Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
natka_211
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 16 lut 2015, o 19:50 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2088
Skąd: Ol

 1 szt.
Podlać- znaczy wstawić doniczkę do letniej wody (tak by liście nie sięgały wody), "podlewasz" jak keramzyt przeschnie tzn zrobi się jasny, a woda na plastikowej doniczce odparuje.

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agat_ta
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 21 maja 2016, o 22:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 ---
Cześć :)

W moje ręce dostały się dzisiaj 3 storczyki - phalaenopsisy w bardzo złym stanie. Wcześniej stały w kościele ;:108 , miały zatem zdecydowanie za mało światła oraz były niepoprawnie podlewane. Wydaje mi się, że zostały poważnie zalane.

W tym poście chciałam zapytać o tego, który jest w najgorszym stanie - prawdopodobnie nadaje się na śmietnik, jednak stwierdziłam, że zaryzykuję i zapytam - może znacie jakiś cudowny sposób na odratowanie ;)
Ogólnie jestem raczej początkująca w pielęgnacji storczyków, więc podejrzewam, że nie zrobiłam wszystkiego jak należy dlatego postanowiłam dopytać :)

Storczyk ma pożółkłe/gnijące obydwa liście, jeden liść został mu wycięty ;:202 , bo był całkowicie zniszczony, a więc stożek wzrostu został uszkodzony - gdy go dostałam, stała w nim woda :( Roślina obecnie kwitnie, miała kilka pączków, które jednak zgniły, więc je obcięłam. Po wyjęciu z doniczki zauważyłam, że większość korzeni jest martwa lub gnije - prawie wszystko obcięłam. Pozostałość wymoczyłam w roztworze z dodatkiem Topsinu, rany po cięciach zasypałam cynamonem i włożyłam storczyka do świeżego, wcześniej namoczonego podłoża.

Jak myślicie, da się coś jeszcze zrobić z tą rośliną czy raczej nie ma na co liczyć?


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Z góry dzięki :)

Pozdrawiam, Agata


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 24 maja 2016, o 08:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2088
Skąd: Ol

 1 szt.
śmietnik...nie ma co reanimować...

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
agat_ta
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 26 maja 2016, o 12:58 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9

 ---
Rzeczywiście, jego stan tylko się pogorszył i niestety musiałam go wyrzucić.

Chciałabym jednak poprosić o pomoc z kolejnymi storczykami z kolekcji mojej mamy, którymi postanowiłam się zająć.

1) Phalaenopsis, który został oddzielony od większej rośliny. Ma bardzo mało korzonków i właściwie żadnego w pełni zdrowego. Jak najlepiej pobudzić go do wypuszczenia nowych?

Obrazek

Obrazek

2) Dendrobium. Wcześniej stało obok Cymbidium, z którego kwiatów kapało na niego coś klejącego. Przez to dendrobium zrzuciło wszystkie listki i został z niego tylko taki kikucik. Nie jest całkowicie wyschnięte, korzenie są (chyba) w dość dobrym stanie. Jak mu pomóc?


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dziękuję za pomoc :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kawalek_nieba
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 09:46 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Dzień Dobry. Piszę tu ponieważ martwię się o moje storczyki :( Może napiszę od początku skąd je mam i jak pielęgnuję. 3 storczyki do domu przyniosła moja mama gdy pracowała w hotelu i szefowa chciała je wyrzucić bo przestały kwitnąć. Postanowiłam się nimi zająć i opiekować jak najlepiej aby dały nowe kwiaty. 1 storczyka dostałam od chłopaka rok temu i ten zakwitnął pod koniec maja, ma 4 kwiatki ale żadnego pąka więcej :( Storczyki podlewam wodą przegotowaną i odstaną, maczam je w donicach ok 20 minut i wyciągam, stawiam na ręczniku aby odpłynęła z nich woda, następnie wkładam do osłonek. Osłonki są szklane z "popękanego szkła". Dwa ze storczyków są tylko w plastikowych przeźroczystych donicach bez osłonek. Podlewam je co tydzień w każdy poniedziałek, dodając odrobinę nawozu, co jakiś czas podlewam je czystą wodą aby je "przepłukać". Storczyki stoją na parapecie okna wschodniego. Obok doniczek mam poustawiane spodki z wodą aby parowała. Co jakiś czas spryskuję liście czystą wodą (przegotowaną i odstaną) . Staram się dbać o nie jak najlepiej, ale wydaje mi się że coś robię źle. Mimo że były przesadzane, 2 z czterech są w fatalnym stanie nie mają prawie żadnych korzeni, albo mają ale wydaje mi się ze są zepsute, nie są zielone tylko brązowe. Kolejny problem polega na tym, że od jakiegoś czasu wszystkim czterem marszczą się liście, dwóm nawet zrobiły się żółte, zaschnięte i odpadły. Nie wiem co to oznacza. Z drugiej strony są też dobre znaki, ponieważ każdy z nich wypuszcza nowe korzenie, a dwa z czterech nowe listki. Niestety nie ma śladów nowych pędów, nie mówiąc już nawet o kwiatach... :cry: Pytanie co robię źle, co powinnam zmienić jak się jeszcze lepiej nimi zająć żeby nie wyglądały tak marnie? ;:145 Proszę o pomoc.

Bardzo przepraszam za słabą jakość zdjęć niestety nie mam aparatu.
zdjęcia z fotosika 1 storczyk-najbiednieszy wysuszony, w ogóle nie widać korzeni tylko takie brązowo-szare suche "patyczki", pomarszczone liście, wypuszcza mały listek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Drugi- kwitnący kondycja nie jest zła, ale ma mało korzeni zielonych, niestety liście też się marszczą i żółkną.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

trzeci - ma najgorsze liście i przez doniczke wogóle nie widac korzeni, wypuszcza 2 nowe korzenie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ostatni- pochylony, ma największe liście jednak też się marszczy i widać zanik korzeni przez doniczke, są jakby zgnite, wypuszcza nowe korzonki i listka
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wisnia897
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 11:10 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2202

 więcej niż 1
Ja bym wyjęła pierwszego, trzeciego i czwartego storczyka z doniczki, usunęła martwe korzenie i zobaczyła ile tam zdrowych korzeni w ogóle jest. Możesz potem wrzucić zdjęcia. Jeżeli tych korzeni nie ma, to po prostu storczyki zasychają, bo nie mają czym pobierać wody.

_________________
Pozdrawiam, Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kawalek_nieba
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 11:23 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Dziękuję za odpowiedź. A co poźniej gdy je wyciągnę, przesadzić je znów do nowego podłoża?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wisnia897
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 12:38 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2202

 więcej niż 1
To zależy od stanu korzeni. Jeżeli tych korzeni nie ma, albo jest bardzo mało, trzeba storczyka reanimować - najpopularniejszą metodą reanimacji jest reanimacja w keramzycie (wygooglujesz sobie wtedy, nietrudno to znaleźć). Jeżeli korzenie są, można posadzić do nowego. Po wyjęciu ich z doniczki, zanim zaczniesz je sadzić, możesz zrobić zdjęcia, wtedy mogę na to rzucić okiem i doradzić, na ile potrafię.

Moje pierwsze wrażenie jest takie, że storczyki były przelane (moim zdaniem podlewasz za często), przez co potraciły korzenie i stąd problemy. To, że storczyki puszczają nowe korzenie to dobry objaw, znaczy, że storczyk walczy.

_________________
Pozdrawiam, Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kawalek_nieba
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 14:06 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Chyba prawie zabiłam moje storczyki. :( :cry:


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ten drugi chyba najbardziej ucierpiał.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Trzeci ma chociaż jeszcze jeden zielony korzonek.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Co dalej robic? Tak mi ich szkoda, w każdym poradniku jest napisane aby podlewać raz w tygodniu tak tez robiłam a teraz mam umierające storczyki ;:145 co dalej z nimi robić? Co z korzeniami poobcinać czy lepiej zostawić, bo na pewno już nie podlewać...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wisnia897
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 14:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2202

 więcej niż 1
Drugi storczyk jest do reanimacji. Pozostałym obcinasz martwe korzenie. Na ile widzę na zdjęciach, pierwszemu chyba zostanie kilka korzeni, więc możesz go posadzić do podłoża - weź mniejszą doniczkę albo wytnij sobie np. z butelki, jeśli nie masz mniejszej.
Jeżeli trzeciemu faktycznie zostanie tylko ten jeden korzeń, to ja bym go też dała na reanimację do keramzytu.

Generalnie storczyki podlewamy po przeschnięciu podłoża, kiedy korzenie zmienią kolor z zielonego na zielonoszary, w większości przypadków jest co około 10-14 dni. Podlewanie według kalendarza najczęściej nie jest korzystne dla rośliny.
Tego czwartego storczyka, kwitnącego, na razie trochę przesusz. Ja widzę na zdjęciu kilka korzeni, więc może na razie tylko przesusz, a po przekwitnięciu sprawdź, co się dzieje w korzeniach.

_________________
Pozdrawiam, Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)


Góra   
  Zobacz profil      
 
kawalek_nieba
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 14:47 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Dziękuję bardzo za odpowiedź, tak też zrobię zabieram się do ich reanimacji. A czy mogę im dać jakiś nawóz np takie pałeczki czy lepiej wcale nic nie dawać? I


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
wisnia897
 Tytuł: Re: Czy ze storczykiem wszystko w porządku - ocena stanu
PostNapisane: 9 cze 2016, o 15:06 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2202

 więcej niż 1
Dawanie nawozu jest bez sensu, rośliny i tak nie mają tego jak pobierać. Odstaw wszelkie nawożenie, aż pojawią się porządne korzenie i storczyki wrócą do formy.

_________________
Pozdrawiam, Monika
U Wiśni (roślinkowy mix)
Zbieranina Wiśni (kaktusy)


Góra   
  Zobacz profil      
 
myslik90
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 20 sie 2016, o 17:16 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 10

 ---
Mamy problem z jednym storczykiem. Zaczęły nam liście opadać. Okazało się, że wszystkie korzenie zgniły :( . Obcięliśmy je i przesadziliśmy to co zostało do nowego podłoża. Pytanie teraz co dalej?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Aniula85
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 30 sie 2016, o 23:25 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 70

 ---
To podłoże powinno się zraszać lub wlać na dno wodę, żeby pobudzić do produkcji korzeni. Jak reanimować można dowiedzieć się dokładnie z forum z wątku o reanimacji storczyków w kamieniach i żwirku itp.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 92 ]  Idź do strony nr...        1 ... 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *