Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 224 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 16  
Autor Wiadomość
śnieżka
 Tytuł: Re: Liliowce -zaczynamy z nimi naszą przygodę.
PostNapisane: 7 sty 2016, o 21:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3116
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Tadeusz, nie Ty jeden masz taki problem. Ostatnio czytałam, że sami amerykańscy hodowcy mają problem z tą identyfikacją :-) W ich warunkach klimatycznych i tak rozległych obszarach, jest to poważny problem. Co prawda dla celów rejestracji podaje się typ ulistnienia w warunkach miejsca hodowli, ale potem, w miejscach uprawy nie zawsze się to potwierdza.

Są sugestie, aby nie kierować się zewnętrznymi objawami trwałości ulistnienia, a stopniem twardości tkanki merystemu wzrostu, w okresie spoczynku.

Pomieszanie genów mrozoodporności i trwałości ulistnienia, czyli stopnia uśpienia rośliny, wiąże się z jeszcze innym problemem, możliwością braku kwitnienia odmian z 'głębokiego południa USA' w rejonach północnych i odwrotnie.

Sama zauważyłam podobne zjawisko u siebie. Mam od kilku lat odmiany, zakupione już z Polski, które jeszcze wcale u mnie nie kwitły. Spotkaliście się z takim czymś?

PS. Tadeusz. Jeśli znasz rodziców, to nie ma problemu, sugeruj się ich charakterystyką.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ninia
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 9 mar 2016, o 08:19 
Offline
500p
500p
Postów: 860

 ---
Kupiłam w lidlu 2 opakowania (w każdym po 2 sztuki)-po raz pierwszy będę miała takie cudo w ogródku. Kupiłam pod nazwą "stella de oro" nawet nie wiedząc jak wygląda w rzeczywistości (zdjęcie na opakowaniu było oczywiście, ale najpierw kupiłam dopiero czytam i cieszę się na mój zakup). Bulwy (kłącza) już są kiełkujące i chciałabym zapytać doświadczonych czy mogę je wsadzić teraz do ogródka, czy na razie je wsadzić do doniczki i później do gruntu?, jeśli najpierw do doniczki to kiedy mogę wysadzić na miejsce stałe? w kwietniu czy dopiero po połowie maja? Z góry dziękuję za pomoc.


Góra   
  Zobacz profil      
 
LadyK
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 9 mar 2016, o 10:00 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 841
Skąd: Lubelskie

 1 szt.
Ja w ubiegłym roku jak pedziłam liliowca w doniczce to wysadzałam dopiero w maju.
Stella de oro to takie drobne żółte kwiaty ma. To niska odmiana ale dość obficie kwitnie mi się w dwa lata rozrosła na ładną kępkę.

_________________
Pozdrawiam Katarzyna
"Kobieta ma zawsze coś do zrobienia w domu, głupia w nocy śpi, to się jej nazbiera"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kleksik
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 9 mar 2016, o 11:05 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 241
Skąd: Mazowieckie

 więcej niż 1
Witaj Ninia :wit,
Nie jestem profesjonalnym hodowcą a amatorem ale liliowców przez ponad 20 lat trochę się mi uzbierało. Większosć moich liliowców jak kupowałam w sklepie albo te kupowane w internecie sadziłam w donicach jeżeli nie miałam wczesniej przygotowanego miejsca lub pogoda nie sprzyjała sadzeniu do gruntu czyli była bardzo wczesna wiosna. Sadzonki sadziłam w miarę spore donice a nie małe doniczki. Roslinka mogła się nawet ukorzenić. Donice z zadołowanymi roslinkami trzymałam w nieogrzewanym, widnym ganku. W zależnosci od pogody wysadzałam na miejsce stałe tak ok. połowy kwietnia albo później. Przesadzałam na miejsce stałe z maksymalnie dużą bryłą ziemi. Stellę możesz posadzić w skrzynkę bo z pewnoscią nie ma dużych sadzonek tylko malutkie. Jak nie ma mrozu to możesz skrzynkę trzymać na powietrzu, Stella jest odporna na niesprzyjające warunki ale ponieważ to młodziutkie sadzonki to na noc przestaw w chłodne miejsce ale nie do domu bo za ciepło.

Powodzenia

_________________
Pozdrawiam
Katarzyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
tadeo
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 9 mar 2016, o 14:24 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1993
Skąd: Rybnik

 więcej niż 1
Witam serdecznie
Bardzo fajnie jak taki zakup cieszy.Też to przerabiałem na początku mojej drogi liliowcowej.Ale jest zawsze pewne ale.Nie mamy pewności co w tych kapersach jest i co nam wyrośnie na ogrodzie,co jest bardzo częste z takimi zakupami.Oczywiście jeżeli ktoś bierze to pod uwagę No Problem.Być może stella nie będzie czym innym, bo zazwyczaj kiedy powinno być coś innego to jest Stella de Oro.Możesz ją dać do ziemi ale nie za głeboko,około 1cal od gruntu do czubka wzrostu.Nakryj ją czymś jeszcze bo mogą być przymrozki.stella jest bardzo żywotna zresztą wszystkie liliowce więc powinno być dobrze.Kiedy za parę lat wyrośnie Ci w dużą kępę kwitnącą przez całe lato to będzie dopiero cieszyć oko.Pozdrawiam Tadeusz

_________________
Uśmiechnij się jutro będzie lepiej. Tadeo
Mój Ogród-moje miejsce wypoczynku ! Mój Ogród-moje miejsce wypoczynku cz.2
Mój ogród- zdjęcia1 -zdjęcia 2 Zajrzyj koniecznie


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ismena
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 9 mar 2016, o 21:09 
Offline
500p
500p
Postów: 681
Skąd: Olsztyn

 więcej niż 1
Witam!

Dzisiaj u nas było dużo słonka i wszyscy ruszyli do ogrodów. Z liliowcami Stella de Oro to miałam pecha, jak kupowałam na allegrooo irysy japońskie z hurtowni to wszystkie przysłali liliowce Stella de Oro. Ja rozmawialam z samym szefem i miał mi przysłać irysy japońskie ale 3 miesiące oczekiwania wprowadziły mnie w dołek psychiczny, zażądałam zwrotu pieniędzy i po tygodniu otrzymałam, ale nie obyło się bez straszenia policją. Liliowce Stella są bardzo ładne ale ile ich można zmieścić we wszystkich zakątkach. Dodatnią cechą jest to ,że kwitną do mrozów. Tadeo może masz inne odmiany co tak długo kwitną. Ogólnie liliowce wyglądają nieżle, tylko trzeba być ostrożnym z całkowitym odkrywanie , przynajmniej w naszym klimacie. Ja czyszczę , obcinam i zostawiam a pożniej wszystko delikatnie zgrabię i mróz nie będzie taki grożny. Ciemierniki młode przykryte gałązkami igliwia dobrze wyglądają a 30 letnie nie przykryte mają bardzo mało pąków a zawsze było po 150 szt.
Pozdrawiam
Ismena


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ninia
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 10 mar 2016, o 09:05 
Offline
500p
500p
Postów: 860

 ---
Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi, cieszę się, że będą kwitły do aż przymrozków.
Kleksik, chyba wsadziłam w małe doniczki, czy zaczekać aż trochę się ukorzenią i przesadzić w większe czy już teraz w te większe.
tadeo chyba zaczekam z sadzeniem do gruntu, bo od poniedziałku, po wsadzeniu do doniczek puściły już liście długości ok.10cm-jak wczoraj weszłam na poddasze zajrzeć do nich to aż zamarłam z wrażenia, ale termometr wskazywał 12 stopni-więc muszą już tam chyba pozostać.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Kleksik
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 10 mar 2016, o 12:27 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 241
Skąd: Mazowieckie

 więcej niż 1
Ninia :wit
liliowce są bardzo wytrzymałe ale jednak nie przepadają za częstym przesadzaniem. Jeżeli te doniczki to są przynajmniej "9" a sadzonki były małe i korzenie nie są ciasno ubite w doniczki to zostaw. Jeżeli doniczki są mniejsze to przesadź z maksymalnie dużą bryłką ziemi np do skrzynki i zostaw na tym poddaszu. Młode sadzonki zanim się zdążą ukorzenić, czasem potrafią przemarznąć. Sama tego doswiadczyłam zbyt wczesnie wysadzając do gruntu a jeszcze po wsadzeniu wypadł spory mrozek (ok. -10). No ale jeszcze zależy w jakim rejonie Polski jestes.

ps.
zajrzyj do wątków "Liliowce -zaczynamy z nimi naszą przygodę.", "Liliowce od A do Z - BAZA". Znajdziesz tam sporo praktycznych informacji o uprawie liliowców

_________________
Pozdrawiam
Katarzyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Mazowszanka09
 Tytuł: Re: Liliowce -Hemerocallis cz.12
PostNapisane: 10 mar 2016, o 19:35 
Offline
100p
100p
Postów: 137
Skąd: Warszawa, pd. - wsch. Mazowsze

 ---
U mnie Stella d;Oro słabo rośnie i kwitnie, inne odmiany są o wiele bujniejsze. Początkującym w uprawie liliowców polecam odmianę Zlata Laguna (pełne kwiaty koloru jasnomorelowego). Jest bardzo wytrzymała na niekorzystne warunki, sama to sprawdziłam.
W listopadzie 2011 r. kupiłam na wyprzedaży w sklepie internetowym 4 maleńkie sadzonki (listki miały wielkość źdźbeł trawy) i posadziłam parami do gruntu w ogrodzie na działce rekreacyjnej, na południowo-wschodnich krańcach Mazowsza, z nadzieją, że chociaż jedna przeżyje zimę. Przetrwały wszystkie 4 zabójczą dla wielu roślin zimę 2011/2012, rozrosły się w 2012 r. w spore kępki bez specjalnego nawożenia i podlewania. Zakwitły po raz pierwszy w 2013 r. i odtąd bujnie kwitną co roku. Nawet latem w ubiegłym roku, podczas upałów i koszmarnej suszy (deszcz nie padał prawie przez 3 miesiące, od połowy czerwca do 7 września) kwitły prawie przez miesiąc (i miały niemało kwiatów), a zostały podlane dopiero w połowie lipca i potem po upływie miesiąca w sierpniu. Oprócz Zlatej Laguny tak wytrzymałe na suszę okazały się jeszcze odmiany księdza Franczaka.
Pozdrawiam
Basia B.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
orlik z lasu
 Tytuł: Re: Liliowce - uprawa od podstaw
PostNapisane: 17 kwi 2016, o 15:46 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 168
Skąd: wielkopolskie

 ---
Od x lat mam liliowca rdzawego, który nie wymaga mojej uwagi. Rośnie pomimo.
Od kilku lat ową kolekcję, że się tak górnolotnie wyrażę, wzbogaciłam o kolejną odmianę liliowca. Nazwy nie pamiętam. Odmiana niska o kwiatach pomarańczowych z ciemniejszym wnętrzem.
Mój problem z powyższą odmianą polega na tym, że nie chce się rozrastać. Od kilku lat mam tylko jeden pęd zamiast konkretnej kępy pędów. Czy ktoś wie, co może stać za tym zjawiskiem? W tym roku wzbogaciłam się o kolejne 7 odmian i chciałabym uniknąć powyższych niespodzianek.






Nic, kompletnie nic.
Może taka odmiana, która potrzebuje czasu, a może stanowisko powinno być np. tylko i wyłącznie słoneczne. Tak jak u bergenii, które podobno w cieniu nie kwitną. A może nawozić ile wlezie? A może są jakieś choroby, które hamują rozrost?
A tak wygląda mój liliowiec rok do roku...

Obrazek


Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kleksik
 Tytuł: Re: Liliowce - uprawa od podstaw
PostNapisane: 17 kwi 2016, o 18:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 241
Skąd: Mazowieckie

 więcej niż 1
orlik :wit
może za głęboko posadzona sadzonka?
Wg mnie to może być liliowiec Pandora's Box.
U mnie przez kilka lat też się nie rozrastał i kwitł byle jak. Jak zmieniłam mu miejsce to zaszalał, pięknie się rozrósł i kwitł. A teraz nawet mu ta zła "zima" nie zaszkodziła

To moja Puszka Pandory

Obrazek

_________________
Pozdrawiam
Katarzyna


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
orlik z lasu
 Tytuł: Re: Liliowce - uprawa od podstaw
PostNapisane: 19 kwi 2016, o 18:00 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 168
Skąd: wielkopolskie

 ---
Kleksik, jak tak sobie teraz pomyślałam to Możesz mieć racje. Tegoroczne nabytki nie sadziłam głęboko, nawet bym powiedziała, że za płytko, bo jednej to korzenie wychodzą, więc musiałam posadzić na nowo. Więc te nowe nabytki już mi się przyjęły i wypuszczają nowe pędy.
Liliowce rdzawe też się płytko rozrastają - kolejny dowód, że Masz rację.
Więc te moje "nieszczęście" postaram się podważyć lekko szpadlem :) Albo wykopię i zasadzę ponownie.
Dziękuję za radę ;:180 .
Na pewno poinformuję, czy się udało.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
anida
 Tytuł: Re: Liliowce - ( Hemerocallis ) FOTO relacje cz.12
PostNapisane: 18 sie 2016, o 19:14 
Offline
500p
500p
Postów: 619
Skąd: Augustów, strefa 5b

 więcej niż 1
Witam i proszę o radę, chyba to ten wątek. Odziedziczyłam siedlisko, a wraz z nim starą, dużą kępę liliowców, które zakwitły dosłownie jednym lub dwoma kwiatostanami (pomarańczowe).Od lat nie były nawożone, stanowisko suche i słoneczne. Chciałabym je spróbować uratować, ale jestem kompletnym laikiem. Będę wdzięczna za wskazówki.

_________________
Pozdrawiam Anida


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Eliza52
 Tytuł: Re: Liliowce - ( Hemerocallis ) FOTO relacje cz.12
PostNapisane: 18 sie 2016, o 20:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2287
Skąd: Zachodniopomorskie

 ---
Anida ja na Twoim miejscu wykopałabym całą kępę, teraz jest odpowiednia pora. Porozdzielała wszystkie odrosty i takie oddzielne kępy osobno posadziła do nowej ziemi. Ja dodaję do ziemi granulowany obornik.
Może ktoś poradzi Ci inaczej, ale ja tak robię. Stanowisko słoneczne, nie koniecznie suche, a jak suche wtedy więcej podlewaj

_________________
Pozdrawiam Ela


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 224 ]  Idź do strony nr...        1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 16  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *