Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Autor Wiadomość
kogra
 Tytuł: Liliowce od A do Z - Baza
PostNapisane: 29 sty 2012, o 16:10 
Offline
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Avatar użytkownika
Postów: 36607
Skąd: Cieszyn

 więcej niż 1
Liliowce od A do Z - BAZA.

Wszystko o uprawie liliowców od siewu do zbioru następnych nasion.


WYSIEW NASION

Są dwa sposoby wysiewania nasion.
Pierwszy - to wprost do gruntu, najlepiej tuż po zbiorze.
Drugi - to wysiew w doniczki lub inne pojemniki.

I - Wysiew do gruntu.
To najczęściej stosowany sposób.
Zbiera się nasiona po dojrzeniu i wysiewa na grządkę dobrze zasiloną nawozem lub kompostem.
Jednak istnieje tutaj ryzyko, że niektóre nasiona wzejdą przed zimą i młode rośliny mogą zmarznąć.
Lepiej zatem wysiać je tuż przed nastaniem przymrozków.
Ponieważ nasiona liliowców powinny przejść stratyfikację, zima dokona tego samoistnie i wiosną kiedy ziemia dostatecznie się ogrzeje nasiona zaczną kiełkować.
Nasiona przechowujemy w papierowych torebkach, kartonikach, nigdy nie w foliowych gdyż mogą w nich pleśnieć.
Przed wysianiem dobrze jest nasiona zaprawić w środku przeciwgrzybowym.

II - Wysiew w doniczki.
To sposób dla tych, którzy są niecierpliwi.
Zebrane nasiona najpierw należy podsuszyć stawiając w ciepłym, przewiewnym miejscu w odkrytym / ych/ pojemniku /ach /.
Z doświadczenia radzę tym, którzy chcą wiedzieć co z czym skrzyżowali, jeśli przedtem świadomie zapylali kwiaty, aby dokładnie oznaczyli nasiona , najlepiej na przylepcach.
Jeśli krzyżówkami zajęła się sama natura, nie ma to znaczenia.
Po przesuszeniu nasiona należy wstawić do lodówki / tam gdzie warzywa / i pozostawić je na tydzień.
W tym czasie przygotowujemy pojemniki z ziemią / najlepiej do kwiatów / i aby zabezpieczyć przed chorobami ziemię pasteryzujemy wstawiając pojemniki do mikrofalówki na 1 do 3 minut w zależności od wielkości pojemnika.
Kiedy ziemia wystygnie możemy wysiewać nasiona .
Wysiewamy do głębokich doniczek, wielodoniczek , kubkach po jogurcie, śmietanie -1/2 l lub innych.
To powinno wystarczyć do wiosennego przesadzania.
Ziemia powinna być z domieszką piasku, żeby nadmiar wody mógł swobodnie odpłynąć na zewnątrz.
Siejemy najlepiej jedno nasionko do jednego pojemnika co znacznie ułatwi przesadzanie, lub nie więcej niż 3 nasiona do jednego pojemnika.
Pojemniki powinny mieć przynajmniej 10 do 15 cm głębokości, jako że liliowce korzenią się głęboko.
Oczywiście należy nie zapominać o oznaczeniu, jeśli nam na tym zależy.
Pojemniki przechowujemy zimą w chłodnym i widnym pomieszczeniu, oszczędnie podlewamy i nie zasilamy silnie azotem żeby rośliny zbytnio nie wybiegły i nie stały się rachityczne.
Ta metoda jest o tyle lepsza od poprzedniej, że możemy zyskać nieco na czasie.
Kiedy w gruncie nasiona zaczynają kiełkowanie my już w przypadku drugiej metody sadzimy młode sadzonki.



WSCHODY.

Po wysianiu po około 10 do 14 dni następują pierwsze wschody.
Wschodzą jako pierwsze najsilniejsze nasiona z których będą najsilniejsze rośliny w przyszłości, ale nie musi to być regułą na 100%.
Przez następne 2 tygodnie rośliny wschodzą masowo, po czym wschody się kończą i tylko wychodzą maruderzy, którymi nie warto się dalej zajmować. Będą to rośliny żle rosnące, słabo i wrażliwe na choroby.
Dlatego lepiej je wyrzucić z pojemnika.
Uważajcie na zwierzęta domowe które często mogą traktować młode siewki jako smakołyk.
Do wiosny nie należy zasilać zbytnio siewek, można użyć nawozu do pomidorów, który ma zwiększoną ilość potasu i fosforu.
Przez pierwszy miesiąc nie zasilamy ich w ogóle a potem sporadycznie raz na 2 tygodnie w niewielkiej dawce.
Kiedy zima będzie się kończyć i już tylko nocne przymrozki ścinać będą ziemię zaczynamy regularne zasilanie i przenosimy pojemniki w cieplejsze miejsce.


CHOROBY I SZKODNIKI.

Liliowce są dość odporne na ataki szkodników jak i chorób.
Zdarza się jednak, zwłaszcza przy krzyżowaniu nowych odmian, że czasem dopada je jakaś niemoc najczęściej w postaci rdzy, która objawia się żółknięciem i zasychaniem końcówek liści.
O ile oczywiście nie jest to skutek zasuszenia lub braku nawożenia.
W tym przypadku stosuje się oprysk z preparatu biologicznego w postaci wyciągu z szałwii i czosnku z dodatkiem kilku kropli wyciągu z pestek grapefruita.
Można też zastosować chemiczny preparat, ale trzeba robić to ostrożnie, żeby nie spalić młodych liści.
Jeśli siewka nadal choruje po opryskach należy ją wyrzucić, gdyż na pewno nie rokuje dobrze na przyszłość.
Czasem w pojemnikach może pojawić się pleśń, którą należy delikatnie zdjąć i podsypać ziemię grubym piaskiem lub drobnym żwirkiem i wtedy już pleśń nie powinna się pojawić.
Jeśli chodzi o szkodniki, to typowe są problemy z ziemiórkami, które łatwo usunąć podlewając roztworem mydła potasowego i zawieszając w pobliżu tablice lepne.
Można też użyć pałeczek nawozowych ze środkiem przeciw szkodnikom.
Przy wysiewaniu nasion do gruntu trzeba wiosną zabezpieczyć wschody przed ptakami, dlatego że gawrony, kosy i kawki bardzo lubią wydziobywać młode listki. Także wróble czasami lubią pobuszować pośród świeżych wschodów.


WYSADZANIE DO GRUNTU.

Wysadzanie siewek do gruntu zaczyna się po przymrozkach, kiedy ryzyko ich wystąpienia już minie, czyli w kwietniu lub maju.
Ziemię należy przed wysadzeniem siewek nawieżć nawozem typu obornik lub kompost.
Dobrze byłoby też przed sadzeniem potraktować ją Bioczosem, Biochikolem lub innym preparatem grzybobójczym.
W tak przygotowaną ziemię możemy wsadzać siewki liliowców, które powinny mieć przynajmniej 30 cm wysokości.
Siewki przed wysadzeniem należy zahartować przez jakieś 1,5 do 2 tygodnie, żeby nie sparzyło ich słońce.
Tak przygotowane, możemy już wysadzać.
Robimy to następująco.
Podlewamy pojemnik lub donicę z młodymi roślinami wodą i po kilkunastu minutach, kiedy nadmiar wody wycieknie wytrząsamy / a nie wyciągamy przez podważanie / siewki wraz z ziemią.
Ziemia nie powinna się rozsypać .
Jeśli dzielimy kilka siewek z jednego pojemnika, ziemia przed wyjęciem powinna być na tyle mokra, żeby po wyjęciu roślin swobodnie mogła się rozsypać - zapobiegnie to uszkodzeniu delikatnych i kruchych korzeni.
Staramy się przy wyjmowaniu jak najmniej uszkodzić delikatne korzonki.
Robimy rowek na głębokość około 20 cm i kładziemy w nim młode liliowce w odstępach co 20 do 30 cm tak, aby korzonki lużno leżały na dnie ułożone w jednym kierunku lub cała bryła z ziemią swobodnie stała na dnie rowka.
Odstępy zapobiegną splątaniu korzeni po przyjęciu się roślin.
Następnie zasypujemy rowek tak, aby stożek wzrostu znajdował się kilka centymetrów pod powierzchnią ziemi.
Nie należy mocno ugniatać / a tym bardziej przydeptywać /ziemi, gdyż korzenie liliowców są bardzo kruche i łatwo je połamać.
A to z kolei ma duży wpływ na dobre i szybkie przyjęcie się roślin.
Ziemię dookoła roślin lekko przyciskamy palcami i podsypujemy ziemią dla wyrównania powierzchni.
Następnie podlewamy przez sitko wodą z konewki trzymanej wysoko nad ziemią.
To spowoduje, że ziemia dobrze osiądzie na korzeniach i dociśnie je bez uszkodzeń.
Tak wysadzone młode siewki należy podlewać dość obficie przez pierwsze dwa tygodnie, aby korzenie szybko wypuściły dużo następnych a roślina dobrze się zaaklimatyzowała.
Można je też przy chłodnych dniach nadkryć włókniną .
Potem traktujemy już je jak normalne dorosłe rośliny i podlewamy przy okazji wraz z innymi.
Stanowisko powinno być słoneczne lub półcieniste.


CHOROBY I SZKODNIKI ROŚLIN DOJRZAŁYCH.

Liliowce z natury są dość odporne na choroby / zwłaszcza starsze odmiany /, ale nowszym odmianom zdarza się chorować na rdzę.
Wywołuje ją grzyb z grupy workowców Cladosporium Gracile.
Objawia się to pod postacią podłużnych plam na liściach, które potem się rozszerzają i nawet mogą spowodować zasychanie liści.
Nie jest jednak na tyle grożna, aby zniszczyć całą roślinę.
Jednak nie zwalczana z czasem może się rozwinąć w dużym stopniu i mocno osłabić całą roślinę.
Walkę z tym grzybem prowadzi się w momencie jego pokazania , preparatem Bravo, Captan lub dla upraw ekologicznych Bioseptem i Biochikolem.
Wskazane jest mocno zainfekowane liście usuwać i palić / nie wyrzucać na kompost /.

Liliowce mogą też zaatakować przędziorki co jest widoczne po dolnej stronie liści.
Wyglądają matowo i jakby pokryte siateczką.
Nie stanowią większego zagrożenia dla rośliny.
Najprostszym sposobem ich likwidacji jest spryskanie silnym strumieniem wody z opryskiwacza od spodu liści.
Przędziorki nie znoszą wody i systematyczny taki prysznic usunie ten problem.
Można też przy niewielkiej ilości roślin w ogrodzie pokusić się o zmywanie roztworem wody z denaturatem / 1 łyżka stołowa denaturatu na szklankę wody /przy użyciu tamponu.

Zdarza się ostatnio coraz częściej opuchlizna pąków spowodowana muchówką, jaka do nas przywędrowała wraz z nowymi odmianami.
Jej larwy zimują w korzeniach liliowców a wiosną wędrują wraz ze wzrostem pędów kwiatowych do pąków, powodując ich deformację.
Walka z tym szkodnikiem jest trudna ze względu na jego bytność wewnątrz pąku.
Kiedy pokażą się łodygi kwiatowe można je opryskać kilkakrotnie co 2 tygodnie Decisem lub Ambuszem a przy ekologicznej uprawie Biochikolem .
Jednak kiedy zauważymy dopiero nabrzmiałe pąki opryski nie dadzą już żadnego rezultatu.
W tym przypadku należy zbierać pąki i miażdżyć bardzo dokładnie, żeby larwy nie przetrwały.
Wyrzucenie pąków na śmietnik lub do kompostu spowoduje tylko że się wylęgną i powrócą do naszych liliowców w postaci muszek.

Jedną z rzadko występujących chorób liliowców można poznać po zahamowaniu wzrostu rośliny i wodnisto brązowych plam u nasady liści. Powodem jest przenawożenie azotem lub zbyt mokre stanowisko z zastoiną wodną.
W tym przypadku należy roślinę wyjąć z gruntu i zależnie od stopnia rozwoju choroby zniszczyć lub oczyścić z nadgniłych korzeni, i łodyg, przesuszyć, wymoczyć w środku przeciwgrzybicznym i wsadzić w inne, bardziej suche miejsce.
Można do moczenia użyć Bioseptu lub innych chemicznych środków.

Liliowce mogą też być atakowane przez drutowce, nornice i turkucia podjadka, którzy niszczą korzenie roślin.
Pąki mogą być nadgryzane przez koniki polne a czasem i ślimaki.


UPRAWA.

Liliowce możemy uprawiać na dwa sposoby.
Pierwszy to uprawa dynamiczna stosowana przez hodowców, polegająca na silnym zasilaniu już bardzo młodych siewek nawozami dobranymi do potrzeb liliowców. Stosowana w uprawie dla potrzeb handlowych.
Druga to uprawa działkowa, zgodna z normalnym cyklem rośliny i pór roku.
O ile pierwsza jest metodą szybkiego uzyskania pierwszego kwitnienia o tyle jest niekorzystna, że liliowiec nieco wychuchany wsadzony w przeciętne warunki glebowe i nie zasilany intensywnie potrzebuje jednego lub dwu sezonów, żeby się dostosować i zaaklimatyzować.

Liliowce należą do roślin mało wymagających i bardzo niekorzystnie reagują na przenawożenie zwłaszcza azotem.
Nie powinno się stosować pod nie świeżego obornika lub nie przefermentowanej gnojowicy.
W uprawie działkowej najlepiej przed sadzeniem ziemię zasilić dobrej jakości kompostem.
Kiedy zaczyna się wegetacja czyli wczesna wiosna jednorazowo podlać rośliny gnojowicą a w okresie tworzenia się łodyg kwiatowych podać nawóz o zwiększonej zawartości fosforu i potasu.
W uprawie chemicznej będzie to jednorazowe podsypanie i zmieszanie z wierzchnią warstwa ziemi nawozu Osmocote z 3-4 miesięcznym rozpadem.
W uprawie ekologicznej będą to posiekane, przesuszone liście selera, pokrzywy, skrzypu, zdrowe liście pomidora i wyściółkowanie nimi podłoża obok liliowca.
Można podsypać liliowce jednorazowo odrobiną nawozu do pomidorów.
Trzeba to jednak robić rozsądnie, gdyż zbyt duża dawka spowoduje nadmierną sztywność i kruchość pędów kwiatowych, które łatwo będą się łamać nawet przy lekkim potrąceniu.

Liliowce lubią mieć na korzeniach dużo wilgoci o czym trzeba pamiętać zwłaszcza na glebach suchych i piaszczystych.
Przy czym najbardziej odpowiada to liliowcom typu dormant i semievergrin.
Im też najbardziej odpowiada gleba gliniasta.
Nieco mniej wilgoci lubią liliowce typu evergrin i tym najbardziej odpowiada gleba dobrze przepuszczalna i piaszczysta zwłaszcza zimą.
Istnieje też przekonanie, że liliowcom o białym i czerwonym kolorze bardziej odpowiadają stanowiska pół cieniste, ze względu na większą skłonność do poparzeń słonecznych w czasie upału. Także nadmiar wody i przedłużające się opady szybciej u tych kolorów powodują tzw szklistość kwiatu.

Nie zasilamy liliowców już w trakcie kwitnienia, ani po , gdyż podwyższa to wrażliwość rośliny na mrozy.
Jesienią możemy roślinom zrobić kopczyk na zimę w pierwszych trzech sezonach, kiedy kępa będzie duża ten zabieg nie jest już potrzebny, gdyż roślina wystarczająco jest już zaaklimatyzowana.
Wskazane też jest przed nadejściem mrozów ściąć liście na wysokości około 20 cm i związać w tzw kucyk, co osłoni przyszły stożek wzrostu przed mrozem i nadmiarem wilgoci.
Młode rośliny dobrze jest jeszcze okryć stroiszem lub włókniną.

PRZESADZANIE I DZIELENIE KĘPY.

Liliowce wystarczy przesadzać co 10 do 15 lat.
Częstsze nie daje żadnych rezultatów a tylko ogranicza kwitnienie.
Starsze odmiany liliowców doskonale dadzą sobie rady bez specjalnej troski.
Nowsze i najnowsze odmiany należy rozsadzać dopiero wtedy, kiedy wyraźnie kwiaty zaczynają drobnieć lub kępy słabiej kwitną.
Jak to zrobić.
Otóż liliowce tworzą dużą bryłę korzeniową sięgającą nawet do 80 cm w głąb ziemi.
Rozrastają się także w poziomie na boki, więc żeby wyryć taką kępę należy najpierw ją dobrze podlać.
Następnie obryć na głębokość co najmniej sztychówki w odległości co najmniej 20 cm od rozet liściowych.
Następnie żeby podzielić ją na mniejsze kępy należy użyć dwoje wideł, wbijając je w bryłę pośrodku i rozciągać mocno widłami na boki aż się rozdzieli.
Potem w ten sam sposób można rozdzielić na mniejsze części.
Żeby wyjąć pojedyncze rozety najlepiej cały kawałek wsadzić do wody i ostrożnie wypłukać ziemię.
Wszystkie prace trzeba wykonywać z wyczuciem, żeby nie porwać zbytnio korzeni i nie stracić całej kępy.
Jeśli zależy nam na uzyskaniu większej ilości kęp już we wczesnym okresie należy postępować dokładnie tak samo.
Nie należy tego jednak robić wcześniej zanim kępa nie wytworzy przynajmniej 5,6 rozet liściowych.
Dzielenie wcześniej wpływa bowiem na utratę kwitnienia w danym sezonie a nawet i w następnym.
Należy dobrze przemyśleć miejsce posadzenia liliowca, gdyż jest rośliną, która nie lubi częstych zmian miejsca.


ZAPYLANIE LILIOWCÓW.

Jeśli chcemy uzyskać nasiona i wysiać celem pozyskania nowych odmian możemy to zrobić na dwa sposoby.

Pierwszy to , pozostawienie zapylania samej naturze a raczej owadom, które przenoszą pyłek wg swoich upodobań.
Często robią to z lepszym skutkiem niż udaje się to działkowiczom.

Drugi to zapylanie kontrolowane przez nas z wybiórczym zastosowaniem pyłku.
Najprostszy sposób to wacikiem lub delikatnym pędzelkiem nabrać pyłek z jednej wybranej rośliny na upatrzoną drugą a następnie zrobić to samo tylko w odwrotnym kierunku.
Czyli obie wybrane odmiany zapylamy miedzy sobą w obie strony.
I tylko diploid x diploid oraz tetraploid x tetraploid.

Czasem tak się zdarza, że wybrane przez nas odmiany nie kwitną równocześnie.
Można się wtedy posiłkować zamrożonym pyłkiem.
W tym przypadku należy rano ściąć pylniki z wybranej odmiany, przesuszyć je w ciepłym bezwietrznym miejscu.
Włożyć do woreczka strunowego lub szczelnego pojemnika plastikowego i włożyć do zamrażarki.
Zamrożony pyłek przed użyciem należy na godzinę przed zapylaniem wyjąć z pojemnika czy woreczka i pozostawić do odmrożenia.
Zapyleń najlepiej jest dokonywać rano, kiedy jest już mało wilgoci w powietrzu.

Kiedy zapylanie już się udało i nasienniki dojrzeją , co widać po obsychających torebkach nasiennych, możemy je oberwać, wyjąć nasiona i wysuszyć.
Najlepiej w ciepłym, ale nie nasłonecznionym miejscu.
Trzeba jednak dokładnie uchwycić ten moment, gdyż nasiona łatwo wypadają z otwartych torebek i wtedy trudno będzie nam je znaleźć.


JAK KUPOWAĆ LILIOWCE.

Liliowce najlepiej kupować wiosną.
Nie zakłóca się wtedy ich rytmu wzrostu zgodnego z porami roku.
Na kupowane w firmach wysyłkowych nie mamy żadnego wpływu i dostajemy jak leci.
Wiosną najczęściej dostajemy liliowce w stanie uśpienia czyli goły korzeń i najczęściej już wypuszczający młode liście stożek wzrostu.
Takiego liliowca należy najpierw oczyścić z martwych lub nadgniłych korzeni, oberwać delikatnie resztki suchych liści.
Następnie ważną czynnością jest namoczenie rośliny w wodzie przez kilka godzin.
Pod koniec możemy dodać środka grzybobójczego lub obsypać popiołem drzewnym, który jest jałowy i nie dopuści do rozwoju ewentualnego grzyba.
Potem można już roślinę wsadzić w grunt tak, aby korzenie nie były splątane lecz swobodnie rozłożone.

Kupując liliowce w sklepie należy zwrócić uwagę czy roślina żyje, ma świeże, jędrne i czyste korzenie oraz czy wypuszcza już rozetę liściową.
Jeśli w opakowaniu są zbutwiałe resztki korzeni, nie ma nic zielonego nie kupujemy.
Nie wybierajmy też rośliny bardzo bujnej z grubym stożkiem wzrostu, jeśli nie ma śladów po nowych liściach.
Taka rozeta jest "wysłużona" i może nie wypuścić świeżych liści a jeśli od korzenia coś wypuści to będziemy musieli czekać najmniej 2 do 3 sezony, żeby zobaczyć kwiaty.
Najlepiej wybierać średniej wielkości sadzonki.
No i oczywiście przed posadzeniem odpowiednio ją potraktować.

Kupując zaś na targowisku często dajemy się ponieść widokowi kwiatów, ale uwaga!
Najpierw sprawdźmy w jak dużej donicy jest roślina.
Jeśli nie ma przynajmniej 1 litra pojemności, to nas najprawdopodobniej oszukano i roślina jest wyjęta z gruntu w trakcie kwitnienia i wsadzona w doniczkę.
Ma uszkodzony system korzeniowy, co odbije się mocno na jej dalszym wzroście a może nawet nie przetrzymać.
Jeśli już taką kupiliśmy to jedyne co możemy zrobić, żeby nam nie padła to szybko ściąć kwiatostan i natychmiast przesadzić do ziemi, ścinając liście do połowy.
Kupując , trzeba najpierw zajrzeć od spodu doniczki, czy widać tam wystające nie podcięte korzenie i w jakiej kondycji jest roślina. Czy ma sporo liści, czy są prawidłowo zielone, czy nie obsychają i po wsadzeniu do gruntu bezwzględnie ściąć pęd kwiatowy, żeby mogła się przed zimą dobrze ukorzenić i zaaklimatyzować w nowych warunkach.


PODZIAŁ BOTANICZNY.

Liliowce można dzielić wg różnych kryteriów.

Jednym z nich jest podział wg formy kwiatu:
- koronkowe
- o gładkich płatkach
- pajęcze
- pełne
- nietypowe .

Następny podział to wg liczby chromosomów:
- diploidy o liczbie chromosomów 22
- tetraploidy o podwojonej liczbie chromosomów.
Ma to znaczenie przy kontrolowanym zapylaniu w celu osiągnięcia krzyżówek o pewnych właściwościach.

Inny podział dotyczy zachowania się roślin podczas okresu spoczynku czyli zimowego:
- dormanty, gubią całkowicie liście
- semievergriny, częściowo liście pozostają zimozielone
- evergriny, liście pozostają cały czas zielone niezależnie od pory roku.

Całkiem odrębną grupę stanowią liliowce botaniczne od których powstały wszystkie dzisiejsze odmiany liliowców.


LILIOWCE BOTANICZNE



KATALOG LILIOWCÓW DOSTĘPNYCH W KRAJU - praca zbiorowa


Katalog stworzyli - kogra, em, tadeo, wanda7, szczytnica38, evikc, śnieżka, Jatra, tade k, Kleksik ........
Nadzoruje moderator - babuchna


A, B, C, D, E, F, G, H, I, J, K, L, M, N, O, P, R, S, T, UVW, XYZ



WĄTKI O LILIOWCACH.

Liliowce od A do Z - dyskusja do Bazy
Katalog Liliowców - wątek dla osób chętnych do dodawania zdjęć

Liliowce -Hemerocallis
Liliowce Stefana Franczak
Liliowce terminatorzy
Identyfikacja liliowców
Liliowce z nasion
Liliowce -zaczynamy z nimi naszą przygodę

_________________
Grażyna.
kogro-linki


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.           [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *