Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 118 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9
Autor Wiadomość
MarSz
 Tytuł: Re: Mój przydomowy sad
PostNapisane: 21 kwi 2017, o 13:40 
Offline
200p
200p
Postów: 329
Skąd: śląskie

 1 szt.
elma27 napisał(a):
Najst Zdobycie w Wielką Niedzielę wieczorem piasku do przykrycia 40 krzewów raczej mało prawdopodobne :D


Ja na szczęście miałem obsypane piaskiem na zimę i przynajmniej teraz okazało się, że mój wieczny brak czasu na coś się przydał.
Gdybym miał wystarczająco dużo czasu to kilka tygodni temu uprzątnąłbym piasek. Jednak czasu nie było to go tylko rozgarnąłem z zamiarem zrobienia tego "kiedyś później" - no i w lany poniedziałek był na miejscu jak znalazł :)

A do tego jeszcze przydałą się pierzynka ze sniegu więc o winorośle jakoś się nie martwię za mocno.

_________________
Pozdrawiam, Marcin.
Mój eksperymentalny, amatorski, przydomowy sad, maliniak i winnica w jednym...
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy... początek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarSz
 Tytuł: Re: Mój przydomowy sad
PostNapisane: 21 kwi 2017, o 21:03 
Offline
200p
200p
Postów: 329
Skąd: śląskie

 1 szt.
Wczoraj jeszcze aktinidie się dobrze trzymały a dziś wszystkie liście czarne czyli powtórka z zeszłego roku. Było sporo pąków to już nie będzie. Oby tylko tak jak rok temu mimo wszystko odbiły z pąków zapasowych.

_________________
Pozdrawiam, Marcin.
Mój eksperymentalny, amatorski, przydomowy sad, maliniak i winnica w jednym...
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy... początek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
garom
 Tytuł: Re: Mój przydomowy sad
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 16:37 
Offline
50p
50p
Postów: 59
Skąd: okolice Radomska i Częstochowy

 1 szt.
Z mojego kilkunastoletniego doświadczenia uprawy aktinidii Issai wynika,że spokojnie przetrwa nawet większe mrozy (większe niż -3),ale niestety owoców wtedy raczej nie ma ( jednostkowe przypadki). A nawet po takim zmarznięciu mocniej odbudowywuje koronę (pewnie jako ekwiwalent utraconych owoców). :-)

_________________
Pozdrawiam Roman :-)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
phantom
 Tytuł: Re: Mój przydomowy sad
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 19:35 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 324
Ja mam to "szczęście" że mieszkam na wschodzie i u mnie Issai na dzień dzisiejszy ma tylko malutkie pączki, zero liści i ostatnie mrozy nie zrobiły na niej żadnego wrażenia.


Góra   
  Zobacz profil      
 
MarSz
 Tytuł: Re: Mój przydomowy sad
PostNapisane: 1 maja 2017, o 21:59 
Offline
200p
200p
Postów: 329
Skąd: śląskie

 1 szt.
Dziś była ładna pogoda i postanowiłem poswięcić trochę czasu na prace w sadzie.

Zrobiłem dodatkową komorę kopostownika - tym razem 2x większą.
Przerzuciłem do niej zawartość jednej z komór (tej z jesieni) a na dno dałem trochę gałązek pociętych.
Na wierzch wrzuciłem chwasty, które wyplewiłem spod drzewek (nie obawiam się kompostować chwastów zwłaszcza, że były bez nasion).

Pod ładnie wyplewione drzewka dałem po dużej łopacie przerobionego kompostu z drugiej komory - ten już miał niemal idealną próchniczną strukturę (i setki czerwonych dżdżownic, które bez problemu przetrwały zimę).

W tym długim weekendzie czeka mnie jeszcze koszenie trawy - ale to chyba w czwartek dopiero.

Przy dokładniejszych oględzinach widać, że zmarznięte aktinidie zaczynają nieśmiało wypuszczać nowe pąki.

Odkryłem też winorośle - ale jeszcze za wcześnie by się cieszyć - około połowa ma wyraźne pąki ale około połowa niekoniecznie - więc jest ryzyko, że oberwały od mrozu.

Aha - i jeszcze najlepsza informacja - w końcu mogłem pooglądać pszczółki uwijające się tu i tam - conajmniej kilka samiczek widziałem. Mam nadzieję, że będzie ich więcej - ciągle sporo kokonów nie jest wygryzionych.

_________________
Pozdrawiam, Marcin.
Mój eksperymentalny, amatorski, przydomowy sad, maliniak i winnica w jednym...
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy... początek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarSz
 Tytuł: Re: Mój przydomowy sad
PostNapisane: 15 maja 2017, o 08:10 
Offline
200p
200p
Postów: 329
Skąd: śląskie

 1 szt.
Wczoraj i w sobotę była u mnie ładna pogoda - w końcu murarki zaczęłu pracować pełną parą. Pierwsze rurki zalepione.

Poniżej kilka zdjęć - ale to głównie samczyki bo zdjęcie robione jeszcze tydzień temu jak zaczęły się pierwsze wyloty samiczek.
No może poza jednym zdjęciem na którym ewidentnie jest samiczka bardzo "zajęta" :)

Obrazek

Obrazek
Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Marcin.
Mój eksperymentalny, amatorski, przydomowy sad, maliniak i winnica w jednym...
W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy... początek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 118 ]  Idź do strony nr...        1 ... 5, 6, 7, 8, 9

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Darko52, mateos, tmf30, Tomala3d, wisiek i 47 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *