Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 851 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 57, 58, 59, 60, 61  
Autor Wiadomość
mysza007
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 13 wrz 2014, o 15:49 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 135

 1 szt.
harribo napisał(a):
mysza007, bardzo dziękuję za odpowiedź :) jest to bardzo prawdopodobne, że ją przelałam :oops: natychmiast przełożyłam roślinkę do wazonu bez podłoża. Mam tylko pytanie, jak często ją teraz podlewać/kąpać i jak długo ją trzymać w wodzie, żeby jej nie zaszkodzić bardziej i zmobilizować do nowych korzonków? Nawozić? :roll:


Musisz obserwować korzenie. W przypadku Vandy jaki i Phalenopsisa korzenie pokryte są srebrnawym nalotem, tzw. welamenem.
Jeśli storczyki te potrzebują napojenia, to korzenie stają się srebrno-szare.
Na razie przez tydzień lub dwa nie podlewałabym jej wcale.
Ja swoją Vandę podlewam raz na miesiąc. Namaczam ją w wodzie przez kilka godzin.
Wodę do wazonu wlewam na taką wysokość, aby zanurzyły się tylko korzenie - nie może zanurzyć się trzon Vandy,
bowiem wtedy woda zbiera się w liściach i wtedy kwiat gnije.
Codziennie spryskuję tylko korzonki delikatną mgiełką, aby korzenie powietrzne pobrały tylko troszkę wilgoci z otoczenia :)
Powodzenia.:)

PS. To namaczania storczyków używam mieszanki pół na pół wody przegotowane z wodą destylowaną :)

_________________
Moje zieleniaste - zapraszam :)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
harribo
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 17 wrz 2014, o 23:18 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 8
Skąd: Kraków

 ---
NataS napisał(a):
Liście wyglądają również podejrzanie. Może lepiej ją opryskaj czymś przeciw zgniliźnie.

A jaki środek byłby do tego najlepszy? :roll:

mysza007 napisał(a):
Musisz obserwować korzenie. W przypadku Vandy jaki i Phalenopsisa korzenie pokryte są srebrnawym nalotem, tzw. welamenem.
Jeśli storczyki te potrzebują napojenia, to korzenie stają się srebrno-szare.
Na razie przez tydzień lub dwa nie podlewałabym jej wcale.
Ja swoją Vandę podlewam raz na miesiąc. Namaczam ją w wodzie przez kilka godzin.
Wodę do wazonu wlewam na taką wysokość, aby zanurzyły się tylko korzenie - nie może zanurzyć się trzon Vandy,
bowiem wtedy woda zbiera się w liściach i wtedy kwiat gnije.
Codziennie spryskuję tylko korzonki delikatną mgiełką, aby korzenie powietrzne pobrały tylko troszkę wilgoci z otoczenia :)
Powodzenia.:)

PS. To namaczania storczyków używam mieszanki pół na pół wody przegotowane z wodą destylowaną :)

Dziękuję za szczegółowy opis :) postaram się ją przetrzymać bez podlewania przez ten czas. Do kąpieli używam deszczówki, bo akurat mieszkam w domu i podłożyłam mały "zbiorniczek" pod rynną, żeby mi nie uciekała tak dobra woda :) Będę już uważać na głębokość zanurzania. Oby wypuściła nowe korzonki :roll:


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotakol
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 18 wrz 2014, o 18:46 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1598
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Jeżeli widzisz, że korzeń od trzonu robi się brązowy, to mamy tu do czynienia z zamieraniem trzonu rośliny i tu się zgodzę, że albo vanda w podłożu została przelana, albo woda dostała się w kąty liściowe i spowodowała gnicie trzonu. Nie zawsze z taką vandą udaje się coś zrobić, a raczej bardzo rzadko. Jeżeli powyżej miejsca gnicia występują guzki korzeniowe to vandzia ma szansę przeżyć. Niestety zdjęcia nie mogę powiększyć, więc nie widzę czy trzon zamiera czy nie. Jeżeli zamiera to należy odciąć zgniłą część i umieść roślinę w naczyniu w którym na dnie jest woda, ma to na celu zwiększenie wilgotność wokół trzonu. Pozostaje cierpliwie czekać na wypuszczenie korzeni, a jeżeli chociaż jeden korzeń pozostał żywy to należy odciąć zgniłą cześć i opalić końcówkę trzymając korzeń poziomo, żeby nie uszkodzić zdrowej części. Taki korzeń po zabliźnieniu rany należy namaczać co 2 dni.
Pomocny może się okazać oprysk Asahi, ponieważ przeciwdziała skutkom długotrwałej suszy, ot paradoks przelana vanda jest odwodniona. Jeżeli zechcesz opryskać vandzię jakimś środkiem grzybobójczym (nie widzę zmian na liściach), to pamiętaj zawsze pryskamy tylko na liście i zawsze odwracamy roślinę do góry nogami, tak żeby woda wydostała się z kątów liściowych.

Co do uprawy vand, doświadczenie mi mówi, że najlepsza jest uprawa wazonowa, nie sposób wtedy przelać roślinę. Namaczamy 2 x w tygodniu w okresie wiosennym i letnim (6-9 godzin) a co pięć dni w zimowym (2-4 godziny). Namaczanie raz w miesiącu jest zdecydowanie za rzadkie. Oczywiście wiem, że w każdym domu panuje inna wilgotność, i nieco inaczej przesychają korzenie. Ograniczenie namaczania już do 1x w tygodniu ogranicza częstotliwość kwitnień vandowatych.

Nie wiem, czy uda Ci się uratować tą vandę, ale bardzo Ci tego życzę :D

Vandoholiczka Dorota ;:oj

_________________
Pozdrawiam Dorota!
cz.2 viewtopic.php?f=29&t=45150


Góra   
  Zobacz profil      
 
Borg
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 18 wrz 2014, o 18:59 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 312
Skąd: Kwadrant Delta

 ---
Rozczaruję Cię. Przelanie vandy w wazonie jest jak najbardziej możliwe. A przynajmniej wszystko wskazuje na to, że mnie się udało. ;)


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotakol
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 18 wrz 2014, o 22:09 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1598
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Jeżeli wazon jest odpowiednio szeroki i niezbyt głęboki i nie moczysz codziennie nie można delikwentki przelać :D
No chyba, że jesteś szczególnie uzdolniony ;:112 ;:113

_________________
Pozdrawiam Dorota!
cz.2 viewtopic.php?f=29&t=45150


Góra   
  Zobacz profil      
 
harribo
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 23 wrz 2014, o 10:54 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 8
Skąd: Kraków

 ---
dorotakol napisał(a):
Jeżeli powyżej miejsca gnicia występują guzki korzeniowe to vandzia ma szansę przeżyć. Niestety zdjęcia nie mogę powiększyć, więc nie widzę czy trzon zamiera czy nie. Jeżeli zamiera to należy odciąć zgniłą część i umieść roślinę w naczyniu w którym na dnie jest woda, ma to na celu zwiększenie wilgotność wokół trzonu. Pozostaje cierpliwie czekać na wypuszczenie korzeni, a jeżeli chociaż jeden korzeń pozostał żywy to należy odciąć zgniłą cześć i opalić końcówkę trzymając korzeń poziomo, żeby nie uszkodzić zdrowej części. Taki korzeń po zabliźnieniu rany należy namaczać co 2 dni.
Pomocny może się okazać oprysk Asahi, ponieważ przeciwdziała skutkom długotrwałej suszy, ot paradoks przelana vanda jest odwodniona.


Vanda odrzuciła już kompletnie wszystkie korzenie, zatem idąc za radą obcięłam brązowy trzon, aż do miejsca w którym nie widziałam już nic podejrzanego, czyli jak na załączonym obrazku:
Obrazek

Następnie jeszcze zdjęłam wierzchnią warstwę pozostałości po liściach, które Vandzia odrzuciła i oto co odkryłam - czy dobrze myślę, że to są guzki korzeniowe?
Obrazek Obrazek

Zostawiłam ją w szyjce wazonu z wodą i keramzytem na dnie. Nie zrobiłam nic z końcówką trzonu po obcięciu - czy powinnam go jakoś opalić lub zasypać cynamonem?
Obrazek Obrazek

Właśnie wybieram się w mini podróż poślubną po Polsce, więc nie będzie mnie do końca tygodnia. Z jednej strony to chyba dobrze dla Vandy, bo jej nie przeleję ;:215 a z drugiej strony - może powinnam zapewnić jej jakieś zabiegi pielęgnacyjne w tym czasie? Mogę podesłać mamę, tylko muszę wiedzieć co by trzeba było robić :)
Za oprysk zabiorę się po powrocie, jeśli będzie jeszcze co pryskać ;:130

dorotakol jeśli akcja ratunkowa się powiedzie, zostaniesz moją idolką ;:180


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dorotakol
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 23 wrz 2014, o 22:23 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1598
Skąd: kujawsko-pomorskie

 1 szt.
Chętnie bym została :roll:

Tu jest niestety mamy do czynienia z bardzo ciężkim przypadkiem, niestety nie rokujący większych szans, ale cuda czasem się zdarzają, trzymam kciuki ;:108
Zamarła znaczna cześć trzony, oczywiście trzeba go zaopatrzyć albo opalając, albo posypując węglem aptecznym lub cynamonem.

_________________
Pozdrawiam Dorota!
cz.2 viewtopic.php?f=29&t=45150


Góra   
  Zobacz profil      
 
dota1
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 24 wrz 2014, o 12:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 19

 1 szt.
Witajcie,
doradźcie mi proszę, co mam zrobić z moją Robert's Delight Blue, której młode liście zbordowiały mimo, że słońce padało na nią tylko w b. wczesnych godzinach porannych? Doradzano mi, żeby zostawić na miejscu, ale może lepiej ją przestawić? Tylko wtedy już w ogóle nie będzie miała dostępu do słońca.
A czy Vandę, która zdaje mi się lubi słońce (Tubtim spots -stoi od niedawna na oknie, na którym słońce pada na nią bezpośrednio 15.30-16.30 i nic jej się nie dzieje) mogę już przestawić na południowe okno, żeby raczyła w końcu zakwitnąć? Czy to jeszcze za wcześnie?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
dota1
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 24 wrz 2014, o 22:38 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 19

 1 szt.
p.s.
Czy to źle, że wyciągam moje Vandy z wazonów do moczenia? Jeden wazon jest kulisty, z dość wąskim otworem i boję się, że jak nie będę jej regularnie wyciągać, to później jej już nie wyjmę... Staram się łapać powyżej korzeni, więc niby ich nie dotykam...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
harribo
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 27 wrz 2014, o 12:07 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 8
Skąd: Kraków

 ---
dorotakol napisał(a):
Pozostaje cierpliwie czekać na wypuszczenie korzeni, a jeżeli chociaż jeden korzeń pozostał żywy to należy odciąć zgniłą cześć i opalić końcówkę trzymając korzeń poziomo, żeby nie uszkodzić zdrowej części. Taki korzeń po zabliźnieniu rany należy namaczać co 2 dni.
Pomocny może się okazać oprysk Asahi, ponieważ przeciwdziała skutkom długotrwałej suszy, ot paradoks przelana vanda jest odwodniona.


Wróciłam z podróży nieco wcześniej i jestem pozytywnie zaskoczona, bo vandzia nadal sztywno się trzyma, jest zielona, a cynamon pozostał na trzonie tak jak go zostawiłam (23 września) :) ile czasu potrzebuje trzon na zabliźnienie rany po odcięciu zgniłej części? czy po tym czasie mam go namaczać co 2 dni, tak jak sugerujesz robić z korzeniem? jeśli tak, to po ile minut moczyć i przez jaki okres - w czystej wodzie, czy z nawozem, a może z dodatkiem jakiegoś ukorzeniacza? jeśli nie, to co zrobić, żeby wypuściła korzonki? ostatni raz vanda miała bezpośredni kontakt z wodą 10 września, od tego czasu wchłania wyłącznie wilgoć z dna wazonu.
czy podczas tej kuracji powinnam jej zapewnić bezpośredni dostęp do światła dziennego (ciężko mówić o słońcu przy aktualnym zachmurzeniu)? trzymam ją w rogu pokoju naprzeciwko dużego zachodniego okna (z firaną). czy może powinnam ją przenieść do pokoju z oknem na południe (bez firany)? nie wiem na ile światło działa stymulująco w "leczeniu"... ;:218
nie mogę znaleźć w internecie, gdzie w Krakowie mogłabym kupić ten oprysk Asahi ;:174 nie chcę znów czuć się tak głupio jak wtedy, gdy szukałam w przeróżnych ogrodniczych (Castorama, Leroy, Obi) środka Actellic i wszędzie patrzyli na mnie jak na kosmitkę, czego od nich chcę i nigdzie nie było ;:223


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Nashi
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 29 wrz 2014, o 18:14 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 15

 ---
Ja kupiłam Asahi kilka tygodni temu w Krakowie w Obi na Bora-Komorowskiego


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
harribo
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 30 wrz 2014, o 20:36 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Avatar użytkownika
Postów: 8
Skąd: Kraków

 ---
Nashi napisał(a):
Ja kupiłam Asahi kilka tygodni temu w Krakowie w Obi na Bora-Komorowskiego

Byłam, kupiłam, dziękuję za trop ;:180
Muszę teraz zrobić vandzi jakieś SPA z zabiegami Asahi, Topsinem i ukorzeniaczem ;:172
Właśnie się przekonałam, że wazon z wodą i keramzytem na dnie też można przelać ;:124 Kolejna nauczka - lepiej zrezygnować z keramzytu: kiedy woda utrzymuje się trochę dłużej (jest jej za dużo na raz) to pojawia się pleśń ;:131


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
folowa
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 29 wrz 2015, o 19:24 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 18
Witam, proszę o pomoc. Załączam zdjęcie mojej Vandy. Bardzo proszę o wyjaśnienie dla laika.
Obrazek


Góra   
  Zobacz profil      
 
sylwik
 Tytuł: Re: Vanda i Banda (wątek merytoryczny)
PostNapisane: 6 paź 2015, o 19:59 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 708
Skąd: dolnośląskie

 1 szt.
A liście zielone chociaż ma. Czy wszystko jest takie czarne.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 851 ]  Idź do strony nr...        1 ... 57, 58, 59, 60, 61  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *