni robimy do pierwszego grona gdy zaczynają dojrzewać, a na gruncie wcześniej tj. gdy osiągają mniej więcej wielkość jagód charakterystyczną dla danej odmiany. Oberwanie tych liści spowoduje że zaczną wcześniej dojrzewać. Warto też np u odmian wcześnych zabieg ten wykonać wcześniej a u innych w drugim rzucie.
Co do liści leżących na ziemi to te stopniowo obcinamy (bez paniki) - przecież pomidora na gruncie najlepiej wsadzać po szyję (tj. nawey do 3 liścia właściwego) - korzenie przybyszowe i podporowe - będzie ich więcej.

PS. Dla tych co boją się zarazy ziemniaka jest sygnał do wykonania zabiegu. Mimo że hmm :roll: szkoła jest inna ja polecam zabieg preparatem systemicznym.


Góra   
  Zobacz profil      
 
nemo56
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 10:50 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2225
Skąd: Poznań

 więcej niż 1
Ja od wielu, wielu lat obrywam (w szklarence 40 krzaków) do pierwszego grona wszystkie liście oraz te,które z jakiegoś powodu zasychają. Następne dopiero jak pierwsze grono czerwienieje.
Nigdy nie miałem problemów.
Ogławiam jak wierzchołek dosięga drutu, do którego przywiązuję sznurkiem pędy albo kiedy osiągnie max.7 gron.
Chorób raczej nie spotykam a mączlika skutecznie odstrasza aksamitka.
Ogórki dosiałem jednego roku w szklarni to miałem problemy z pomidorami, więc już tego nie stosuję.
Ogórki tegoroczne z gruntu już są zjadane jako mizeria więc mi wystarcza.
Zasilam pomidory wodą z beczki wtedy,kiedy liście zaczynają się zawijać ale za to wody tyle aby grunt przemókł na sztych. Dodatkowo zasilane są rozcieńczonym koncentratem (1/10) z gnojówki końskiej. Nie mam tu miary co jaki czas ale raczej obserwuję wegetację pędów i to jest dla mnie miernikiem.
Nie jest to może naukowe podejście to kwestii wegetacji pomidorów ale na moje skromne warunki wystarcza i nie robię żadnych eksperymentów. No, chyba, że są interesujące pod względem wyników. :wink:

Nie mam fotek gotowych z tego roku ale wstawiam jedną z ub. roku - fotkę grona w powijakach:
Obrazek

_________________
Jakub . . . . .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wciornastek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 11:06 
Offline
50p
50p
Postów: 87
Skąd: Poznań
nemo56 napisał(a):
Zasilam pomidory wodą z beczki wtedy,kiedy liście zaczynają się zawijać ale za to wody tyle aby grunt przemókł na sztych. Dodatkowo zasilane są rozcieńczonym koncentratem (1/10) z gnojówki końskiej. Nie mam tu miary co jaki czas ale raczej obserwuję wegetację pędów i to jest dla mnie miernikiem.
Nie jest to może naukowe podejście to kwestii wegetacji pomidorów ale na moje skromne warunki wystarcza i nie robię żadnych eksperymentów. No, chyba, że są interesujące pod względem wyników. :wink:

Nie mam fotek gotowych z tego roku ale wstawiam jedną z ub. roku - fotkę grona w powijakach:
Obrazek


Co do zasilania pomidorów naukowego :wink: to dla własnego spokoju pomidory nie powinno się zasilać dłużej niż do zawiązywania pierwszych owoców. Potem hmmm azotyny azotany i te sprawy. Chyba że powadzimy w bardziej fachowy sposób uprawę przedłużoną tj. nie ogławiamy i zaginamy a potem w dół aż do mrozów.
Przy nawożeniu pomidorów warto pamiętać że kochają one glebę wręcz zasadową (wapnowanie dolomitem nawet poza właściwą porą stosowania wapna) i fantastycznie reagują na fosfor zwiększeniem zawiązywania i wielkości owoców.

PS. A najwspanialsza jest sałatka z cebulką i bazylią z nagrzanych słoncem pomidorów. Moja córka jada tylko pomidory z "własnego krzaka" i traktuje je jak jabłka.


Góra   
  Zobacz profil      
 
nemo56
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 11:22 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2225
Skąd: Poznań

 więcej niż 1
Zasilam tylko dwa razy (zapomniałem dopisać) i to w okresie początkowym.
Później już nie zasilam.
A sałatka? to (dla mnie) połączenie pomidora z ogórkiem (świeże) i śmietana lub zsiadłe mleko.
Oczywiście również jadam pomidory jak jabłka. Któż tego nie lubi...
jeszcze jedna fotka z ub. sezonu:

Obrazek

_________________
Jakub . . . . .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Erazm
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 12:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 7549

 więcej niż 1
wciornastek napisał(a):
... i fantastycznie reagują na fosfor zwiększeniem zawiązywania i wielkości owoców. ...

A jaki nawóz fosforowy proponujesz teraz pod pomidory?


Góra   
  Zobacz profil      
 
konto-nieaktywne2
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 12:19 
Offline
---
Postów: 537
Skąd: Błonie
A ja zapytam czy teraz jeszcze mozna nawozic fosforem. Wyczytalem, że jest on nierozpuszczalny w wodzie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wciornastek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 12:21 
Offline
50p
50p
Postów: 87
Skąd: Poznań
Erazm napisał(a):
wciornastek napisał(a):
... i fantastycznie reagują na fosfor zwiększeniem zawiązywania i wielkości owoców. ...

A jaki nawóz fosforowy proponujesz teraz pod pomidory?


Teraz już w zasadzie po ptakach bo za wolno się przemieszcza w glebie. Zazwyczaj po posadzeniu ( ok 2 tygodni) stosuję azofoskę. Dawka to ok 10 g na m/kw więc mało tj. tak jakby posolić :wink:
Generalnie uważam że zwykła azofoska jest bardzo dobrym nawozem do pomidorow. Z pomidorami trzeba uważać na azot bo możemy mieć wielkie krzaki a owoce liliputy.


Góra   
  Zobacz profil      
 
wciornastek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 12:42 
Offline
50p
50p
Postów: 87
Skąd: Poznań
Kacper napisał(a):
A ja zapytam czy teraz jeszcze mozna nawozic fosforem. Wyczytalem, że jest on nierozpuszczalny w wodzie.


Oczywiście skrót myślowy ale chyba dla wszystkich zrozumiały że chodzi o fosforany, które są rozpuszczalne i przyswajalne przez rośliny. Jak wyżej już pisałam za póżno na to nawożenie.


Góra   
  Zobacz profil      
 
nemo56
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 13:39 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 2225
Skąd: Poznań

 więcej niż 1
aksamitki w pomidorach.

Obrazek

_________________
Jakub . . . . .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wciornastek
 Tytuł:
PostNapisane: 29 cze 2007, o 13:45 
Offline
50p
50p
Postów: 87
Skąd: Poznań
nemo56 napisał(a):
aksamitki w pomidorach.

Obrazek


Full wypas, nie będzie nicieni


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 115 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 9  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: adamtrz, andzia458, Dziunia87, Marginetka, mater911, Slawgos i 45 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *