Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 837 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60  
Autor Wiadomość
inga_beta
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 14 lip 2017, o 15:30 
Offline
50p
50p
Postów: 60

 ---
A jak to jest z obrywaniem liśći? Czytałam że trzeba obrywać dolne bo wtedy więcj skłądników idzie w owoce a nie w liście. Więc oberwałam dolne żeby też tak mocno nie piły wody.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inga_beta
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 14 lip 2017, o 16:06 
Offline
50p
50p
Postów: 60

 ---
Ja w tym roku nastawiłam się na pomidory koktailowe, bo sobie pomyślałam że takie malutkie to szybko urosną i będę je miała wcześnie. I co się okazało? Ze malinowy zaczyna różowieć, tak samo u black rose jeden pomidor, a koktailowe dalej rosną w ilość zamiast dojrzewać. Myślę że się z nimi pożegnam.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 14 lip 2017, o 17:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 378
Skąd: Krk/BB

 ---
Zawsze sobie możesz z tych liści zrobić nawóz do podlewania :D
Ja się wczoraj wściekłam na 2 doniczki, wyrwałam pomidory z korzeniami i tak właśnie zrobiłam ;)
Jakie będą efekty to się okaże.

_________________
Moje amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
inga_beta
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 14 lip 2017, o 18:02 
Offline
50p
50p
Postów: 60

 ---
A to musiałabym mieć całą plantację doniczkową , he, he.
Dlaczego wyrwałąś te pomidory?
Napisz jaki ci wyjdzie ten nawóz.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jeszcze
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 14 lip 2017, o 19:15 
Offline
500p
500p
Postów: 875
Skąd: Legionowo

 1 szt.
Gnojówkę z liści pomidorów używam i uważam to za dobry sposób na zagospodarowanie oberwanych liści (zdrowych). Co prawda nie wiem, jaki ma skład, ale na logikę to co krzak pobrał z ziemi wraca do niego chociażby częściowo w postaci gnojówki, w której składniki odżywcze są łatwo dostępne.

Liście obrywam bardzo ostrożnie, pod wyrośniętym gronem zostawiam jeden liść, który urywam, jak tylko grono zaczyna dojrzewać, albo jak stwierdzę, że owoce w nim są już duże i mogłyby łaskawie zechcieć dojrzewać :) Działa :)
Jak się za bardzo ogołoci z liści, to po pierwsze ma się małe owoce, a po drugie jak tfu tfu, zaczynają chorować i trzeba oberwać, to może nam zostać goła łodyga.

_________________
Iza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 14 lip 2017, o 22:37 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2177
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
U mnie przodują na balkonie żółte i pomarańczowe. :D

Obrazek


Obrazek

Pozdrawiam Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Foxowa
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 15 lip 2017, o 06:50 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 378
Skąd: Krk/BB

 ---
inga_beta napisał(a):
A to musiałabym mieć całą plantację doniczkową , he, he.
Dlaczego wyrwałąś te pomidory?
Napisz jaki ci wyjdzie ten nawóz.


Listek do listka i już więcej. Wychodzę z założenia, że lepiej te liście "oddać" roślinie niż je wyrzucić.
te 2 krzaczki wyrwałam, bo nie rosły jakoś specjalnie, to były takie odrzutki co wyrosły jako ostatnie i dałam im szansę. Ale w końcu się zirytowałam i je usunęłam. I nie żałuję, bo pomidorków w drugiej donicy mam wystarczająco.
To jak nawóz wyszedł to się okaże po jakimś czasie, przepis znalazłam na forum.

_________________
Moje amatorskie poczynania działkowe (i nie tylko)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Skoanna
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 15 lip 2017, o 12:51 
Offline
Przyjaciel Forum - weteran
Przyjaciel Forum - weteran
Avatar użytkownika
Postów: 523
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
No dziewczyny, widzę, że już niektórzy donicowe zajadają. U mnie wszystko jednak z lekkim opóźnieniem. Pierwsze zaczerwienił się Dzieckij Słodkij i Glacier.
Irenko wydaje mi się czy u Ciebie miał Dzieckij większe owoce? Mój krzaczor jest wprawdzie wielgachny, ale owoce ma wielkości małych śliwek
Obrazek
Obrazek
Glacier miał być super wczesny Obrazek
No trochę późny na super wczesnego, ale w końcu zaczął się zapalać. jest w tym sporo mojej winy, bo pozwoliłam mu zachować aż 5 pędów. W związku z tym nie poszedł w górę, a na boki, i na każdym pędzie próbował wystartować z owocami w tym samym czasie a donica tylko 10l
Obrazek
Widzę, że praktykujecie usuwanie siedzących. Ja usuwam tylko najbardziej staśmione, ale już naprawdę tak kompletnie nieakceptowalnie. Z jednego krzaka pokusiłam się zerwać wszystkie staśmione i wszystkie siedzące (Black Sea Man) i owoce wydają się być w tej samej fazie, nie są większe niż w drugiej donicy gdzie pozwoliłam rosnąć wszystkim, które się zawiązały, no a jest ich mniej. Może to jeszcze za wcześnie na wyrokowanie, zobaczymy, na którym krzaku pierwsze zaczną zmieniać kolor.

_________________
:wit Ania
Moje wątki: Z balkonu na talerz... cz.1 cz.2
Uprawa pojemnikowa warzyw, dobór odmian, nawożenie... Mój blog: balkonowywarzywnik.pl


Góra   
  Zobacz profil      
 
Rzepka
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 16 lip 2017, o 19:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2177
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Aniu, ależ wielki ten Dietskij, u mnie był o połowę niższy, rósł raczej na szerokość, owocki miał trochę większe.
Ja nic nie obrywam, każdego zalążka mi szkoda, pamiętam taki rok, gdy ZZ zdziesiątkowała mi krzaki, trochę owoców miałam tylko z tych siedzących, ruszyły po usunięciu zainfekowanych owoców. :wink:


Pozdrawiam Irena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Skoanna
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 17 lip 2017, o 16:13 
Offline
Przyjaciel Forum - weteran
Przyjaciel Forum - weteran
Avatar użytkownika
Postów: 523
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
Fakt, wyrósł mi jakiś gigantyczny ;:173 a niech mu nawet, że te owoce takie gzubki, jest ich tyle, że z tego jednego krzaka starczyłoby pomidorów na całe lato do podjadania. Dziś pierwsze zostały zerwane.

_________________
:wit Ania
Moje wątki: Z balkonu na talerz... cz.1 cz.2
Uprawa pojemnikowa warzyw, dobór odmian, nawożenie... Mój blog: balkonowywarzywnik.pl


Góra   
  Zobacz profil      
 
inclaresco
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 18 lip 2017, o 00:00 
Offline
50p
50p
Postów: 52
Skąd: Wrocław

 ---
Ja swoje Maskotki oskubałam znacznie. W pewnym momencie zaczęły się łamać pod naporem buszu, który wytworzyły, a wyglądało to tak:
Obrazek

Teraz zostało po kilka górnych liści na łodygę i wyglądają jakby im było znacznie lżej. Nie uważam, że jest to najlepszy sposób, dopiero zbieram doświadczenie, ale krzaki nie wyglądają na cierpiące.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
rastuszek
 Tytuł: Pomoc w uprawie pomidorów koktajlowych.
PostNapisane: 18 lip 2017, o 08:44 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 5

 ---
Witam serdecznie.

Od tego sezonu jestem amatorem uprawy pomidorów koktajlowych jak i nowym użytkownikiem forum.
Od jakiegoś już czasu zmagam się z pewnym problemem, chorobą lub przenawożeniem moich roślin. Tak naprawdę to nie mam pojęcia co im dolega. Podłoże to zwykła ziemia kwiatowa wraz z domieszką dolomitu oraz sypkiego obornika bydlęcego. Z tego co przeczytałem, nie powinienem był mieszać nawozu wapniowego wraz z obornikiem lecz za późno się o tym dowiedziałem. Rośliny podlewałem wodą zmieszaną z gnojówka pozyskana z nawozu bydlęcego a teraz zastąpiłem ją czymś w rodzaju biohumusu. Czasami dodaje kwasku cytrynowego aby obniżyć PH ziemi, ponoć pomidory lubią lekko kwaśne podłoże. Mimo tego wciąż coś im dolega. Proszę o opinie osób, które mają o tym pojęcie i są w stanie mi pomóc określając, co jest przyczyna zamierania liści. Dołączam zdjęcia.

Z góry wszystkim serdecznie dziękuje. Pozdrawiam.

http://imageshack.com/a/img922/1251/davFsq.jpg
http://imageshack.com/a/img922/1945/3fwzzk.jpg
http://imageshack.com/a/img924/530/LQHbtp.jpg
http://imageshack.com/a/img924/5717/yp6mF6.jpg
http://imageshack.com/a/img922/3570/PZjKA6.jpg
http://imageshack.com/a/img923/7758/2xeEBr.jpg
http://imageshack.com/a/img924/21/JiO5cD.jpg


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
GrazynaW
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 19 lip 2017, o 14:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 5531
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Shakerezada chyba nie nadaje się do donicy, jest to wielgachny krzak, omdlewający ale równocześnie piękny.
Cały pokryty kutnerem, liście sprawiają wrażenie srebrnych. Ładnie wiąże.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Grażyna
---------------------
Południowy balkon


Góra   
  Zobacz profil      
 
Skoanna
 Tytuł: Re: Pomidory w donicach cz.3
PostNapisane: 19 lip 2017, o 19:36 
Offline
Przyjaciel Forum - weteran
Przyjaciel Forum - weteran
Avatar użytkownika
Postów: 523
Skąd: świętokrzyskie

 1 szt.
rastuszek tak wyglądały moje Bety w zeszłym roku. Wiele osób mówiło, ze to rak bakteryjny pomidora, ale na owocach nie pojawiły się jego objawy, a Bety były kwaśne jak smok ;:170 znakiem czego były to jednak tak dalece posunięte niedobory magnezu. A jak to wyglądało wcześniej? I czy na owocach pojawiają się kropeczki? Na jednym ze zdjęć przebarwienia fioletowe na liściu wyglądają na niedobory fosforu.

_________________
:wit Ania
Moje wątki: Z balkonu na talerz... cz.1 cz.2
Uprawa pojemnikowa warzyw, dobór odmian, nawożenie... Mój blog: balkonowywarzywnik.pl


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 837 ]  Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: adamtrz, Yahoo [Bot] i 29 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *