Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1022 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 73  
Autor Wiadomość
mateo
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 5 sie 2013, o 21:51 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Podkarpackie

 więcej niż 1
Czy marszczące się i kwaśne owoce i żółknące stare liście i więdnące młode to może być objaw podgryzienia korzeni przez jakieś szkodniki? 2 z 12 krzaków jakie mam tak się zachowują od pewnego czasu, dodam że są podlewane regularnie i rosną w podobnych warunkach jak reszta; były wczesną wiosną przesadzane i zniosły to bardzo dobrze, zawiązały dużo owoców i dopiero jakieś 2 tygodnie temu to się zaczęło dziać, jak już owoce zaczęły dojrzewać.
Co na to zaradzić? Pomógłby jakiś oprysk?
Czym zwalczyć ewentualne szkodniki?

_________________
Doniczkowe ciekawostki - mateo


Góra   
  Zobacz profil      
 
leniawka
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 07:02 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 572
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
Witajcie!
Zastanawia mnie obsadzenie ziemi pod borówkami. Czy jest szansa, aby poziomki dały sobie radę? W końcu to owoce leśne, lubią kwaśne podłoże, ale czy aż tak jak borówki? Próbował ktoś takiego połączenia? Żurawina też znajdzie swoje miejsce przy borówkach, ale ciągle jeszcze chodzą mi po głowie te poziomki.....

_________________
pozdrawiam
Iwona


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 09:49 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
Witam,.... no dobrze kochani :D
.... jak wiecie borówka jest ceniona za swoje walory zdrowotne dzięki min. dużej zawartości antocyjanów.
Antocyjany mają jedną zasadniczą wadę, tracą swoje wartości przy obróbce w temp. powyżej 40 stopni C.
Więc aby zachować walory zdrowotne jagód borówki należy ją przetwarzać w temp max. 40C.

Najpierw... myjemy słoiki i nakrętki i je luzem wkładamy na blachę do piekarnika na ok. 0,5h i dezynfekujemy w temperaturze 90C. (można też i wyparzyć we wrzącej wodzie). Jednocześnie nastawiamy duży garnek wody i zagotowujemy, następnie dokładnie płuczemy jagody ok.0,5kg w metalowym sitku pod bieżącą wodą, po opłukaniu wkładamy z sitkiem na 3 do 5 sekund do tego gara z wrzącą wodą - ma to na celu zabicie drobnoustrojów znajdujących się na powierzchni skórki owocu.
Po sparzeniu jagody (możemy przetrzeć przez sitko jak ktoś nie lubi skórek, ja lubię wiec zostawiam ale dla malutkiej wnuczki przecieram), wsypujemy do garnka emaliowanego lub ze stali nierdzewnej (aluminiowe nie nadają się) następnie dodajemy cukier w ilości 0,5kg na 1kg. jagód (jak ktoś lubi bardzo słodko to można cukru dać więcej), następnie wkładamy ten garnek do gorącej kąpieli wodnej tego większego gara w którym sparzaliśmy owoce.
Miedzy dwa garnki wkładamy termometr (ja używam taki okrągły ze szpikulcem, do pieczeni) i pilnujemy aby temp. wody była pomiędzy 38-42oC. Następnie mieszamy (nie za często) owoce i cukier aż do rozpuszczenia cukru i zagęstnienia przetworu w/g własnego uznania (do polewania lodów, bitej śmietany rzadszy, do smarowania gęstszy). Po dojściu do opowiadającej Wam konsystencji przekładamy dżem, konfitury lub polewę (nazwa dowolna) do wyprażonych słoiczków. Przed zakręceniem słoiczków, nawijamy watę wokół widelca, moczymy w spirytusie lub denaturacie i zapalamy, następnie jedna osoba trzyma ten płonący widelec a druga bierze słoik w jedną rękę a w drugą nakrętkę i szybko pociera dnem nakrętki o płonący wacik i płonącą szybko i mocno zakręca aż do usłyszenia charakterystycznego kliku (w starych zakrętkach następuje zassanie denka do wnętrza słoika, tak że nie ugina się pod palcem).

Uwagi do powyższego:
- owoce muszą być zdrowe: spleśniałe, pęknięte i uszkodzone przed zebraniem odrzucamy.
- owoce najlepiej bierzemy przejrzałe przed opadnięciem lub po opadnięciu lub strząśnięciu.
- owoce borówki zawierają same w sobie niewielkie ilości benzoesanu sodu, który jest naturalnym konserwantem i wspomaga konserwowanie (np. owoce jagody leśnej zawierają go znacznie więcej).
- jak ktoś lubi gęste przetwory to nie używamy Żel-fixu bo zawiera pektynę amidową, najzdrowiej jest stosować naturalną pektynę jabłkową (synonim: żelatyna owocowa), która jest w sprzedaży lub tańszą żelatynę zwykłą.
- borówka zawiera niewielkie ilości kwasów i aby sprawić by przetwory miały bardziej orzeźwiający smak należy dodać soku z cytryny lub limonki ew. kwasku cytrynowego.
- powyższy przepis jest też sprawdzony na porzeczce czarnej i jeżynie.

Życzę smacznego :D


I nas razie tyle w temacie.

PS...w tym całym przerobie owoców.....to ja tylko zakręcam słoiki :wink:

:wit

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 11:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
mateo napisał(a):
Czy marszczące się i kwaśne owoce i żółknące stare liście i więdnące młode to może być objaw podgryzienia korzeni przez jakieś szkodniki? 2 z 12 krzaków jakie mam tak się zachowują od pewnego czasu, dodam że są podlewane regularnie i rosną w podobnych warunkach jak reszta; były wczesną wiosną przesadzane i zniosły to bardzo dobrze, zawiązały dużo owoców i dopiero jakieś 2 tygodnie temu to się zaczęło dziać, jak już owoce zaczęły dojrzewać.
Co na to zaradzić? Pomógłby jakiś oprysk?
Czym zwalczyć ewentualne szkodniki?


Marszczące się owoce są objawem braku boru lub manganu lub obydwu jednocześnie, ale nie pasują mi tu te więdnące liście, wydaje mi się że rozwój korzeni po przesadzeniu
nie dorównał rozwojowi generatywnemu, po prostu te dwa krzaczki straciły za dużo korzeni podczas przesadzania i nie są w stanie dostarczyć w te upały dostatecznej ilości wody do części nadziemnej a szczególnie podczas owocowania gdy roślina potrzebuje najwięcej wody. I taka jest tego przyczyna!.
Co do leczenia czekaj na chłody lub wytnij najsłabsze pędy leżące lub pokładające się aby nie ciągnęły wody to wtedy korzenie odciążysz.

:wit

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 11:31 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
leniawka napisał(a):
Witajcie!
Zastanawia mnie obsadzenie ziemi pod borówkami. Czy jest szansa, aby poziomki dały sobie radę? W końcu to owoce leśne, lubią kwaśne podłoże, ale czy aż tak jak borówki? Próbował ktoś takiego połączenia? Żurawina też znajdzie swoje miejsce przy borówkach, ale ciągle jeszcze chodzą mi po głowie te poziomki.....


Poziomki rosną najlepiej przy Ph. 5-7, a borówka i żurawina do Ph. 5 , ponadto żurawina jest wielokrotnie bardziej wartościowa od poziomki pod względem
zdrowotnym (odwrotnie niż do smaku :wink:). Sama wybierz...

:wit

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kerad77
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 12:30 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 47
Skąd: Kraków

 1 szt.
kerad77 napisał(a):
edicool napisał(a):
Co do oprysku to 2% siarczan magnezu + chelat zgodnie z instrukcja na opakowaniu, bo różni producenci sprzedają w różnych stężeniach. [...] Na razie daj sobie spokój z miedzią, możesz prysnąć magnezem, ale w odstępie min. 7 dni o od ostatniego oprysku nawozami, samymi chelatami możesz pryskać co kilka dni.

Dzięki raz jeszcze za podpowiedź, kupię ten Mikrovit Cu 80 bo innego nie znalazłem, tyle że w opisie nie ma slowa o borówce :/ http://www.intermag.pl/pl,0,s330,produkt31,mikrovit-miedz-80.html, ale może na opakowaniu będzie więcej niż na stronie producenta. No i wstrzymam sie do siódmego dnia po moich przebojach z wcześniejszym opryskiem, mam nadzieję że ten rozpuszcza sie bezproblemowo, ale na wszelki wypadek dam ciepłą wodę.

Jeżeli krzak kładzie sie na krzaku to można mu zastosować podporę w postaci listewki i do niej przywiązać, bo szczególnie jeden opadł na dwa pozostałe i na nich sie podpiera...

edicool można zastosować podporę do borówek i je do niej podwiązać, czy nie stosuje sie czegoś takiego? Jedna borówka niczym parasol nakryła dwie najbliższe...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 13:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
kerad - Tak jak najbardziej, często krzewom pod obciążeniem jagód pędy się obwisają...wtedy krzewy dookoła obwiąż miękką taśmą lub grubym sznurkiem (cienki szpagat sizalowy lub polipropylenowy od snopowiązałki nie nadaje się). Ale nie za bardzo ją zacieśniaj do środka...musi być przewiew. A podpora...po co koszty... borówka rośnie co roku i tę podporę co roku podnosiłbyś. Ale jak jesteś bogaty.....

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
miki331
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 6 sie 2013, o 16:53 
Offline
500p
500p
Postów: 824
Skąd: Gliwice

 1 szt.
Jagody goli maja o wiele więcej walorów zdrowotnych i probiotycZnych


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 7 sie 2013, o 07:52 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
Jagoda goji jest przecenionym i średnio wartościowym owocem i też pod warunkiem że goji są z kolcowoju chińskiego a nie z naszego pospolitego, chwastu co rośnię na nasypach i którego sprzedaje 90% sprzedawców.
Za dużo czytasz neta a za mało fachowej literatury.
Np. Borówka, jeżyna, malina, marchewka, papryka, pomidory a nawet buraczki są o wiele zdrowsze od goji.
Media, reklamy i opłacone badania pseudonaukowe przez producentów lub importerów robią ludziom wodę z mózgu, ja wiem na pewno że olej rzepakowy jest zdrowszy od oliwy z oliwek a do smażenia od oleju jest lepszy smalec a do smarowania masło od margaryny.
I tyle w temacie.

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mateo
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 7 sie 2013, o 08:45 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Podkarpackie

 więcej niż 1
edicool napisał(a):
Marszczące się owoce są objawem braku boru lub manganu lub obydwu jednocześnie, ale nie pasują mi tu te więdnące liście, wydaje mi się że rozwój korzeni po przesadzeniu
nie dorównał rozwojowi generatywnemu, po prostu te dwa krzaczki straciły za dużo korzeni podczas przesadzania i nie są w stanie dostarczyć w te upały dostatecznej ilości wody do części nadziemnej a szczególnie podczas owocowania gdy roślina potrzebuje najwięcej wody. I taka jest tego przyczyna!.

To całkiem możliwe, tylko trochę dziwi mnie że tak się zaczęło dziać już jakiś czas po tym jak owoce zaczęły dojrzewać. Bo na kwitnieniu i zawiązaniu owoców przesadzenie nie odbiło się ani trochę. Inna sprawa że wcześniej nie było takich upałów i suszy. Ale zrobię tak jak piszesz, bo u mnie borówki już się powoli kończą i będę mógł je poprzycinać, zresztą pierwszy raz od posadzenia.
Czy po skończeniu zbiorów dobrze zrobiłoby im zasilenie dolistne nawozem do borówek NPK 13/5/5 z magnezem i mikroelementami? Pisałeś tylko o siarczanie amonu i siarczanie potasu, a ja przed owocowaniem opryskałem borówki kilka razy roztworem nawozu wieloskładnikowego (1-2 łyżeczki na 1,5 l wody) i wyraźnie poprawiła się kondycja borówek, bo wcześniej niektóre z nich miały początki chlorozy a innym czerwieniały liście.

_________________
Doniczkowe ciekawostki - mateo


Góra   
  Zobacz profil      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 7 sie 2013, o 08:57 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
Wyszło to dopiero w okresie dużego zapotrzebowania na wodę bo priorytetem rośliny jest wzrost wegetatywny a nie rozwój generatywny i dlatego nie dostarczała wody do owoców jeżeli wpadła przez to w duży stres to bardzo możliwe że w następnym roku nie będzie owocować lub będzie, ale słabo. Możesz jeszcze śmiało opryskać powinno to je wzmocnić ale w późniejszych terminach mniej azotu a więcej potasu i magnezu, możesz też prysnąć saletrą wapniową, no i cynkiem wczesną jesienią.

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
mateo
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 7 sie 2013, o 09:09 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 1689
Skąd: Podkarpackie

 więcej niż 1
W sumie nawet gdyby w przyszłym roku te dwa krzaki nie owocowały ale za to wyrosłyby nowe silne pędy i zregenerowałyby się korzenie to nie miałbym nic przeciwko temu.
Czyli że azotanami można nawozić, tylko nie przed dojrzeniem owoców?

_________________
Doniczkowe ciekawostki - mateo


Góra   
  Zobacz profil      
 
edicool
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 7 sie 2013, o 09:32 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 130
Skąd: Ojczyzna

 1 szt.
Tak, ale raz dolistnie azotowymi po zakończeniu zbiorów i raz jesienią przed opadnięciem liści dolistnie mocznikiem. Nie dotyczy to odmian późno dojrzewających.

Posprzątałem i przeniosłem odpowiednie posty do wątku o jeżynach.
/mateo/

_________________
Ciągle uczymy się na własnych błędach, kto pyta nie błądzi...więc pytaj.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
leniawka
 Tytuł: Re: Borówka amerykańska - 4 cz
PostNapisane: 8 sie 2013, o 10:18 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 572
Skąd: Podkarpacie

 1 szt.
Witajcie!
wczoraj próbowałam rozpuścić siarczan potasu ;:223 ;:223 ;:223
te granulki są nie do rozpuszczenia, poddałam się po 10 min mieszania - macie jakieś patenty?

_________________
pozdrawiam
Iwona


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1022 ]  Idź do strony nr...        1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 73  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: anulab, Darko52 i 30 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *