Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 76 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  
Autor Wiadomość
karpek
 Tytuł:
PostNapisane: 26 wrz 2009, o 15:44 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1693
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 ---
Chciałem Wam pokazać zdjęcia psa i znieczulicę jego właścicieli. Na pewno nie jest to odpowiedni wątek ale nic sensownego nie mogę znaleść, a wklejenie zdjęć do wątku o psach byłoby nietaktem:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Na wiosnę (marzec, kwiecień) ten guz był już widoczny ale wielkości mniejszej niż piłeczka pingpongowa. I tak sobie urósł i chyba rośnie dalej. Faktem jest, że tego psa to nie boli, biega i zachowuje się normalnie a "to" dosłownie dynda. Nie wiemy czyj on jest, bo nikt się nie chce do niego przyznać.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Antooosia
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2009, o 08:21 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 3589
Skąd: okolice Krakowa

 1 szt.
O mój Boże... :cry: :cry: :cry:

_________________
Pozdrawiam,Kinga.
Na skraju lasu jest mały domek...


Góra   
  Zobacz profil      
 
basga
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2009, o 11:22 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8268
Skąd: Kraków

 ---
Gdyby miał chipa to dałoby się znależć właściciela a tak to nikt się teraz nie przyzna,że doprowadził do takiego stanu.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Hekate
 Tytuł:
PostNapisane: 27 wrz 2009, o 14:33 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 375
Skąd: Lędziny k. Tychów (śląsk)

 więcej niż 1
z nowotworami to nigdy nie wiadomo, czasami jak psu nie przeszkadza lepiej nie ruszać by się nie obudziło i rozpanoszyło na dobre.
A z drugiej strony jeżeli to wiejski psiak, to tam niestety inne regóły się uzanaje :( niedawno czytałam artykuł o wiejskich realiach, tam lepiej zaprosić znajomego z maszyną do rażenia prądem i postawić flachę niż wydać na ostatni zastrzyk u weta, tak samo z leczeniem, szkoda pieniędzy, jak nie ten to inny pies, po co wydawać na leczenie, dla części ludzi niestety to tylko pies :cry:

_________________
Ania


Góra   
  Zobacz profil      
 
sonia
 Tytuł:
PostNapisane: 28 wrz 2009, o 23:11 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 1102
Skąd: pomorskie
Janusz myślę o tym od rana, może poinformuj towarzystwo opieki nad zwierzętami, bo pewnie ten olbrzymi guz pieskowi przeszkadza :roll: zresztą kto wie, co tam w nim siedzi, nie wiem jak tam u was ze schroniskiem czy pomagają zwierzakom, bo tu bywa różnie, ale jak porządne to może ich poinformować, bo na właścicieli pieska nie masz co liczyć, skoro do tej pory nie pomogli to już pewnie nie pomogą :evil:
Hekate napisał(a):
niedawno czytałam artykuł o wiejskich realiach, tam lepiej zaprosić znajomego z maszyną do rażenia prądem i postawić flachę niż wydać na ostatni zastrzyk u weta, tak samo z leczeniem, szkoda pieniędzy, jak nie ten to inny pies, po co wydawać na leczenie, dla części ludzi niestety to tylko pies

okropne to jest :evil: ale i w miastach są takie przypadki i aż trudno uwierzyć, że mamy XXI wiek, zresztą ostatnio byłam przerażona tym co się działo w schronisku z tym bernardynem http://www.dogomania.pl/forum/f402/ofia ... st12980429 wtedy jeszcze żył, jak znalazłam o nim wątek :cry:


Góra   
  Zobacz profil      
 
Hekate
 Tytuł:
PostNapisane: 29 wrz 2009, o 08:45 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 375
Skąd: Lędziny k. Tychów (śląsk)

 więcej niż 1
czytałam o Trevorze na forum szwajcarów, straszne :cry:

_________________
Ania


Góra   
  Zobacz profil      
 
Szymonambar222
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 23 gru 2009, o 16:30 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 647
Skąd: Podhale
Ja nie zapomnę jak kiedyś wyszedłem z kotem na spacer on sobie biegał a ja na niego patrzyłem. Moja sąsiadka była z psem. Pies jej przeszkadzał to napościła go na mojego kota. Cudowny sposób zabawiania psa ;:63 ;:63 ;:63. Co do reali na wsi . Prababcia póki dała rady dawała jeść psu. Gdy zmarła Nikt z domowników nie pofatygował się od tamtej pory dać psu jeść. No bo to w końcu taka ciężka praca ;:14 ;:14 ;:14 Gdy to zobaczyłem i dałem temu "szkieletowi" jeść dostałem nagonkę ;:63 ;:63

_________________
Człowiek Jest Tajemnicą: Z Tajemnicy Przybywa I W Tajemnicę Odchodzi


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
treissi
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 24 sty 2010, o 17:48 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 8832
Skąd: Świętokrzyskie

 1 szt.
O Boże... biedny piesek :(

Niestety takie rzeczy zdarzają się bardzo często. Podobnie jak sytuacje, o których pisze Szymon...

Ja mieszkam na wsi i tu często ludzie 'wurzucają' psy. U mnie często zostaję resztki jedzenia z obiadu, więc zawsze daje takim psiakom. I niestety powoduje to wielkie oburzenie sąsiadów, bo wiadomo, że taki dokarmiany piesek będzie się kręcił w okolicach, gdzie dostaje jeść. Z podobną negatywną reakcją spotykają się moi teściowie, którzy pod blokiem dokarmiają bezdomne zwierzątka :(

_________________
Pozdrawiam Monika
Moje wątki
Sprzedam zielone


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dorotaka23
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 3 lut 2015, o 18:56 
Offline
100p
100p
Postów: 152
Skąd: okolice Suwałk

 1 szt.
Pamiętam jak byłam dzieciakiem też chodziła po naszej wsi taka suczka. Zaproponowaliśmy właścicielowi że zawieziemy ich do weterynarza, gość się nie zgodził :( Sunia zdechła po krótkim czasie... :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
andziula30
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 6 lut 2015, o 18:00 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 291
Skąd: podlaskie

 1 szt.
A ja za oknem mam taki widok

Obrazek

Pies sąsiadów nie posiada budy i czy jest plus 30 czy minus 25 to śpi na gołej ziemi. Krowi łańcuch został mu skrócony o połowę tzn związany w połowie i teraz biedne psisko to dżwiga. Nasze delikatne uwagi nie pomagają :(
Dobrze,że na noc jest spuszczany bo z moim charakterem to trwałaby sąsiedzka wojna .

_________________
I niech patrzą liście, tak łatwo upaść jak one wszystkie.
Niech kwiaty zobaczą, że ludzie choć tańczą razem, sami płaczą...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
_fox_
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 7 lut 2015, o 15:05 
To widzę że nie masz charakteru ;:174 takie sytuacje od razu anonimowo dzwonić i zgłaszać.


Góra   
       
 
andziula30
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 7 lut 2015, o 19:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 291
Skąd: podlaskie

 1 szt.
Anonimowo się raczej nie da. Działka sąsiadów przylega tyłem do naszej i tylko my widzimy tego psa. Ja chcę to zgłosić ,ale ślubny mnie powstrzymuje. Spróbuję jeszcze raz po dobroci pogadac.

_________________
I niech patrzą liście, tak łatwo upaść jak one wszystkie.
Niech kwiaty zobaczą, że ludzie choć tańczą razem, sami płaczą...


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
PESTKA@
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 7 lut 2015, o 19:59 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3370
Skąd: WLKP
Pies na łańcuchu to na wsiach ,,normalny,,(jak dla nich widok)Nie wiem czy nie ma juz ustawy o zakazie trzymania psa Na łańcuchu czy też łańcuch powinien mieć jakąś długość(tego nie pamietam ale wiem ,że jakiś przepis jest)
Nie dziwię się ,że M ma mieszane uczucia co do interwencji,bo to jest tak ,że po takim przysłowiowym ,,wsadzeniu nosa w nieswoje,,,pies znika w niewyjaśnionych okolicznościach,a my niestety się nagle nie wyprowadzimy z własnego domu,a i sąsiad zostanie ten sam,tylko bardziej ,,wkurzony,,Wszystko było by inaczej gdyby prawo było dla wszystkich takie same,a wiadomo jak to jest;kolega..koledze,,znajomy ,znajomemu i wychodzimy na głupka.Cierpi na tym zwierze.Nie ma czegoś takiego jak anonimowość w interwencji.Musi być świadek.
Co do guza u psa;znajomy miał małą suczkę,u której wyrósł guz sutka(mieszkaniec wsi)Zawołany weterynarz do krów obejrzał też psa i stwierdził ,że żyć będzie ,pewnie ją to nie boli,a podanie zastrzyku usypiającego to zbyt wiele papierów do wypisania.....Pies żył jakiś czas,sam odszedł ,ale czy w cierpieniach;mog esie tylko domyślać,bo każda moja próba rozmów kończyła sie na słowach WETERYNARZ WIDZIAŁ...


Czy widzieliście w UWADZE program o hodowli psów rasowych,rodowodowych? To była hodowla pod ,,kontrolą,,(ponoć)zwiazku krynologocznego i ,,p,,ani doktor weterynarii -córki właściciela hodowli.To ona podbijała karty zdrowia,ona widziała jak wygadają warunki życia ,czym są karmione(padliną i krwią;tez padłych psów)Pytam sie ,gdzie prawo,gdzie zwiazek krynologiczny ,w którym wyrabia się metryczki i rodowody,gdzie kontrola stanu zdrowia szczeniaków i ich bytowania???Jawne łamanie przepisów!
Mam psa hodowlanego FCI i wcale nie tak prosto mieć papiery hodowlane i robić sobie z nimi co sie chce i ile się chce.Wszystko jest pod kontrolą.Tam widocznie tego zabrakło.....
Inna sprawa.Kupujac szczeniaka z takiej hodowli za 2500 karmionego krwią,padliną,żyjacego w skrajnych warunkach ;przynosimy do domu tak naprawdę ,,bombę zegarową,,z wypaczoną psychiką.

_________________
OGRÓD (z )PESTKI@ cz.1 cz.2


Góra   
  Zobacz profil      
 
Dorotaka23
 Tytuł: Re: W.o..."Zwierzęcej przemocy"
PostNapisane: 8 lut 2015, o 16:29 
Offline
100p
100p
Postów: 152
Skąd: okolice Suwałk

 1 szt.
Tak, widziałam. No niestety muszę przyznać że jak ma się dobre plecy albo odpowiednią ilość gotówki można wszystko. Przykre ale prawdziwe. Mam kontakt z różnymi ludźmi - zarówno weterynarzami jak i hodowcami. Jest naprawdę coraz trudniej o kogoś kto ma moralność z tej dobrej strony... Wszyscy nastawiają się tylko na zyski :(


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 76 ]  Idź do strony nr...        1, 2, 3, 4, 5, 6  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *