Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 85 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 7  
Autor Wiadomość
iki
 Tytuł: POMOCY! CHORY STORCZYK
PostNapisane: 10 mar 2009, o 14:08 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Przez ostatnie kilka dni obserwowałam moją roślinkę. Przemyłam jej liście i biały osad zniknął z wierzchu liści. Problem kropelek i brązowiejących liści został! Oglądałam cały kwiatek pod lupą i nie widać na nim wełnowców (patrzyłam w internecie jak to paskudztwo wygląda, a poza tym bratanek ma wełnowce na kaktusach - byłam u niego i widziałam na żywo jak wyglądają). Liście wyglądają coraz gorzej. Mają brunatno-brązowe brzegi i zaczynają robić się wiotkie! Jeśli nie wełnowiec to co to!!! Szczerze to nie widzę na liściach niczego, co żyje i mogłoby zjadać mojego storczyka. RATUNKU!

A tak wyglądają teraz listki mojego kwiatka! Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agita
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 14:26 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2474
Skąd: pomorskie

 ---
Iki, a sprawdzałaś jego korzenie? Może tu jest problem? Może jest przelany i jego korzenie gniją i nie mogą odpowiednio odżywić liści i dlatego one wiotczeją? Problemy z korzeniami zawsze odbijają się na liściach i całej roślinie.
Mój przelany w zeszłym roku puszczał nowe odgałęzienia na których też pojawiały się takie kropelki, a równocześnie od dołu tracił już korzenie...

Wyjmij go z doniczki z całą bryłą korzeniową i podłożem, wytrząśnij podłoże spomiędzy korzeni i obejrzyj. Wszystkie miękkie, mokre, brązowe, puste i rozłażące się w palcach korzenie są do usunięcia, te które są twarde- zostaw. Te zdrowe mogą być zielone, srebrne, białe, kremowe a nawet lekko różowe.
Po obcięciu trzeba zdezynfekować miejsca cięć rozkruszonym węglem drzewnym, aptecznym, albo cynamonem i zostawić do przeschnięcia, nawet do następnego dnia. A później w świeże, zwilżone lekko podłoże i nie podlewać przez kolejne 10 do 14 dni.


Może zrób zdjęcie tych korzeni i pokaż nam, i napisz jak często go podlewasz- czy moczysz, czy stoi w miejscu ciepłym i suchym, czy nie..?

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka
Storczyki cz. I ; Storczyki cz. II ; Tu inne zielone
"Nie ma jednej prawdy, jeśli rzetelnie obserwuje się człowieka" Z. Zapasiewicz


Góra   
  Zobacz profil      
 
bobi
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 14:39 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1039
Skąd: Poznań
Stawiam na kłopoty :( - niestety - z korzeniami i coś na kształt choroby grzybowej :(

_________________
Pozdrawiam, Baśka


Góra   
  Zobacz profil      
 
iki
 Tytuł: POMOCY! CHORY STORCZYK
PostNapisane: 10 mar 2009, o 22:30 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Korzonki są ok. Zdrowe i dorodne. Storczyka nawadniam raz na tydzień. Stoi na parapecie razem z innymi (wszystkie podlewam tak samo). Różne są techniki podlewania storczyków... ja moje wstawiam na kilka godzin ( średnio ok 7) do miseczek z wodą (ze studni, odstana, temperatura pokojowa). Jak już się "napiją" stawiam na podstawek na parapet. Faktycznie od przelania liście wiotczeją bo w taki sposób straciłam całą poprzednia gromadke kwiatków (tata pod moją nieobecność zajmował się nimi i cały czas wydawało mu się że mają sucho... nawet nie było co ratować...). Tym razem jednak liście wyglądają inaczej niż poprzednio. Wtedy były najpierw miękkie a potem zbrązowiały a teraz jest odwrotnie tzn miękkie są tylko te z brązowo-brunatnym brzegiem, reszta jak narazie twarda (normalna).


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agita
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 22:34 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2474
Skąd: pomorskie

 ---
No to ja nie mam pojęcia, jeśli nie korzenie...
Ale moczenie raz w tygodniu przez 7 godzin, i to jeszcze teraz, w okresie zimowym?! Wydaje mi się to zdecydowanie za dużo! Większość z nas moczy przez 15-30 minut raz na dwa tygodnie! Zdecydowanie ograniczyłabym to moczenie, mimo wszystko.

Niech się inni wypowiedzą...

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka
Storczyki cz. I ; Storczyki cz. II ; Tu inne zielone
"Nie ma jednej prawdy, jeśli rzetelnie obserwuje się człowieka" Z. Zapasiewicz


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wanda
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 22:42 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1813
Skąd: Warszawa/Sulejówek

 ---
Też bym ograniczyła to moczenie, i to zdecydowanie. I ta woda ze studni..... rożnie z nią bywa. W smaku czasem jest nawet nie zła, ale po zbadaniu bywa, ze ma wszystko, co szkodzi i nam i roślinom. Proponowała bym jednak moczyć przynajmniej w przegotowanej i odstałej.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
bobi
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 22:48 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1039
Skąd: Poznań
Cytuj:
... ja moje wstawiam na kilka godzin ( średnio ok 7) do miseczek z wodą (ze studni, odstana, temperatura pokojowa). Jak już się "napiją" stawiam na podstawek...



No ja nie wiem :?
Raz zdarzyło mi sie zapomnieć :oops: o podlewanej ćmówce i stała całą noc (=jakieś 7 godzin) w naczyniu z wodą ... tego podlewania :roll: starczyło roślinie na trzy tygodnie, więc skoro w podobny sposób traktujesz swoje storczyki, to wydaje mi się, że czas zacząć je suszyć ... podlewaj kwiaty dopiero wówczas, gdy ich korzenie są szaro-srebrne.

_________________
Pozdrawiam, Baśka


Góra   
  Zobacz profil      
 
dana0520
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 22:52 
Offline
50p
50p
Postów: 97
Skąd: Gdańsk
iki ,
też wydaje mi się, że podlewasz za często i za długo. Ja w takiej sytuacji doprowadziłabym do przesuszenia korzeni. Podlewanie co tydzień, OK ale 15 min. MAX , a przy systemie 7 godzinnym to co najmniej co 2 tyg. Ja jeszcze zmieniłabym wodę na destylowaną albo co najmniej przegotowaną i długo odstaną.

_________________
Pozdrawiam Dana


Góra   
  Zobacz profil      
 
iki
 Tytuł: POMOCY! CHORY STORCZYK
PostNapisane: 10 mar 2009, o 23:03 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Dzięki za podpowiedz i rady. Ograniczę im podlewanie. A czy ciepło od kaloryfera nie sprawia że szybciej wysycha im podłoże? A teraz tak jeszcze z innej beczki: miałyście kiedyś problem z usychaniem i odpadeniem części pączków przed ich rozkwitnięciem? I u mnie i u mojej teściowej i szwagierki jest ten sam problem. Łodyga wypuszcza pączki a następnie tylko część z nich rozkita a reszta usycha i odpada (w różnym stadium rozwoju pączka). Czy to normalne? Taka selekcja naturalna??? Każda z nas dba o kwiatki, unikamy przeciągów, nie przestawiamy kwiatków (jednym słowek - jak ostatni storczyk zaczął "pączkować" to obchodział się z nim jak z jajkiem). Czy Wasze kwiatki też tak mają?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Agita
 Tytuł:
PostNapisane: 10 mar 2009, o 23:11 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 2474
Skąd: pomorskie

 ---
Iki, przesycha szybciej, oczywiście, ale nie aż tak! :) Ja też mam niektóre nad kaloryferem i podlewam zwykle co 2 tygodnie...

Co do pączków, to tak, normalka, w tym roku wyjątkowo dużo pączków usychało zimą- to z braku światła. Teraz powinno już być ok i kolejne pączki powinny ładnie się rozwijać :)

A co do wody- to ja bym może nawet zostawiła tą ze studni, ale przegotowała bym ją na wszelki wypadek, tam może być wszystko! ;)

_________________
Pozdrawiam, Agnieszka
Storczyki cz. I ; Storczyki cz. II ; Tu inne zielone
"Nie ma jednej prawdy, jeśli rzetelnie obserwuje się człowieka" Z. Zapasiewicz


Góra   
  Zobacz profil      
 
bobi
 Tytuł:
PostNapisane: 11 mar 2009, o 23:42 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1039
Skąd: Poznań
Jeszcze w sprawie wielogodzinnego moczenia ćmówek, to tak sobie myślę o dostępie powietrza. Przecież one rosnąc na drzewach, mają korzenie "na wierzchu" i nawet w najulewniejszym deszczu te korzenie moga oddychać. Takie zamoczone na kilka godzin muszą czuć się jak rośliny bagienne i doświadczać czegoś na kształt przyduchy tlenowej, a to z całą pewnością prowadzi do pogorszenia kondycji rośliny.

_________________
Pozdrawiam, Baśka


Góra   
  Zobacz profil      
 
iki
 Tytuł: POMOCY! CHORY STORCZYK
PostNapisane: 16 mar 2009, o 14:40 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 7
Dziewczyny dotarłam z moim kwiatkiem do fachowca od środków ochrony roślin. Pani stwiedziła, że storczyk wg niej jest zaatakowany przez szkodnika i przez jakąś grzybice jednocześnie. Dała mi mądrą radę więćc się dzielę:) Poleciła mi na szkodniki na liściach roztwór wody i płynu do naczyń (np ludwik). Na szklankę letniej wody daje się łyżeczkę płynu. Takim roztworem trzeba przemyć dokładnie liście. Podobno działa na wełnowce, wciornastki itp. Wytestowałam na mojej roślince i powiem wam że wygląda dużo zdrowiej. Poza tym poleciła mi spryskać storczyka mieszanką środka na szkodniki i na grzyby. Pół na pół "ABC na mszyce Al" i biochikol (rozrobiony z wodą wg instrukcji). Mija czwarty dzień. storcyk wygląda lepiej tzn proces chorobowy się zatrzymał. Nie pogubił kwiatków. Reszta liści nie wiotczeje. Mam nadzieje że da radę się zregenerować i wrócić do formy. Oby pomogło. Trzymajcie kciuki!:)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Baryczka
 Tytuł:
PostNapisane: 16 mar 2009, o 21:36 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3284
Skąd: Dolina Baryczy

 więcej niż 1
Iki- też miałam problem z lepką rosą na storczyku, ale przewidziałam jakieś szkodniki, mimo że nie mogłam ich znaleźć. Przetarłam listki roztworem alkoholu i wody, popryskałam Diazolem i mam nadzieję, że pomoże. Międzyczasie zauważyłam w podłożu wciornastki. Na razie walczymy, ale to ja wygram :)
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twojego storczyka :)

_________________
* Moje miejsca na forum *
Pozdrawiam! Kamila


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
vitamina
 Tytuł: Rosa na pędach/liściach storczyka - gutacja
PostNapisane: 23 kwi 2009, o 08:46 
Offline
20p - Rozkręcam się...
20p - Rozkręcam się...
Postów: 22
Mam storczyka, na którego końcówkach pędów kwiatowych pojawiła się "rosa"(krople kleistej,przeźroczystej substancji). Czy powinnam się tym niepokoić. Czy to objaw jakiejś choroby czy żerowania szkodnika?

Obrazek


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 85 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5 ... 7  

Strefa czasowa: UTC + 1


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *