Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 885 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 64  
Autor Wiadomość
trzynastka
 Tytuł: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 16:27 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14322
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Ze względu na pytania jakie dostaję na pw odnośnie reanimacji w kamieniach i szkle, postanowiłam opisać po kolei jak to wygląda u mnie.

Moja metoda reanimacji (zaczęłam swoje doświadczenia we wrześniu 2009 roku) chorych Phalaenopsis oraz cattleyi polega na:

sadzę je do mieszanki - mało minimalnie piasku 2mm na dnie i kamienie (żwirek różnej wielkości).

Naczynie powinno być niskie i szerokie, żeby było szybsze parowanie.
Podlewanie, otóż zalewam na około 5 minut całe naczynie, potem łapie rękoma brzegi tak żeby zakryć kamienie i wylewam całą wodę .

Wiadomo coś wody zostaje w piasku, co zostanie to wyparuje do 2 dni po 7 - 8 dniach trzeba podlać, bo jest sucho. Teraz jak gorąco to tylko spryskuję wierzch kamyków co 2 dni.

Moim zdaniem chodzi o tu to, że parująca woda odżywia liście, zwiększa wilgotność, ale nic nie pleśnieje, nie robi się grzyb, z kory woda paruje dłużej, mogą się robić grzyby, pleśń. Jak roślina ma chore korzenie kora za długo trzyma wilgoć, kamienie nie.
Pierwszy raz podlewam tydzień po zasadzeniu.

Temperatura w nocy 19 - 20 stopni w dzień 24 -26 stopni, wilgotność raczej nie za wysoka 60% dlatego codziennie zraszam, 4 - 5 razy w ciągu dnia do godz.14 potem już nie, chyba że świeci słońce wtedy do 15. Jak zraszam staram się zraszać mgiełką korzenie, które wystają z naczynia.

Na dwa reanimowane jeden kwitł drugi ma piękne nowe korzenie

Zaraz po wsadzeniu we wrześniu wyglądał tak

Obrazek

po 4 tygodniach tak

Obrazek

a 20.11 tak wyglądał

Obrazek

Obrazek

16.11. zasadziłam zalanego storczyka, którego dostałam w prezencie miał 3 pędy, nie wytrzymał nie rozbił kwiatów do końca opadły, bo tak był zalany zaczął żółknąć a korzenie gnić

przed posadzeniem

Obrazek

przygotowany pojemnik

Obrazek

upłynęło trochę czas 2.12.2009 i mam korzonek

Obrazek

Obrazek



28.12.2009 nowy liść całkiem widoczny drugi korzonek się wybił a pierwszy ma już przeszło 2 cm :)



Obrazek

Obrazek

Obrazek



A to zdjęcia z całkiem pierwszej reanimacji tej co wypuścił pędzika,

korzenie

Obrazek

cała roślina


Obrazek

sam kwiat


Obrazek

parę pączków zaschło z powodu zawiania niestety ale pęd rozwija się nadal :)

Obrazek



następne 4 storczyki w kamykach

jeden przedstawiany wcześniej


Obrazek

tak wyglądają korzonki

Obrazek

Obrazek

wypuścił liść

Obrazek



Drugi delikwent
to miniaturka phal zaczęły zasychać korzenie nie mogłam dostosować optymalnego podlewania bo rósł w sprasowanym sphagnum, po przesadzeniu do 30 dni miałam nowy korzonek i odbił na oczku.

Obrazek

Obrazek

trzeci to storczyk którego dostałam zimą korzenie miał zamarznięte zostały może z 3 dobre

Obrazek

Obrazek

czwarty też zimowy i też korzenie zmarznięte

tak wyglądał

Obrazek

korzenie

Obrazek

Temp w dzień do 24 stopni w porywach jak słońce świeci do 26 w nocy 19 stopni wilgotność raczej niska około 40 procent


wszystkie reanimowane w żwirku storczyki puściły nowe korzonki i nowe liście fotki poniżej :D to zdjęcia czterech pokazanych wyżej daty widać na fotkach

miniaturka

Obrazek

i moje dwa zimowe

Obrazek

Obrazek

i ostatni co miękły mu liście stan stabilny uratowany :D

Obrazek


Więc śmiało mogę napisać, że po 10 miesiącach ratowania w ten sposób storczyków na 8 sztuk wszystkie 8 żyje i czują się dobrze, cztery już rosną w normalnym podłożu i są zdrowiusieńkie :D

Czyli ten sposób reanimacji też jest dobry :D

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum


Góra   
  Zobacz profil      
 
AnnaL
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 16:33 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 4685
Skąd: Podlaskie

 więcej niż 1
Celinko wielkie ;:79 ;:79 ;:79 za tak dokładny opis ;:108 Gratuluję odratowania storczyków i wiem, że ten sposób jest bardzo dobry. fajnie, że forum się rozwija i pokazujemy różne dobre sposoby do wykorzystania ;:108 Takim sposobem będziemy mieć większą wiedzę i umiejętności. ;:1

_________________
Początek mojej przygody.
Początek ... cz.II, cz. III - viewtopic.php?f=29&t=36123
Fotogaleria Garnek - moje kwitnienia i miejsca gdzie bywam :)))


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 16:40 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14322
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Aniu na dzień dzisiejszy mam dwa bidulki co nasza poczta chciała je chyba zasuszyć :( dostałam je od Kamilki ....wysłała paczkę a posłana paczka znikła ;:14 po 14 dniach poszukiwań wreszcie ją odnalazłam stan storczyków fatalny liście popękane zasuszone roślinki ..posadziłam w kamykach i dzisiaj mam już jednego w korze a drugi co myślałam że nic z niego nie będzie bo nie został mu ani jeden korzonek , ma już3 nowe wypuszczone zrobię zdjęcia to wrzucę :)

Patrysiu cieszę się :) u mnie na wątku to trzeba było wszystko odszukać tu już w pigułce :D

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum


Góra   
  Zobacz profil      
 
Storczykowa
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 17:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12824
Skąd: ...

 ---
Rzeczywiście pięknie odżyły... Aż miło popatrzyć na takie korzonki, listki... Ja raz próbowałam tego w keramzycie (w 2006 roku), też storczyk puścił korzenie, pęd i gdyby nie mocne słońce w szklarni, może jeszcze bym go miała...

_________________
~~ Moje wątki - moja wyjątkowa pasja ~~


Góra   
  Zobacz profil      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 17:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14322
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Jeden z tych bidulek zasadzony parę dni temu do doniczki wygląda po pobycie w kamykach tak


Obrazek

Obrazek

drugi siedzi w kamykach i posiedzi jeszcze z miesiąc

tak było i jest teraz

Obrazek

Aniu zawstydzasz mnie :oops: To dzięki Tobie wiem o dużo więcej niż wiedziałam i się sporo nauczyłam :)

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum


Góra   
  Zobacz profil      
 
Storczykowa
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 17:12 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12824
Skąd: ...

 ---
Przydaoby się na mojego żołtego zdechlaczka... Puszcza listko, ale korzeni 0.

_________________
~~ Moje wątki - moja wyjątkowa pasja ~~


Góra   
  Zobacz profil      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 17:18 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14322
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Ważna informacja nie wsadzamy zielonego trzonu storczyka do kamieni, on ma zostać ponad żwirkiem , ja zawsze podpieram go patyczkami lub większymi kamieniami, jak nie ma korzonków wcale

tu widać na fotce jak to jest

Obrazek

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum


Góra   
  Zobacz profil      
 
justus27
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 cze 2010, o 20:29 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 17348
Skąd: Gorlice/małopolska

 1 szt.
I ja skorzystałam z rad Celinki, jak dostałam 3 chorowitki od Pauli. Wszystkie żyja i część już jest posadzona w korze ;)
Trzynastka to świetny pomysł z tymi kamyczkami. Oby przysłużył się jeszcze niejednemu Storczykomaniakowi ;:108

_________________
parapetowce
nadwyżki-sprzedaż
Tylko marzenia serca się spełniają.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Ann-ka72
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 21 cze 2010, o 14:27 
Offline
1000p
1000p
Postów: 1078
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Super metoda!!! Powinnaś dostać Nobla za ten pomysł :D

Tydzień temu dostałam od koleżanki zmasakrowanego storczyka- jakbym odratowała,to byłby mój :D W sumie z niego ocalał keik, bez rośliny matecznej-gdyż cała zgniła, są 2 korzenie 3 cm byle jakie, jakby zasuszone, keik nie ma korzeni....chyba jeszcze za młody...
Włożyłam go do kamieni, ale coś listki tracą jędrność. :(

Podobno piękny storczyk był, miał wielkie białe kwiaty, chciałabym go odratować.Ale czy sie da?

Anna

_________________
Anna
Mój ogród...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 21 cze 2010, o 14:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14322
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Aniu keiki nigdy nie reanimowałam, u mnie na początku też liście tracą turgor dlatego delikatnie spryskuję, ale żeby woda nie doszła do serca rośliny, możesz na niego nałożyć też z folii nakrycie wtedy zwiększy się wilgotność, lub pojemnik z roślinką wsadz do drugiego wypełnionego wodą żeby parowała to moje metody podniesienia wilgotności w trakcie reanimacji.

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum


Góra   
  Zobacz profil      
 
Storczykowa
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 21 cze 2010, o 17:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12824
Skąd: ...

 ---
Dzisiaj posadziłam tak mojego żółtego bezkorzennego zdechlaczka. Użyłam keramzytu pomieszanego z tymi białymi kamyczkami wyciągniętymi z podłoża z LM.

_________________
~~ Moje wątki - moja wyjątkowa pasja ~~


Góra   
  Zobacz profil      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 22 cze 2010, o 10:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14322
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Dusiu jeżeli nie ma korzeni w ogóle , to musisz utrzymywać na dole naczynia około 2 - 3 cm wody stale , żeby parowała non stop, pilnuj tego , ja tak uratowałam ostatniego zdechlaczka. To ten na fotce powyżej. Jak korzonki się pojawią to ten stan wody utrzymuj dopóki one nie wejdą w kamyki jak wejdą to już trzeba stan wody systematycznie zmniejszać a na końcu już wodę całkiem wylewać. Udanej reanimacji ;:196

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum


Góra   
  Zobacz profil      
 
Storczykowa
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 22 cze 2010, o 17:17 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 12824
Skąd: ...

 ---
Na razie ma wodę na podstawce, będę go częściej podlewać, tylko nie wiem, co z nim zrobię w wakacje. Nie ma żadnych korzeni, ale idzie mu nowe listko, więc jest duża szansa, że przeżyje. Kamyków ledwie starczyło na tego jednego storczyka. Nie wiem, gdzie się podziała reszta keramzytu. W 2006 roku w ten sposób udało mi się odratować jednego phalaenopsisa. Puścił piękne korzenie, pędzik, ale wykończyło go słońce w szklarni.

_________________
~~ Moje wątki - moja wyjątkowa pasja ~~


Góra   
  Zobacz profil      
 
madziasek
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 15 lip 2010, o 12:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 9
Skąd: Tarnów

 więcej niż 1
Witam;-)

Zainspirowałam się przedstawioną tutaj metodą reanimacji storczyków - trochę ją zmodyfikowałam - i jak na razie widzę, że przynosi efekty:)
Otóż jeden z moich storczyków zaczął marnieć - klapnęły mu listki - okazało się, że gniją mu korzenie. Akurat jestem początkującą maniaczką storczyków - więc nie wiedziałam co z tym biedactwem zrobić. W poszukiwaniu rozwiązania tego problemu przekopałam się przez niezliczoną ilość porad doświadczonych hodowców tych cudownych kwiatów.

Reanimacje storczyka, zaczęłam oczywiście od zrobienia porządku korzonkami, zgniłe pousuwałam, przemyłam wszystko roztworem płynu do naczyń, zostawiłam storczyka na powietrzu żeby sobie wysechł. Po czym wsadziłam go do mieszanki kamyków z korą, do plastikowej doniczki z dziurkami. Zrezygnowałam z podlewania na 2 tygodnie, obkładając za to listki storczyka mokrymi wacikami.
Dwa spodnie listki storczyka uschły i z pewnością nie wyglądał imponująco. Wszyscy wokół mówili, że nic z niego nie będzie, sugerując wyrzucenie go, o czym ja oczywiście nie chciałam słyszeć. No i właśnie nie całe 3 tygodnie - od reanimacji - storczyk wypuścił nowy listek ;:138 wiem, że jeszcze długa droga przed nami, ale ten listek to dla mnie sukces:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 885 ]  Idź do strony nr...     1, 2, 3, 4, 5 ... 64  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *