Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 865 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62  
Autor Wiadomość
raflezja
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 1 sie 2017, o 13:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 6645
Skąd: Kraków i okolice

 więcej niż 1
Hm...
No to moje C. falcata kwitły zawsze w sierpniu i we wrześniu po wiosennym i letnim pobycie na zewnątrz w pełnym słońcu. :)
Jednak jest możliwe, ze to pobyt w słońcu w roku poprzednim zainicjował kwitnienie. Jak patrzę na archiwalne fotki to pąki pojawiły się na początku czerwca.
To są zdjęcia z różnych lat
7 czerwiec
Obrazek

27 czerwiec
Obrazek

22 lipiec
Obrazek

12 sierpień
Obrazek

25 sierpień
Obrazek

_________________
Iwona
Portrety roślin
Moje wątki - spis


Góra   
  Zobacz profil      
 
kekkest_kek
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 2 sie 2017, o 21:43 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 ---
Proszę o pomoc bardziej doświadczonych posiadaczy gruboszy. Wczorajsze słońce przypaliło listki mojej niewielkiej roślince :( Coś powinnam z tym zrobić? Czy listki odpadną, czy jest szansa, że się z tego "wyliżą"?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 2 sie 2017, o 22:07 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5161
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Poparzenia słonecznego nie da się cofnąć. Każdą roślinę wystawiając na zewnątrz trzeba wpierw aklimatyzować, im później wystawiasz (jak np. teraz w środku lata), tym proces powinien być dłuższy.
W obecnej sytuacji musisz cieniować roślinę w godzinach od ok. 11 - 13, a nawet do 14-tej. Następnie, jeśli chcesz dalej trzymać na zewnątrz, musisz stopniowo przez okres minimum około dwóch tygodni stopniowo wydłużać czas w/w godzinach. Podobnie rzecz się ma, jeśli kupisz świeżo roślinę i od razu chcesz postawić na południowym albo zachodnim parapecie.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kassienka
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 10 sie 2017, o 23:38 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 67
Skąd: Górny Śląsk

 ---
Mam mały problem z Gruboszem. Od ok. 2 miesięcy jest na zewnątrz, parapet wschodni. Pięknie się rozrósł, jeszcze 4 dni temu wszystko było w porządku, ale dziś zauważałam czarne zapadłe plamki na pojedynczych listkach. Nie są to robaki, ponieważ jest to wklęsła brązowo-czerwona lub czarna część listka. Wykluczam poparzenia, bo do bezpośredniego słońca się już raczej przyzwyczaił.
Taki był kiedy go kupiłam, ok. 2 i pół miesiąca temu:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak wygląda dziś (zdjęcia w nocy, przy sztucznym świetle):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na zdjęciach widać kurz raz wodę po podlaniu. Jest w bardzo przepuszczalnym podłożu.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karta
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 14 sie 2017, o 17:28 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 80
Skąd: Opole

 1 szt.
Kassienka, niestety nie mogę pomóc. Niektóre plamy przypominają mi oparzenia słoneczne, ale nie mam pojęcia czym są spowodowane głębokie dziury.

Dla zainteresowanych: w Biedronce (nie wiem czy w każdej), są teraz do kupienia Crassula Tricolor (lub jak kto woli variegata hummel' sunset), takie jaką ma AleksandraBdg
AleksandraBdg napisał(a):
Obrazek

Piszę o tym, ponieważ na oficjalnej stronie nie podali ich w ofercie, a ta odmiana rzadko pojawia się w marketach.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Black Rose
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 15 sie 2017, o 00:26 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 417
Skąd: Warszawa

 1 szt.
Potwierdzam, rzeczywiście to była miła niespodzianka, kupiłam w sobotę całkiem dorodną Crassula Tricolor.

_________________
*
Wady i zalety to często jedno i to samo, tylko z różnych punktów widzenia.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kropla1
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 15 sie 2017, o 17:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witajcie!
Zajrzałam na to forum specjalnie w celu poczytania porad dotyczących drzewka szczęścia. Jednak jest tego bardzo dużo - kilkaset stron w czterech wątkach. Forma forum utrudnia przeczytanie aż takiej ilości. Mam tylko jedno, zapewne proste pytanie: jak długo ukorzeniają się sadzonki drzewka zrobione z obciętych gałązek? Mam takich sadzonek 14, bo poprzycinałam swoje wybujałe drzewko, które pędy rosły tak szybko, że się nie usztywniały. Kaktus bożonarodzeniowy, któremu zrobiłam sadzonki w tym samym czasie, już się ukorzenia ślicznie. Trzykrotka w wodzie też puściła piękne korzonki. A drzewka jeszcze chyba nic, tyle tylko, że nie umarły, ale liście mają miękkie i wiotkie, mało w nich wody. Początkowo stały na zewnątrz, ale chyba słońce je troszkę poparzyło. Tuż przed zeszłotygodniowymi wichurami zgarnęłam je do domu, mam wszystkie okna na południe więc mają w środku też sporo słońca. Czy zatem muszę na korzonki trochę jeszcze poczekać? A może zrobiłam coś źle? Pierwszy raz rozsadzam rośliny.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karta
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 15 sie 2017, o 19:28 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 80
Skąd: Opole

 1 szt.
Z tego co wiem zależy od wielkości gałązki do ukorzenia - im większa, tym więcej czasu jej to zajmuje.
Na wypuszczenie korzonków możesz czekać równie dobrze jeden miesiąc jak i dwa. Czytałam o przypadkach gałęzi grubszych od puszki piwa, które ukorzeniały się dopiero po ponad sześciu miesiącach.
Sadzonki trzymaj w jasnym cieniu, nie na bezpośrednim słońcu, i uzbrój się w cierpliwość. Ach, i jeszcze jedno: w przypadku drzewek szczęścia zacznij delikatnie podlewać nie prędzej jak po pojawieniu się pierwszych korzeni.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
onectica
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 18 sie 2017, o 15:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 7152
Skąd: Wrocław/skraj zachodni

 1 szt.
Obrazek

To jedna z moich najstarszych crassulek. Widoczne tu gałązki i liście pochodzą z tego samego egzemplarza.
Dr Jekyll i Mr Hyde? 8-)

_________________
Pozdrawiam - jak zawsze. Lucy
Blues w kaktusach - część 1, część 2, cz.3-aktualna Różne zielone - Zielona bonanza


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cuxia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 21 sie 2017, o 12:43 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: Murowana Goślina / Poznań

 ---
Witajcie!
Wpadłam. Wpadłam w grubosze. Za sprawą mojej mamy, która grubosze ma wielkie i piękne. Moje, które od niej dostałam dorosną do wielkości "mamusiek" chyba za 20 lat. Szkoda, ze zdjęć nie zrobiłam..
Przedstawiam Wam moje przedszkole"
Obrazek

Obrazek

I nabytek z Owada:

Obrazek

Najśmieszniejsze, a raczej najtragiczniejsze było to, że dwie sadzonki zostawiłam od razu na dworze, a trzy wsadziłam do domu - pięknie wyglądały na stole. Te "domowe" oczywiście podlewałam namiętnie i na dobre im to nie wyszło. balkonowe mają już takie korzonki, że wychodzą dołem doniczek. Domowe nie.
Teraz moje pytanie: na zimę MUSZĘ je wziąć do mieszkania. Nie mam gdzie indziej ich trzymać.. Jak się wtedy z nimi obchodzić, oprócz ograniczonego podlewania? Gdzie je najlepiej postawić - okna wschód i zachód. Doradźcie proszę, bo za paręnaście lat chciałabym na ogrodzie /przyszłym/ takie drzewka jak ma moja matula ;:167

_________________
Pozdrawiam, Kamila :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Karta
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 21 sie 2017, o 13:07 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 80
Skąd: Opole

 1 szt.
Oj, nie ty jedna wpadłaś po uszy :D
To identyczna sytuacja z moją - w sezonie masz gdzie trzymać rośliny, ale zimowiska brak. Tak więc nie ululasz ich na zimę. Ze swoimi podopiecznymi zimą obchodzę się tak: 1) stawiam na możliwie najlepiej nasłonecznionym parapecie; 2) nie włączam kaloryfera pod nimi (no, chyba że temperatura wybitnie daje w kość), firanki i zasłony pomagają utrzymać przy szybach niższą temperaturę niż w reszcie pomieszczenia; 3) ograniczam podlewanie do minimum, daję im trochę wody dopiero gdy liście zaczynają się marszczyć - w wypadku największego grubosza picie wypada raz w miesiącu, u mniejszych trochę częściej. Nic lepszego nie wymyśliłam, ale to wystarczyło, aby drzewka szczęścia spowolniły wzrost i nie powyciągały się. Jedynie odmiany Hummel's Sunset nie utrzymały kolorów do wiosny.
Dobrze, że skorzystałaś oferty Biedry. To fajny wariant tricolorki, łatwiej łapie kolory niż Hummelsy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cuxia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 21 sie 2017, o 13:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: Murowana Goślina / Poznań

 ---
Karta dziękuję! Zrobię tak samo jak Ty :) jak na razie do pierwszych przymrozków będą siedzieć na balkonie - może to im pomoże!
Stwierdzam, że jestem nienormalna - nazwożę kwiatów i później nie mam gdzie ich trzymać :/ tak samo był ze storczykami- ratowałam biedaki a teraz na 50m2 mam ich z 15.. teraz jeszcze grubosze ;:224 gdzie jak to włożę? Nie wiem ;:oj

_________________
Pozdrawiam, Kamila :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 21 sie 2017, o 13:37 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5161
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Nie do pierwszych przymrozków, bo grubosze mogą nie przeżyć temperatur w okolicach zera. Zabieraj je do domu, gdy nocne temperatury będą spadać poniżej ok. +8 stopni.
Rośliny dobrze dobierać pod warunki uprawy jakie możemy je zapewnić, szkoda później roślin które się męczą w niekorzystnych dla siebie warunków.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
cuxia
 Tytuł: Re: Grubosz - Crassula cz.4
PostNapisane: 21 sie 2017, o 13:45 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 249
Skąd: Murowana Goślina / Poznań

 ---
Norbert76 dziękuję za radę :) za ok dwa lata będę już miała gdzie je zimować - taki okres przejściowy. Stopniowo zbieram rośliny do ogrodu, który zamierzam "budować", także te dwa lata będą najcięższym okresem :) Poźniej będą miały jak w bajce!

_________________
Pozdrawiam, Kamila :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 865 ]  Idź do strony nr...        1 ... 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *