Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2  
Autor Wiadomość
anneq
 Tytuł: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 4 lip 2011, o 16:43 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
Witam - mam pytanie. 2 lata temu posadziłam taką 1.6 wys śliwę dąbrowicką na działce.
Miała owoce ( 7 szt pięknych, dużych smacznych owoców). W zeszłym roku nie spodziewałam sie owoców. wiadomo swoje musiało odczekać. Przyrosło drzewko bardzo pięknie, miało kilka ( z 5 ) kwiatków, oczywiście owoców nie.
W tym roku zero kwiatów, przytost gałązek za to o jakieś 15 cm. drzewko piękne, ale niepokoi mnie brak kwitnienia. Czyżby trafiło mi się drzewko ozdobne.
Nie jestem niecierpliwa, ale szkoda mi męża bo biega przy śliwuni i wiosną jego rozczarowanie było bardzo duże, że drzewko się nie odwdżięczyło...
Moze ktoś mi podpowie dlaczego wyst. brak kwitnienia - no nie wspomnę o owocowaniu?

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lex
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 4 lip 2011, o 23:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 820
Skąd: Rostworowo k/Poznania

 1 szt.
Trochę cierpliwości! Ja mam 3 letnia węgierkę i w tym roku parę kwiatków tylko, mimo, ze jest naprawdę duza!

Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
anneq
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 02:59 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
zdaje sobie sprawę, że cierpliwość przy drzewkach i krzewach to podstawa, ale taka duża ona......
ile mniej więcej czasu upłynie od posadzenia do .... owocowania.?
I dlaczego drzewko, które miało owoce podczas zakupu przez dwa lata nic ... ani kwiatuszka?
I czy może być tak, że ona nigdy ( ta moja śliwunia) nie będzie owocowała?
Podłoże mam piaskowo-gliniaste, więc z tego co się zorientowałam - odpowiednie....

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PiotrekBe
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 08:37 
Offline
100p
100p
Postów: 188
Skąd: Ruda Śląska/ogród Małopolska okolice Bochni

 ---
Napisz coś więcej o tej węgierce. Na jakim stanowisku rośnie, jaka ziemia. Czy rosnie w pobliżu jakiś zapylacz. Jak na śliwę 15 cm przyrostu w ciągu roku to nie za wiele.


Góra   
  Zobacz profil      
 
anneq
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 13:51 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
Witam.
Już piszę więcej info:
Śliwka rośnie na podłożu piaszczysto - gliniastym, przy dość niskich wodach gruntowych. Działka wogóle jest terenem gliniastym, ale akurat w miejscu, gdzie rośnie węgierka jest podłoże nieco lżejsze.
generalnie stanowisko ma słoneczne tzn. od rana do ok. 17 ma słoneczko. Co prawda lekko chwilami preesłaniane gałęziami okolicznych drzew ( spore dęby, ale jakieś 20m dalej)
Z przyrostem to mąż wprowadził poprawkę - śliwunia wg niego przyrosła jakieś 25 cm.
Ładna, kształtna, zdrowa ( miała takie zielone gąsienniczki, ale nie zdążyły jej zaszkodzić - opryskaliśmy) no ale nie zakwitła wiosną więc nie mogło dojść do zpylenia
W pobliży ( w granicach ok 10-25 m) rosną śliwki ale nie wiem dokładnie jaka odmiana, wyglądają jak "stare węgierki" nie wiem czy one mogą być zapylaczami?I co w takim razie mam zrobić,żeby doczekać się owoców?

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lex
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 15:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 820
Skąd: Rostworowo k/Poznania

 1 szt.
Cierpliwości kobieto, powiedziałem, a mężowi daj na wstrzymanie! Jeśli przeszczepisz komus serce i po 3 miesiącach wezwiesz go na maraton to myślisz, ze jak skończy? Ciesz się, ze drzewko przetrwało, bo w pierwszym roku powinno się wszystkie owoce usunąć, aby drzewo miało czas na zregenerowanie się i rozwiniecie systemu korzeniowego.

Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
anneq
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 17:03 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
Dobrze dobrze... jestem cierpliwa i z przyjemnością mężowi dam coś na wstrzymanie:-) Poprostu chciałam dowiedzieć sie od mądrzejszych ludzi czy robić powinnam względem sliwuni coś, czego nie zrobiłam....
A tak na marginesie to wyjaśniam jeśli niezrozumiale napisałam na początku: drzewko kupiliśmy z owocami. Nam nie owocowało ani razu. A po posadzeniu od razu oberwaliśmy owoce.
Pozdrawiam

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Lex
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 17:55 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 820
Skąd: Rostworowo k/Poznania

 1 szt.
Najlepiej zrobisz śliwce jak o niej zapomnisz na 2-3 lata.

Pozdrawiam serdecznie


Góra   
  Zobacz profil      
 
anneq
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 18:01 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
Kolejne??????
..... no dobra.... ale patrzeć i pryskac przeciw szkodnikom mogę:-) :)

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krzysztofkhn
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 5 lip 2011, o 19:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2171
Skąd: Łódź

 1 szt.
Ba, nawet pogadać do drzewka możesz. To mu też pomaga.
Poważnie. Lex dobrze radzi. Zostaw je w spokoju, a za trzy lata będziesz miała pierwsze wiaderko śliwek.
A tak swoją drogą to kiedy, w jakim stanie wegetacji i gdzie je kupiłaś ?

_________________
Serdecznie Pozdrawiam.

Krzysztof Khn.


Góra   
  Zobacz profil      
 
anneq
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 6 lip 2011, o 13:02 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
Witam.
Gadam do niej - no może nie był to ostatnio miły monolog.... psioczyłam i straszyłam ją ( biedna)
Ha - teraz będę milsza...
Kupiłiśmy ją 2 lata temu ( w okolicach Mrągowa w drodze powrotnejdo Stolicy) jakoś w sierpniu... ładne, kształtne drzewko - z kilkoma ślicznymi owocami już prawie "do zjedzenia"
Posadziliśmy, oberwaliśmy owoce coby się śliwunia nie męczyła i łatwość przyjęcia miała w nowych warunkach....
Dalej już pisałam....
A czemu pytasz?
Pozdrawiam

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
krzysztofkhn
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 6 lip 2011, o 20:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2171
Skąd: Łódź

 1 szt.
1. Bo jestem zaskoczony owocowaniem tak młodego drzewka.
2. No i ten sierpień. Szkółkarze zaczynają tak od 15 września, a i to zdecydowanie za wcześnie.
3. Ona była w doniczce ?
4. Pewnie rosła w samym kompoście, lub w bardzo specyficznym podłożu.
5. U handlarzy już takie i inne cuda widziałem, ale w szkółce nie.

_________________
Serdecznie Pozdrawiam.

Krzysztof Khn.


Góra   
  Zobacz profil      
 
anneq
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 7 lip 2011, o 13:29 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 20
Skąd: mazowieckie - okolice Radzymina

 ---
Witam.
Tak, była w dużej doniczce, nie pamiętam jakie podłoże w niej było ( dopiero uczę się zwracać uwagę na tego typu drobiazgi)
Wiem, że dziwne te ococe na niej..... ale skusił nas smak ( przed kupnem jedną śliwkę oberwałam i spróbowałam...:)
Tak sobie myśę, że ona musi odchorować to wczesne popedzanie przez szkółkarza....
Zresztą podobną sytuację mam ze złotokapem i wisterią.
kupiłam z pąkami... pięknie kwitła jedna i druga po posadzeniu i na tym koniec...
Wisteria trzeci rok siedzi.... przyrasta jak nie wiem co..., w pierwszynm roku nie cięłam.. potem trochę tak - bo zajęła bo mi cały taras... Ale kwiatów nie wiąże
Złotokap mam drugi rok... przurost też niczego sobie... z kwiatków nici. Poczytałam i ponoć wapna mu trzeba, zobaczymy jak zareaguje po podsypaniu. Co do wisterii to brak mi pomysłu:-(
Pozdrawiam

_________________
Pozdrawiam
anneq


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
pomolog
 Tytuł: Re: WĘGIERKA DĄBROWICKA
PostNapisane: 9 lip 2011, o 12:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 1924
Skąd: Wrocław

 1 szt.
Nie tyle wczesne "podpędzanie" - co wręcz odwrotnie... warunki (najwyraźniej nieodpowiednie) podczas wzrostu w szkółce i to owocowanie, do którego nie powinno się dopuścić. Oraz oczywiście warunki od momentu zakupu, przez czas sadzenia (jak się domyślam latem jeszcze, kiedy to występuje z reguły spory deficyt wody) po wejście w okres spoczynku zimowego...
Pozdrawiam serdecznie :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 20 ]  Idź do strony nr...     1, 2  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *