Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 662 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 48  
Autor Wiadomość
Jovanka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 10 lip 2012, o 22:57 
Offline
Moderator Forum.
Moderator Forum.
Avatar użytkownika
Postów: 3199
Skąd: Sosnowiec

 1 szt.
Witaj Ewelino....
Ja wiem ,ze wygodnie jest ustawić reżim w podlewaniu ale nie można zrozumieć ,ze w upały takie jak mamy
stosuje się zasadę
Cytuj:
Moczenie storczyka wypada na dzień jutrzejszy,

To są błędy ,które decydują o zniszczeniu sytemu korzeniowego w pierwszym rzędzie....

A, o tym co przewidujesz....
to...zasada moczeni korzeni dotyczy "dogodności" upakowania korzeni w nowym lokum- unika się złamań ;sztywne korzenie po namoczeniu pozwalają na manipulowanie nimi.
Druga korzyść tej zasady.... to napojenie korzeni :) by nie było potrzeby wznawiania podlewania wcześniej niż za 7-10 dni.
To okres dla zabliźnienia ran i aklimatyzację w nowym podłożu.
I niestety... jeżeli okaże się ,ze korzenie będą całkowicie usunięte.... to zasada nic nie da- będzie zbytecznym zabiegiem.
Po prostu...nie będziesz miała czego moczyć.

Oczywiście, zawsze cięcia trzeba zdezynfekować i zasypać prep.ograniczającymi rozwój infekcji /węgiel,cynamon/

Przy tej ilości korzeni powietrznych i ich dobrym stanie, warto przewidzieć posadzenie storczyka do normalnego podłoża-
-większość tych korzeni ulokować trzeba w podłożu(i tu je trzeba namoczyć!)
-pielęgnować normalnie jak przesadzoną roślinę.
Korzenie powietrzne po pewnym czasie przejmą rolę korzeni w podłożu.Więc.... dochodzenie falenopsisa do normalności znacznie się skróci.
Inne metody(moim zdaniem) nie gwarantują przetrwania korzeni istniejących... a ,dodatkowo wydłużą czas rekonwalescencji..

Ale wybór zależy już od Ciebie-
powodzenia JOVANKA


Góra   
  Zobacz profil      
 
3velyna
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 10 lip 2012, o 23:10 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1165
Skąd: PYSKOWICE /Śląsk

 ---
Dziękuję za odpowiedź, czekałam na jakąkolwiek, by nie robić nic pochopnie :wink:

Pisałam o namaczaniu po upewnieniu się, że już na nie czas, a nie zakładając, że muszę robić to regularnie co tydzień :wink: narazie po prostu tak wypada :)

O wsadzeniu tych kilku powietrznych w podłoże też myślałam, ale ten storczyk jest strasznie oporny na choćby wydłużanie już obecnych :roll: dlatego chciałam go zachęcić większą wilgotnością do wypuszczenia nowych.

Tak czy siak będę go musiała do czegoś nowego przesadzić - bo doszłam do wniosku, że problemem za długiego przesychania podłoża była jego za duża ilość w stosunku do ilości korzeni, czyli czeka go albo mniejsza doniczka albo kamyki, które po przeczytaniu tego tematu bardzo zachęcają swoimi efektami :)

_________________
Pozdrawiam! Ewelina
Uczę się być >dobrą< fal-mamą :) Dopiero zaczynasz? Chętnie POMOGĘ !
Zapraszam do obejrzenia moich storczyków mini w szklarence


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karcias
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 11 lip 2012, o 16:57 
Offline
100p
100p
Postów: 139

 ---
a ja parę dni temu przesadziłam mojego ratowanego do normalnego podłoża... tylko nie wiem teraz - czy go podlewać tak jak normalne storczyki czy częściej czy rzadziej. Bo nie widzę korzeni przez doniczkę, więc nie mogę stwierdzić czy już są srebrne... doniczka jest dość duża - ta w której siedział wcześniej

_________________
pozdrawiam
Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
3velyna
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 11 lip 2012, o 20:07 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1165
Skąd: PYSKOWICE /Śląsk

 ---
Włóż kilka dni po moczeniu patyczek drewniany w podłoże (np. do szaszłyków lub inny drewniany), niech posiedzi tam co najmniej z 5 min (choć ja trzymam i dłużej) - jeśli będzie mokry, to z podlewaniem się wstrzymaj, jeśli suchy tzn. że podłoże w głębi przeschło i czas na karmienie :)

Chociaż uprzedzam, że dotyczy to podłoża a nie stanu korzeni - jeśli Twoja doniczka jest za duża względem rozmiaru korzeni, to możesz mu zaszkodzić czekając aż podłoże przeschnie, bo korzenie mogą już jakiś czas potrzebować wody i przez to usychać :wink:

_________________
Pozdrawiam! Ewelina
Uczę się być >dobrą< fal-mamą :) Dopiero zaczynasz? Chętnie POMOGĘ !
Zapraszam do obejrzenia moich storczyków mini w szklarence


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karcias
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 12 lip 2012, o 10:09 
Offline
100p
100p
Postów: 139

 ---
dzięki! wypróbuję tą metodę :) Właśnie podłoża jest dość mało - specjalnie nie wpychałam go w tą doniczkę, więc storczyk siedzi w nim dość luźno i podłoże ma szansę przeschnąć szybciej. W razie czego zauważyłam, że 2 górne korzonki są tuż pod korą więc najwyżej będę je kontrolować :)

_________________
pozdrawiam
Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 19 lip 2012, o 22:47 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14977
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Bardzo przepraszam że nie odpisywałam Wam na pytanie, dziękuję Jovance że odpowiedziała :) ale byłam na wakacjach, dopiero wróciłam.

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum
Zapraszam do Jaro


Góra   
  Zobacz profil      
 
akonate
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 29 lip 2012, o 15:51 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 ---
Jaki cudowny pomysl!

To moj pierwszy raz na forum, wiec witam i pozdrawiam bardzo serdecznie.

Oczywiscie potrzebuje pomocy.

Dostalam od kolezanki z pracy Phalaenopsis w kiepskim stanie, ale nie jestem pewna jak go uzdrowic. Znalazlam ten watek i podejrzewam, ze dobrze trafilam, ale prosze jeszcze o potwierdzenie/opinie, poniewaz ekspertem od storczykow nie jestem (ten zdechlak to moj drugi egzemplarz, a pierwszy tez zrobil cos dziwnego ale o to jeszcze zdaze zapytac w innym watku :) ).

Chory storczyk ma:
- 2 zielone, miesiste, wygladajace zdrowo liscie
- kilka wygladajacych na zywe korzeni gdzies na spodzie systemu korzeniowego, odrosty od tych zgnilych
poza tym, chyba jest przelany, bo:
- nie ma lodyg kwiatowych podono od dawna (ponad rok)
- system korzeniowy i podloze tchnie wilgocia, zgnilizna i plesnia
- system korzeniowy to wlasciwie platanina obumarlych i chyba przygnitych korzeni
dla lepszego rozeznania dolaczam zdjecia tego nieszczescia:

Obrazek
By akonate at 2012-07-29

Obrazek
By akonate at 2012-07-29

Obrazek
By akonate at 2012-07-29

Obrazek
By akonate at 2012-07-29

Obrazek
By akonate at 2012-07-29

Bardzo prosze o pomoc - czy opcja z kamykami i odbudowywaniem systemu korzeniowego to dobra droga, czy moze ktos jest w stanie zaproponowac mi cos lepszego?

Z gory bardzo dziekuje za odpowiedzi!


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
3velyna
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 29 lip 2012, o 16:18 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1165
Skąd: PYSKOWICE /Śląsk

 ---
Witaj :wit

Myślę, że dobrze trafiłaś i że kamyczki pomogą. Sama jednego phal. tak posadziłam i liczę na korzonki :)

Na fotkach widac, że faktycznie jeden korzonek jest zdrowy - przynajmniej wydłuża się (jego końcówka jest jasnozielona, jak ja to mówię - ma kredkę świecową :lol: ) i poza nim korzonki nie wyglądają za ciekawie :roll:

Na pewno będziesz musiała pozbawić go tych 'korzeni', ale czy posadzić w żwirek czy sphagnum, to już poczekaj na inne wypowiedzi :wink:

_________________
Pozdrawiam! Ewelina
Uczę się być >dobrą< fal-mamą :) Dopiero zaczynasz? Chętnie POMOGĘ !
Zapraszam do obejrzenia moich storczyków mini w szklarence


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karcias
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 30 lip 2012, o 01:05 
Offline
100p
100p
Postów: 139

 ---
Ja bym chyba tylko usunęła przegniłe korzonki i posadziła w nowym podłożu- sporo tam jeszcze żyjących korzeni, ale nie jestem ekspertem - poczekaj jeszcze na profesjonalistów :)

_________________
pozdrawiam
Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
gianna
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 30 lip 2012, o 13:32 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 2152
Skąd: Warmia

 1 szt.
karcias napisał(a):
Ja bym chyba tylko usunęła przegniłe korzonki i posadziła w nowym podłożu- sporo tam jeszcze żyjących korzeni:)

Ja też uważam, że reanimacja nie jest potrzebna. Miejsca po usunięciu przegniłych korzeni zabezpieczyć przed wnikaniem patogenów, pozwolić na zaschnięcie blizn po cieciu (nie podlewać przez kilka dni). A potem właściwa pielęgnacja.

_________________
Z pozdrowieniami - Janka
Tropiki (triki) cz.1, cz.2, W objęciach tęczy...
Wieści z warsztatu WarmJanki...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karcias
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 6 sie 2012, o 20:47 
Offline
100p
100p
Postów: 139

 ---
hm.. nie wiem co się stało mojemu - korzonki całe, liście twarde i ładnie rosły, nie był przelewany i nagle w ciągu 2 dni zaczely żółknąć od wewnątrz i odpadać a trzon jest miękki.... jest sens to trzymać? odbije coś od korzenia? czy wywalić?

_________________
pozdrawiam
Karolina


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
trzynastka
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 6 sie 2012, o 21:03 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 14977
Skąd: Śląsk

 1 szt.
Karolina jak gnije to albo nalało się do rozety do środka albo choroba , jak choroba to natychmiast wyrzuć bo ci resztę zarazi.

_________________
Mix Parapetowo - Ogrodowy
Moje miejsca na forum
Zapraszam do Jaro


Góra   
  Zobacz profil      
 
christiee
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 20 wrz 2012, o 09:36 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 16

 ---
czy mogłabym prosić o radę dotyczącą mojego 'biedaka'. Widzę, że macie doświadczenie w pielęgnacji storczyków a ja już sama nie wiem jak mu pomóc- czekać, reanimować na kamykach, przesadzać do innego podłoża ?!
mój przypadek opisałam w wątku "marniejące storczyki" viewtopic.php?f=29&t=59431&p=3300518#p3300518

bardzo was proszę o pomoc


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Dufin
 Tytuł: Re: Reanimacja storczyka w kamykach - żwirku
PostNapisane: 6 lis 2012, o 00:31 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 5167
Skąd: świętokrzyskie/małopolskie

 1 szt.
Witajcie :)

Mam jednego kłopotliwego storczyka, odnośnie którego radziłam się tutaj już kilka razy. Jego historia wygląda mniej więcej tak: Był pięknym storczykiem, genialnie rozgałęzionym, ślicznie kwitnącym na biało. Zakupiłam go w kwiaciarni, więc raczej zaufane źródło ;) Niestety pech chciał, ze był to mój pierwszy storczyk xD Sama nie potrafię powiedzieć czy zasuszyłam go czy przelałam.. Przyjeżdżałam do domu co 2/3 tygodnie i co tyle go namaczałam. Raczej nie był w złym stanie, liście jędrne, jedyne co mogło mu nie służyć to południowe okno, po jakimś czasie liście zrobiły się wiotkie, raczej od temp. w lecie..

Pewnego razu zauważyłam w doniczce coś jakby pleśń/grzyby.. spanikowana wymieniłam podłoże, później okazało się, ze był to zupełnie nieszkodliwy grzyb :/ i od tego czasu same problemy... Zakupione podłoże okazało się bardzo miałkie, więc storczyk nie schnął ze 3 tygodnie.. wymieniłam znów podłoże na czysta korę przemieszaną z keramzytem i podziurawiłam doniczkę.. oczywiście usunęłam sporo pognitych korzeni, mimo, iż przy pierwszym przesadzaniu, nie było prawie nic do usuwania.. widać jakie spustoszenie może siać złe podłoże w przeciągu miesiąca.. Następnie miałam przeciwne wrażenia, ze storczyk zbyt szybko wysycha, więc moczyłam go częściej i zupełnie reszta korzeni pogniła, choć wypuścił listka, który ładnie wyrósł a później zaczątek nowego listka.. cieszyłam się, że jest w nim życie. W ostateczności zakupiłam podłoże w orchiidskleeepiku i ZNOWU go przesadziłam, ZNÓW pozbawiając go ostatniej resztki korzeni.. Nie wiem czy dobrze zrobiłam bo widocznie korzenie, choć wyglądały źle, spełniały jakąś swoją rolę, bo listki się wydłużały, a teraz ten najmłodszy listek stoi w miejscu a ze 3 dolne liście całkiem uschły i opadły. Wiem, ze jest to konsekwencją złego stanu korzeniowego i storczyk pobierał substancje odżywcze z liści.. Storczyk miał jeden w miarę przyzwoity korzonek powietrzny, który wepchnęłam w podłoże, jednak chyba mu się to nie spodobało, w ogóle sie nie wydłuża :( Kiedy był jeszcze w mieszance z keramzytem wypuścił nowy śliczny zielony korzonek, jednak i ten zatrzymał się jakiś taki zdeformowany.. pewnie na skutek wilgoci.. Kiedy był jeszcze w tej mieszance wydawało mi się, że odżywa, ale pod moją nieobecność, mama na nowo upakowywała go do doniczki bo jej się nie podobało, ze nie stoi prosto tylko jest przechylony :[ i od tej pory nie widzę w nim już chęci współpracy :(

Postanowiłam zaryzykować reanimację w kamieniach, chcąc przy okazji sprawdzić, czy nie wyszły mu jakieś nowe korzonki no ale nic :( Jedyne szklane naczynie jakie miałam to takie zamieszczone na zdjęciu, czy ono się nada? Czy dobrze to w ogóle zrobiłam? Storczyk nie ma w kamieniach żadnych korzeni, jedynie te zdechlaczki widoczne na wierzchu, wiec nalałam więcej wody, aby parowała, kiedy mnie przez tydzień nie będzie w domu. czytałam aby na spód nasypać troszkę piasku, ale go nie miałam (zachciało mi się tej reanimacji tak spontanicznie, bo zauważyłam, ze kolejny liść żółknie. Liść ten miał kiedyś wypadek, kiedy storczyk spadł z okna i liść pękł, ale nie chciałam go obcinać, teraz widocznie storczyk uznał go za "najsłabsze ogniwo" dlatego nie pozbywa się liścia najstarszego a własnie tego). Na dno nasypałam wiec troszkę takiej najdrobniejszej frakcji z podłoża z orchid***, takiego gdzie coś się ułamało, obsypało.. kamieni także nie miałam, wiec powyciągała kamyczki, które były w podłożu zakupionym w orchid+++ ale wiedziałam, ze nie jest ich dużo, dlatego na spód dałam troszkę keramzytu. pomyślałam, ze skoro nie ma korzeni głębiej to nie zaszkodzi mu, a może pomoże? Wszak keramzyt długo trzyma wilgoć, wiec to chyba lepiej dla takiego zdechlaka? Wiem, ze reanimacja w keramzycie cieszy się mniejszym powodzeniem niż w kamykach, ale czy taka warstwa może mu zaszkodzić? No resztę dosypałam kamykami.

Storczyk jako, ze nie ma korzeni, podparłam na 3 patyczkach. Nie siedzi zbyt głęboko, bo nie chciałam aby jego suchy pień dotykał wody. Czy może zostać wszytko tak jak jest teraz? Wierzchnią warstwę kamieni zraszam wodą destylowaną, tzn. mgiełką. Zastanawiam się czy mój storczyk ma jakieś szanse i nie wiem jak mu jeszcze pomóc :( nie kwitnie już 1,5 roku, ale teraz to nie ma się co dziwić, musi dojść do siebie. Liście ma bardzo oklapłe, poza dwoma najmłodszymi..

Czy o tej porze roku reanimacja ma szanse się udać? Wiem, ze powinno być ciepło aby woda parowała z tych kamieni, no a za oknem zimno i w pokoju tez nie grzeję, bo prawie mnie tu nie ma :/ Czy myślicie, żeby zrobić mu namiocik? Jak długo powinien być pod takim namiotem a jak długo powinien "czerpać powietrza"? Często wyjeżdżam, dlatego domyślam, się, ze nie zostawię namiotu na 5 dni :/ Ehh.. Co radzicie? :) Czy powinnam dosypać więcej kamieni? czy storczyk powinien być "wsadzony" w te kamienie czy tylko leżeć na nich? Co zrobić jeśli storczyk zrzuci wszystkie liście zanim wypuści jakieś korzonki? Bo przecież musi z czegoś czerpać pokarm, więc może się zdarzyć taka sytuacja :/

Czy dobrze zrobiłam, że od razu nalałam mu wody? Nie miał żadnych świeżych ran.

Jak nie trudno się domyślić, to moja pierwsza reanimacja, dlatego mam mnóstwo pytań i wątpliwości.. Będę wdzięczna za każdą formę pomocy :)



Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

_________________
Moje storczyki: cz.I, cz.II, cz.III

Pozdrawiam Ania!


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 662 ]  Idź do strony nr...        1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 48  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
Opryskiwacze    E-sklep Marolex  
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *