Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 931 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 67  
Autor Wiadomość
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 8 sty 2017, o 23:13 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Tak, chodziło mi o tego ostatniego.
Czy z pozostałymi storczykami oprócz tych powyżej , też masz takie problemy?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
drabcio
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 9 sty 2017, o 01:43 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 33

 ---
Nie, tzn już nie, poprzednie które zabiłam nawozem już są raczej w stanie niezlym, korzenie są, pozostałe dokupiłam w ostatnim czasie.
Najgorzej właśnie z tym co był najsilniejszy - on wydal dwie keiki, jedna padła, drugą obcięłam, ale własne jest w takim stanie jak na zdjęciu, trzecia z innego storzczyka wygląda nieźle - zdrowe liście, dwa czy trzy korzonki. No i matka jakaś taka słaba - zwiędłe liście, powoli korzenie wypuszcza - są krótkie ale jest ich kilka -5/6, a do tego pęd wypuszcza, może go od razu obciąć?

Mogę zrobić zdjęcia reszty, ale wg mnie wyglądają ok, obecnie tylko jeden kwitnie i wypuszcza nowe pędy.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 9 sty 2017, o 02:51 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Jeśli chodzi o te pozostałe, czyli ten z pierwszego zdjęcia i roślinę - matkę, musisz na razie namaczać tak, żeby zakryło korzenie powietrzne. W tym momencie - przynajmniej w przypadku "matki", to jedyne źródło pobierania wody przez roślinę. Posadź ją tak, żeby zakryło te korzenie - przed posadzeniem mocz przynajmniej przez około pół godziny, żeby stały się elastyczne. Po posadzeniu, daj czas na regenerację - teraz jest niekorzystny okres, kiedy jest mało światła i słońca, więc może to trwać dłużej.
Natomiast jeśli chodzi o tego z pierwszego zdjęcia, jak wyglądają u niego zwykłe podziemne korzenie - w jakim są stanie, sprawdzałaś?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
drabcio
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 15 sty 2017, o 19:12 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 33

 ---
Ten z pierwszego zdjęcia te normalne korzenie to ma takie krótkie kikuty dosyć ciemne, namoczyłam go, przesadziłam teraz z powietrznymi pod ziemią, póki co opada pierwszy listek
https://goo.gl/photos/AcwXeGNsou53hepA7

Tutaj ta mianiaturka - wyjęłam z doniczki, docięłam to co brzydkie i zasypałam cynamonem, namoczylam zasadzilam jeszcze raz
-> https://goo.gl/photos/PJ4BJp4g3zF6FPys7

Co ciekawe jeden którego ratowałam też sposobem co tamte ma już fajne jędrne liście i niezłe korzenie.

I u tego ciekawa sprawa - https://goo.gl/photos/CZcrX4vx9CZDjPRbA korzenie wyglądają nieźle, jeden liść ma czerwoną końcówkę, ale tak był jak go kupiłam, natomiast drugi usycha od końca, czy możliwe że to od zimna? Akurat koniec liścia był blisko szpary okna balkonowego. Jego korzenie "z wierzchu" wyglądają dziwnie, jakby ciemne plamy natomiast te co są w doniczce, są bardzo okazałe

Czy storczyki mają jakąś określoną przestrzeń życiową? Czy im nie przeszkadza bliskie towarzystwo innych storczyków? Chciałam je upakować na jeden parapet bo pod drugim jest grzejnik i nie chcę żeby im bylo za ciepło.

Dzięki za wszystkie uwagi, oj nie mają ze mną łatwego życia te storczyki, tylko żółtkowi się podoba, nawet wypuszcza nowe pędy :tan

Dalsza dyskusja nie dotyczy tematu ratowania storczyków, została przeniesiona do właściwego wątku viewtopic.php?f=29&t=10225 i ewentualnie tam proszę ją kontynuować wanda/mod


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
drabcio
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 17 sty 2017, o 22:30 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 33

 ---
Mi wczoraj spadła ta storczyk-matka z poprzednich postów i okazało sie że trzon (który był ratowany w keramzyce) jest caly czorny i taki dziwny, poodcinałam wszystko jak leci, posypałam cynamonem i leży, chyba jutro podleje i jeszcze raz zasadzie bo ten dół wyglądał absolutnie nieciekawie, co ciekawe drugi z partii ratowanej w keramzycie to samo.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 17 sty 2017, o 22:49 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Jeśli dół był czarny, znaczy że najprawdopodobniej wdała się infekcja grzybowa. Dobrze zrobiłaś, że odcięłaś ten fragment i posypałaś cynamonem. W takiej sytuacji odradzałbym podlewanie dopóki miejsce odcięcia porządnie nie wyschnie i nie zagoi. Przynajmniej przez okres około tygodnia.
Dobrze też by było dodatkowo użyć preparatu grzybobójczego, jak np. Previcuru którym opryskujemy całą roślinę.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
drabcio
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 17 sty 2017, o 23:20 
Offline
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Postów: 33

 ---
Dobra to na razie niech leżą, później wrzucę zdjęcie jak je okrutnie oskubałam i przejadę się do castoramy (o nie... na pewno znajdę tam jakiegoś storczyka w kolorze, którego jeszcze nie mam :()


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Ollka
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 19 sty 2017, o 17:01 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 3

 ---
Dzień dobry!
Piszę tutaj, ponieważ widzę, że z moim storczykiem coś się dzieje - nie chciałabym, aby umarł tak jak poprzedni - a po dłuższym czasie spędzonym na czytaniu wątków na forum nadal mam mętlik w głowie.

Kupiłam go na wyprzedaży za 10 zł w którymś markecie mniej więcej w sierpniu/wrześniu ubiegłego roku. Wtedy miał 2 kwitnące pędy. Co do jego gatunku - sugeruję się wyglądem kwiatów (nie mam ich zdjęcia) i sądzę, że wyglądały jak kwiaty Phanelopsisa. Korzenie miał w średnim stanie w kierunku słabego. Po podlaniu widać było w doniczce 2-3 długie zielone, a reszta wyglądała jak wyschnięta.
Jakiś czas pomieszkał u mnie w pokoju (przeważnie zawsze ok 24 st. C) na komodzie, z dala od okna i grzejnika - wtedy zaczęły usychać i opadać kwiaty z pierwszego pędu. Przestawiłam go na parapet na oknie wschodnim, ale nie pomogło - pierwszy pęd całkiem stracił kwiaty łącznie z nierozwiniętym pączkiem.
Ze względu na małą ilość światła na moim wschodnim oknie i wysoką temperaturę w listopadzie postanowiłam przenieść storczyka do łazienki na parapet na okno zachodnie. Temperatura w łazience to ok 21-23 stopnie, a w nocy chłodniej niż w moim pokoju - pewnie ok 16-19 stopni. Zraszałam go codziennie. Zauważyłam, że storczyk wypuszcza nowego liścia. Kwiaty z drugiego pędu trzymały się do początku grudnia, po czym opadły. Pierwszy pęd zrobił się jasno brązowy i zasechł - obcięłam go. Po jakimś czasie, na drugim pędzie, przy plus minus trzecim oczku od góry pojawił się malutki boczny pęd, który rósł w oczach. Równocześnie czubek pędu zasychał, a potem go odcięłam (na zdjęciu zaznaczyłam to miejsce strzałką). Także w grudniu zaczęły się pojawiać nowe korzonki :wink: . Na nowym bocznym pędzie widać było pączki, z których się bardzo cieszyłam, ale w styczniu zaczęły one usychać, zanim jeszcze w miarę urosły. Zaznaczyłam je czerwonymi kółeczkami. Ten największy pączek też już widać, że schnie. Korzenie w doniczce wyglądają kiepsko - jest tylko 1 lub 2 zielone (po podlaniu). Na zdjęciach storczyk był podlewany jakiś tydzień temu.

Co do podlewania: wodą z kranu raz na mniej więcej 2 tygodnie, gdy widzę, że ma jasne korzenie i zniknie ta skroplona woda na doniczce. Nalewałam wody do pojemnika wysokości doniczki i zostawiałam w nim storczyka na ok pół godziny. Nawóz dostał może raz jeszcze w jesieni. Mam płynny Target do storczyków.

Nie wiem co robić dalej. Przestawiłam ponownie storczyka do mojego pokoju na wschodnie okno, grzejnik zakrywam, od wczoraj mam nawilżacz powietrza i staram się aby było 50% wilgotności. Temperatura w nocy to 19-21 st, w dzień 23-26 st.; czy dobrze zrobiłam przenosząc go do pokoju? I czy mam rację z tym, że powinnam go wyciągnąć z doniczki, zmienić podłoże i odciąć te martwe korzenie? Skupić się na pobudzeniu wzrostu tych nowych? Przypuszczam też, że na kwiaty z bocznego pędu nie mam co liczyć zanim nie poprawi się kondycja korzeni?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

_________________
Pozdrawiam, Ola


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 19 sty 2017, o 17:28 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Jeśli o korzenie poczytaj tutaj, co napisałem:
viewtopic.php?p=5741286#p5741286

Jeśli chodzi o obsychanie/opadanie kwiatów, pąków zobacz tutaj :

viewtopic.php?f=29&t=60520


Co do stanowiska, storczyk jak większość roślin potrzebuje jednego, jasnego stanowiska przez cały rok. Częsta zmiana im nie służy, mogą przez to gubić kwiaty choć to może być też efektem zbyt suchego powietrza. Wschodni parapet jest jednym z najlepszych stanowisk. Dobrze jest w celu podniesienia wilgotności powietrza postawić jeszcze doniczkę na tacce wypełnionej wilgotnym keramzytem.
Jak długo moczysz storczyka przy każdym podlewaniu?

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lidka19
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 21 sty 2017, o 12:50 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Mam trzy takie rośliny prawdopodobnie korzenie zgniły pomocy
Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 21 sty 2017, o 14:19 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Nie wiem czy coś tu się da radę zrobić, bez korzeni roślina nie ma jak pobierać wody, co widać po pomarszczonych liściach. Poczytaj wątek od początku, były już takie skrajne przypadki. Można próbować ratować w keramzycie - np. tutaj co nieco jest napisane: viewtopic.php?p=1321284#p1321284. W wątku znajdziesz też inne potrzebne porady.

Na pewno wpierw trzeba wszystkie miękkie zgniłe korzenie usunąć posypać cynamonem i zostawić tak do obeschnięcia do następnego dnia.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lidka19
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 21 sty 2017, o 14:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 4

 ---
Próbowałam w keramzycie i nic, korzenie są zaschniete nie ma zgnitych wiec nie mam co obciac


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
norbert76
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 21 sty 2017, o 15:36 
Offline
-Moderator Forum-.
-Moderator Forum-.
Avatar użytkownika
Postów: 5151
Skąd: Jelenia Góra

 więcej niż 1
Te obeschnięte też możesz obciąć, bo mogą być siedliskiem patogenów. Metoda w keramzycie to taka ostatnia deska ratunku. Nie wiem pozostaje Tobie poczytać cały wątek. Czasami jednak nie da się uratować roślin wskutek ewidentnych błędów uprawowych.

_________________
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
lena 21
 Tytuł: Re: Ratowanie storczyków
PostNapisane: 13 lut 2017, o 22:08 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 115

 ---
Czy mam jakąś szansę na uratowanie go?



Obrazek

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 931 ]  Idź do strony nr...        1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 67  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *