Moje małe zielone co-nieco.
- myszaxs
- 100p

- Posty: 115
- Od: 27 paź 2015, o 22:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Olu u Ciebie nie dość, że mniejszy mróz to jeszcze więcej śniegu. Ja w tym roku też się chyba skuszę na róże na pniu, ale po wcześniejszych złych doświadczeniach będę ją uprawiać w doniczce i chować na zimę. Storczyk bardzo ładny ja też je bardzo lubię ale po przeprowadzce coś im nie pasuje i z kolekcji kilkunastu kwitnie tylko dwa
Altanę masz cudną dodaje uroku ogrodowi a w lecie miło będzie w niej posiedzieć 
- pela11
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2312
- Od: 24 sty 2015, o 00:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: okolice Warszawy
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Ja swoje naparstnice sama rozsiewam jak tylko wysuszą się torebki nasienne po prostu je rozgniatam palcami i wysypuje koło rośliny po czym wzruszam lekko ziemię i gotowe .Do jesieni mam pełno młodych roślinek i jestem pewna co do koloru .Wysadzam je dopiero wiosną. Pozdrawiam Elżbieta
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Ola właśnie oglądam Twój wątek od początku. Widzę, że lubisz kolorowo
Masz dużego perukowca. U mnie on niestety przemarzał. Róże, powojniki, kosaćce, krzewuszki, hortensje, a piszesz, że mała działeczka
Piękna okolica, zachęca do spacerów
OOO i jedzonko widzę
Powiem Ci kochaniutka, że masz sporo różyczek. Ta fioletowa maziasta bardzo ciekawa. Ola jaka duża jest Twoja działka bo mnie się wydaje, że jednak dość spora. Masz tyle różnorodnych roślin 
Masz dużego perukowca. U mnie on niestety przemarzał. Róże, powojniki, kosaćce, krzewuszki, hortensje, a piszesz, że mała działeczka
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Ola,
a jak robisz te sadzonki z pelargonii? tniesz czubki u "starych"? a czy te "stare" też zostawiasz?
a jak robisz te sadzonki z pelargonii? tniesz czubki u "starych"? a czy te "stare" też zostawiasz?
- Ola2310
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3071
- Od: 24 maja 2015, o 13:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wojkowice śląsk
- Kontakt:
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Witajcie moi drodzy, dziękuję że mnie odwiedzacie.
Że jesteście ze mną także w tym czasie, w którym mało co się dzieje w naszych ogrodach...
Już niedługo ....dni się już robią coraz dłuższe....jeszcze troszeczkę...
Iwonko tą różę na pniu to mam miniaturkę ale niestety NN.
Nie przeszkadza mi to kompletnie ,a jej tym bardziej
bo co roku pięknie rośnie.
Może twoje storczyki muszą się zaaklimatyzować w nowym miejscu...Na altankę chorowałam już wiele lat , lecz niestety zawsze wszystko kręci się wokół kasy...
Wreszcie moje marzenie się spełniło, już nie mogę się doczekać aż posadzone przy niej pnącza zaczną oplatać jej ścianki....

Elu, czyli na jesień te młode roślinki wsadzasz do doniczek i gdzie przechowujesz?U mnie w garażu by zmarzły a piwnicę mam dosyć ciemną. W domu znów za ciepło....

Ewuniu powiem ci tak: mieszkam na osiedlu domków które kiedyś należały do Urzędu Miasta. W każdym budynku mieszkały po 4 rodziny, które miały tylko pokój z kuchnią. WC wtedy było wychodne. Z czasem pojawiła się możliwość wykupienia takiego mieszkania na własność. Co niektórzy mieli więcej szczęścia i zostali właścicielami np.połowy budynku. Tak też było u mojego męża.
Później udało nam się wykupić jeszcze jedną część domu. Tak więc mamy 3/4 budynku, z tego na górze mieszkają rodzice ema a my mamy cały dół. Jeszcze nad nami jest część , w tej chwili pusta bo właścicielka zmarła, więc z czasem będzie do kupienia....
A ogrodu mamy 9 arów, z czego niecałe 3 ary są teściów ale mamy połączone wszystko razem.
Po wykupieniu tamtego mieszkania doszłyby mi jeszcze ok.3 ary.(już w głowie obmyślam sobie jak bym ten kawałek zagospodarowała. Jest on od południowej strony domu, na niewielkiej skarpie.)Więc może tak mało to nie jest, ale gdy słyszę ile niektórzy forumowicze mają , albo mogą mieć....Sabinko

Szamanko nie zostawiam starych pelargonii bo wkurzają mnie potem te suche badyle a nie mam ich gdzie przechowywać.Uszczykuję młode pędy i po prostu wsadzam je do ziemi. Miałam dwie skrzynki lecz tylko w jednej ładnie się pelasie przyjęły. Do wiosny porządnie się rozkrzewią i z tych dalej zrobię młode szczepki....

Dziś wspominkowo - orlikowo. I znowu łapię się na tym że te kwiatuchy też bardzo lubię. Ciekawe jakie odmiany wyrosną z nasionek zakupionych ostatnio....




Że jesteście ze mną także w tym czasie, w którym mało co się dzieje w naszych ogrodach...
Już niedługo ....dni się już robią coraz dłuższe....jeszcze troszeczkę...
Iwonko tą różę na pniu to mam miniaturkę ale niestety NN.
Nie przeszkadza mi to kompletnie ,a jej tym bardziej
Może twoje storczyki muszą się zaaklimatyzować w nowym miejscu...Na altankę chorowałam już wiele lat , lecz niestety zawsze wszystko kręci się wokół kasy...
Wreszcie moje marzenie się spełniło, już nie mogę się doczekać aż posadzone przy niej pnącza zaczną oplatać jej ścianki....

Elu, czyli na jesień te młode roślinki wsadzasz do doniczek i gdzie przechowujesz?U mnie w garażu by zmarzły a piwnicę mam dosyć ciemną. W domu znów za ciepło....

Ewuniu powiem ci tak: mieszkam na osiedlu domków które kiedyś należały do Urzędu Miasta. W każdym budynku mieszkały po 4 rodziny, które miały tylko pokój z kuchnią. WC wtedy było wychodne. Z czasem pojawiła się możliwość wykupienia takiego mieszkania na własność. Co niektórzy mieli więcej szczęścia i zostali właścicielami np.połowy budynku. Tak też było u mojego męża.
Później udało nam się wykupić jeszcze jedną część domu. Tak więc mamy 3/4 budynku, z tego na górze mieszkają rodzice ema a my mamy cały dół. Jeszcze nad nami jest część , w tej chwili pusta bo właścicielka zmarła, więc z czasem będzie do kupienia....
A ogrodu mamy 9 arów, z czego niecałe 3 ary są teściów ale mamy połączone wszystko razem.
Po wykupieniu tamtego mieszkania doszłyby mi jeszcze ok.3 ary.(już w głowie obmyślam sobie jak bym ten kawałek zagospodarowała. Jest on od południowej strony domu, na niewielkiej skarpie.)Więc może tak mało to nie jest, ale gdy słyszę ile niektórzy forumowicze mają , albo mogą mieć....Sabinko

Szamanko nie zostawiam starych pelargonii bo wkurzają mnie potem te suche badyle a nie mam ich gdzie przechowywać.Uszczykuję młode pędy i po prostu wsadzam je do ziemi. Miałam dwie skrzynki lecz tylko w jednej ładnie się pelasie przyjęły. Do wiosny porządnie się rozkrzewią i z tych dalej zrobię młode szczepki....

Dziś wspominkowo - orlikowo. I znowu łapię się na tym że te kwiatuchy też bardzo lubię. Ciekawe jakie odmiany wyrosną z nasionek zakupionych ostatnio....




Re: Moje małe zielone co-nieco.
Olu, jakie śliczne zdjęcia orlikom zrobiłaś!
Ja też za nimi przepadam
Ja też za nimi przepadam
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12202
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Olu pozaglądałam w twoje zakątki,
starzec z fioletami pięknie wygląda.
Orliki pięknie pokazałaś.
Wszystko jednak przebija róża.
U mnie też biała pelargonia zastrajkowała, tylko jedna sztuka się ukorzeniła.
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Ola, jak Orliki wysieję wiosną do gruntu, to zakwitną mi w przyszłym roku tak?
- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Agnieszko jeśli wysiejesz wczesną wiosną, to jest szansa, ze zakwitnie tego samego sezonu ale znacznie później. Raczej jednak musisz liczyć się z kwitnięciem w drugim roku.
Olu aleś pomysłowa dziewczyna! Teraz ptaszki mają jedzonko i na pewno będą Ci wdzięczne.
I ja bardzo lubię orliki. Na razie pozwalam im się wysiewać, choć część przekwitłych kwiatów wycinam ale zawsze coś tam zostawię. Jestem bardzo ciekawa kombinacji kolorystycznych. W tym roku będą po raz pierwszy kwitnąć moje samosiejki.
Różę na pniu mamy chyba identyczną. To nie jest przypadkiem Heidetraum? Tak została zidentyfikowana moja prze naszą forumową Wandzię.
Olu aleś pomysłowa dziewczyna! Teraz ptaszki mają jedzonko i na pewno będą Ci wdzięczne.
I ja bardzo lubię orliki. Na razie pozwalam im się wysiewać, choć część przekwitłych kwiatów wycinam ale zawsze coś tam zostawię. Jestem bardzo ciekawa kombinacji kolorystycznych. W tym roku będą po raz pierwszy kwitnąć moje samosiejki.
Różę na pniu mamy chyba identyczną. To nie jest przypadkiem Heidetraum? Tak została zidentyfikowana moja prze naszą forumową Wandzię.
- nifredil
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4371
- Od: 26 mar 2012, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Ola, orliki to taka szalona miłość, bo z każdego nasionka w każdym kolejnym sezonie wyrasta inna kombinacja
Istne szaleństwo! I jak już zaczniesz krzyżować i wysiewać to ciężko się uwolnić od pytania: "a co by było gdybym wysiała w tym roku
?"
Agnieszka, niestety musisz czekać dwa lata, nawet wysiane wczesną wiosną są zbyt wątłe żeby wytworzyć kwiat jeszcze w tym samym sezonie.. Czasami nawet dwuletnie, jeśli nie mają odpowiednich warunków do wzrostu (zbyt duży cień, susza, gęstość roślin) nie chcą kwitnąć. Ale z reguły kwitną w drugim roku po wysianiu
Agnieszka, niestety musisz czekać dwa lata, nawet wysiane wczesną wiosną są zbyt wątłe żeby wytworzyć kwiat jeszcze w tym samym sezonie.. Czasami nawet dwuletnie, jeśli nie mają odpowiednich warunków do wzrostu (zbyt duży cień, susza, gęstość roślin) nie chcą kwitnąć. Ale z reguły kwitną w drugim roku po wysianiu
- Ola2310
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3071
- Od: 24 maja 2015, o 13:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wojkowice śląsk
- Kontakt:
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Tulapku cieszę się że ci się podobają moje orliki...
Nie wszystkim, które mam, robiłam zdjęcie w zeszłym roku, w tym muszę to nadrobić.
Dla ciebie kosmos , który również uwielbiam w swoim ogrodzie.

Soniu starce bardzo lubię i kupuję je co roku.
Przez swoje srebrne liście ładnie komponują się z innymi roślinkami.

Agnieszko[/b.] tak jak Aneczka napisała przy odrobinie szczęścia mogą orliki zakwitnąć w tym samym roku. Ja też dokupiłam nasionek i będę siać. Zobaczymy co nam wyrośnie...

Anusia nie uwierzysz ale gdzieś wszystkie ptaki zniknęły. Cisza , nic nawet nie przeleci....
Czekam więc nadal z moją stołówką...
Coś mi się wydaje że jednak moja róża to nie Heidetraum. Nie zauważyłam aby miała taki jasny pierścień wewnątrz... Zobacz sama...No może troszkę ma, ale tak delikatnie. Sama nie wiem....


Sabinko i to jest najfajniejsze , że co roku możemy mieć inne kolorki w swoim ogrodzie. A jeszcze to podekscytowanie jakie kwiatuchy nam wyrosną. Orlików jest mnóstwo i wszystkie piękne...
Dla ciebie jedna z moich róż bo niestety fotek orlików więcej już nie mam...

Nie wszystkim, które mam, robiłam zdjęcie w zeszłym roku, w tym muszę to nadrobić.
Dla ciebie kosmos , który również uwielbiam w swoim ogrodzie.

Soniu starce bardzo lubię i kupuję je co roku.
Przez swoje srebrne liście ładnie komponują się z innymi roślinkami.

Agnieszko[/b.] tak jak Aneczka napisała przy odrobinie szczęścia mogą orliki zakwitnąć w tym samym roku. Ja też dokupiłam nasionek i będę siać. Zobaczymy co nam wyrośnie...

Anusia nie uwierzysz ale gdzieś wszystkie ptaki zniknęły. Cisza , nic nawet nie przeleci....
Czekam więc nadal z moją stołówką...
Coś mi się wydaje że jednak moja róża to nie Heidetraum. Nie zauważyłam aby miała taki jasny pierścień wewnątrz... Zobacz sama...No może troszkę ma, ale tak delikatnie. Sama nie wiem....


Sabinko i to jest najfajniejsze , że co roku możemy mieć inne kolorki w swoim ogrodzie. A jeszcze to podekscytowanie jakie kwiatuchy nam wyrosną. Orlików jest mnóstwo i wszystkie piękne...
Dla ciebie jedna z moich róż bo niestety fotek orlików więcej już nie mam...

Re: Moje małe zielone co-nieco.
A ja mam takie pytanie...
Bo bodajże niedawno dorwałaś aparat i zaczęłaś zdjęcia robić już takie żeby wyglądały,a te są stare i takie ładne,po prostu mi coś nie gra
Chyba że specjalnie talent ukrywasz
Albo mam sklerozę i ,,niedawno" to połowa wiosny,bo i tak może być
Bo bodajże niedawno dorwałaś aparat i zaczęłaś zdjęcia robić już takie żeby wyglądały,a te są stare i takie ładne,po prostu mi coś nie gra
Chyba że specjalnie talent ukrywasz
Albo mam sklerozę i ,,niedawno" to połowa wiosny,bo i tak może być
- Ola2310
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3071
- Od: 24 maja 2015, o 13:37
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wojkowice śląsk
- Kontakt:
Re: Moje małe zielone co-nieco.
Mati prawdziwy sherlock holmes z ciebie....
Z tymi zdjęciami to jest tak...Aparat to mam już parę lat, ale jakoś jak zakładałam wątek to pstrykałam telefonem bo poręczniejszy i zawsze pod ręką. Potem dopiero zaczęłam robić aparatem. A nie tak dawno znalazłam kartę pamięci ze zdjęciami ,które robiłam kiedyś a całkowicie o nich zapomniałam... Ta dam.... I mam co pokazywać. 
Re: Moje małe zielone co-nieco.
A no widzisz, nic nikt przede mną nie ukryje
To fajnie że znalazłaś tą kartę bo zdjęcia serio super
To fajnie że znalazłaś tą kartę bo zdjęcia serio super












