Powrót na główną stronę Forum. Ogrodniczo Działkowe Forum.
Najlepsi polscy Fachowcy. Bazy wiedzy praktycznej. Porady.
  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie  [ Posty: 210 ] 
Przeszukiwarka poniższego WĄTKU:
Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  
Autor Wiadomość
sewi
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 6 lis 2012, o 19:42 
Offline
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Postów: 2

 ---
w/g mnie nie była to już tak burzliwa fermentacja jak na początku. Bulka co sekundę, piany już nie wiele, no i w końcu gaz uchodzi sobie rurką... No ale stało się - teraz kwestia czy wino mi się nie zepsuje skoro się napowietrzyło właśnie ;:218


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarcinZ
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 18 lis 2012, o 21:07 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 1 szt.
Witam
Opiszę od początku co i jak.
Winko nastawione 19-10. Miałem 35 litrów baniak.
dałem 20kg winogron 10 l wody i 3 kg cukru. drożdże
winko zaczęło pracować około 22-10 całkiem intensywnie po tygodniu dałem jeszcze 3kg cukru.
Wczoraj to znaczy 17-11 odcedziłem owoce od winka, winko przelałem do 20l baniaka.
spróbowałem no i było takie trochę wytrawne więc dodałem jeszcze 3kg cukru, zakryłem korkiem i rurka.
Czy winko jeszcze powinno ruszyć czy już raczej nie ruszy?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eldo
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 19 lis 2012, o 18:15 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 318
Skąd: lubuskie

 1 szt.
powinno sobie stać w tym butlu ,jeżeli będzie odpowiednia temperatura tj. około 22C to jeszcze sobie powoli powinno pracować. A potem mozesz wynieść do piwnicy i tam może sobie stać nawet rok i dłużej.

_________________
viewtopic.php?f=36&t=62337
,,mędrzec na tyle jest mędrcem na ile potrafi przekazać swoją wiedzę innym"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
karpek
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 19 lis 2012, o 22:08 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1693
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 ---
Dokładnie tak jak pisze Eldo. Może być pyknięcie chociażby raz na godzinę - znaczy się - pracuje. Ja takie młode wino po ok. miesiącu zlewam jeszcze raz z nad osadu. I dopiero wtedy wędruje do piwnicy - może być jeszcze w baniaku, oczywiście można kosztować... he he. I rzeczywiście gdzieś tak po ok. pół roku jest już wyśmienite. Pyrsk.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
MarcinZ
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 25 lis 2012, o 12:53 
Offline
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Postów: 11

 1 szt.
Witam.
Generalnie nie zaobserwowałem już żadnego pykania w rurce tak więc chyba przestało chodzić, ale poczekam jeszcze miesiąc i zleję jeszcze raz do dużego baniaka bez osadu. Obawiam się tylko czy w piwnicy nie będzie mu za zimno w zimę mam tam około 15 stopni.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
robertP2
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 25 lis 2012, o 15:17 
Offline
1000p
1000p
Avatar użytkownika
Postów: 4936

 ---
Wina wytrawne i półwytrawne przechowujemy w temp. 5-12 st.cel ,wina słodsze można w cieplejszym tj. 8-15 st.cel.
Także nie będzie za zimno :wink:

_________________
Zamiast mercedesa kupa zielska
Porażka nie wchodzi w rachubę (…). Herkules Poirot nigdy nie przegrywa.


Góra   
  Zobacz profil      
 
karpek
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 2 gru 2012, o 16:20 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 1693
Skąd: Żory /Górny Śląsk/

 ---
Dokładnie tak.

Moje dwa tegoroczne (późne) winka za parę dni także zostaną jeszcze powtórnie zlane z nad osadu i zarazem napowietrzone - już są wysmakowane i prawie wyklarowane - i potem już szczelnie zakorkowane zostaną przeniesione do piwnicy na leżakowanie.

_________________
"Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej" - Jean-Paul Sartre
Pozdrawiam - Janusz K.
Moja zielona ścianka, Storczykowe początki karpka,


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kroma
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 18 mar 2013, o 16:44 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 125
Skąd: Warszawa

 ---
Na robieniu wina nie znam się ( jeszcze :wink: ) w ogóle. Zdarzyło się w zeszłym roku, że dostaliśmy duuuuuuuuużo jabłek, nastawiliśmy m.in. wino. Niestety nie nadaje się to to do picia, chyba, że ktoś jest miłośnikiem drożdży. Będzie coś jeszcze z tego, czy raczej do zlewu ?


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
jode22
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 18 mar 2013, o 19:41 
Offline
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Avatar użytkownika
Postów: 3813
Skąd: Warszawa, Praga Południe

 1 szt.
Wino z jabłek potrzebuje ok. 1,5 roku, żeby zrobiło się dobre. Jak kupiłam działkę, to miałam tam dwie stare jabłonie i w pierwszym roku obdarowały nas masą małych, parchatych ale słodkich jabłuszek. Postanowiłam zrobić z nich wino - wyszedł cały duży gąsior. Po pół roku to był normalnie zajeżdżający drożdżami bimbrowaty zacier, po roku to samo, a po 1,5 roku cud miód winko ;:304 .

_________________
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis moich wątków
Jola na włościach - czyli 3 ary różności. cz.2
Sprzedam, kupię, wymienię - jode22


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
Kroma
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 18 mar 2013, o 20:19 
Offline
100p
100p
Avatar użytkownika
Postów: 125
Skąd: Warszawa

 ---
Dziękuję. W takim razie poczekam do przyszłego roku i zobaczymy co z tego wyszło.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
kanclerz
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 13 lip 2013, o 10:17 
Offline
500p
500p
Avatar użytkownika
Postów: 506
Skąd: lubelskie

 1 szt.
Witam ,zapoda ktoś przepis na winko z wiśni i czarnej porzeczki na około 10l,mam drożdze francuskie w płynie bordaux :wit


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
eldo
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 13 lip 2013, o 23:03 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 318
Skąd: lubuskie

 1 szt.
A czytałeś ten wątek? jest dużo napisane.
Na 10 litrów czego ? Wszystko zależy ile masz owoców i jaki butel.

_________________
viewtopic.php?f=36&t=62337
,,mędrzec na tyle jest mędrcem na ile potrafi przekazać swoją wiedzę innym"


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
ED99
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 14 wrz 2013, o 23:41 
Offline
200p
200p
Avatar użytkownika
Postów: 229
Skąd: Małopolska

 ---
Kilka dni temu nastawiłem winko z mirabelek i nie dodałem kwasku.Czy kwasek dodać teraz ,czy po ustaniu fermentacji?

_________________
Pozdrawiam ED.


Góra   
  Zobacz profil Wyślij e-mail      
 
DarekRz
 Tytuł: Re: W.o... Winie własnej roboty.
PostNapisane: 16 wrz 2013, o 08:07 
Offline
500p
500p
Postów: 584
Skąd: Białystok

 1 szt.
A po co kwasek do wina z "mirabelek" (rozumiem, że chodzi o ałyczę)? Przecież te owoce mają aż za dużo kwasów.


Góra   
  Zobacz profil      
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w temacie           [ Posty: 210 ]  Idź do strony nr...        1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15  

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


    |    Kto przegląda ten dział ?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

..
Skocz do:  
www.marolex.pl    E-sklep Marolex
  * Witryna używa cookies. Polityka cookies.  Użytkowanie witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookies i akceptację Regulaminu. *