Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 92 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  
Autor Wiadomość
axyz1
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 27 lut 2014, o 12:59 
Offline
50p
50p
Postów: 76
Skąd: Świdnik

 ---
butterfly_owa napisał(a):
tak,wychodzą dzieciaczki :)
martwi mnie jednak,że tych wątłych listków jest więcej niż na początku reanimacji.Mam wrażenie,że zamiast im pomagać,jeszcze bardziej je wykańczam :(

Nie chcę Cię martwić, ale kilka lat temu mój falek najpierw zaczął więdnąć, później puszczał dzieciaczki na potęgę. Nie wiedziałam nic o reanimacji. Dorosły padł, chciał zostawić potomstwo ale było za małe ( nie miały korzonków)żeby przeżyć a ja chociaż próbowałam je ratować to nic z tego.
Mam nadzieję, że lepiej sobie poradziłaś.

_________________
Pozdrawiam Agnieszka


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 28 lut 2014, o 20:32 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1
U mnie jak tego białego z promocji zakupiłam i wsadziłam do keramzytu, a potem podlałam odrobinką(dosłownie odrobinką) wody z nawozem to na drugi dzień wylazła pleśń na korzonkach. Po wyjęciu oczywiście okazało że końcówki korzeni nie które zaczęły się rozkładać, mimo że jeszcze zielone były. Zapobiegawczo biosept.. Jakoś teraz mam mieszane uczucia co do niego. Boję się że jak wsadze go do jakiegoś podłoża to zaraz zacznie pleśnieć. Zamuwiłam podłoże z internetu, ale nie wiem czy takie to trafna decyzja?
Podejrzewam że w sprawie mojego pierwszego storczyka koty zawiniły. Teraz bidulek jest w opłakanym stanie. :cry: Nie ma czubka wzrostu. A z liści zostały mu dwa, w sumie to jeden zielony. Korzenie też zauważyłam że zrobiły się brunatne od podstawy. Czytałam gdzieś w książce że to objaw przenawożenia, a ja go tak często nie nawoziłam. Było tam że taki storczyk ma nikłe szanse na przetrwanie, prawie wcale. Więc co? Koty? :?
Dodatkowo pleśń pod spodem doniczki- czyli chyba z korzeniami się coś zaczyna dziać?

_________________
Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba;
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ka_trinka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 22 mar 2014, o 15:04 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 42
Skąd: Mikołów

 więcej niż 1
Dlatego ja takie reanimowane storczyki zraszam wodą demineralizowaną i nie nawożę wogóle .
Nawet bardzo twarde korzenie po kilkunastu podlaniach wodą destylowaną odzyskują zdrowy , zielony kolor .
Keramzyt zanim zostanie użyty moczę kilka dni w destlowanej . Chodzi mi o jak najdokładniejsze wypłukanie zanieczyszczeń .
Storczyki po takiej kuracji i kąpielach w miękkiej wodzie mają zdrowe korzenie i lepiej rosną .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 22 mar 2014, o 17:19 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1
Keramzyt wcześniej gotowałam ponad 10 min. Doniczka też była porządnie wyszorowana. Więc może jednak błąd bo zastosowałam nawóz? Oczywiście i wsadziłam go w ten keramzyt z ogrodniczego. No cóż.. Teraz białas siedzi w normalnym podłożu. Szkoda tylko że przed posadzeniem zdążyły mu klapnąć liście. :|
Choć na jego temat mogłabym się rozpisać, bo jest aktualnie na kwarantannie, razem z drugim storczykiem z tego samego sklepu.

Pierwszy mój storczyk też już siedzi w nowej korze. Korzenie moczyłam w wodzie z dodatkiem bioseptu. Miejscami były czarne, ale nie miękkie. Okazało się że jeden z korzeni zaczął mu pleśnieć, stąd pleśń na spodzie doniczki. Ale zrobię tak jak mówisz, będę go podlewać samą destylowaną. Mam nadzieję że mu nie zaszkodzę. Tym bardziej że w podłożu był też dodatek nawozu, torfu, mchu i włókien kokosowych. Po przesianiu wyszły dwie prawie równe kupki.

_________________
Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba;
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ka_trinka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 22 mar 2014, o 19:12 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 42
Skąd: Mikołów

 więcej niż 1
Myślę , że na początku możesz go delikatnie spryskiwać tj . podłoże w którym jest .
Teraz jest idealna pogoda i phalaenopsisy szybko się regenerują i wypuszczają nowe korzonki .
Życzę powodzenia w reanimacji :wink:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Emila707
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 23 mar 2014, o 11:10 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 669
Skąd: woj.Lubelskie!)

 więcej niż 1
Wszystko wyjdzie mi w praktyce. Oba te z promocji nie miały za wiele korzeni, w szczególności różowy. Ale o dziwo jest bardziej wytrzymały.. Wyciągnęłam go lekko przechylając doniczkę. Teraz jest w podłożu. Ten biały ma tylko tyle nasypane kory by zakrywała jego korzenie. Choć liście pozostawiają wiele do życzenia. Mam nadzieję że zaczną szybko wypuszczać nowe korzenie. Co do pierwszego niechcący przy przesadzaniu złamałam mu młody pęd, który zaczął wypuszczać z oczka. :cry: W ostatnich dniach na jednym z moich okien panowała idealna temp., by zakwitł. Liczyłam na jego obfite kwitnienie..
Właśnie zraszam podłożę różowego, białego normalnie podlewam. :wink: Dziękuję Ka_trinko.

_________________
Rośliny to zdrowe uzależnienie, nie choroba;
Pozdrawiam ;:196 , Emila ღ


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
linnenn
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 26 mar 2014, o 13:01 
Offline
50p
50p
Avatar użytkownika
Postów: 87
Skąd: Trójmiasto

 1 szt.
Śpieszę powiedzieć, że po miesięcznej kuracji w keramzycie na sposób Callanthe, storczyk ładnie odżywa, korzenie wyrastają i są grube :).
Keramzyt nasypałam do normalnej doniczki storczykowej, zrobiłam otworki na wysokości ok 2,5cm od dołu i postawiłam w wodzie. Góra co prawda nie jest mokra, ale korzenie ciągną wilgoć z niższego keramzytu. Jupii! :))

_________________
BalkonowyOgrodek.pl - mój blog o próbach ogrodnictwa w mieście na balkonie :)
Moje storczyki!
Pozdrawiam, Monika! :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
poppy
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 19 cze 2014, o 13:24 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 1

 ---
Witam serdecznie.
Postanowiłam uratować moje storczyki, co prawda kompletnie nie znam się na ich uprawie, ale czas to zmienić. Od pewnego czasu przestały rosnąć tak pięknie jak kiedyś i zrobiły się suche liście. Pewne jest, że je przelałam, wciąż myślałam, że mają sucho, ponieważ stały na parapecie w upale. :oops: Właściwie chciałam je już wyrzucić, ale skoro okazało się, że jest szansa, to spróbuję. Jednemu z nich wyrwałam wszystkie liście i poucinałam korzenie przed wyjęciem z doniczki, spojrzeniem w korzenie i przeczytaniem tego forum po części - o ja niemądra ;:185 No nic, wsadzę je w kamienie, czy powinnam zasypywać korzenie cynamonem? Czy coś jeszcze wyciąć? Później doczytam o przesadzeniu i odpowiednim podlewaniu - o ile przeżyją. Dziękuje za wskazówki.
Pierwszy:
Obrazek
Wypuszcza, urosną te korzenie mimo powycinania?
Obrazek
Jego korzenie, które urwałam
Obrazek
I liście
Obrazek
Drugi:
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 19 lip 2014, o 10:01 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2089
Skąd: Ol

 1 szt.
Cynamon? Nigdy na korzenie. Obejrzyj sobie ten krótki filmik, jest po angielsku, ale chyba to nie problem (w razie czego pisz): http://www.youtube.com/watch?v=p_KHDDAPn_o

Przy przesadzaniu rany po uciętych korzeniach możesz zostawić do przeschnięcia na ok. 1 godz lub posypać węglem drzewnym. Pozdrawiam :wit

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ka_trinka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 19 lip 2014, o 22:31 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Avatar użytkownika
Postów: 42
Skąd: Mikołów

 więcej niż 1
Ja też nie obsyuję korzeni cynamonem po obcięciu . Kiedyś tak robiłam i niestety korzenie gniły . Robie tak jak pisze przedmówczyni , zostawiam storczyka na dzień lub dwa do obeschnięcia , wkładam w suchy keremazyt i dopiero po kilku dniach delikatnie spryskuję codziennie , jeśli jest bardzo ciepło , wierzchnią warstwę kamieni .


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sahe
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 27 lip 2014, o 20:33 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 260
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
TRAGEDIA. Wystawiłam 10 storczyków będących aktualnie w stanie spoczynku (po kwitnieniu) na balkon w cienisty zakątek, aby pooddychały sobie przez lato świeżym powietrzem. Między czasie, przytrafił mi się wyjazd 4 dniowy. Rośliny odpowiednio zaopatrzone i przygotowane dalej zostały się wczasować. Po powrocie zastałam spustoszenie. W miejscu (pod krzesłami ogrodowymi) gdzie stały moje kwiaty, gniazdo uwiły sobie gołębie. Każdego ze storczyków poobgryzały, podziobały do cna, pozostawiając po sobie wręcz skrawki liści, wyszarpane całe partie zieleniny. Liście wyglądają jak pakuły. Dziury i same włókna. Poobgryzane (rozdziobane) stożki wzrostu. Kora z doniczek rozdrapana. Część liściu zupełnie poodłamywanych. Niestety z tym już nic nie da się chyba zrobić.

Strzępki roślin włożyłam do wanny, zafundowałam im mega prysznic, na koniec wzmocniłam lekko nawozem, te resztki liści potraktowałam ściereczkami nawozowymi. Wstawiłam na zachodnie okno. Ktoś ma pomysł, co dalej ??

;:223

_________________
Rozczarowanie to gniew dla mięczaków ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
natka_211
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 28 lip 2014, o 10:54 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Postów: 2089
Skąd: Ol

 1 szt.
Jeśli korzenie niedotknięte, to liście odrosną nie martw się to wytrzymałe rośliny. Na wszelki wypadek zmieniłabym podłoże, bo gołębie to fruwający transport zarazków. Będzie dobrze, może to i strasznie wygląda ale odrośnie, uzbrój się w cierpliwość. Jeden z moich podopiecznych został tylko z dwoma listkami (choroba, tak bywa). Obecnie po rekonwalescencji ma już ich cztery i nawet nieźle wygląda. Pozdrawiam serdecznie :wit

_________________
Pozdrawiam Natka
Moja kolekcja storczyków cz I
Moja kolekcja storczyków cz II


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Sahe
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 28 lip 2014, o 22:04 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 260
Skąd: Rzeszów

 1 szt.
Straty obejmują "marketowe" popularne hybrydy, mam tylko takie w swojej kolekcji, jednak i tak uważam je za urocze i wdzięczne roślinki. Na balkon wystawiłam same po kwitnięciu (dzięki temu kolejnych 10 ocalało). Kilka z nich miało być "niespodziankami", gdyż kupiłam je w przecenie po 5 zł, mimo to w bardzo dobrym stanie - do tzw. reanimacji :) nawet pięknie zaczęły u mnie rosnąć, nowe korzenie i liście. Ostatecznie niezłą im reanimację zafundowałam ... Materialnie straty więc nie są wielkie, ale serce mi pękło jak to zobaczyłam. A do tego ta bezsilność, że skrzydlata wstrętna bestia umknęła mi spod samych nóg ... !! Zgrozo.

Uważajcie więc na swoje kwiaty. Ja byłam za mało czujna :(


Po pierwszym zaopatrzeniu medycznym mych lubych, stwierdzam, że może ... może coś jeszcze z nich będzie ;)

_________________
Rozczarowanie to gniew dla mięczaków ...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
paulinessm
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyków jeszcze raz
PostNapisane: 16 lut 2015, o 18:59 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 6

 ---
Przesadzilam dzisiaj moich "pacjentow" do keramzytu. Przed tym go sparzylam i zostawilam na chwile w wodzie by nasiakl. Po jakim czasie mam znowu podlac? A moze lepszym rozwiazaniem bedzie wstawinie ich do oslonek z woda? Tylko boje sie ze mi pognija korzenie;/


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 92 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *