Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 827 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  
Autor Wiadomość
wodny111
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 17:10 
Online
100p
100p
Postów: 140
Skąd: Mazury

 ---
anulabGdyby faktycznie było tak, że pryskasz OW i stonce to nie pasuje, byłoby to zapewne dla wielu ludzi pożyteczne. Skoro jednak, jak sama piszesz, stosujesz równolegle różne środki, to nie wiadomo który z nich odstrasza stonkę.
Należałoby to sprawdzić na jakimś niewielkim zagonku. Jeśli można stosować OW w uprawie ziemniaka, a tego nie wiem, wypadałoby opryskać część zaatakowanej uprawy i sprawdzić, czy stonka się stamtąd przeniesie.
Ja sam nie uprawiam ziemniaków, ale wielu ludzi w moich stronach męczy się ze stonką strasznie.

whitedameJa nie dyskutuję o "Roundupie". Sam nigdy go nie stosowałem, nawet do usunięcia chwastów, mimo, że inni mi go polecali. Oczywiście, każdy ma prawo do własnego spojrzenia na problematykę ochrony roślin. Ja również. Dlatego poddaję w wątpliwość chociażby skuteczność niektórych preparatów.
A może faktycznie warto spytać Paulę jak to u Niej było? :)

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anulab
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 18:07 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1421
Skąd: województwo mazowieckie

 więcej niż 1
Może faktycznie warto zrobić eksperyment , ale ja chyba nie będę ryzykować .
Wolę mieć wątpliwości niż stonkę . ;:202


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ekopom
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 18:09 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 3407
Skąd: kuj. pomorskie

 1 szt.
I może się okazać, że stosowanie łącznie kilka tych środków przyniosą oczekiwane efekty.

_________________
pozdrawiam Ludwik
Uprawa pomidorów na zbiór jesienny


Góra   
  Zobacz profil      
 
jokaer
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 18:18 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 4634
Skąd: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem

 więcej niż 1
Wszystkie środki opracowane przez p składają się z produktów przebadanych ze 155 razy. Żaden ze środków nie jest specyfikiem wytrzaśniętym z rękawa, tylko opiera się na substancjach, które są zwykłymi środkami spożywczymi, środkami ziołowymi czy też związkami mineralnymi. Pisanie, że są to środki szkodliwe dla zdrowia, nie jest prawdziwe. W nadmiarze lub niedoborze to wszystko jest szkodliwe.

Dyskusja nie powinna chyba opierać się na stawianiu zarzutów, tylko raczej na obiektywnej ocenie zastosowanych preparatów.

_________________
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam Winnica- Leśna Polana Moje krzyżówki


Góra   
  Zobacz profil      
 
PaulaPola
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 18:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1980
Skąd: Olsztyn

 1 szt.
Wodny już Ci mówię jak to było. Jakiś środek stosowałam ok 2 lat temu. Od tamtej pory nie stosuje. Czemu? Bo jestem zbyt leniwa i nie systematyczna. I nie miałam chęci latać za składnikami preparatów. Nie twierdzę że jego środki działają lub nie. Mi po prostu łatwiej iść i kupić chemię. Lato u mnie było kiepskie, zaspalam z opryskiem i wszystko poszło psu pod ogon.
Tak to było.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
darbo
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 18:29 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1207
Skąd: okolice Wrocławia

 więcej niż 1
Żeby zostać w temacie. Ja jem twarde marchewki ........ naprawdę pomagają. ;:108 Przynajmniej tak sobie wmawiam i jest łatwiej. ;:306
Wiara czyni cuda a kończy się po trzech dniach deszczu. Wszystko jest kwestią czasu i pogody.
W ubiegłym roku po raz pierwszy nie zastosowałem żadnych środków indiańskich czy ŚOR. Uprawa aż do października zdrowa i taką wyrwałem. Jednak, to ja się postarałem eliminując wilgoć, wykorzystując pogodę i sadząc odpowiednie odmiany. Doświadczenie oczywiście pomaga. To doświadczenie podpowiada też, aby na półce leżały ŚOR.

_________________
Pozdrawiam Darek


Góra   
  Zobacz profil      
 
wodny111
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 19:14 
Online
100p
100p
Postów: 140
Skąd: Mazury

 ---
Paula Serdecznie Ci współczuję i współczułem czytając Twój wpis, bo doskonale rozumiem, co to dla Ciebie znaczy. A co wyprawiała pogoda, to dobrze wiem, bo sam mieszkam na Mazurach. :) Nawiasem mówiąc, takiego deszczowego sierpnia na Mazurach nie pamiętam od 60-ciu lat.

jokaer
Ochrona roślin w Polsce ma ścisłe umocowania prawne, o czym już pisałem. Nikt środków p do obrotu nie dopuszczał, ani nie badał w sposób odpowiedzialny ich skuteczności.
Co do ewentualnej szkodliwości dla ludzi, sprawa jest złożona. Niektóre z tych środków są dopuszczone w przetwórstwie spożywczym, co nie oznacza, że ktoś je dopuścił jako ŚOR. Na przykład kwas octowy.

Merytorycznych argumentów użyłem wcześniej w tym wątku. Niestety, widzę, że do wielu osób one nie trafiają. Nie chcę więc kontynuować tej dyskusji.

Co do prezentowania własnych dokonań, przypuszczalnie w tym roku to będę robił. Pierwsze fotki wstawiłem w prywatnym wątku Pani Świstak. :D

_________________
Pozdrawiam


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ullak
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 21 lut 2017, o 19:47 
Online
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 847
Skąd: Kozienice

 ---
Czyli jeśli przykładowo mleko nie jest dopuszczone jako ŚOR, to sobie nim pryskamy we własnych ogródkach nielegalnie? ;:oj

_________________
Słomiany zapał, czyli u leniwego ogrodnika


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
stecu
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 22 lut 2017, o 16:30 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 61
Skąd: kraina jezior

 więcej niż 1
2012 używałem Infinito profilaktycznie na pomidory, uprawa w gruncie, brak chorób, dobre zbiory. Lata 2013-2015 bez oprysków. Zbiory wspaniałe. Zero ZZ. Rok 2016 bez oprysków, pomidory padły ZZ sierpień. Wszystko zależy od pogody, deszcze są niekorzystne, ważne jest również otoczenie, ziemia, woda, miejsce, itd. Obserwować i mieć jak niektórzy piszą jakąś chemię w apteczce. Szczególnie bolesne gdy strata całej uprawy pomidorów zaczyna się od kiełkowania nasion z oczekiwanej koperty z AWN. Nie jestem zwolennikiem chemii ale wolę już prysnąć niż stracić całą uprawę.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jeszcze
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 12 mar 2017, o 10:33 
Online
200p
200p
Postów: 476
Skąd: Legionowo

 ---
Kurcze, piszecie, że ŚOR musi zawsze być w pogotowiu.
Od kiedy uprawiam warzywa (4 sezony), jeszcze nie kupiłam żadnego środka tzw. ochrony roślin. Nawet po to, żeby mieć w razie jakby co. Nawet nie wiem, co do czego. Przepraszam, wiem do czego Roundup, tym bardziej nie zamierzam użyć.

Warzywa rosną, lepiej lub gorzej, ale raczej lepiej. Po prostu nie mogłabym zjeść tego pomidora czy ogórka wiedząc, że podlałam go jakąś trucizną. Wiadomo, że jak się kupuje warzywa, nigdy nie ma się gwarancji, że nie dostały oprysków, ale własne to co innego. Czy nie po to uprawiamy, żeby wiedzieć, co jemy?

_________________
Iza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
whitedame
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 12 mar 2017, o 10:52 
Online
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2413
Skąd: Wojkowice 6B

 więcej niż 1
No cóż widać masz wielkie szczęście, ja nie lubię gdy moją pracę coś niszczy i runie wszystko jak domek z kart.
Bodajże w 2014 roku ze względu na stan zdrowia nie dopilnowałam uprawy i w ciągu tygodnia połowę ( czyli ok 60 krzaków razem z pomidorami) trzeba było spalić, resztę jakimś cudem odratowaliśmy Infinito skojarzonym z czymś, nie pamiętam dokładnie chyba Curzate Cu.X
Co do Rundupu jest to jedyny środek, którego nie używam i gdybym mogła zakazałabym używać wszystkim. Można go zastąpić: gracą, motyką i ciężką pracą.

_________________
;:233 Beata
Ze szczęściem czasami bywa tak jak z okularami, szuka się ich, a one siedzą na nosie. Phil Bosmans


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jeszcze
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 12 mar 2017, o 11:03 
Online
200p
200p
Postów: 476
Skąd: Legionowo

 ---
Whitedame

Widziałam zdjęcia z Twojej katastrofy pomidorowej. To musiało być naprawdę przykre :cry:
Może rzeczywiście mam trochę szczęścia, że mi nie padły pomidory mimo zarazy wszędzie dookoła w zeszłym roku, ale jeśli tak, to zamierzam nadal utrzymać się na tej szczęśliwej fali, czego Tobie i wszystkim życzę :wit

_________________
Iza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anulab
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 12 mar 2017, o 11:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1421
Skąd: województwo mazowieckie

 więcej niż 1
Zauważyłam , że niektórzy tak mają , że wstydzą się przyznać ,że im uprawa
nie wyszła . Jak rośnie dobrze to się chwalą , jak coś gorzej , to cisza .
A konkretnie , zaglądał w sezonie do tunelu nasz sąsiad .Chętnie brał pomidory
na spróbowanie ,nic nie mówił jak u niego . Przez przypadek dowiedziałam się ,
że jego uprawa już padła . ;:oj
Staram się opryski ograniczyć do koniecznego minimum , chodzi mi o chemię sklepową .
Profilaktyka to podstawa i cały czas trzeba się uczyć , co konkretnie dolega naszym
podopiecznym .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jeszcze
 Tytuł: Re: Pomidory- opryski-tak czy nie i jak?
PostNapisane: 12 mar 2017, o 13:05 
Online
200p
200p
Postów: 476
Skąd: Legionowo

 ---
Ja środki jednego z forumowiczów też mam w pogotowiu, stosowałam uczciwie jeden sezon, ale w kolejnym nie chciało mi się i tylko interwencyjnie ze 3 razy użyłam IF. Byłam zadowolona z efektów. Jednak staram się ograniczać swoją pracę w ogrodzie do minimum i raczej stworzyć roślinom warunki, żeby same sobie radziły z chorobami i szkodnikami, niż latać co tydzień z opryskiwaczem. Tak traktowane zazwyczaj odwdzięczają się :D

_________________
Iza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 827 ]  Idź do strony nr...        1 ... 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Agnieszka1234, Baja7, Bogdan61, dorota514, Ebabka, Google [Bot], jeszcze, Midala, mutagen, norniczka, Qbajuniorek, roza2457, Trixi11, wodny111 i 95 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *