Ale jest faktycznie niesamowity. Służy mu mikroklimat przy oczku.
Ogródek Doroty - dodad cz.3
- asia0809
- 1000p

- Posty: 2279
- Od: 27 lut 2007, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Urosło, Dorotko, urosło bo nie masz szkodników
.
Ale jest faktycznie niesamowity. Służy mu mikroklimat przy oczku.
Ale jest faktycznie niesamowity. Służy mu mikroklimat przy oczku.
-
elsi
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4838
- Od: 17 sty 2009, o 17:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Jest w tym trochę prawdy, że nowicjuszom róże lepiej rosną.
Dużo zależy też od pogody.
Wiosenne przymrozki trochę zatrzymały ich wzrost,
jednak nie było ciągłych opadów (ubiegły maj
), które im też nie służą.
Ja także czekam na kwitnienie
, na nowe, posadzone jesienią. Lada chwila będą :P .
Cieszę się, że wszystko poszło dobrze, strach ma wielkie oczy, prawda?
Jak jest gdzieś dobrze, to nie trzeba nic zmieniać (hosty!!!!!!).
Dużo zależy też od pogody.
Wiosenne przymrozki trochę zatrzymały ich wzrost,
jednak nie było ciągłych opadów (ubiegły maj
Ja także czekam na kwitnienie
Cieszę się, że wszystko poszło dobrze, strach ma wielkie oczy, prawda?
Jak jest gdzieś dobrze, to nie trzeba nic zmieniać (hosty!!!!!!).
Pozdrawiam. Elżbieta
Ogród Elżbiety
Ogród Elżbiety
- dodad
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Marto, nie jest tak do końca różowo z tymi różami
Inwazje mszyc zaliczyłam, nimułki i bruzdownice na szczęście w niewielkiej ilości, ale tez się pokazały, jakieś zielone glisty zjadły mi pąki na jednej i liście na drugiej róży, trzy róże są bardzo kiepskie cały czas zastanawiają się czy chcą rosnąć czy wręcz przeciwnie. Ale się na razie nie zniechęcam.
Niestety zaobserwowałam wczoraj jakieś podejrzanie żółte listki na Pastelli
Teorię Vity można zastosować też do innych roślin
Jolu, u nas wreszcie padało, całą noc ale na szczęście spokojny deszcz a nie nawałnica. Niestety słoneczka dziś brak
Chyba różyczki będą jeszcze czekać.
Veronica chyba nie jest najłatwiejszym powojnikiem. Moja dopiero w zeszłym roku zaczęła wyglądać, wcześniej trzy albo cztery lata sie kisiła i miała po 2-3 kwiaty. Ale jak padła całkiem to reklamuj.
Agnieszko, dziekuje. Też mi sie podoba
Asiu, chyba przywrotnik lubi wilgoć, w tym roku zwariował
Elu, jakby nie było, czy to szczęście nowicjusza, czy dobre sadzonki ciesze się, że róże chcą rosnąć. Czekam cierpliwie na kwiaty i cieszę się każdym nowym pączkiem. Różyczki wreszcie dzisiejszej nocy napiły sie do syta, może przyspieszą.
Oj powiem ci, że to prawda z tym strachem. Niby człowiek wie, że to nic wielkiego, ale rozum swoje a nerwy napięte do granic wytrzymałości. Dobrze, że jest ogród w którym można się odstresować.
Ogłaszam - nic nie będę ruszać na hostowisku (na razie
) Uległam waszej perswazji
Kilka widoczków zostawiam i lecę plewić




Niestety zaobserwowałam wczoraj jakieś podejrzanie żółte listki na Pastelli
Teorię Vity można zastosować też do innych roślin
Jolu, u nas wreszcie padało, całą noc ale na szczęście spokojny deszcz a nie nawałnica. Niestety słoneczka dziś brak
Veronica chyba nie jest najłatwiejszym powojnikiem. Moja dopiero w zeszłym roku zaczęła wyglądać, wcześniej trzy albo cztery lata sie kisiła i miała po 2-3 kwiaty. Ale jak padła całkiem to reklamuj.
Agnieszko, dziekuje. Też mi sie podoba
Asiu, chyba przywrotnik lubi wilgoć, w tym roku zwariował
Elu, jakby nie było, czy to szczęście nowicjusza, czy dobre sadzonki ciesze się, że róże chcą rosnąć. Czekam cierpliwie na kwiaty i cieszę się każdym nowym pączkiem. Różyczki wreszcie dzisiejszej nocy napiły sie do syta, może przyspieszą.
Oj powiem ci, że to prawda z tym strachem. Niby człowiek wie, że to nic wielkiego, ale rozum swoje a nerwy napięte do granic wytrzymałości. Dobrze, że jest ogród w którym można się odstresować.
Ogłaszam - nic nie będę ruszać na hostowisku (na razie
Kilka widoczków zostawiam i lecę plewić




- aage
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 9923
- Od: 7 mar 2008, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mój Zakątek
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko pierwsze zdjęcie cudowne, zaczarowany ogród
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Co to jest to piękne czerwone pod lilią???
Czosnek???
Czosnek???
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
A moze firletka jakowaś? Chalcedońska na ten przykład? 
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Nie, na firletkę za wcześnie i jest brzydsza (no dobrze, inna)
Mam to wiem ;-)
Dla mnie bomba
Niech pierzem porosnę, jeśli tego nie zdobędę
Tylko nazwa!!! Please
Dla mnie bomba
Tylko nazwa!!! Please
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Ja też mam... i też... inna
ale u mnie to norma... niestety...
Dorotko... uświadom ciemny lud
I koniecznie prześlij sadzonkę Siberii... bom nieciekawa, jak w pierzu wygląda
Dorotko... uświadom ciemny lud
I koniecznie prześlij sadzonkę Siberii... bom nieciekawa, jak w pierzu wygląda
- pamelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7197
- Od: 30 gru 2009, o 00:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Padła zupełnie, śmiertelni i raczej nieodwracalniedodad pisze: Ale jak padła całkiem to reklamuj.
- dodad
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Wpadłam do domu na kawkę i ugotować makaron, patrzę a tu jakieś ptaki się klują
Siberio droga to (podobno) zawciąg nadmorski, przynajmniej pod taka nazwą go kupowałam. Przyznam, że znacznie bardziej mi sie podoba od tego różowego. Odmiana niestety nie znana
Ma jeszcze jedną wadę, nie chce się tak mnożyć jak ten różowy, ale chętnie służę jakimś kawałkiem. Pod twoim czujnym okiem na pewno przyspieszy
Proszę o namiary i już masz, w pierzu byłoby ci za gorąco, lato nadciąga
Jola reklamuj, firma porządna to powinni reklamację uznać
Gnam dalej, bo mnie chwasty wzywają

Mam i ja, kupiłam

Siberio droga to (podobno) zawciąg nadmorski, przynajmniej pod taka nazwą go kupowałam. Przyznam, że znacznie bardziej mi sie podoba od tego różowego. Odmiana niestety nie znana
Ma jeszcze jedną wadę, nie chce się tak mnożyć jak ten różowy, ale chętnie służę jakimś kawałkiem. Pod twoim czujnym okiem na pewno przyspieszy
Jola reklamuj, firma porządna to powinni reklamację uznać
Gnam dalej, bo mnie chwasty wzywają

Mam i ja, kupiłam

Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Ja naprawdę chciałam go zdobywać własnonożnie, a nie własnoręcznie
Wybierz coś sobie w chwili wolnej od odchwaszczania i przesadzania, tzn. w nocy
Orlik super, był z nazwą?
-
iga23
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12829
- Od: 1 paź 2008, o 20:26
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Tam, gdzie mieszkają dinozaury.
- Kontakt:
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Dorotko, orliki piękne, tylko jak się sieją to te zwyczajne, jak Piwoy pisze - kundelki. A te szlachta rośnie i myśli się rozmnażać. 
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
A moje odmianowe się rozmnożyły 
- dodad
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5858
- Od: 21 cze 2009, o 18:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska Gorlice
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Siberio, naprawdę nie ma sprawy. Właśnie obejrzałam zawciąg i nawet jest co oderwać. A przy okazji odkryłam pod nim gniazdo mrówek
Orlik niestety nn, mam nadzieję, że sie nie skundli
. Czytałam gdzieś, chyba nawet u ciebie, że należy je po kwitnieniu przyciąć razem z liśćmi, ale chciałabym małe orliczki więc sama nie wiem czy zostawiać na nasiona, niech się sieje czy ścinać
Igo, no właśnie, może i u mnie zechcą....
Miałam dziś plany potężne, niestety burza z gradobiciem nas naszła
Na szczęście grad niewielki ale wody spadła masa. Powojniki sponiewierane okrutnie
Nie wiem czy uda się jutro coś zrobić bo na razie błoto mlaszcze pod nogami. Wieczorem, jak zgram zdjęcia pokażę wam mój plac budowy
I pierwsza róża rozkwitła
Cudna mchóweczka Scarlet
A to już niestety historia
Białe poległy

Orlik niestety nn, mam nadzieję, że sie nie skundli
Igo, no właśnie, może i u mnie zechcą....
Miałam dziś plany potężne, niestety burza z gradobiciem nas naszła
I pierwsza róża rozkwitła
A to już niestety historia

- 100krotka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5427
- Od: 2 gru 2008, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))
Re: Ogródek Doroty - dodad cz.3
Och, a czemu poległy?
Wiesz, mój najwcześniejszy Guernsey Cream kwitł obficie, ale krótko. Czy to jest skutek tego, że maj był bardzo suchy? Jakie Ty masz doświadczenia z wcześnie kwitnącymi powojnikami?
Wiesz, mój najwcześniejszy Guernsey Cream kwitł obficie, ale krótko. Czy to jest skutek tego, że maj był bardzo suchy? Jakie Ty masz doświadczenia z wcześnie kwitnącymi powojnikami?
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
Moje linki - i aktualny
Wizytówka

