Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Warzywa w gruncie i pod osłonami.
Zablokowany
Awatar użytkownika
richu
50p
50p
Posty: 86
Od: 15 paź 2010, o 21:57
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Opolskie, Praszka

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Tak przypuszczałem tylko chyba te moje robaki nie są jeszcze wyrośnięte dlatego nie byłem pewien. Dzięki za pomoc.
Awatar użytkownika
Rusalka
1000p
1000p
Posty: 1655
Od: 10 sty 2011, o 14:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Siedlce

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Kozula..
Czy pomidory "NA PRZECIERY" też mają mniejsze zapotrzebowanie tak jak mówiłaś przy kalmanach?
Pytam bo już 2 pomidory tej odmiany dają oznaki..
Ten dzisiejszy zaczął mieć żółte liście od dołu i zwijać liście ku górze -do środka..

To samo np robi mi się z bakłażanami.. zaczyna się z liści nawet tych młodych robić rulonik..i te przypalenie w postacji plamek takich srebrzystych na liściach zaczyna postępować tak że rano nic nie widać a po podlaniu wieczoram już widać kropki..
Czy należy w ogóle jakoś ograniczać podlewanie..?
bo przyznam się że nie wiem ile podlewać teraz te pomidory.. normalnie głupia się robię.. :?
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)
Awatar użytkownika
kozula
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2101
Od: 21 sie 2008, o 20:42
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Tak, przecierowy ma bardzo wątły krzak, dlatego młoda sadzonka ma małe potrzeby co nawożenia i podlewania też. Zrezygnowałam z jego dalszej selekcji właśnie ze względu na mikrą posturę. Jeśli komuś trafił się silniejszy, to może warto go rozmnożyć.
Jeśli za bardzo ograniczysz podlewanie, stężenie soli w podłożu wzrośnie i będzie ich jeszcze bardziej przypalać. Bardziej ulistnione sadzonki powinny się uporać z nadmiarami, wszystkie z drobnymi liśćmi lepiej przesadzić. Jak jest miejsce w doniczkach, można wyjąć sadzonki i tylko podsypać od spodu, jeśli mają długie ,,szyje'', można dosypać chudego podłoża na wierzchu. W chude podłoże korzenie będą szybko wrastać.
Bakłażanami się nie bawię, mogę tylko przypuszczać, że też się przejadły.

Pozdrawiam, kozula
Awatar użytkownika
Rusalka
1000p
1000p
Posty: 1655
Od: 10 sty 2011, o 14:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Siedlce

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Wiesz.. krzaczek nie jest raczej wątły..ale się poddaje temu zasoleniu..
Jeśli radzisz selekcję robić i pod kątek krzaka to sądzę że ten co mam powinien się nadawać :roll:

To podbiorę tej ziemi i podrzuce torfu..
Zauważyłam że sadzonki z 1 ziemi tych objawów nie mają..czyli to wina 2 worka..i te sadzonki podmienie dla pewności.. bo tu jeszcze miesiąc do wsadzenia...

A jeśli możesz..przypomnij mi jak z tym fosforem pod pomidory w czasie sadzenia ich..
Podlać czy podsypać..?
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)
Awatar użytkownika
NITKA
1000p
1000p
Posty: 1233
Od: 29 sie 2010, o 11:30
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubelskie

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Ania - kozula, przypomnij przy okazji, jakiego pierwiastka miała najwięcej gnojówka z wilków pomidora, poza azotem oczywiście. Coś mi się tak kołacze po głowie, że o potas chodziło i poprawę owocu względem zielonej piętki, ale pewności nie mam... i zdradź jakie odmiany sobie zostawiłaś do uprawy amatorskiej. :wink:
pozdrawiam, Anita
Awatar użytkownika
kozula
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2101
Od: 21 sie 2008, o 20:42
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Rusałko, rozpuszczone nawozy działają natychmiast. Posypowo można dać w zimie na zapas, jako uzupełnienie nawożenia organicznego, lub też podstawowe nawożenie mineralne, jeśli ktoś takie preferuje.
Nitko, gnojówka z wilków pomidora powinna mieć dużo potasu, pod warunkiem, że ten pierwiastek był w ziemi. Jeśli pomidory cierpiały na jego brak, w gnojówce też nie będzie go dużo.

Moje amatorskie pomidory to następne pokolenia nr 36 i 37, nowa ulepszona linia zebrowatych, żółty F3 z krzyżówki Dyno x Orange Strawberry, samokończący nr 178, no i megagron zamiast cukierków. Pewnie posadzę kilka rosyjskich odmian i coś od Deana Slatera. Na razie nie wiem ile bedę mieć miejsca w tunelu. Siałam późno, część dopiero zaszczepiłam, częśc będę szczepić za parę dni.
Jednego w uprawie pomidorów nie zrobię jako amatorka - nie użyję Betoksonu. Zawsze mi to śmierdziało potem w owocach, ale jak trzmiele zwiały, to niestety wyboru nie było. Przez potrząsanie dobrze zapylał się tylko malinowy nr 37.
Awatar użytkownika
Rusalka
1000p
1000p
Posty: 1655
Od: 10 sty 2011, o 14:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Siedlce

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Aniu..
a czynisz im jakieś cuda aby szybciej rosły skoro jeszcze nie masz sadzonek??

Pytam bo dostałam nasionka koktajlówek ciekawych i nie tylko i tak pomyślałam że juz za późno chyba..

A jak masz możliwośc to powiedz jeszcze jak to było z tymi składnikami aby pomidory nie miały głębia..
potas i fosfor chyba prawda..
pamietam że w tamtym roku udało mi się -ale jakmi cudem... nie wiem :(

-- 16 kwi 2012, o 21:48 --

A..
moj m kupił mi w tamtym roku betakson..jak już pomidory poodgławiałam..gdzieś dostał i psikać nie było co..

czy przeterminowany też ma swoje działanie-bo na peno juz taki bedzie..

po 2 nadaje sie do ogórków czy tylko pomidorów..?

na prawde są pomidory większe Dzięki niemu?
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)
Awatar użytkownika
Suppa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2022
Od: 6 mar 2008, o 09:53
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Na głąba to potas :wink:

Wysiać jeszcze możesz, będą trochę późniejsze. Często przecież gruntowe samosiejki wydają owoce.

Tylko betoksonem nie traktuj gron, z których chcesz potem zbierać nasiona.
Pozdrawiam, Maciek.
Awatar użytkownika
Rusalka
1000p
1000p
Posty: 1655
Od: 10 sty 2011, o 14:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Siedlce

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

maciek..
czyli fosfor na wybarwienie tak?
A co jak przedobrze się ze skladnikami..?
Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)
Awatar użytkownika
ekopom
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Posty: 5084
Od: 3 cze 2010, o 17:32
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: kuj. pomorskie

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Fosfor powoduje rozrost korzeni , kwiatów, a potas wybarwia owoce.A przedawkowanie to tak jak przesolić zupę, smacznego.
Rumianka
500p
500p
Posty: 510
Od: 31 paź 2011, o 22:40
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorze

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

Rusałko, wtrącę się do Twojego dialogu z Kozulą. te koktajlowe możesz spokojnie siać, zdążą na pewno zaowocować. Ja w zeszłym roku koktajlowe siałam pod koniec kwietnia ( dla córki, na balkon), tak późno jej się przypomniało, że fajnie jest mieć pomidorki pod ręką. Owocowały do przymrozków i córka była zadowolona. Pozdrawiam, Bożenka.
Pozdrawiam , Bożenka.
aniaop
200p
200p
Posty: 234
Od: 17 maja 2007, o 16:26
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: opolskie

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

A ja mam jakiegoś wściekłego pecha w tym roku, po prostu się ucieszę jak będę miała co wysadzić do foliaka, albo będę żebrać resztki od forumków.
Najpierw ziemia z substrala położyła mi siewki, potem popikowałam do za "tłustej ziemi i je paliło, teraz teoretycznie coś odżywa, ale zaś te co były piękne padają ;:145 .
Dostałam od Kasencji (jeszcze raz dziękuję !) wypatrzone opałkę i black triefle, pięknie rosły jako siewki ( w tej już tłustej siane i rosły) , po popikowaniu do torfu zmieszanego z ta dostatnią ziemią (2 części odkwaszonego torfu 1 część ziemi) , marnieją w oczach, jedna opałka już ducha wyzionęła, black triefle pomarszczyły niektóre swoje ziemniaczane listki, po porostu obraz nędzy i rozpaczy. Ja rozumiem ,że ja się urodziłam 13 ale w czwartek do diaska, nie wierzę już w aż taki zbieg okoliczności ,żeby w innych podłożach, w innych terminach siane, nagle wszystko pada. W rozpaczy dosiałam podkiełkowane nasionka chyba 2 dni temu i zobaczę , czy cokolwiek mi wyrośnie.W zeszłym roku o tej porze miałam sadzonki 20 cm, piękniaste, bujne, a w tym to nie wiem czy będzie co posadzić buuuuuuuu ;:145
Awatar użytkownika
zenmach
200p
200p
Posty: 439
Od: 11 lip 2011, o 23:03
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Górny Sląsk / Przyszowice

Re: Pomidory - choroby i szkodniki - cz.4

Post »

ja za rada madrzejszych forumowiczow podlalem moje siewki previcurem i mam spokoj.... moze przenioslas jakies chorobsko ze stara ziemia do torfu...
Zablokowany

Wróć do „Uprawy WARZYWNICZE”