Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 331 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 24  
Autor Wiadomość
janopolski
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 13 lis 2016, o 20:40 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
Skąd: Nasielsk

 1 szt.
Z racji, że jestem nowym to witam wszystkich :wink:
Przechodząc do rzeczy: od moich Rodziców dostałem (a może lepiej: zgodę na wykopanie) kilku sadzonek malin.
Trochę posiedziałem na forach i wiem, że maliny prowadzi się różnie (mam na myśli cięcie) w zależności czy są owocujące na pędach jednorocznych czy dwuletnich. Moi Rodzice nie mają pojęcia jaka to odmiana, generalnie owocuje w okresie wakacji i jesieni, wysokość do 1,30-1,40m. Dla mnie świadomość jaka to odmiana jest nieistotna, natomiast ważniejsze jest czy to malina, której owoce rosną na dwuletnich czy jednorocznych pędach. Poniżej fotki, które może podsuną Wam myśl jakie to mogą być maliny:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 13 lis 2016, o 20:53 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2765
Skąd: podkarpacie

 ---
Najprawdopodobniej masz Polanę - na pewno masz malinę powtarzającą owocowanie. Po ścięciu łodyg jesienią przy ziemi, wiosną wyrastają pędy, które owocują w drugiej połowie lata i jesienią do mrozów. Jeśli nie zetniesz pędów - to początkiem lata będziesz miał na tych pędach, na dolnej części drugie owocowanie, a potem już na pewno trzeba wyciąć te pędy. Równocześnie od wiosny wyrastają z ziemi nowe pędy, które zaowocują w drugiej połowie lata do jesieni itd wkoło...

Ja nie trzymam malin na drugie owocowanie tylko jesienią ścinam przy ziemi. Dzięki temu mam duży ładny zbiór malin bez robali.
Jeśli zostawisz na drugie owocowanie to będziesz miał dwa mniejsze zbiory (niezdrowa konkurencja), a pierwszy zbiór może mieć mięsną wkładkę.

Jesienią po posadzeniu i tak powinieneś wyciąć wszystko przy ziemi niezależne czy odmiana powtarzająca czy nie. Później podejmiesz decyzję co do sposobu uprawy.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
janopolski
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 13 lis 2016, o 21:19 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
Skąd: Nasielsk

 1 szt.
Ostatnia szansa :), dzięki za szybki feedback :) Tak mi sie wydawało, że są tu pędy jednoroczne, ale lepiej jak fachowiec wesprze swoją wiedzą :)

To, że musze przyciąć niezależnie od pędów na 5-10 cm na zimę to juz doczytałem :)
Natomiast korzystając ze sposobności chciałbym dopytać o przystosowanie gleby pod te malinki. Mam działkę leśną, z placem gdzie świeci słońce. Rosną sosny, pH 5,5, piaski, klasa VI. Nawet pęrznica po wzmocnieniu ziemi bogatym kompostem,podlewaniem wzrostem nie powala (3 lata-1 metr). Mam z 6 sadzonek maliny i z tego co wiem to jest zwykle dużo odrostów, więc z rozmnożeniem nie ma problemu.
Natomiast jestem już po przejściach na mojej posiadłości i wiem, że lepiej włozyć trochę wysiłku w przygotowanie gleby. Myślę, żeby ręcznie wyplewic mój kawałek trawniko-łączki (pas 1x6m) i z dodatków uszlachetniajątszych mam surowy kompost liściowy. Czy to wystarczy? może zaaplikowac jakis nawóz? Wiem, że obornik byłby lepszy, ale w tym momencie bedzie trudno. Może kupić ziemię do trawników? Może jakieś inne pomysły/rozwiązania możecie zaproponowac?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewacampanula
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 14 lis 2016, o 14:36 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 47
Skąd: Legnica

 1 szt.
Wyplewić na pewno trzeba, żeby ci potem chwasty malin nie przerastały.

Użyźnić tym kompostem to jest dobry pomysł (ale może na wiosnę, po wiosennym sadzeniu malin).
Na moje oko ziemia jest trochę za kwaśna, tak więc przydałoby się podsypać np. dolomitem. Maliny chyba lubią ziemię lekko kwaśną (ph ok. 6,5).

Jako, że mamy już połowę listopada, ja bym zrobiła tak:
1. Przekopać i przy okazji pousuwać chwasty - przede wszystkim wieloletnie rozłogi.
2. Posypać dolomitem.
3. Wysiać żyto na zielony nawóz.
4. Na wiosnę ściąć żyto, podsypać nawozem fosforowym i przekopać.
Zobacz co pisze w tym wątku klakier7:
viewtopic.php?f=34&t=46138&start=56
5. Posadzić maliny.
6. Posypać kompostem z liści.

Może nie jest to idealnie, ale chyba całkiem dobrze.
No chyba, że ktoś uważa inaczej? :roll:
Ja jestem tylko działkowcem. :lol:

_________________
Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
beatazg
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 14 lis 2016, o 17:40 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1083
Skąd: Bieszczady- Solina

 1 szt.
Jakim nawozem posypać , żeby malina Polka nie posiadała takich brzydkich liści . Polana jest w porządku i łanie owocuje


Beata

_________________
viewtopic.php?f=11&t=98415


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
janopolski
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 14 lis 2016, o 20:21 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
Skąd: Nasielsk

 1 szt.
ewacampanula napisał(a):
Wyplewić na pewno trzeba, żeby ci potem chwasty malin nie przerastały.

Użyźnić tym kompostem to jest dobry pomysł (ale może na wiosnę, po wiosennym sadzeniu malin).
Na moje oko ziemia jest trochę za kwaśna, tak więc przydałoby się podsypać np. dolomitem. Maliny chyba lubią ziemię lekko kwaśną (ph ok. 6,5).

Jako, że mamy już połowę listopada, ja bym zrobiła tak:
1. Przekopać i przy okazji pousuwać chwasty - przede wszystkim wieloletnie rozłogi.
2. Posypać dolomitem.
3. Wysiać żyto na zielony nawóz.
4. Na wiosnę ściąć żyto, podsypać nawozem fosforowym i przekopać.
Zobacz co pisze w tym wątku klakier7:
viewtopic.php?f=34&t=46138&start=56
5. Posadzić maliny.
6. Posypać kompostem z liści.

Może nie jest to idealnie, ale chyba całkiem dobrze.
No chyba, że ktoś uważa inaczej? :roll:
Ja jestem tylko działkowcem. :lol:


Ewa, dzięki za pomoc.
Tylko tak sie zastanawiam czy lepiej tej lisciowej ziemii nie przekopać, no i jeszcze pytanie czy żyto w ogóle wyrosnie z racji zimowej już pory i czy to troche nie za mało jak na te moje piaski. Kompost lisciowy bym uzył jako podściołkę dodatkowo.
Jednak wolałbym zasadzić te sadzonki juz w tym roku, skoro juz wykopane.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 14 lis 2016, o 20:51 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2765
Skąd: podkarpacie

 ---
Jak wykopane to sadź.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ewacampanula
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 15 lis 2016, o 11:14 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 47
Skąd: Legnica

 1 szt.
janopolski napisał(a):
Tylko tak sie zastanawiam czy lepiej tej lisciowej ziemii nie przekopać, no i jeszcze pytanie czy żyto w ogóle wyrosnie z racji zimowej już pory i czy to troche nie za mało jak na te moje piaski. Kompost lisciowy bym uzył jako podściołkę dodatkowo.
Jednak wolałbym zasadzić te sadzonki juz w tym roku, skoro juz wykopane.


No skoro już maliny wykopałeś, to trzeba je posadzić lub zadołować na zimę. Myślę, że dobrze zabezpieczyłeś korzenie przed wysychaniem, bo jeżeli nie, to maliny są do wyrzucenia.

Jeśli chcesz je posadzić, to nie masz innego wyjścia, jak wymieszać ziemię z tym kompostem, co masz. Możesz jeszcze dodać obornika granulowanego (kupić w sklepie). Twoim piaskom potrzeba części próchnicznych (kompost) i ilastych (jakaś glina, lu ewentualnie coś co można kupić w sklepie ogrodniczym - sprawdź sam - chodzi o części ilaste).
No i trzeba podsypać nawozami fosforowymi - jak w wątku, który podałam wcześniej.
Może to niezbyt dobrze dla kompostu, ale nie bardzo masz czas na inne działania.
Tak więc reasumując, ja bym dała wszystko na raz - dolomit, kompost, obornik granulowany, nawozy fosforowe - wymieszała, odczekała chociaż parę dni i w to sadziła maliny.

Na pocieszenie - maliny rosnące w lesie na pewno nie mają takich dobrych warunków, jakie ty chcesz stworzyć :D

_________________
Ewa


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
janopolski
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 15 lis 2016, o 22:45 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
Skąd: Nasielsk

 1 szt.
Ewa, dzięki :)
W tak zwanym międzyczasie poczytałem o ewentualnych problemach jakie mogą wystąpic (niedobór makro i mikroelementów),a w zwiazku z tym, że moja gleba ma VI klasę i była uprawiana ostatni raz ponad 30 lat postanowiłem zrobić jednak porządnie, bo malinom sie nic nie stanie jak je zadołuję i poczekają na lepsze warunki. A jak by co zakup 10 sadzonek nie jest jakimś duzym wydatkiem
Proszę Was o komentarz czy dobrze kombinuję, bom chłopak miastowy:)
Przed zimą:
1. Ziemię oczyszczam z perzu (pasek 1,5m x5m) - dla około 10 krzaków w jednym rzędzie, nie za szeroko?
2. Przekopuję obornikiem (wyczytałem, że na 1ha=6 ton) -ok 6 kg/m2, ze wględu, że piasek to dość głęboko, ok 40cm. Jednocześnie dodaje do tego trójfosfat - ok. 20g/m2
3. Sieję żyto - może grudzień będzie łagodny, w razie czego strata żadna, a może się uda. Moze cos innego posiać?
Wiosna:
1. Dodaję w marcu ( może nawet w lutym jak bedzie w miarę ciepło) kompost, posypuje wapnem dolomitowym + 20 kg gliny (akurat tyle mam) i przekopuje to wszystko płytko na głębokość 20 cm.
2. Dwa tygodnie później sadzę maliny, a na wierzchu przykrywam przed utratą wody 2letnimi skompostowanymi liśćmi.

I jak? Trzyma się kupy?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziadek22
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 16 lis 2016, o 01:13 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1144
Skąd: Wrocław

 ---
1a. Pobieram próbki ziemi:
0 -20 cm
20-40 cm
i daję do zbadania do Stacji Chemiczno Rolniczej prosząc o zalecenia.
Koszt około 40 zł.
1b. Dokonuję nawożenia korekcyjnego.
Powodzenia! :)

_________________
Pozdrawiam serdecznie
dziadek22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
janopolski
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 16 lis 2016, o 10:31 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 29
Skąd: Nasielsk

 1 szt.
Dziadek, wszystko ok, ale sprawdziłem w mojej najbliższej stacji i koszty analizy mikro i makro wyglądają tak:
Makroelementy (pH, P2O5, K2O, Mg) 13,12
Mikroelementy (Cu, Fe, Mn, Zn) 34,99
Mikroelementy (B, Cu, Fe, Mn, Zn) 52,48

Nie wiem czy jest sens robienia szczegółowej analizy dla amatorskiej uprawy 10 krzaków malin, tym bardziej, ze wiem ze gleba jest licha, bez próchnicy, praktycznie sam miałki piasek.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dziadek22
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 16 lis 2016, o 11:12 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1144
Skąd: Wrocław

 ---
Makroelementy (pH, P2O5, K2O, Mg) to tak zwane "badanie rolnicze". Koszt identyczny jak u mnie.
Takie badania robię systematycznie co kilka lat. A także okazjonalnie przy takim przedsięwzięciu jak Twoje. Jest to namiastka bardziej miarodajnego, ale i droższego badania sadowniczego.

Mikroelementy Cu, Fe, Mn, Zn, B, Cu, Fe, Mn, Zn robiliśmy dla całego ROD przed laty raz. Okazało się że trzeba uzupełnić tylko jeden mikroelement.
Robi się je raz po to by sprawdzić czy na użytkowanym terenie czegoś nie brakuje. Po korekcyjnym nawiezieniu mikroelementy krążą razem z przekopywaną ziemią, kompostem, opadającymi liśćmi, ...
Jak nie robiłeś ich nigdy to można rozważyć zrobienie ich dla całej twojej działki.
Zgadzam się że nie ma sensu robienia szczegółowej analizy dla amatorskiej uprawy 10 krzaków malin.

Namawiam natomiast na zrobienie badania sadowniczego:
Badanie 0 -20 cm 13 zł
Badanie 20-40 cm 13 zł
Zalecenia dla uprawy malin na podstawie obu badań 18,75 zł
Razem 44,75 zł.
Tak zrobiłem gdy na połowie działki zakładałem sad z drzew półkarłowych i karłowych.

_________________
Pozdrawiam serdecznie
dziadek22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
akacjowa
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 18 lis 2016, o 20:14 
Offline
100p
100p
Postów: 146

 1 szt.
ekopom Ja moje chyba też wytnę do ziemi na przedwiośniu. Dużo osób mówi że trzeba wycinać szybciej bo 'kocą się' choroby. Ale szukałam po internecie czegoś więcej i znalazłam ciekawe twierdzenie, że warto zaczekać na koniec zimy, bo pędy mają w sobie dużo sił witalnych, i w miarę drewnienia , oddają, wysyłają te siły witalne do korzeni.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ostatnia szansa
 Tytuł: Re: Malina - uprawa, nawożenie, cięcie cz. 3
PostNapisane: 18 lis 2016, o 20:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2765
Skąd: podkarpacie

 ---
Zawsze obcinam przed zimą i palę, a maliny rosną jak dzikie.
Mam wrażenie, ze przez to wycinanie i palenie mam mało robali we wczesnych malinach. Wczesne maliny owocujące na pędach dwuletnich oglądam i jak zobaczę zgrubienie na łodydze to wycinam bez litości choćby to były najpiękniejsze pędy.

_________________
Moje nowe imię Szansa :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 331 ]  Idź do strony nr...        1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 24  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *